IZABELA MISZCZAK

www.turcjawsandalach.pl

                                                                                                 FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI/ÝBRAHÝM ZAMAN
 << Turcja, kraj położony na półwyspie Azja Mniejsza, nazywanym też Anatolią, czyli Krainą Wschodzącego Słońca, oblewany wodami czterech mórz, to idealne miejsce zarówno na błogie wakacyjne lenistwo, jak i aktywny wypoczynek. Można tu podążać śladami dawnych cywilizacji i podziwiać niezwykłe krajobrazy z perspektywy łodzi kołyszącej się na błękitnych falach lub z balonu wznoszącego się o poranku nad przepiękną Kapadocją. >>

W większości wyżynne terytorium państwa otaczają wody mórz Czarnego, Marmara, Egejskiego i Śródziemnego. Linia brzegowa ma ponad 7 tys. km długości, a rozmieszczone wzdłuż niej kurorty są głównymi ośrodkami rozwijającej się dynamicznie turystyki. To one są najczęściej głównym celem letnich wyjazdów mieszkańców Europy.

 

Choć Turcja należy do najpopularniejszych wakacyjnych kierunków ostatnich lat, nadal nie przestaje zaskakiwać swoich gości. Mimo iż co roku odwiedzają ją tłumy turystów, wciąż pozostaje krajem potrafiącym zaciekawić. Zapewne to dlatego, że często kilka dni to za mało na prawdziwe poznanie niektórych miejsc, a ten fascynujący zakątek świata może pochwalić się naprawdę bogatą i sięgającą kilku tysięcy lat wstecz historią.

 

Miasto na pograniczu światów

Naszą przygodę w Turcji najlepiej zacząć w Stambule, nazywanym „okiem świata” czy też „miastem na dwóch kontynentach”. Na przestrzeni lat tę ogromną metropolię opisywano chyba na wszelkie możliwe sposoby. Wobec niej nikt nie pozostaje obojętny, bo już od pierwszego dnia robi ona na przybyszach ogromne wrażenie. Miasto to można pokochać albo równie szybko znienawidzić.

Trasę zwiedzania warto sobie zaplanować wcześniej – w znacznej mierze ułatwi nam to poznanie najważniejszych miejsc w tej rozległej aglomeracji. Lista obowiązkowych punktów obejmuje zabytki położone w sercu starego Stambułu, strefie wpisanej w 1985 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. To właśnie tutaj znajduje się słynna Hagia Sophia, czyli Kościół Mądrości Bożej, wzniesiony w VI w. n.e., w XV w. przekształcony w meczet, a od 1934 r. – na polecenie pierwszego prezydenta Republiki Turcji Mustafy Kemala Atatürka (1881–1938) – pełniący funkcję muzeum. Dzieje tej monumentalnej świątyni stanowią doskonałą ilustrację burzliwej historii miasta. W jej sąsiedztwie stoi kolejna wspaniała stambulska budowla Meczet Sułtana Ahmeda, znany jako Błękitny Meczet. Nazwę tę zawdzięcza zdobiącym jego wnętrze 21 tys. niebieskich płytek fajansowych, wykonanych w XVII w. w manufakturach İzniku. Ukoronowaniem wycieczki śladami historii mogą być odwiedziny w dawnej rezydencji sułtanów – pałacu Topkapı Sarayı. Kompleks ten składa się z wielu pawilonów rozmieszczonych wokół czterech dziedzińców, tonących w zieleni drzew i kwiatów.

Tradycyjnie w dawnej stolicy Imperium Osmańskiego trzeba też wybrać się na zakupy na jeden z miejscowych bazarów. Najsłynniejszy z nich – Kapalı Çarşı (Kryty Bazar) – to obecnie bardziej atrakcja turystyczna niż prawdziwe targowisko. Dawną atmosferę tureckiego targu zachował jeszcze natomiast Mısır Çarşısı (Bazar Egipski), zlokalizowany przy Yeni Cami (Nowym Meczecie).

Stambuł posiada również bardziej współczesne oblicze. Aby się o tym przekonać, wystarczy udać się w okolice słynnego placu Taksim w sercu dzielnicy Beyoğlu, znanej dawniej jako Pera. Znajdują się tu jedne z najwspanialszych stambulskich hoteli: InterContinental Istanbul oraz The Ritz-Carlton Istanbul. Od placu odchodzi ulica İstiklâl pełna restauracji i barów, w których często posłuchamy muzyki na żywo. To najtłumniej odwiedzane wieczorami miejsce w tej tureckiej metropolii. W Beyoğlu działają również najciekawsze kluby stambulskie. Wśród nich wyróżniają się szczególnie te znajdujące się na dachach budynków. Wspaniałe widoki stanowią doskonałe tło dla zabawy do samego rana.

FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI /GUNGOR OZSOY

Kościół Hagia Sophia w Stambule

 

Najlepszym sposobem na poznanie sporej części Stambułu jest wybranie się w rejs po Bosforze. Podczas wycieczki wzdłuż tej cieśniny, stanowiącej granicę pomiędzy Europą a Azją, można podziwiać dawne rezydencje z czasów osmańskich, w tym pałace Dolmabahçe, Küçüksu oraz Çırağan. Ten ostatni został odrestaurowany i przekształcony w luksusowy hotel Çırağan Palace Kempinski Istanbul. Na zawsze w naszej pamięci pozostanie z pewnością widok na położone po przeciwnych stronach Bosforu twierdze Rumeli Hisarı i Anadolu Hisarı. Ostatnim przystankiem podczas rejsu jest Anadolu Kavağı – wioska znana z wyśmienitych restauracji rybnych.

