WIOLETTA KRAWIEC

 

Marzy wam się takie miejsce, gdzie przez okrągły rok panują doskonałe warunki pogodowe – jest ciepło i słonecznie, ale nie upalnie, a twarze owiewa orzeźwiająca morska bryza? Chcecie wybrać się na wyspiarskie wakacje, ale wyprawa w odległe tropikalne kraje wydaje się zbyt daleką i męczącą podróżą? A może oprócz leżenia na plaży i kąpieli w morzu macie także ochotę zobaczyć cuda przyrody i ciekawe zabytki? Jeśli tak wygląda wasz sen o wakacyjnym raju, zapraszamy na Teneryfę – jedną z Wysp Kanaryjskich!

 

Hiszpański archipelag Islas Canarias składa się z siedmiu wysp głównych i rozciąga się na wodach Atlantyku u północno-zachodnich wybrzeży Afryki, niedaleko Maroka. Ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec, że te leżące jeden za drugim niczym ogniwa łańcucha skrawki lądu, na których mieszka dziś ponad 2 mln ludzi, są zaledwie szczytami ogromnych wulkanów zanurzonych w oceanie. Niektóre z nich do dziś są czynne. Na wyspie La Palma wulkan Teneguía (200 m n.p.m.) uaktywnił się ostatnio w 1971 r. Natomiast na Lanzarote nawet obecnie możemy zaobserwować płomienie i obłoki pary wydobywające się z kraterów Montañas del Fuego (Gór Ognia) w Parku Narodowym Timanfaya (Parque Nacional de Timanfaya).

Choć archipelag znajduje się blisko Afryki, administracyjnie należy do Hiszpanii. Pierwsi przybysze z Półwyspu Iberyjskiego pojawili się tu na początku XV w. i prawie całe stulecie walczyli o opanowanie tych terenów. Tutejszy lud Guanczów bohatersko bronił swoich ziem, w końcu jednak został pokonany (ostatnią podbitą wyspą była Teneryfa). Ci, którzy nie zginęli z rąk Hiszpanów, powoli się zasymilowali. Z kultury Guanczów przetrwało niewiele do naszych czasów. W pobliżu miast Güímar i Icod de los Vinos na Teneryfie stoją jeszcze zbudowane przez tę cywilizację tajemnicze piramidy kamienne. Natomiast w muzeach przechowuje się dawne narzędzia i zmumifikowane zwłoki Guanczów, a pożółkłe kartki prastarych kronik opowiadają o tym, ile hiszpańscy zdobywcy zdołali zanotować o ich języku, religii i obyczajach.

 

Radosne wyspy

Dzisiejsi wyspiarze – zwłaszcza mieszkańcy wiosek – pielęgnują dawne tradycje i zwyczaje. W ten sposób zachowują ciągłość pomiędzy przeszłością a przyszłością. Główne źródło dochodów stanowi turystyka. Znaczącą rolę odgrywają także handel i rolnictwo. Dużą popularnością cieszy się np. miniaturowy banan kanaryjski – nie tylko mniejszy, ale i znacznie słodszy od innych odmian. Spacer po jednej z ogromnych plantacji bananowców wydaje się jak spełnienie dziecięcych marzeń. Tylko kołyszące się czasami wśród liści pająki powstrzymują nas od zaszycia się w gąszczu pełnym pachnących owoców.

Kanaryjczycy lubią świętować, tańczyć i grać na instrumentach, chętnie też siadają przy pysznym i orzeźwiającym drinku. Wielką fiestą na wyspach jest żegnający zimę karnawał, zwłaszcza słynny Carnaval de Santa Cruz de Tenerife, który bywa porównywany do tych w brazylijskim Rio de Janeiro, kolumbijskiej Barranquilli czy amerykańskim Nowym Orleanie. Kanaryjskie miasta przybiera się wtedy odświętnie, a na ulicach bez końca faluje tłum ubrany w barwne stroje. Tutaj do dobrej zabawy nie potrzebny jest alkohol. Gorące rytmy salsy i merengue, które mieszkańcy mają we krwi, podrywają do tańca każdego, a nawet najmłodsze dzieci kołyszą biodrami z taką wprawą, jakby tę umiejętność odziedziczyły. Wyspy zawdzięczają swój doskonały klimat dużej liczbie słonecznych dni i ciepłemu pasatowi. Zimy są tu łagodne, a w lecie nie ma dokuczliwych upałów. Archipelag można więc śmiało odwiedzić o każdej porze roku.

