− Ejlat i Agadir w siatce połączeń
− Nowe połączenia do Triestu i Salonik z Frankfurtu
− Rejsy do Edynburga i Tromsø z Monachium


Jeśli jesienią i zimą planujesz ucieczkę od złej pogody, od teraz możesz wybierać spośród kilku nowych atrakcyjnych kierunków Lufthansy. Wiodąca linia lotnicza w Europie poszerza swoją ofertę z Frankfurtu i Monachium o 6 nowych turystycznych destynacji.

Eilat (Ovda), wakacyjny resort na południu Izraela położony nad Morzem Czerwonym to nowy kierunek z Frankfurtu i Monachium. Jeśli masz dość zimy i śniegu, Lufthansa zabierze Cię do tego słonecznego raju cztery razy w tygodniu (w czwartki i niedziele z Frankfurtu oraz we wtorki i soboty z Monachium).

Od tej zimy Lufthansa poleci do Agadiru (Maroko) w każdy poniedziałek i sobotę z Frankfurtu oraz w każdą niedzielę z Monachium. Agadir znajduje się na wybrzeżu Atlantyku w południowym Maroko, u podnóża gór Antyatlas. Ida-Ou Tanane, stolica prowincji Agadir, jest popularnym kurortem turystycznym z polami golfowymi i niekończącymi się plażami.

Triest (Włochy), stolica regionu Friula-Wenecja Julijska w północno-wschodnich Włoszech, jest uważany za jedną z literackich stolic Europy, a liczne grupy etniczne i religijne pochodzące z miasta zasłużyły sobie na miano „wczesnego Nowego Jorku”. Od początku zimy Lufthansa poleci tam 12 razy w tygodniu z Frankfurtu.

Od zimy 2018 roku, Lufthansa ponownie zaoferuje połączenia do Salonik z Frankfurtu. Miasto jest idealną bazą wypadową do odkrywania północnej Grecji, a na lotnisku można przesiąść się w dalszą podróż na południe kraju do Chalkidiki.

Edynburg (Wielka Brytania) jest nowym europejskim kierunkiem z Monachium. Od grudnia 2018 Lufthansa poleci do szkockiej stolicy we wtorki i soboty. W Edynburgu można nie tylko zwiedzić ciekawe stare miasto, ale jest to także dobra baza wypadowa w Highlands.

Z Monachium w sezonie zimowym pasażerowie polecą także do Tromsø (Norwegia). Miasto jest ważnym ośrodkiem kulturalnym na północ od koła podbiegunowego, a także świetnym punktem startowym wycieczek na Zorzę Polarną. Airbus A319 poleci do norweskiego miasta w każdy czwartek i sobotę. Ta sama trasa obsługiwana jest również z Frankfurtu.

 

Frankfurt (FRA) – Eilat (VDA)

• Dwa razy w tygodniu (czwartki i niedziele od 28 października 2018)
• LH670: FRA 10:15– 15:30 VDA (czw)
• LH670: FRA 10:45– 16:00 VDA (ndz)
• LH671:VDA 16:30– 20:25 FRA (czw)
• LH671:VDA 17:00 – 20:55 FRA (ndz)
• Ceny: od 359 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 3161 km
• Airbus A320

 

Monachium (MUC) – Eilat (VDA)

• Dwa razy w tygodniu (wtorki i soboty od 10 listopada 2018)
• LH684: MUC 10:30- 15:30 VDA
• LH685: VDA 16:35 – 20:10 MUC
• Ceny: od 349 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 2861 km
• Airbus A319/A320

 

Frankfurt (FRA)- Agadir (AGA)

• Dwa razy w tygodniu (poniedziałki i soboty od 29 października 2018)
• LH1328: FRA 11:25– 14:20 AGA
• LH1329: AGA 15:15 – 20:10 FRA
• Ceny: od 219 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 2656 km
• Airbus A320

 

Monachium (MUC) – Agadir (AGA)

• Raz w tygodniu (niedziele od 4 listopada 2018)
• LH2698: MUC 8:05– 11:00 AGA
• LH2699: AGA 12:00– 16:50 MUC
• Ceny: od 199 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 2692 km
• Airbus A319

 

Frankfurt (FRA) – Triest (TRS)

• Dwanaście razy w tygodniu (od 28 października 2018)
• LH228: FRA 9:05– 10:25 TRS (pon- czw)
• LH228: FRA 9:00– 10:20 TRS (pt/sob)
• LH229: TRS 11:00– 12:25 FRA (pon-śr)
• LH229: TRS 11:05– 12:30 FRA (czw)
• LH229: TRS 11:15– 12:40 FRA (pt/sob)
• LH244: FRA 16:00– 17:20 TRS (pon/śr-pt/ndz)
• LH244: FRA 16:15– 17:35 TRS (wt)
• LH245: TRS 18:20– 19:45 FRA (pon-pt/ndz)
• Ceny: od 99 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 594 km
• Canadair CRJ 900

 

Frankfurt (FRA) –Saloniki (SKG)

• Dwa razy w tygodniu (piątki i niedziele od 28 października 2018)
• LH1288: FRA 7:10 – 10:35 SKG (pt)
• LH1289: SKG 11:30– 13:10 FRA (pt)
• LH1288: FRA 11:05 – 14:30 SKG (ndz)
• LH1289: SKG 15:25– 17:05 FRA (ndz)
• Ceny: od 149 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 1542 km
• Airbus A320