W metropolii i okolicy znajdziemy także ślady polskie. W dzielnicy Beyoğlu mieści się Muzeum Adama Mickiewicza – nasz wieszcz narodowy zmarł w zajmowanym przez nie budynku w 1855 r. W tej interesującej placówce zobaczymy symboliczną kryptę poety i obejrzymy ekspozycję, która powstała dzięki Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Drugi polski akcent stanowi wieś Polonezköy, leżąca na północny wschód od centrum Stambułu. W XIX w. osiedlili się tu zbiegli uczestnicy powstania listopadowego wraz ze swoimi rodzinami i na cześć księcia Adama Czartoryskiego nazwali miejscowość Adampolem.

 

Nad Morzem Egejskim

Po intensywnym zwiedzaniu miasta każdemu dobrze zrobi odpoczynek od jego zgiełku. Zrelaksować możemy się w jednej z licznych nadmorskich miejscowości wypoczynkowych, np. nad stosunkowo mało w Polsce znanym brzegiem Morza Egejskiego. Zachodnie wybrzeże Azji Mniejszej słynie z łagodnego klimatu, który już w czasach antycznych zyskał sobie miano najlepszego na świecie. Wysokie temperatury w środku lata obniżają wiejące od strony morza wiatry. Czynią one też z tego regionu prawdziwy raj dla miłośników sportów wodnych. Przekonamy się o tym w niewielkim kurorcie Çeşme. To cel wakacyjnych wyjazdów dla mieszkańców pobliskiego Izmiru – miejsce, które spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających. Centrum miasta stanowi przykład udanego połączenia tradycyjnej architektury ze współczesnymi udogodnieniami dla turystów. Tutejszą bogatą infrastrukturę wzbogacono także o nowoczesną marinę, która przyciąga żeglarzy z całego świata.

Okolice Çeşme słyną z pięknych plaż. Warto wyróżnić szczególnie Altınkum, czyli Złoty Piasek, i Pırlantę, popularną wśród kitesurferów ze względu na silne wiatry i dość płytkie wody w rozległej zatoce. Z kolei do pobliskiej miejscowości Alaçatı ściągają zachwyceni tutejszymi warunkami windsurferzy. Miłośnicy komfortowego wypoczynku mają do dyspozycji największy w regionie hotel Sheraton Çeşme Hotel, Resort & SPA.

 

Efez i golfowy raj

Leżąca również na wybrzeżu egejskim miejscowość Kuşadası jest doskonałym miejscem dla osób pragnących połączyć błogi relaks z odkrywaniem śladów dawnych cywilizacji. To największy w tej części basenu Morza Śródziemnego port, w którym cumują luksusowe statki wycieczkowe. Ich pasażerów przyciąga w te okolice m.in. wspaniale zachowane starożytne miasto Efez. Historia tych ziem nierozerwalnie wiąże się też z dziejami chrześcijaństwa: w pobliskim miasteczku Selçuk pochowano św. Jana Ewangelistę. Tu także ostatnie lata swojego życia spędziła matka Jezusa. Meryem Ana Evi (Dom Marii Dziewicy) na oddalonym o kilka kilometrów wzgórzu Coressus stanowi obecnie cel pielgrzymek dla tysięcy wiernych. Odwiedzili go trzej papieże: Paweł VI, Jan Paweł II oraz Benedykt XVI.

Wypoczynek w Kuşadası może stać się wspaniałą okazją do bliższego poznania tureckiej kuchni (słusznie uznawanej za jedną z najsmaczniejszych na świecie), gdyż nie brak tutaj restauracji na najwyższym poziomie. Podróżnicy gustujący w regionalnych potrawach powinni wybrać się do górskiej wioski Şirince. Jej mieszkańcy, potomkowie imigrantów z terenów Grecji, kultywują dawne zwyczaje swoich przodków. Produkują wyśmienite wina gronowe i owocowe oraz wytwarzają tradycyjnymi metodami oliwę z oliwek i kosmetyki na jej bazie.

Położone dalej na południu Bodrum, porównywane z francuskim Saint-Tropez, cieszy się zasłużenie opinią kurortu na najwyższym światowym poziomie. Dzięki wprowadzonym regulacjom prawnym udało się zachować jego wygląd niewielkiego miasteczka, a białe domki i ruiny kamiennych wiatraków rozsiane na tutejszym półwyspie przypominają widoki znane z wysp greckich. W górującym nad wybrzeżem Zamku św. Piotra – dawnej siedzibie zakonu rycerskiego joannitów – mieści się obecnie ciekawe Muzeum Archeologii Podwodnej.

Wody w okolicach Bodrum to najlepszy region w Turcji dla zapalonych odkrywców dna morskiego. Podczas nurkowania można podziwiać wspaniałe rafy koralowe, zwiedzać zatopione statki i szukać śladów dawnych cywilizacji. Dla zwolenników sportów lądowych Bodrum oferuje również wiele atrakcji. Znajduje się tu m.in. jeden z największych i najbardziej luksusowych tureckich ośrodków golfowych – Vita Park Golf Resort, z dwoma 18-dołkowymi polami (Milas i Halikarnas) oraz dwoma 9-dołkowymi. W poszukiwaniu noclegu warto oddalić się nieco od centrum kurortu, aby zatrzymać się w komfortowych hotelach zlokalizowanych w mniejszych miejscowościach na półwyspie Bodrum, takich jak Yalıkavak czy Türkbükü.

Dobrym sposobem na poznanie tureckiego wybrzeża jest też Mavi Yolculuk (Błękitny Rejs). Statki wyruszają z portów w Kuşadası, Bodrum i Marmaris, a trasa tradycyjnie kończy się w Antalyi. Podczas wycieczki pasażerowie mają okazję obejrzeć największe skarby tego regionu, w tym ruiny miast antycznej Licji, oraz rozkoszować się kąpielami morskimi w malowniczych zatoczkach.

FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI/ÝBRAHÝM ZAMAN Z kurortu marmaris nad morzem Egejskim szybko dopłyniemy na grecką wyspę Rodos

 

Starożytna historia i współczesny komfort

Gwarna Antalya stanowi główne miasto Riwiery Tureckiej, nazywanej również Turkusowym Wybrzeżem. Często niesłusznie traktuje się ją jedynie jako punkt przesiadkowy w podróży do położonych w pobliżu kurortów. Wbrew tym powszechnym zwyczajom turystów warto zatrzymać się tu na dłużej. Główną atrakcją Antalyi jest świetnie zachowana stara dzielnica Kaleiçi z czasów osmańskich i rzymskich. Na jej terenie powstało wiele klimatycznych hoteli butikowych. Turyści przyzwyczajeni do nowoczesnych udogodnień mogą wybierać spośród ośrodków wypoczynkowych znajdujących się przy największej plaży w mieście noszącej nazwę Lara.

Okolice Antalyi to nie lada gratka dla miłośników historii. Zainteresują ich na pewno ruiny antycznych miast Aspendos, Perge czy Termessos, a także jaskinia Karain. Grota ta była zamieszkiwana przez ludzi już w epoce paleolitu, o czym świadczą pozostawione przez nich przedmioty, szczątki zwierząt i malowidła ścienne.

FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI /TEMSY GUNER

Teatr rzymski w Aspendos

 

Wśród pobliskich miejscowości wypoczynkowych wyróżnia się Belek, w którym funkcjonuje przeszło 30 wysokiej klasy hoteli. W tym ciągle rozwijającym się centrum golfowym w październiku 2012 r. (w Antalya Golf Club) odbył się największy w historii Turcji turniej golfa – Turkish Airlines World Golf Final. Niedaleko stąd znajduje się malowniczy wodospad Kurşunlu, nad którym można odpocząć wśród zieleni i posłuchać odgłosów ponad 100 gatunków ptaków.

Tętniąca dziś życiem Alanya w ciągu ostatnich 20 lat zmieniła się z niewielkiej miejscowości u stóp seldżuckiej cytadeli w raj dla amatorów plażowania. Dużą popularnością cieszą się tutejsze krótkie rejsy wycieczkowe. Podczas nich odwiedza się malownicze groty o uroczych nazwach. Na terenie miasta leżą też jedyne w Turcji ruiny stoczni z czasów seldżuckich, czyli sprzed prawie 800 lat. Turyści lubiący spędzać czas aktywnie mogą wybrać się na przejażdżkę samochodami terenowymi czy quadami po górach Taurus albo spróbować zmierzyć się z zimnymi górskimi potokami podczas spływu kajakiem lub pontonem na terenie Parku Narodowego Kanionu Köprülü.

FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI /YZZET KERYBAR 

Fethiye (Telmessos) – grobowce skalne

 

Bajkowa Kapadocja

Turcja to jednak nie tylko Stambuł i słoneczne wybrzeże, lecz także m.in. „kraina pięknych koni”, czyli Kapadocja. Jej krajobrazy, porównywane do księżycowych, zostały ukształtowane przez działalność trzech wulkanów. Większość turystów dociera do tego cudownego regionu w ramach krótkich wycieczek fakultatywnych. Nie dają one szans na docenienie w pełni jego uroków i poznanie licznych tutejszych atrakcji. Szczególnie warte uwagi są niezwykłe podziemne miasta oraz muzeum na świeżym powietrzu w Göreme. Podczas pobytu w Kapadocji trzeba też koniecznie wznieść się w powietrze. Codziennie przed świtem niebo zapełnia się tu balonami, z których rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na fantastyczne formacje tufowe oświetlone promieniami wschodzącego słońca.

FOT. BIURO RADCY DS. KULTURY I INFORMACJI AMBASADY TURCJI /YZZET KERYBAR

Lot balonem nad Kapadocją

 

Aby przyjrzeć się z bliska kapadockim dolinom o tak pięknie brzmiących nazwach, jak np. Dolina Gołębi czy Dolina Róż, można wybrać się na trekking lub przejażdżkę konną. Z całą pewnością niezapomniane przeżycie stanowi również spędzenie nocy w jednym z miejscowych hoteli butikowych. Ich oryginalne pokoje zostały wykute w miękkich skałach tworzących pejzaż tej bajkowej krainy.  

Wizyta w Kapadocji może być zarówno wspaniałym zakończeniem, jak i obiecującym początkiem naszej podróży po Turcji. Pamiętajmy jednak o jednym: tylko od nas zależy, czy w pełni wykorzystamy okazję do poznania tego niezmiernie fascynującego kraju...


 

Artykuły wybrane losowo

Brazylijska Ceará – radosna ziemia światła

MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Ten północno-wschodni stan Brazylii zapewnia turystom całą paletę barw, malownicze, dziewicze krajobrazy i mnóstwo możliwości wypoczynku. Jego rajskie plaże oblewane spokojnymi i płytkimi wodami stanowią doskonałe miejsce do kąpieli, a tutejsze silne, stałe wiatry przyciągają miłośników wind- i kitesurfingu. Cumbuco, Taíba, Flecheiras, Baleia, Jericoacoara, Paracuru, Porto das Dunas, Morro Branco, Praia das Fontes, Canoa Quebrada, Ponta Grossa czy Redonda oferują różnego rodzaju atrakcje – od największego aquaparku w Ameryce Łacińskiej do cichych i uroczych wiosek rybackich. Znajdziemy tu szeroki wybór zakwaterowania, m.in. luksusowe ośrodki wypoczynkowe albo czarujące pensjonaty, czyli modne w Brazylii „pousadas”. Smakoszy zachwycą miejscowe świeże ryby i owoce morza. Ceará znana jest jako „Terra da Luz” – „Ziemia Światła”. Zawdzięcza to dużej liczbie słonecznych dni w roku, a także temu, że była pierwszym stanem w federacji brazylijskiej, który zniósł niewolnictwo, cztery lata przed słynną „Lei Áurea” –  „Złotą Ustawą” z 1888 r. Dzisiaj ta radosna ziemia pełna światła stanowi jeden z najpiękniejszych rejonów Brazylii, gdzie odkryjemy nietknięte ręką człowieka cuda natury, niepowtarzalne krajobrazy oraz poznamy niezmiernie sympatycznych, przyjaznych i gościnnych ludzi.