 

Biała góra

  FOT. TURISMO DE TENERIFE

Nazwa Tenerife pochodzi z języka rdzennych mieszkańców sąsiedniej wyspy La Palma od słów tene (góra) i ife (biała). Odnosi się – oczywiście – do pokrytego śniegiem szczytu wulkanu górującego nad Teneryfą. Wznoszący się na wysokość 3718 m n.p.m. Teide jest najwyższym punktem nie tylko Wysp Kanaryjskich, ale i całej Hiszpanii. Obok niego znajduje się niewiele niższy Pico Viejo, czyli Stary Szczyt (3135 m n.p.m.), który po raz ostatni wybuchł w 1798 r. Okolice góry Teide należą do najbardziej niezwykłych, ale i najgroźniej wyglądających zakątków Teneryfy – stały się tłem wielu reklam oraz filmów z dziedziny fantastyki (m.in. Milion lat przed naszą erą czy Starcie tytanów). Jadąc samochodem terenowym w kierunku wulkanu, możemy podziwiać księżycowe krajobrazy, które przenoszą nas w zupełnie inny, tajemniczy świat. Jak okiem sięgnąć, otacza nas pustynia lawowa: obok ogromnych, czarnych głazów i dziwacznych piargów wznoszą się do nieba skały mieniące się pastelowymi barwami minerałów. Aż trudno uwierzyć, że na tej jałowej ziemi rozwija się jakieś życie. A jednak krajobraz rejonu kaldery Las Cañadas urozmaicają niezwykłe, rzadkie gatunki flory. Teide i jego okolica stanowią dziś część Parku Narodowego Teide (Parque Nacional del Teide), dlatego każda skała i roślina pozostaje tu pod ochroną. Mieszkańcy bardzo dbają o przyrodę. Nie dziwi więc fakt, że prawie połowa obszaru wyspy (48,6 proc.) jest terenem chronionym.

Morze pomiędzy Teneryfą a sąsiednią wyspą La Gomerą do dziś zamieszkują m.in. grindwale (duże walenie z rodziny delfinowatych) czy delfiny butlonose. Dla turystów organizuje się tu rejsy w poszukiwaniu tych morskich stworzeń. Przy odrobinie szczęścia możemy więc ujrzeć je na własne oczy. Na zachodnim brzegu wyspy prosto z oceanu wyrastają kilkusetmetrowe, strome bazaltowe skały Acantilados de los Gigantes (Klify Olbrzymów), które najlepiej podziwiać z pokładu łodzi lub jachtu.

 

Po północnej stronie

Znajdujący się w centrum geograficznym Teneryfy szczyt Teide nie tylko nadaje wyspie charakterystyczny rys, lecz także dzieli ją na część północną i południową. Jest najbardziej emblematycznym pomnikiem przyrody całego archipelagu. Jego ognisty wizerunek można podziwiać w samym środku herbu Teneryfy. Poza tym motyw Teide wykorzystują często twórcy kanaryjskiego rękodzieła, wydawcy pocztówek i producenci rozmaitych pamiątek.

Podczas gdy na północy wyspy krajobraz staje się prawie pustynny, po drugiej stronie góry rozwija się bujna roślinność. Do najpiękniejszych fragmentów wybrzeża północnego należy zachodni region Isla Baja, do którego przyciągają turystów niezwykłe atrakcje przyrodnicze, przepiękne szczyty, klify i wąwozy oraz odcięte od cywilizacji malownicze wioski. Jedna z nich – Masca, leżąca w dolinie o tej samej nazwie, była kiedyś podobno kryjówką piratów. Obecnie emanuje niesamowitym spokojem. Przypomina mi troszeczkę słynne Machu Picchu w Peru. Na stokach otaczających ją gór znajdziemy liczne jaskinie. Według legendy w niektórych z nich do dziś kryją się pirackie skarby.

                                                                                                             FOT. TURISMO DE TENERIFE

Prawdziwą perłę regionu stanowi 5-tysięczne miasteczko Garachico – niegdyś najważniejszy port Teneryfy. To właśnie stąd pochodziła rodzina Simona Bolívara (1783– 1830) – wenezuelskiego wyzwoliciela Ameryki Południowej. Dzisiaj na Plaza de la Libertad (placu Wolności) można podziwiać statuę tego wielkiego bohatera. W 1706 r. Garachico zostało zniszczone przez ogromną erupcję wulkanu Trevejo (Arenas Negras). Pędząca w kierunku oceanu lawa nad wybrzeżem uformowała nieduży cypel, na którym odbudowano zburzone domy dawnej bogatej osady rybackiej. Wartym uwagi miejscem w regionie Isla Baja jest także wspomniana już miejscowość Icod de los Vinos. Swoją sławę zawdzięcza ona przede wszystkim egzemplarzowi ogromnej (18-metrowej) endemicznej draceny smoczej (Dracaena draco), uważanemu za najstarszy taki okaz na świecie (ma prawdopodobnie tysiąc lat, stąd też wzięła się jego hiszpańska nazwa Drago Milenario). Z uszkodzonego pnia drzewa sączy się utleniająca się na czerwono żywica, której miejscowi do dziś przypisują właściwości lecznicze. Guanczowie używali tej tzw. smoczej krwi (sangre de drago) w charakterze leku oraz do balsamowania zwłok.