Monachium (MUC) – Edynburg (EDI)

• Dwa razy w tygodniu (wtorki i soboty od 1 grudnia 2018)
• LH2580: MUC 10:20 – 11:40 EDI (wt/sob)
• LH2581: EDI 12:25– 15:30 MUC (wt/sob)
• Ceny: od 89 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 1333 km
• Airbus A319/ CRJ 900

Monachium (MUC) – Tromsø (TOS)
• Dwa razy w tygodniu (czwartki i soboty od 1 grudnia 2018)
• LH2458: MUC 7:20 – 10:50 TOS (czw)
• LH2459: TOS 11:45 – 15:20 MUC (czw)
• LH2458: MUC 9:00 – 12:30 TOS (sob)
• LH2459: TOS 13:25– 17:00 MUC (sob)
• Ceny: od 179 euro (z podatkami i opłatami lotniskowymi)
• Odległość: 2407 km
• Airbus A319

Obozy młodzieżowe z atrakcyjnym programem i w ciekawym miejscu to spełnienie marzeń młodych ludzi. Jest to czas kiedy mogą rozwijać swoje pasje, poznawać nowych przyjaciół i spędzać aktywnie czas, robiąc to, co kochają. Chcesz nauczyć się tańca nowoczesnego? Powygrzewać się na plaży w Lloret de Mar? A może uczestniczyć w warsztatach teatralno-aktorskich w Kazimierzu Dolnym? To wszystko w ofercie last minute nawet za 999 zł!

Każde dziecko znajdzie dla siebie wymarzony wyjazd, na którym będzie spełniać marzenia i rozwijać swoje pasje. Twoje dziecko kocha przygody, sport, naukę języków, poznawanie nowych kultur, a może bardziej artystyczne i taneczne zajęcia? To wszystko może znaleźć na obozie organizowanym przez Almatur.

Na aktualnie trwających obozach dzieci uczą się druku 3D, mają warsztaty blogersko-literackie, szlifują umiejętności operatorskie – każdy wybiera to, co go najbardziej interesuje. Wierzę, że część obozowiczów wyniesie z tegorocznych wakacji wspomnienia na całe życie – mówi Mirosław Sikorski, prezes zarządu Almatur.

W tym roku biuro przygotowało blisko 500 obozów tematycznych w kraju i za granicą. Na niektórych są jeszcze ostatnie miejsca last minute, w super niskich cenach. Profesjonalna kadra zaopiekuje się każdym dzieckiem i zagwarantuje mu niezapomniany wyjazd, aby mogło poszerzyć horyzonty, poznać życie za granicą i rozwinąć swoje umiejętności.

Sunreef Yachts przedstawia pierwsze zdjęcia swoich najnowszych katamaranów żaglowych na morzu. Po spektakularnym przedpremierowym pokazie jednostek w ramach Pomorskiego Rendez-Vous 2018, jachty Sunreef 80 i Sunreef 60 zaprezentowały się ostatnio na Morzu Bałtyckim.

 

Powołując do życia nową linię katamaranów, stocznia połączyła klimat tradycyjnej łodzi żaglowej z nowoczesnym designem i techniką. W ten sposób powstał idący z duchem czasu projekt katamaranów stworzonych zarówno do wypoczynku na morzu oraz czarteru jak i do długich podróży przez ocean.

Stocznia odkryła szczegóły swojej nowej oferty żaglowców podczas ubiegłorocznych targów Cannes Yachting Festival 2017, prezentując wówczas makietę modelu Sunreef 60. W tym roku, zarówno Sunreef 60 jak i Sunreef 80 dołączą do wystawy stoczni podczas targów w Cannes na stanowisku MULTI 023 w Vieux Port od 11 do 16 września.

 

 

Na przełomie czerwca i lipca 2018 r. w Manamie odbyła się doroczna sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa, podczas której Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO poszerzono o kolejne wpisy. Jednym z nich jest Göbekli Tepe – stanowisko archeologiczne w Turcji.

Już po raz 42. odbyły się obrady Komitetu Światowego Dziedzictwa. Wydarzenie miało miejsce w dniach 24.06-04.07.2018, podczas którego Lista Światowego Dziedzictwa została poszerzona o 19 nowych wpisów. Dodano cztery dobra przyrodnicze, trzy mieszane i dwanaście dóbr kultury. Właśnie wśród tej ostatniej grupy znalazło się Göbekli Tepe, czyli tajemnicze wykopalisko zlokalizowane w południowo–wschodniej Turcji.

 

Göbekli Tepe – najstarsza świątynia na świecie

Göbekli Tepe położone jest w górach Germuş, w południowo–wschodniej Anatolii i choć zainteresowanie tym rejonem trwa już od lat 60. XX wieku, to jednak dopiero w 1995 r. rozpoczęto badania archeologiczne. Trwają one do dziś i wciąż są obiektem wielkiego zainteresowania archeologów, geologów i innych badaczy z całego świata. Dlaczego Göbekli Tepe jest tak interesujące? Prawdopodobnie to właśnie tam zlokalizowane jest najstarsze miejsce kultu stworzone przez człowieka. Badacze oceniają jego wiek na co najmniej 12 tys. lat! O zawrót głowy przyprawia także rozmach budowli. Do dziś udało się odkopać i wstępnie poznać zaledwie 4 struktury, lecz badania geofizyczne pozwalają sądzić, że jest ich aż 16. W obrębie murów całego kompleksu znaleziono np. 6 kamiennych koryt oraz szereg pokoi, ale uwagę badaczy przykuwają także detale, np. płaskorzeźby przedstawiające zwierzęta i ludzkie postacie, którymi pokryte są gigantyczne słupy. Interesujące w tych elementach jest także ich ukształtowanie w literę T, które naukowcy interpretują jako wzorowanie się na sylwetce człowieka lub podobnych do ludzi bóstw. Na korzyść tej teorii przemawia fakt, że podobną formę przedstawienia ludzkich istot znajdowano w całej Turcji.