 FOT. DIVULGACAO/SECRETARIA DO TURISMO DO CEARA

Ceará ma powierzchnię niemal 150 tys. km², czyli ok. 60 proc. większą niż Portugalia! Na jej terytorium żyje obecnie 8,5 mln mieszkańców. Stolicą tego stanu i jednocześnie największym miastem jest Fortaleza. W tym rejonie Brazylii znajduje się największy park wodny w Ameryce Łacińskiej – Beach Park na plaży Porto das Dunas. Ten olbrzymi kompleks turystyczny zajmujący łącznie 30 km², z czego na aquapark przypada 13, odwiedza każdego roku ok. 1 mln osób. W Cearze wznosi się również czwarty pod względem wielkości stadion piłkarski w kraju – świeżo przebudowany Estádio Governador Plácido Castelo, bardziej znany pod nazwą Castelão, który może pomieścić 67 037 widzów. Ten brazylijski stan słynie jednak przede wszystkim ze swojego pięknego wybrzeża i dużej religijności miejscowej ludności. Jeden z jego głównych symboli stanowi jangada – tradycyjna jednomasztowa łódź żaglowa wykonana z drewna używana od wieków przez rybaków z północno-wschodniej Brazylii. Na terenie Ceary znajduje się pokaźna część brazylijskiej caatingi (katingi, sawanny kolczastej) – unikatowej w skali świata formacji roślinnej, która obejmuje w sumie aż 850 tys. km² obszaru kraju.

Więcej…

Z wizytą na południu Francji

 20159095

Modny kurort Saint-Tropez, widok z XVII-wiecznej cytadeli

© ATOUT FRANCE/ROBERT PALOMBA

 

ALEKSANDRA ŚWISTOW

www.pojechana.pl

                               

Francja kojarzy się wielu osobom głównie z winem i serami (wszak Francuzi sami się chwalą, że mają inny gatunek sera na każdy dzień roku, choć w rzeczywistości istnieje ich jeszcze więcej). Co ciekawe, ten kraj wciąż nie należy do tych najchętniej wybieranych przez Polaków na cel podróży. Wyjątek stanowi – oczywiście – Paryż, europejska stolica miłości, mody, kultury i wykwintnej kuchni, która cieszy się niezmiennie ogromną popularnością. Jednak we Francji jest znacznie więcej do zobaczenia niż tylko słynne miasto zakochanych.

 

20097929

Abbaye Notre-Dame de Sénanque otoczone polami kwitnącej lawendy

© ATOUT FRANCE/EMMANUEL VALENTIN

 

Gdy przychodzą pierwsze przymrozki zwiastujące zimę, wielu miłośników szaleństw na białym puchu zaczyna planować wyjazd na ośnieżone francuskie stoki Alp. Chamonix-Mont-Blanc z widokiem na najwyższy szczyt Europy czy region narciarski Trzy Doliny (Les Trois Vallées) to doskonały wybór na pierwsze rendez-vous z południem Francji. Warto rozwijać tę znajomość, gdyż ta część kraju naprawdę potrafi zauroczyć.

 

Do najciekawszych rejonów należą tutaj Alpy, Prowansja, Lazurowe Wybrzeże czy Oksytania. Właśnie je chciałabym tym razem Wam przybliżyć, drodzy Czytelnicy magazynu All Inclusive. Południe Francji można odwiedzić o każdej porze roku, bo zawsze prezentuje się niezmiernie atrakcyjnie.

 

 20101026163213-90eea71b

Katedra i górująca nad nią bazylika w Lyonie

© GALERIE LYON FRANCE/JULIA BIDAULT

 

WIDOK NA SZCZYTY

 

Najbardziej rozpoznawalną górą francuskich Alp jest Mont Blanc (4808,72 m n.p.m.). Wznosi się ona na granicy z Włochami, ale jej najwyższy wierzchołek znajduje się właśnie na terytorium Francji (przynajmniej tak twierdzą źródła francuskie). Śmiałkowie pragnący zdobyć ten najwyższy szczyt Europy zjeżdżają do położonej u jego podnóży urokliwej miejscowości Chamonix-Mont-Blanc przez cały rok. Nie trzeba być jednak znakomitym alpinistą, żeby przybyć w te strony i podziwiać słynny ośnieżony masyw. Z centrum miasteczka w 20 min. wjedziemy kolejką linową na szczyt Aiguille du Midi (3842 m n.p.m.), oddalony zaledwie 8 km od Mont Blanc, który widać stąd jak na dłoni. Można tu wystawić na próbę swoje nerwy i stanąć na szklanej platformie nad przepaścią oraz zjechać na nartach lub snowboardzie jedną z najpiękniejszych tras w Europie (a według niektórych osób nawet na świecie), wijącą się przez 20 km w Białej Dolinie (Vallée Blanche). Zbocza masywu najwyższej góry Alp pokrywają liczne lodowce. Największy z nich, Morze Lodu (Mer de Glace), ma ok. 7 km długości! Pod jego południowy kraniec, do stacji Montenvers (1913 m n.p.m.) od niemal 110 lat jeździ z Chamonix-Mont-Blanc kolej zębata (Chemin de fer du Montenvers). Tuż obok znajduje się wejście do jednej z lokalnych atrakcji – wykutej w Mer de Glace jaskini z lodowymi rzeźbami i korytarzami.