 

Papugi z Puerto de la Cruz

Za jeden z najbardziej znanych kurortów północnego wybrzeża Teneryfy uchodzi Puerto de la Cruz, położony malowniczo w dolinie La Orotava, którą słynny niemiecki przyrodnik i podróżnik Alexander von Humboldt (1769–1859) nazwał najpiękniejszą na świecie. Tutejszy port zaczął się rozwijać po zniszczeniu Garachico. Dzisiaj dobrze zachowane kamienice z pięknymi, rzeźbionymi balkonami i kościoły sprzed kilkuset lat tworzą w Puerto de la Cruz atmosferę charakterystyczną dla starych miast. Nastrojowe place i alejki zamiatacze ulic czyszczą ogromnymi liśćmi palmowymi. Miasto słynie obecnie z Loro Parque, czyli Parku Papug, w którym obejrzymy nie tylko te kolorowe ptaki, ale również goryle, szympansy, tygrysy, pingwiny, ryby (m.in. groźne piranie, rekiny), żółwie, jaszczurki i inne zwierzęta oraz egzotyczne rośliny (np. orchidee, palmy, kanaryjskie draceny smocze, kaktusy czy figowce). Podczas połączonych z muzyką pokazów tresowanych delfinów, lwów morskich i orek oczarowana publika radośnie bije brawo, a i sami artyści sprawiają wrażenie, jakby dobrze się bawili.

Naturalne wybrzeże koło Puerto de la Cruz z czarnym piaskiem i kamieniami odstrasza niektórych amatorów kąpieli. Z myślą o nich zbudowano kompleks plażowy Lago Martiánez ze sztucznym jeziorem w centrum, zespołem basenów z wodą morską, tropikalnymi ogrodami, a także restauracjami. Zaprojektował go César Manrique (1919–1992) – hiszpański artysta, który spędził większość swego życia na wyspie Lanzarote. Z tych samych powodów przekształcona została też inna plaża – leżąca na północnym wschodzie Playa de Las Teresitas. Znajdziemy ją w miejscowości San Andrés koło Santa Cruz de Tenerife. Należy ona obecnie do najpopularniejszych kąpielisk na Teneryfie. Plażę Las Teresitas pokryto tonami jedwabistego, złotego piasku przywiezionego tu prosto z Sahary.

 

Dwie stolice i rozrywkowe południe

  FOT. TURISMO DE TENERIFE

W północno-wschodnim zakątku wyspy znajdują się dwie stolice Teneryfy: dawna San Cristóbal de La Laguna (znana powszechnie jako La Laguna) i obecna Santa Cruz de Tenerife (Santa Cruz). Starsza z nich była pierwszym nieobwarowanym miastem kolonialnym zbudowanym przez hiszpańskich osadników. Z uwagi na to, że do dziś możemy w niej podziwiać oryginalny układ urbanistyczny i wiele kamienic z XVI–XVIII w., w 1999 r. wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Podczas gdy dawna stolica urzeka wiekowymi zabytkami, obecna wyrosła na prawdziwie kosmopolityczny ponad 200-tysięczny ośrodek miejski. Obok starych budynków w Santa Cruz powstaje coraz więcej nowych domów, gustownie urządzonych sklepów, nowoczesnych biurowców czy galerii handlowych.

Po południowej stronie wyspy, w nadmorskiej strefie gmin Arona i Adeje funkcjonuje największe centrum turystyczne Teneryfy. Na spragnionych wypoczynku i rozrywki czekają tutaj piękne hotele, świetnie utrzymane plaże, wyśmienite restauracje, tętniące życiem miasta oraz możliwość uprawiania najróżniejszych sportów wodnych. Dla słynnej Playa de las Américas ciągnącej się od góry Chayofita do Playa del Bobo, a tym samym znajdującej się na terenie gmin Arona i Adeje, charakterystyczne jest to, że nie ma w tym kąpielisku nic kanaryjskiego. Na każdym kroku natkniemy się tu na lokale rozrywkowe, irlandzkie puby, włoskie pizzerie czy amerykańskie fast foody. Dzieje się tak dlatego, że do Playa de las Américas przyjeżdżają głównie ci przybysze z Europy Północnej, którzy po całym dniu plażowania, chcą pobawić się w nocnych klubach, lub ci, którzy nie zdążyli się jeszcze przyzwyczaić do smaków kuchni hiszpańskiej.