 

Historia ludzkości pisana na nowo

Odkrycie zawartości Göbekli Tepe zmienia całkowicie wiedzę naukową o człowieku tamtych epok. Wcześniej sądzono, że ludzie żyjący w okresie przed tzw. rewolucją neolityczną[1], nie budowali miejsc kultu, a przede wszystkim nie byli w stanie przeprowadzić zorganizowanej budowy. Odnaleziona świątynia świadczy jednak o czymś zupełnie odwrotnym – o umiejętności podziału pracy i archaicznej wiedzy inżynieryjnej, którą musieli posiadać budowniczy Göbekli Tepe. Takie odkrycie każe całkowicie zrewidować współczesną wiedzę o rozwoju człowieka.

 

Najnowsze odkrycia

Prace nad tym niesamowitym elementem historii trwają nieprzerwanie, a ostatnie doniesienia archeologiczne świadczą o tym, że Göbekli Tepe była nie tylko świątynią, ale także stanowiła ośrodek astronomiczny. Dowodem na to mają być zaawansowane badania interdyscyplinarne, wykorzystujące najnowsze technologie, w rezultacie których doszło do zinterpretowania zwierzęcych płaskorzeźb jako znanych w starożytności konstelacji. Badacze wysuwają także daleko idącą teorię, że na nieodkopanych jeszcze elementach może znajdować się data, od której liczono czas. Rekonstrukcje pozwalają sądzić, że jest to data zbieżna z momentem rozpoczęcia ostatniego zlodowacenia, które przypada na czas ok. 13 tys. lat temu.

Czy świątynia Göbekli Tepe skrywa tajemnicę ostatniego zlodowacenia? Jest szansa na poznanie odpowiedzi na to pytanie, ponieważ wpisanie tego obiektu na Listę Światowego Dziedzictwa może pomóc w zintensyfikowaniu rozpoczętych tam prac.

 

[1] „Rewolucja neolityczna” – proces przejścia z koczowniczego trybu życia na tryb osadniczy, wiążący się z rozpoczęciem rolnictwa i hodowli.

Najwięcej Polaków, którzy w 2017 roku spędzili wakacje za granicą na kraj swojego wypoczynku wybrało Chorwację, wynika z przeprowadzonego przez Mondial Assistance badania dotyczącego planów wakacyjnych Polaków.

Chorwacja od wielu lat ma ugruntowaną pozycję jednej z ulubionych wakacyjnych destynacji Polaków. Nasze dane pokazują, że w 2017 prawie 1 mln gości z Polski odwiedziło Chorwację. Liczymy, że w 2018 uda się przebić tę liczbę. Chorwacja to europejski róg obfitości jeśli chodzi o atrakcje turystyczne. Wspaniałe i ciepłe morze, zabytki, serdeczni ludzie i interesująca kuchnia sprawiają, że każdy znajduje coś dla siebie. Kto jeszcze nie był – serdecznie zapraszam. W końcu wycieczka do Chorwacji to tam i z powrotem tyle co wysłuchanie audiobooka – mówi Agnieszka Puszczewicz, Director Croatian National Tourist Board Representative Office Poland.

Karta EKUZ nie wystarczy

W trakcie zeszłorocznego sezonu letniego aż 10 proc. zgłoszeń z prośbą o pomoc assistance przy ubezpieczeniu turystycznym pochodziło z terenu Chorwacji. Najczęściej turyści potrzebowali pomocy przy zorganizowaniu wizyty lekarskiej oraz możliwości zakupu leków
w ramach polisy.

Należy pamiętać, że pacjent posiadający jedynie Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego korzystając z chorwackiej, państwowej służby zdrowia zobowiązany jest do pokrycia części kosztów leczenia. Wysokość partycypacji zależy od rodzaju specjalisty, do którego się udaje, a także od wieku pacjenta. Tylko niektóre, podstawowe leki na receptę są bezpłatne. Dlatego tak ważne jest aby osoby wybierające się do Chorwacji posiadały dodatkową polisę. Można wtedy liczyć, że ubezpieczyciel pokryje koszt wykupu leków, a w kurorcie, w którym może być trudno o dostęp do publicznej służby zdrowia akceptującej kartę EKUZ koszt prywatnej wizyty u specjalisty. Warto również aby ubezpieczenie posiadało interesujące nas rozszerzenia np. w razie zaostrzenia chorób przewlekłych lub zwyżkę dla osób planujących uprawianie sportów ekstremalnych – komentuje Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance.

Karta EKUZ nie zapewnia również pokrycia kosztów transportu medycznego do kraju zamieszkania za wyjątkiem sytuacji gdy koszt przewozu do Polski i dalsze leczenie są niższe niż koszt pobytu w zagranicznej placówce. Transport medyczny z Chorwacji to koszt około
36 tysięcy złotych.