 

Jednak prawdziwą gratką dla miłośników białego szaleństwa jest we Francji obszar Trzy Doliny (Les Trois Vallées), położony w Sabaudii. Zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem łącznej długości tras dostępnych bez zdejmowania nart (według lokalnych wyliczeń wynosi ona ok. 600 km). Znajduje się tu również leżąca najwyżej w Europie stacja narciarska (Val Thorens – 2300 m n.p.m.). To właśnie dzięki usytuowaniu na dużej wysokości w okolicy najważniejszych stacji Trzech Dolin (są to Courchevel, Orelle, La Tania, Méribel, Les Menuires, Saint-Martin-de-Belleville i Brides-les-Bains) można korzystać z doskonałych warunków od połowy grudnia do końca kwietnia. W rejonie Val Thorens zdecydowana większość tras jest położona powyżej 2000 m n.p.m., a osiem przełęczy i szczytów – powyżej 3000 m n.p.m., dlatego poszusujemy tutaj nawet od połowy listopada do pierwszych dni maja. Co ważne, tereny narciarskie Les Trois Vallées są dostosowane do różnych poziomów zaawansowania. Początkujący narciarze mają duży wybór oślich łączek i łatwych stoków. Liczne szerokie, dobrze przygotowane trasy zadowolą średnio zaawansowanych. Najbardziej wymagający mogą spróbować swoich sił na trasach czarnych, wśród których największą sławą cieszy się Combe de Caron, rozpoczynająca się na wysokości 3200 m n.p.m. i zachwycająca wspaniałymi widokami.

 

Francuskie Alpy to jednak nie tylko kurorty narciarskie. Znajduje się tu także mnóstwo szlaków trekkingowych, poza tym panują świetne warunki do uprawiania wspinaczki, paralotniarstwa, speleologii, kanioningu, wędkarstwa, kolarstwa i jazdy konnej w malowniczych parkach krajobrazowych, takich jak Naturalny Park Regionalny Masywu Bauges (Parc naturel régional du Massif des Bauges), mający status geoparku UNESCO. Oprócz tego region urozmaicają przepiękne jeziora polodowcowe. Są idealne na wyprawy kajakowe i rejsy łodzią żaglową, można na nich uprawiać wakeboarding, kitesurfing i inne sporty wodne. Jednym z najczystszych w Europie jest jezioro Annecy (o powierzchni ponad 27,5 km2 i głębokości sięgającej miejscami nawet 82 m). W jego turkusowej wodzie odbijają się górskie szczyty, w tym Tournette (2351 m n.p.m.). Na północnym krańcu jeziora znajduje się urokliwe górskie miasto, które również zwie się Annecy. Ze względu na przepiękne centrum poprzecinane kanałami bywa ono nazywane alpejską Wenecją. Koniecznie należy w nim wejść do jednej z restauracji, aby spróbować lokalnych przysmaków: fondue, czyli sera roztopionego w białym winie, tartiflette – ziemniaków zapiekanych z boczkiem i alpejskim serem reblochon oraz opiekanych plastrów sera raclette podawanych z gotowanymi ziemniakami, szynką parmeńską, korniszonami i marynowanymi grzybami.

 

W regionie Rodan-Alpy znajduje się też ponad 500-tysięczny Lyon, położony malowniczo nad Rodanem i Saoną. To jedno z najstarszych miast we Francji (założone przez Rzymian w 43 r. p.n.e. jako Lugdunum) szczyci się rozległym historycznym centrum, wpisanym w 1998 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Trzeba tu zdecydowanie zwiedzić romańsko-gotycką Katedrę św. Jana Chrzciciela, zobaczyć panoramę Lyonu rozpościerającą się ze schodów XIX-wiecznej Bazyliki Najświętszej Marii Panny z Fourvière, zgubić się w labiryntach przejść zwanych traboules i przespacerować po placu Terreaux (Place des Terreaux), na którym szczególną uwagę warto zwrócić na budynek Ratusza (Hôtel de Ville de Lyon). Miłośnicy nowoczesnej architektury muszą koniecznie odwiedzić powstałą na terenach poprzemysłowych dzielnicę La Confluence, a osoby lubiące sztukę – liczne galerie na ulicy Burdeau (rue Burdeau). W mieście spodoba się również amatorom wykwintnych kulinariów: znajduje się w nim sześć restauracji słynnego francuskiego szefa kuchni Paula Bocuse’a („Le Nord”, „Le Sud”, „L’Est”, L’Quest”, „Marguerite” i „Argenson”). Ci, którzy preferują tradycyjne dania, powinni zajrzeć do „Café Comptoir Abel” (lokalu gastronomicznego typu bouchon). Po zaspokojeniu głodu najlepiej wybrać się na drinka na jedną z barek zacumowanych wzdłuż brzegu Rodanu lub do baru „L’Antiquaire”, gdzie pracują najlepsi barmani we Francji.

 

SIELSKA KRAINA LAWENDY

 

Chociaż Alpy dochodzą aż do wybrzeża Morza Liguryjskiego, to nie z nimi kojarzy się Prowansja, a z ciągnącymi się po horyzont polami lawendy, winnicami i gajami oliwnymi, przytulnymi kamiennymi miasteczkami, w których wąskich uliczkach aż chce się zgubić, pachnącą ziołami kuchnią i pełnymi wrzawy targowiskami ze świeżymi warzywami, winami, wędlinami, serami, chrupiącymi wypiekami i wyrobami lokalnego rękodzieła artystycznego. Na tych ostatnich można spróbować pieczywa fougasse z rozmarynem, oliwek po prowansalsku i słynnego koziego sera z Banon owiniętego w liście kasztanowca, kupić pachnące lawendą mydła, białe naczynia ceramiczne w tradycyjne prowansalskie wzory i oliwę z Les Baux-de-Provence. Po udanych zakupach warto napić się szklaneczki anyżowego likieru pastis i wyruszyć na zwiedzanie niezmiernie urokliwej Prowansji.