Teneryfę śmiało można uznać za idealny kierunek wakacyjny dla turystów w każdym wieku. Poza tym pobyt na tej wyspie wiecznej wiosny zadowoli zarówno miłośników błogiego lenistwa, jak i osoby lubiące spędzać czas bardziej aktywnie. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na udany wypoczynek.

 


 

Artykuły wybrane losowo

Z czym kojarzy się Argentyna…?

opracował:

MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Zapytaliśmy o to czterech wybranych ekspertów, którzy bardzo dobrze znają ten południowoamerykański kraj, ojczyznę wyśmienitego wina, empanadas (pysznych pierożków), najlepszych steków na świecie, orzeźwiającej yerba mate, magicznego tanga, słynnej Evity czy odważnych gauchos… Poniżej znajdują się ich krótkie wypowiedzi na ten temat.

 

TERESA GÓRECKA

PREZES BIURA TURYSTYKI ZNP LOGOSTOUR

Kiedy myślę czasami o Argentynie, niczym slajdy z podróży, przesuwają mi się przed oczami trzy skrajnie różne obrazy. Ich kolejność jest przypadkowa, zależy od nastroju chwili. Dla mnie, niezależnie od szerokości geograficznej, zawsze w centrum uwagi znajduje się człowiek. Jeśli więc myślę o Argentyńczykach, widzę gauchos, czyli kowbojów z bezkresnej pampy. Chociaż obecnie częściej popisują się oni zręcznością w siodle przed turystami, a nie przy wypasie koni czy bydła, to trudno nie podziwiać ich, gdy w pełnym galopie, podczas zawodów corrida de sortija, trafiają w mały, zawieszony nad głową pierścień (sortija). Wiele z dawnych hacjend należących do gauchos w prowincji Buenos Aires zostało przemienionych w komfortowe estancias (historyczne hotele). Oferują one m.in. możliwość zakosztowania prawdziwego wiejskiego życia, pokazy tradycyjnych tańców (a także ich naukę), popisy zręczności argentyńskich kowbojów oraz przejażdżki konne po pampie. Turyści częstowani są w estancias obfitością regionalnych potraw, wśród których prym wiodą dania z grilla – asado. Oczywiście, towarzyszą im doskonałej jakości miejscowe wina. Tych wszystkich atrakcji można doświadczyć w znajdującej się w naszej ofercie, utrzymanej w stylu kolonialnym Estancia Santa Susana.

Więcej…

Woda i wino na północy Węgier

NOÉMI PETNEKI

 

<< Coraz popularniejsze wyjazdy do luksusowych hoteli SPA wcale nie muszą oznaczać dni wypełnionych jedynie seriami zabiegów. Ciekawą propozycją dla osób chcących się zrelaksować i uzupełnić zapasy energii niezbędnej do zmagania się z codzienną rzeczywistością są zagraniczne wycieczki do uzdrowisk i centrów wellness. W Europie wiele takich ośrodków znajdziemy na Węgrzech. Kraj naszych bratanków nie od dziś wie, jak wykorzystać swoje dobra naturalne i przyciągnąć jak najwięcej gości z całego świata. >>

Za najpopularniejsze miasta północno-wschodniego regionu państwa Madziarów uchodzą niewątpliwie Miszkolc (Miskolc), Eger oraz Tokaj. Każde z nich ma zupełnie inny charakter i w równym stopniu zasługuje na odwiedzenie. Ten rejon to również zielone lasy Gór Bukowych (Bükk-hegység), łagodne pasma wzgórz Czerhat (Cserhát) czy szczyty Mátry z najwyższym punktem Węgier – Kékes (1014 m n.p.m.). Tuż przy słowackiej granicy leży natomiast podziemne królestwo krasowe z jaskiniami jak z bajki.

Więcej…

Saksonia – Niemcy mniej znane

590.jpg

Panorama historycznego centrum Drezna oglądana od strony Łaby

©TOURISMUS MARKETING GESELLSCHAFT SACHSEN MBH (TMGS)/ ANJA UPMEIER

JULITA CZECHOWICZ


Gdyby spytać Bawarczyka o to, z czym kojarzą mu się Saksonia i Saksończycy, pewnie uśmiechnąłby się z lekkim lekceważeniem i powiedział, że z dialektem. Rzeczywiście, Niemcy uważają dialekt saksoński za trudny w odbiorze, ale niewielu wie, iż to tą odmianą językową posłużył się w XVI w. Marcin Luter w swoim tłumaczeniu Biblii, pod wpływem którego wykształcił się później standardowy język niemiecki („Hochdeutsch”). Jednak wystarczy raz odwiedzić Saksonię, aby przekonać się, że jest miejscem jedynym w swoim rodzaju.

Więcej…