Informacje te są szczególnie istotne dla osób, które w sezonie 2018 planują spędzenie urlopu w Chorwacji. Nasze dane pokazują, że takie plany wakacyjne ma aż 12 proc. dorosłych Polaków czyli prawie 900 tysięcy osób. Chorwacja to drugi pod względem popularności kierunek wyjazdów zagranicznych – dodaje Piotr Ruszowski.

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Indie – szlakiem pałaców, plaż i ajurwedy

PAWEŁ SKAWIŃSKI

 

Podróż zachodnim wybrzeżem Indii to wyprawa przez usiane pałacami pustynie Radżastanu i rajskie plaże Goa, dawnej kolonii portugalskiej, aż po pełną przypraw i dzikiej przyrody Keralę – ojczyznę ajurwedy, prastarej medycyny hinduskiej.

 

Hanwant Singh (1923–1952), maharadża Dźodhpuru (Jodhpuru), wyciągnął pistolet kalibru 22 i wymierzył w indyjskiego urzędnika. – Odmawiam przyjęcia twojego dyktatu! – młody, rozpuszczony, gnuśny i obrzydliwie bogaty władca, którego ulubioną rozrywką były gra w polo, polowania na stepówki i sztuczki magiczne, właśnie zdał sobie sprawę, że oddał władzę nad swoim królestwem. W 1947 r. Singh podpisał akces pustynnego Dźodhpuru do Unii Indyjskiej (przekształconej w 1950 r. w obecną Republikę Indii) – w ten sposób jego ziemie stały się częścią dzisiejszego stanu Radżastan. Co prawda maharadża mógł zachować swój bajeczny majątek, jeździć limuzynami o czerwonych, królewskich tablicach rejestracyjnych, ale upokarzający sposób zawarcia traktatu obudził w nim ducha przodków – wojowniczych i dumnych Radźputów.

Więcej…

WAKACJE Z PERSPEKTYWY SIODEŁKA

PAWEŁ PAKIEŁA

 

  FOT. TOURISMUSVERBAND MECKLEMBURG-VORPOMMERN

Aktywny wypoczynek staje się coraz bardziej popularną formą spędzania wolnego czasu. Z roku na rok przybywa w Polsce zwolenników turystyki rowerowej. Zamiana czterech kółek na dwa jest korzystna nie tylko ze względu na nasze zdrowie czy ochronę środowiska naturalnego. Rowerem można często dotrzeć w miejsca, do których samochodem nie da się po prostu dojechać, i to na dodatek dużo tańszym kosztem. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że zamknięci w aucie tracimy możliwość nawiązania więzi z otoczeniem. Rowerzysta ma szansę na bezpośredni kontakt z przyrodą, a także przypadkowo spotkanymi na trasie ludźmi, co często staje się okazją do przełamania barier kulturowych i językowych. Wszystko, czego potrzebujemy do uprawiania tego rodzaju turystyki, to solidny rower. Podróżując w ten sposób, nie tylko oszczędzamy pieniądze, które musielibyśmy przeznaczyć na paliwo, i dbamy o nasze samopoczucie, lecz także poznajemy świat z zupełnie innej, niezmiernie interesującej perspektywy.

Więcej…

Malta – kraina cudów

AGNIESZKA KAMIŃSKA

<< Mozaika wielu kultur czyni Maltę jednym z najciekawszych miejsc na urlop dla miłośników historii, architektury i sztuki. Dzięki znakomitym warunkom do uprawiania rozmaitych aktywności odnajdą się tutaj również amatorzy sportów wodnych, plażowicze, zakochane pary i spragnieni wrażeń imprezowicze. To niezmiernie ciekawy kraj. Każdego roku odwiedzają go prawie 2 mln turystów. Ze względu na swoje specyficzne położenie archipelag ten stanowił przez wieki wyjątkowe miejsce, w którym spotykały się i mieszały ze sobą wpływy europejskie, afrykańskie i azjatyckie.>>

 

Gwiaździsty Fort św. Elma na końcu półwyspu Sciberras w Valletcie

© VIEWINGMALTA.COM

 

Wyspy Maltańskie leżą na Morzu Śródziemnym na wysokości Tunezji. Trzy największe – Malta, Gozo i Comino – są zamieszkałe. Archipelag należy do jednego z najmniejszych krajów Europy (316 km² powierzchni i ok. 450 tys. ludności), czyli Republiki Malty. Jej stolicą jest Valletta.

Łagodny klimat wysp sprawia, że warto je odwiedzić nie tylko w sezonie letnim. Słońce świeci tu przez mniej więcej 300 dni w roku. Dlatego to znakomite miejsce na zorganizowanie np. wyjazdu majowego.

 

PODRÓŻ W CZASIE

Według jednej z teorii Malta zawdzięcza swoją nazwę Fenicjanom (wywodzi się ją od fenickiego słowa maleth oznaczającego „przystań” lub „port”), którzy zaczęli przybywać na wyspę ok. 800–700 r. p.n.e. Jednak początki cywilizacji w tej części Europy sięgają 5200 lat p.n.e., a pierwszymi osadnikami na archipelagu byli mieszkańcy pobliskiej Sycylii. Największymi tutejszymi ciekawostkami archeologicznymi są budowle megalityczne. Te prehistoryczne obiekty po prostu trzeba zobaczyć.