 

Tutejsze miasteczka łączy sielankowa atmosfera niespiesznego celebrowania prostej codzienności. W każdym z nich czekają nas inne widoki i atrakcje. Nad miejscowością Sisteron, zwaną Bramą Prowansji, góruje monumentalna skała o spiczastych graniach (Rocher de la Baume), w którą wrosła okazała Cytadela Sisteron (Citadelle de Sisteron). W Orange, tzw. Mieście Książąt, można podziwiać doskonale zachowane pozostałości świetności imperium rzymskiego: Łuk Triumfalny z czasów panowania cesarza Oktawiana Augusta (27 r. p.n.e.–14 r. n.e.) i starożytny teatr z wykutą w zboczu wzgórza widownią na ponad 9 tys. osób. Roussillon to spokojne miasteczko w kolorze ochry położone na rdzawych wzniesieniach, których ziemia bogata jest w związki żelaza.

 

W leżącym nad Rodanem Arles, w charakterystycznym Żółtym Domu mieszkał i tworzył urzeczony prowansalskimi krajobrazami malarz Vincent van Gogh. To tu namalował swoje najsłynniejsze dzieła i stracił ucho. Nie jest to jedyna gratka dla wielbicieli sztuki w tym uroczym mieście – jak mówi legenda, na tutejszym cmentarzu Alyscamps spoczywa główny bohater Pieśni o Rolandzie, a sama nekropolia została opisana przez Dantego Alighieri w Boskiej komedii. W Arles znajdują się też ruiny antycznego teatru i doskonale zachowana rzymskaarena (Arènes d’Arles) wybudowana między 80 a 90 r., na której niegdyś odbywały się walki gladiatorów i wyścigi rydwanów oglądane przez nawet 25 tys. widzów, a dziś organizowane są walki byków. Za nie lada atrakcję okolicy uchodzi miasteczko L’Isle-sur-la-Sorgue zbudowane na wyspach i zwane prowansalską Wenecją, a słynące z handlu antykami. W pierwszą niedzielę sierpnia odbywa się tu coroczny pływający targ, podczas którego rzeka i kanały zapełniają się łódkami ze świeżymi warzywami i owocami, miodem lawendowym i innymi specjałami.

 

Podczas wizyty w Prowansji nie wolno ominąć Awinionu, dawnej siedziby papieży (w latach 1309–1377). Tutejszy Pałac Papieski (Palais des Papes) stojący w centrum otoczonej wysokimi murami historycznej części miasta to jedna z największych gotyckich budowli Europy. Kolejnym symbolem Awinionu i słynną atrakcją turystyczną jest częściowo zachowany XII-wieczny most św. Benedykta (pont Saint-Bénézet, znany również jako pont d’Avignon – most Awinioński), który podziwiać można np. z ogrodów papieskich. Zawsze pełne turystów miasto nabiera szczególnego charakteru w lipcu, kiedy odbywa się teatralny Festival d’Avignon, należący do najważniejszych wydarzeń tego rodzaju na świecie.

 

W tym rejonie Francji wartoteżodwiedzić zbudowaną na tarasach wykutych w wapiennej skale miejscowość Gordes z potężnym renesansowym zamkiem. Jednak to nie XVI-wieczna budowla stanowi tu największą atrakcję. Turystów przyciąga amfiteatralne położenie Gordes i zabudowa z jasnego kamienia, a także brukowane uliczki zachęcające do spacerów oraz fakt, że niedaleko leży najbardziej znany symbol Prowansji – Abbaye Notre-Dame de Sénanque, czyli założone w 1148 r. opactwo cysterskie otoczone polami lawendy.

 

Kolejnym słynnym kamiennym miasteczkiem położonym malowniczo na prowansalskich wzgórzach jest Bonnieux z przepięknymi rezydencjami z XVI, XVII i XVIII stulecia. Roztacza się stąd wspaniały widok na okolicę – dostrzec można Gordes, Roussillon i Mont Ventoux (1911 m n.p.m.), wietrzną górę, na której już 10 razy kończyły się etapy Tour de France. Choć wieją tu silne, nieprzyjemne wiatry (ich prędkość na szczycie często dochodzi do 100 km/godz., a notowano nawet wartości powyżej 300 km/godz.), warto się wybrać na Mont Ventoux, bo należy do tych niewielu miejsc, z których przy dobrej widoczności da się zobaczyć jednocześnie Morze Śródziemne, Alpy i Pireneje.

 

WYBRZEŻE SKĄPANE SŁOŃCEM

 

Kojarzoną głównie z palmami, złotym piaskiem i luksusem Riwierę Francuską co roku odwiedza ponad 10 mln turystów. Senne miasteczka sąsiadują na niej z głośnymi kurortami, pełne przepychu wydarzenia filmowe odbywają się koło wprawiających w zadumę nad uciekającym czasem wystaw w galeriach sztuki i muzeach. Trekkingowe ścieżki prowadzą na punkty widokowe, z których z jednej strony podziwiać można zapraszające do wypoczynku plaże, z drugiej – ośnieżone alpejskie szczyty. Na przystaniach luksusowych jachtów słychać echa gwaru lokalnych bazarów, szampan leje się na zmianę z wodą sodową. Na Côte d’Azur każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie.

 

Stolicą Lazurowego Wybrzeża okrzyknięto położoną nad Zatoką Aniołów 350-tysięczną Niceę, gdzie słońce świeci 320 dni w roku. Symbolem miasta jest nadmorska Promenada Anglików (Promenade des Anglais), wzdłuż której ciągnie się kamienista plaża. Koniecznie należy w nim odwiedzić Muzeum Masséna(Musée Masséna), funkcjonujące w zabytkowej willi, i Muzeum Narodowe Marca Chagalla (Musée National Marc Chagall) otwarte przez samego artystę w 1973 r. Warto też udać się na słynny targ kwiatowo-warzywno-owocowy na Cours Saleya.