Jednym z nich jest kompleks Ġgantija znajdujący się na Gozo. Należy on do najstarszych budowli na świecie – ma ok. 1 tys. lat więcej niż słynne piramidy w egipskiej Gizie (eksperci szacują, że powstał między 3600 a 3200 r. p.n.e.). Z daleka przypomina nieco kamienny krąg Stonehenge, choć z pewnością trafia tu o wiele mniej turystów niż pod Salisbury w południowej Anglii. Ġgantija razem z kompleksami Tarxien, Ħaġar Qim, Mnajdra, Skorba i Ta’ Ħaġrat na Malcie została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Niewątpliwą atrakcją dla osób zainteresowanych prehistorią jest też podziemne Hypogeum Ħal-Saflieni w miejscowości Paola. Wiedzę na temat dziejów archipelagu można pogłębić w Narodowym Muzeum Archeologicznym (National Museum of Archaeology) w Valletcie.

Miłośnicy architektury będą Maltą zachwyceni. Przez kolejne stulecia mieszały się tu wpływy różnych kultur. Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie, Arabowie, Normanowie – wszyscy oni pozostawili po sobie ślady w postaci budynków sakralnych i użyteczności publicznej. Wyjątkowo duże znaczenie w dziejach wyspy miał okres panowania zakonu joannitów (1530–1798). Po osiedleniu się na Malcie przyjęli oni nazwę kawalerów maltańskich. Do dziś zachowały się wzniesione przez nich niegdyś masywne fortyfikacje (ze słynnym Fortem św. Elma w Valletcie), charakterystyczne mury miejskie i liczne świątynie.

 

KRAJ KOŚCIOŁÓW

Pierwsze, co zauważa się po przybyciu do tego niewielkiego wyspiarskiego państwa, to fakt, że jest tutaj bardzo jasno i świetliście. Wysokie kamienice ozdobione kolorowymi drewnianymi balkonami, mury miast, forty i kościoły zbudowane są z piaskowca, który doskonale odbija promienie słoneczne i pięknie kontrastuje z błękitem nieba.

Malta to wyspa świątyń. Kościołów katolickich znajduje się na niej podobno tyle, ile dni ma rok. Budowle sakralne górują nad miastami i wioskami. Najsłynniejszą z nich jest XVI-wieczna Konkatedra św. Jana w Valletcie – jej wnętrze uchodzi za jeden z najlepszych przykładów stylu barokowego w Europie. Pielgrzymują do niej tłumnie również miłośnicy sztuki, m.in. ze względu na obraz włoskiego malarza Caravaggia z 1608 r. Ścięcie św. Jana Chrzciciela.

Do ciekawszych obiektów sakralnych na Malcie należy także Rotunda w Moście, czyli neoklasycystyczny Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z lat 1833–1860. Jest on wzorowany na rzymskim Panteonie, a wewnętrzna średnica jego kopuły wynosi ponad 37 m. W zakrystii znajduje się replika niemieckiej bomby, która została zrzucona w czasie II wojny światowej na świątynię i nie wybuchła, co uznano za cud.

Również Gozo znaczą liczne kościoły. Duże wrażenie robi Bazylika Ta’ Pinu – jej wyniosły gmach wyrasta pośrodku niczego w pobliżu miejscowości Għarb. Ze względu na odnotowane w niej cuda świątynia ta jest celem pielgrzymek katolików.

Turyści zainteresowani zwiedzaniem miast najlepiej będą się czuli w stolicy Malty. Vallettę wypełniają zabytki – na jej niewielkim obszarze (zaledwie 0,8 km2) znajduje się ich aż 320. Nic więc dziwnego, że w 1980 r. została ona wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

  

Przepiękne, bogato zdobione wnętrze Konkatedry św. Jana w Valletcie

© VIEWINGMALTA.COM

 

SACRUM I PROFANUM

Maltańczycy uchodzą za jeden z najbardziej religijnych narodów w Europie. Katolicyzm jest w ich kraju religią państwową, a prawie 90 proc. mieszkańców deklaruje praktykowanie wiary. Co ciekawe, w języku maltańskim, spokrewnionym z arabskim, na określenie Boga używa się słowa Alla. Ze względu na dużą liczbę miejsc kultu religijnego wyspy, a szczególnie Gozo, są celem pielgrzymów z całej Europy. Na trasie pielgrzymki nie może zabraknąć m.in. drogi krzyżowej z figurami naturalnej wielkości, znajdującej się na wzgórzu Ta’ Għammar (tuż obok wspomnianej już Bazyliki Ta’ Pinu), czy 12-metrowej kopii posągu Chrystusa Odkupiciela z brazylijskiego Rio de Janeiro, wznoszącej się nad miejscowością Żebbuġ.

Maltańska religijność sprawia wrażenie bardzo radosnej, a kult świętych często manifestuje się tu w postaci fiest, podczas których sacrum przeplata się z profanum. Jedną z okazji do świętowania jest dzień patrona miejscowości lub kościoła. Świątynie ozdabia się wtedy kolorowymi lampkami i girlandami, odbywają się uroczyste procesje, a wieczorem odpalane są sztuczne ognie. Do najhuczniej obchodzonych uroczystości należy wspomnienie rozbicia się okrętu ze św. Pawłem na pokładzie u wybrzeży Malty (10 lutego).

Wydarzeniem, które przyciąga rzesze turystów, jest obchodzony zimą widowiskowy karnawał. Przez kilka dni ulice miast wypełnia wówczas kolorowy tłum w fantazyjnych przebraniach, a festyny trwają do białego rana. Zwieńczenie tego radosnego okresu stanowi Grand Finale na St. Anne’s Street we Florianie z paradą z platformami i pokazem fajerwerków. Karnawał hucznie obchodzi się także w Nadur na Gozo.

Malta jest również wyspą kultury. Przez cały rok organizuje się na niej dziesiątki ważnych wydarzeń kulturalnych. W maju odbywa się Malta World Music Festival, w czerwcu – Valletta Film Festival, a w lipcu – Malta International Arts Festival (w 2018 r. rozpoczyna się 29 czerwca), łączący sztuki wizualne z tańcem, operą, teatrem i filmem i przyciągający artystów z całego świata. Lato to też okres plenerowych imprez muzycznych. Wśród najbardziej znanych należy wymienić Isle of MTV (Wyspę MTV), wielki koncert muzyki pop we Florianie, na którym każdego roku bawi się ok. 50 tys. ludzi.

Na 2018 r. zaplanowano wyjątkowo dużo wydarzeń kulturalnych, ponieważ Valletcie (oraz holenderskiemu Leeuwarden) na ten czas nadano tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Motywami przewodnimi imprez, wystaw, spektakli, pokazów ulicznych i koncertów odbywających się w stolicy Malty są m.in. wyspiarskość, barok i podróże oraz kulturowe partnerstwo z Japonią. Szczegółowy program dostępny jest na stronie internetowej www.valletta2018.org.

 

Radosny, wielobarwny pochód karnawałowy

© VIEWINGMALTA.COM

 

RAJ DLA PLAŻOWICZÓW

Choć archipelag może być idealnym miejscem do odkrywania dziedzictwa europejskiej kultury, to letnie temperatury, dochodzące nawet do 40°C, nie zachęcają do zwiedzania. W tym czasie zjeżdżają tu plażowicze i miłośnicy sportów wodnych. Linia brzegowa Malty ma ok. 197 km długości i jest ukształtowana w urozmaicony sposób. Na wybrzeżu kraju znajdują się wysokie klify i idealne do nurkowania czy snorkelingu spokojne zatoczki, a także kilka zachęcających do odpoczynku piaszczystych plaż i malowniczych półwyspów. Ze względu na panujący w okresie letnim upał, którego nie łagodzi ciepły i często porywisty wiatr, turyści i miejscowi szukają choćby chwilowego ochłodzenia w przejrzystym Morzu Śródziemnym, co nie zawsze się udaje, ponieważ w sierpniu temperatura wody potrafi wynosić nawet 30°C. Mimo to w sezonie trzeba być przygotowanym na tłumy wczasowiczów. Dlatego przy planowaniu podróży na Maltę warto rozważyć wyjazd na wiosnę lub jesień. Na plażach jest w tych okresach nieco luźniej, choć bywa wtedy bardzo ciepło. Znawcy tematu twierdzą, że na plażowanie najlepiej wybrać się na archipelag w październiku (woda wciąż ma wówczas powyżej 20°C).

Najwięcej amatorów kąpieli słonecznych odwiedza północno-zachodnie wybrzeże Malty. Piaszczystych plaż jest na wyspie niewiele, dlatego w sezonie są one okupowane. Jedna z najsłynniejszych to Golden Bay, usytuowana niedaleko popularnego wakacyjnego kurortu Mellieħa. Dużo większy spokój panuje w rejonie położonej na południe stąd zatoki Għajn Tuffieħa (Għajn Tuffieħa Bay). Wieczorem warto wdrapać się na stojącą na klifie starą wieżę obronną z 1637 r., ponieważ można tu podziwiać jedne z najpiękniejszych zachodów słońca na Malcie. Bardziej kameralnie jest w ukrytej między skałami niewielkiej Rajskiej Zatoce (Paradise Bay). Jej nazwa znakomicie do niej pasuje. Piasek pokrywa też brzegi leżącej na północy zatoki Armier (Armier Bay), gdzie udają się głównie młodzi ludzie.

Jeden z cudów natury na archipelagu (i od czasu zawalenia się Lazurowego Okna na Gozo w marcu 2017 r. chyba najchętniej fotografowane przez turystów miejsce) stanowi cieśnina Błękitna Laguna pomiędzy wyspami Comino i Cominotto. Jej krystalicznie czyste wody w niezwykłym odcieniu turkusu podziwia rocznie ok. 20 tys. osób.

Ci, którym nie zależy na piaszczystej plaży, mają na Malcie zdecydowanie większy wybór pięknych zakątków, ponieważ wybrzeże kraju jest w dużej mierze skaliste. Wspaniale prezentuje się m.in. miasto Saint Paul’s Bay z zacumowanymi łódkami, palmami rosnącymi na brzegu i ciągnącą się wzdłuż niego promenadą. Pewnie nie wszyscy opalający się na skałach turyści wiedzą, że leżą na pozostałościach murów obronnych wybudowanych przez kawalerów maltańskich w XVIII w. Na tych, którym znudzi się plażowanie lub chcą chwilę odpocząć od słońca, czekają pobliskie Narodowe Akwarium Malty (Malta National Aquarium) i kasyno (Oracle Casino).

Na Malcie znajduje się również sporo wodnych atrakcji dla dorosłych i dzieci. Na północnym wybrzeżu wyspy w pobliżu miejscowości Naxxar warto odwiedzić Mediterraneo Marine Park, w którym odbywają się pokazy z udziałem delfinów i uchatek patagońskich. Obok działa Splash & Fun Water Park z basenami ze sztuczną falą i zjeżdżalniami.