 

Zaledwie mniej więcej 30 km od Nicei leży jedno z najważniejszych miast światowej kinematografii – Cannes, goszczące w maju międzynarodowy filmowy Festival de Cannes. Co roku zgromadzona na Lazurowym Wybrzeżu publiczność ogląda nowe filmy. Przy pełnym przepychu bulwarze Croisette (Boulevard de la Croisette) stoją drogie luksusowe hotele: InterContinental Carlton Cannes, Grand Hyatt Cannes Hôtel Martinez i Hôtel Barrière Le Majestic Cannes, w których zatrzymują się największe gwiazdy Hollywoodu zjeżdżające nad Morze Śródziemne, aby pojawić się na czerwonym dywanie Pałacu Festiwali i Kongresów (Palais des Festivals et des Congrès de Cannes). Po drodze do Cannes warto zatrzymać się w Antibes i Juan-les-Pins, widowiskowo wrośniętych w nadmorskie skały.

 

Z kinem związane jest też inne miasto Riwiery Francuskiej, a mianowicie Saint-Tropez, znane głównie ze względu na komiczną postać żandarma granego przez legendarnego Louisa de Funèsa. To ulubiony letni kurort sław i bogaczy, z bajecznie kolorowymi fasadami domów zwróconymi do portu, w którym cumują luksusowe łodzie. Będzie idealnym miejscem na popołudniowy kieliszek szampana. W okolicach Saint-Tropez leżą dwie słynne piaszczyste plaże: Pampelonne i L’Escalet (obie usytuowane są w Ramatuelle).

 

Być na Lazurowym Wybrzeżu i nie odwiedzić 860-tysięcznej Marsylii byłoby dużym błędem, gdyż w tym malowniczo położonym kosmopolitycznym mieście znajduje się mnóstwo atrakcji. Należy do nich przepięknie zdobionaBazylika Najświętszej Marii Panny z La Garde (Basilique Notre-Dame-de-la-Garde)z drugiej połowy XIX w.,imponujące wielkością Opactwo św. Wiktora (AbbayeSaint-Victor) z zabytkowymi kryptami i liczne ogrody miejskie z kojącym widokiem na morze, m.in. Parc Valmeri Jardin des Vestiges, w którym zachowały się pozostałości antycznego portu. Po zwiedzaniu warto zajrzeć do pełnej tawern i restauracji starej dzielnicy portowej i spróbować lokalnych przysmaków, np. słynnej zupy rybnej bouillabaisse.

 

W SĄSIEDZTWIE HISZPANII

 

Regionem Francji wysuniętym najdalej na południe jest Oksytania, od południowego wschodu ograniczona przez Morze Śródziemne, nad którym leży ponad 200 km skąpanych w słońcu plaż. Wzdłuż granicy z Hiszpanią rozciągają się dla odmiany Pireneje. To z tej części kraju pochodzą znane na cały świat francuskie specjały, takie jak ostry ser owczy roquefort (z miasteczka Roquefort-sur-Soulzon), anchois de Collioure czy ostrygi z Bouzigues. Historyczna kraina Oksytania słynie także z winnic położonych w rejonie Corbières, Minervois i Cahors. Prawdziwi smakosze powinni też spróbować winiaku armagnac.

 

Funkcję stolicy regionu pełni 470-tysięczna Tuluza, nazywana Różowym Miastem ze względu na charakterystyczny kolor cegieł, z jakich powstała większość budynków w centrum. Choć jest czwartym pod względem liczby mieszkańców miastem we Francji i jednym z największych ośrodków akademickich w kraju, nie przytłacza wielkością. Na co dzień tętni życiem, zaprasza w progi przytulnych kawiarenek i gwarnych pubów. Do najważniejszych zabytków Tuluzy należy romańska Bazylika św. Saturnina (Basilique Saint-Sernin), będąca ważnym miejscem na szlaku pielgrzymkowym prowadzącym do Santiago de Compostela w hiszpańskiej Galicji, i ogromny gotycki kościół przy klasztorze jakobinów (Couvent des Jacobins). Centralny punkt historycznej części miasta stanowi plac Kapitolu (place du Capitole), przy którym stoi Kapitol (Capitole), obecnie siedziba rady miejskiej i teatru (Théâtre du Capitole). Niektóre z sal są otwarte dla zwiedzających (m.in. wypełniona dziełami sztuki Salle des Illustres). Warto też odwiedzić Muzeum Augustianów (Musée des Augustins) we wnętrzach XIV-wiecznego klasztoru, a następnie spróbować tradycyjnego dania o nazwie cassoulet, przyrządzanego z białej fasoli i mięsa i pieczonego w glinianym naczyniu (cassole).

 

Niedaleko Tuluzy przepływa wpisany w 1996 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO Kanał Południowy (Canal du Midi) łączący rzekę Garonnę z Étang de Thau – akwenem nad Morzem Śródziemnym. Ma on długość 241 km. Wybudowano go w XVII stuleciu z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć inżynierii (w okolicy stanowiska archeologicznego Oppidum d’Ensérune przechodzi przez długi na 173 m tunel Malpas przebity pod wzgórzem, co było pierwszym tego typu rozwiązaniem w Europie). Dziś Canal du Midi pełni głównie funkcje rekreacyjne, a najlepiej można mu się przyjrzeć podczas rejsu komfortową barką turystyczną. Po drodze warto zatrzymywać się na degustacje serów i win oraz zwiedzanie malowniczych miast Oksytanii, takich jak słynne Carcassonne z przepięknym średniowiecznym centrum i potężnymi fortyfikacjami czy Muzeum Sztuk Pięknych (Musée des Beaux-Arts) z bogatymi zbiorami europejskiego malarstwa od XVII w. do dziś.

 

W tym francuskim regionie na zainteresowanie zasługuje także Montpellier. Jego średniowieczne uliczki (rue de la Valfère, rue du Bras-de-Fer czy rue de l’Argenterie) urzekają turystów z całego świata. Jedną z największych atrakcji miasta jest Musée Fabre. Muzeum to szczyci się bogatą kolekcją obrazów malarzy francuskich, włoskich, hiszpańskich, flamandzkich i holenderskich z okresu od renesansu aż do czasów obecnych. W Montpellier znajduje się również bardzo interesujące centrum sztuki współczesnej La Panacée, w którym odbywają się liczne wystawy.

 

Nie można też zapomnieć o oksytańskim antycznym mieście i byłej rzymskiej kolonii (Colonia Nemausus), czyli Nîmes, zwanym francuskim Rzymem. Rzymianie zostawili w nim po sobie m.in. wzniesiony w drugiej połowie I w. amfiteatr na nawet 24 tys. widzów (Arènes de Nîmes) i świątynię Maison Carrée – obydwie budowle są dziś jednymi z najlepiej zachowanych zabytków starożytnych na całym świecie. Park (Jardins de la Fontaine) założony w XVIII stuleciu przy dawnym sanktuarium kryje takie skarby jak świątynia Diany i ponad 30-metrowa wieża Magne. Przez cały rok odbywają się tu liczne festiwale, koncerty, spektakle teatralne i rekonstrukcje historyczne. Ciekawostkę stanowi fakt, że Pont du Gard, rzymski akwedukt sprzed 2 tys. lat, uważany za jeden z najatrakcyjniejszych francuskich zabytków, został wybudowany po to, aby dostarczać wodę właśnie do Nîmes.

 

Oksytania to nie tylko niezmiernie urokliwe miasta o długiej historii. Zachwycają w niej również piękne krajobrazy i niezwykłe cuda natury. W podróż do środka Ziemi zabiera jaskinia Gouffre de Padirac w dolinie rzeki Dordogne. Ma aż 103 m głębokości i 35 m średnicy i jest uznawana za największą ciekawostkę geologiczną Francji. Jej pierwszego badacza, Édouarda-Alfreda Martela (1859–1938), uważa się za twórcę nowoczesnej speleologii. Do jaskini można dostać się schodami z 208 stopniami, windą lub... na linie. W środku czeka nas rejs po podziemnej rzece, która zamienia się w przepiękne jezioro. Potem przechodzi się do sali nazywanej Grand Dôme. To wielka podziemna katedra o wysokości 94 m, udekorowana wspaniałymi naturalnymi rzeźbami.

 

Dla odmiany przy samej granicy z Hiszpanią znajduje się Cirque de Gavarnie, czyli cyrk lodowcowy o średnicy ok. 6 km, który leży w Parku Narodowym Pirenejów (Parc National des Pyrénées). Na parkowym terenie nad rwącym strumieniem na wysokości mniej więcej 1500 m n.p.m. wnosi się też monumentalny kamienny most (Pont d’Espagne). Okolica doskonale nadaje się na piesze wędrówki, wspinaczkę, jazdę na rowerze czy loty na paralotni, a także do uprawiania wszelkich sportów zimowych, w tym wspinaczki po zamarzniętych wodospadach. Jak widać, pełne wspaniałych atrakcji południe Francji zaprasza o każdej porze roku.

 

 

 

CRTMP 0019893 MD - Gavarnie 

Szlak w okolicy Cirque de Gavarnie w Parku Narodowym Pirenejów

© CRT MIDI-PYRÉNÉES/PATRICE THEBAULT

 

Belize – etniczna mozaika

NATALIA ŚWIĘCHOWICZ

<< Na niewielkim skrawku lądu leżącym na popularnym półwyspie Jukatan nad Morzem Karaibskim odnajdziemy zupełnie inny świat, nie przypominający tętniących typowo latynoamerykańskimi rytmami swoich sąsiadów – Meksyku i Gwatemali. Tu poczujemy klimat Karaibów – spotkamy na ulicy sobowtórów Boba Marleya, będziemy bawić się do białego rana w klubach reggae na koralowych wysepkach, odkryjemy tajemniczą kulturę Garifuna i zapomniane przez wszystkich ruiny Majów. To, co fascynuje w tym kraju podróżników, to przede wszystkim różnorodność kulturowa i wielość grup etnicznych, które funkcjonują obok siebie w zgodzie na tak małej przestrzeni. Poza tym znajdziemy tutaj dziewicze tereny, parki narodowe i rezerwaty oraz wybrzeże strzegące największych skarbów podwodnego królestwa. >>

W rodzinie państw Ameryki Środkowej Belize jest niczym mała zbuntowana siostra, która na przekór rodzeństwu postanowiła urządzić wszystko po swojemu. Toteż na swoje majańskie ziemie zaprosiła wygnany z Małych Antyli lud Garifuna, sprowadziła kontraktowych robotników z Chin i Indii, aby na końcu zwołać do wspólnego stołu holenderskich amiszów. Te skolonizowane przez Wielką Brytanię tereny, nazywane od 1862 r. Hondurasem Brytyjskim, stanowiły jedyną brytyjską kolonię w tej części Ameryki. Ostatecznie niepodległość kraj uzyskał we wrześniu 1981 r., kiedy to stał się monarchią konstytucyjną należącą do Wspólnoty Narodów (The Commonwealth). Funkcję języka urzędowego pełni angielski, a z belizeńskich dolarów (BZD) do dziś spogląda na nas młode oblicze królowej Elżbiety II w towarzystwie ryb, skorupiaków, tukana i tapira.

Więcej…