 

DLA AKTYWNYCH

Podczas gdy jedni wylegują się na plaży, inni wolą spędzać urlop aktywnie. Malta jest wręcz stworzona do tego typu wypoczynku, a zwłaszcza uprawiania sportów wodnych. W okolicznych przejrzystych wodach można pływać i nurkować, na tworzących się na nich falach spróbować swoich sił w surfingu.

Rejon archipelagu to jedno z najpopularniejszych miejsc do nurkowania w Europie. Na wyspach funkcjonuje ok. 60 profesjonalnych baz nurkowych, a wokół na dnie Morza Śródziemnego leży kilkadziesiąt zatopionych statków. Nurkowie eksplorują tu także jaskinie, np. Blue Hole na Gozo czy Blue Grotto na Malcie. Największe maltańskie centra nurkowe znajdują się we wspomnianej już miejscowości Saint Paul’s Bay. Poza tym popularnością cieszy się też zatoka Dwejra (Dwejra Bay) na Gozo. Na archipelagu wielu turystów próbuje również snorkelingu np. w takich miejscach jak Għar Lapsi na południu Malty oraz w zatokach na Gozo: Hondoq, Xwejni i Xatt l-Ahmar.

Okolicę wysp wybierają bardzo często także amatorzy żeglarstwa. Bez problemu można tutaj znaleźć firmę zajmującą się czarterem jachtów i łodzi. Najstarsza marina na Malcie znajduje się w miejscowości Msida (720 miejsc) i jest wymieniana wśród najlepszych w basenie Morza Śródziemnego. Na zainteresowanie zasługują również przystanie w St. Julian’s i Birgu (Vittoriosie). Popularne wśród turystów są rejsy dookoła trzech wysp: Malty, Gozo i Comino, a także wycieczki motorówką czy rekreacja na rowerach wodnych. Odnajdą się tu też miłośnicy wędkowania (wymagane jest pozwolenie na połów).

Ze względu na skaliste wybrzeże Malta idealnie nadaje się do uprawiania wspinaczki skałkowej. Zwolennicy mniej ekstremalnych wrażeń mają do wyboru dyscypliny sportowe z brytyjską tradycją, takie jak golf lub krykiet, których centrum znajduje się w miejscowości Marsa (Royal Malta Golf Club i Marsa Sports Club). Gozo można z kolei zwiedzać w siodle (przejażdżki oferują m.in. stadniny w miejscowości Xagħra) albo rowerem (ze względu na ukształtowanie terenu przyda się dobra kondycja).

 

Popeye Village – wioska złożona z 19 budynków

© VIEWINGMALTA.COM/SEREN OZCAN

 

ŚLUB W WIOSCE POPEYE’A

Piknik na plaży, zwiedzanie winnic, wieczorny rejs dookoła Comino z kolacją na pokładzie jachtu czy spacer po promenadzie w Sliemie – to tylko niektóre z licznych atrakcji dla zakochanych par. Urokliwe uliczki w Valletcie aż się proszą o to, żeby się w nich zgubić i odkrywać miejsca, w których czas się zatrzymał i o których nie piszą w przewodnikach. Malta jest idealnym celem na romantyczny weekend we dwoje, podróż poślubną albo organizację ślubu w niecodziennej scenerii, jak choćby w słynnej wiosce marynarza Popeye’a (Popeye Village) lub XVII-wiecznej wieży obronnej Dwejra na Gozo.

Nie ma też nic bardziej magicznego niż wschód albo zachód słońca oglądany w położonej ok. 10 km na południowy wschód od Valletty niewielkiej rybackiej miejscowości Marsaxlokk. Zacumowane w porcie tradycyjne maltańskie łodzie zwane luzzu są pomalowane na intensywne kolory. Na dziobie zdobią je oczy, które mają chronić rybaków udających się na połów. Te charakterystyczne łodzie same w sobie stanowią atrakcję turystyczną. Ślubna sesja zdjęciowa w tym miejscu to świetna pamiątka z Malty.

Zakochanym spodoba się także w Mdinie. Ta dawna maltańska stolica (do 1530 r.), założona ok. VIII w. p.n.e. przez Fenicjan jako warowna osada (pod nazwą Maleth), nazywana bywa cichym miastem, dlatego że jej otoczoną murami najstarszą część zamieszkuje jedynie 300 osób i jest ona zamknięta dla ruchu pojazdów. Mdina znajduje się w centrum Malty, zbudowano ją na wzgórzu. Podczas przechadzki jej wąskimi uliczkami warto przyjrzeć się architektonicznym detalom na fasadach budynków, wykonanym z kamienia, drewna lub popularnej tu ceramiki. Widok z usytuowanego na murach tarasu kawiarni „Fontanella® Tea Garden” należy do najbardziej spektakularnych na wyspie.

Nowożeńcy mogą korzystać ze zróżnicowanej bazy noclegowej. Do wyboru mają luksusowe apartamenty w miejskich pałacach, kameralne hotele na obrzeżach miejscowości czy rustykalne domy z prywatnym basenem (np. na Gozo).

 

JAK W FILMIE

Malta leży co prawda daleko od Los Angeles, ale szanse na spotkanie hollywoodzkiej gwiazdy są na niej zaskakująco duże. To tutaj Robin Williams prężył muskuły jako Popeye, Brad Pitt walczył pod Troją, a Ridley Scott kręcił sceny do swojego oscarowego Gladiatora. Według wyliczeń pomiędzy 1925 a 2017 r. wyspa była planem dla ok. 120 produkcji.

Miłośnikom kina dużą przyjemność sprawia odnajdywanie miejsc, gdzie powstawały ich ulubione filmy. Najbardziej rozreklamowaną filmową atrakcją na Malcie jest bez wątpienia Wioska Popeye’a (Popeye Village) w zatoce Anchor (Anchor Bay). Przyciąga ona głównie rodziny z dziećmi i choć ma zdecydowanie komercyjny charakter, warto ją odwiedzić.

Wielu twórców uległo czarowi Mdiny, która odgrywała nawet Rzym w filmie Hrabia Monte Christo z 2002 r. Chętnie przyjeżdżają tu również fani popularnego serialu Gra o tron. W pobliżu bramy miasta kręcono sceny przedstawiające wydarzenia dziejące się w Królewskiej Przystani (King’s Landing) w pierwszym sezonie produkcji.

Z kolei w Valletcie, w pobliżu Fortu św. Elma, powstawały zdjęcia do filmów Midnight Express i World War Z (z Bradem Pittem w roli głównej). Stolica Malty grała także m.in. francuską Marsylię we wspomnianym już Hrabi Monte Christo. Upodobał ją sobie poza tym Ridley Scott, któremu posłużyła za plan filmowy do ujęć prezentujących starożytny Rzym w Gladiatorze. Niestety, z pracą nad tą nagradzaną produkcją wiąże się pewna smutna historia. Jeden z aktorów, Anglik Oliver Reed, w przerwie między zdjęciami poszedł do pubu na drinka i… zmarł w nim na atak serca. Aby uczcić pamięć o nim, lokal został nazwany „Ollie’s Last Pub”.

Na dużym ekranie można było też oglądać ulubioną atrakcję turystów, czyli Błękitną Lagunę. Kręcono tu sceny do filmów Helena Trojańska ze Sienną Guillory i Rejs w nieznane z Madonną.

 

NAUKA I ZABAWA

Malta uzyskała niepodległość 21 września 1964 r. (jednak przez kolejne 10 lat jej królową pozostawała Elżbieta II). Wcześniej była kolonią brytyjską (od 1813 r., a od 1800 r. – brytyjskim protektoratem, oficjalnie częścią Królestwa Sycylii). Pozostałościami po tej przeszłości są charakterystyczne czerwone budki telefoniczne na ulicach, ruch lewostronny i język angielski, który obok maltańskiego pełni funkcję języka urzędowego. Wiele osób odwiedza Maltę i Gozo, aby doskonalić swoje umiejętności językowe. Kursy angielskiego ma w swojej ofercie ponad 40 miejscowych szkół, w których pracują wykwalifikowani nauczyciele, pochodzący najczęściej z Wysp Brytyjskich.

Po dniu spędzonym na nauce warto wieczorem nieco się rozerwać. Na Malcie znajduje się wiele odpowiednich do tego klubów. Nie bez powodu organizuje się tu wypady na wieczory kawalerskie i panieńskie, a także wyjazdy motywacyjno-integracyjne dla firm. W ciągu dnia można odpocząć w licznych komfortowych hotelach z centrami spa i wellness, wybrać się na przejażdżkę piętrowym imprezowym autobusem, pojeździć jeepem po Gozo, przyjrzeć się wyspom od strony wody (podczas rejsu łodzią) albo z góry (w trakcie lotu helikopterem).

Wieczorem koniecznie trzeba pojechać do St. Julian’s, nazywanego sin city („miastem grzechu”), gdzie przy Dragonara Junction i ulicy Santa Rita Steps toczy się nocne życie Malty. Popularnym rozrywkowym kurortem jest również Buġibba w Saint Paul’s Bay. Wiele osób kończy imprezę nad ranem na Strait Street w Valletcie, ulicy nazywanej niegdyś The Gut (ang. „jelito”, „flak”). Dla większych grup organizowane są też wieczory z tradycyjnymi daniami kuchni maltańskiej i oprawą zespołu muzycznego, grającego folkowe piosenki i współczesne hity.

 

NIE TYLKO KRÓLIK

Maltańska mieszanka kulturowa ma swoje odzwierciedlenie także w sztuce kulinarnej tego kraju. W miejscowej kuchni odnaleźć można zarówno wpływy sycylijskie (pizza, makarony), jak i brytyjskie (fish and chips). Jednak za największy przysmak uchodzi tu potrawka z królika, najczęściej serwowana w sosie z wina. Jedna ze stołecznych restauracji szczyci się tym, że w swoim menu posiada wersję tego dania, którą słynny brytyjski kucharz Jamie Olivier uznał za najlepszą na Malcie.

Ci, którzy za mięsem nie przepadają, mogą cieszyć się potrawami z różnorodnych ryb i owoców morza. Większość tych ostatnich, jak np. omułki, jest importowana z Włoch. Miejscowy specjał stanowi zupa rybna aljotta z dużą ilością czosnku. Turystom radzi się unikać jedzenia niektórych gatunków ryb, m.in. morszczuka, miecznika (włócznika) czy soli, ponieważ są zagrożone wyginięciem. Świeże ryby można kupić codziennie na targu w Marsaxlokk.

Jeśli mamy ochotę przekąsić coś na szybko, powinniśmy zdecydować się na pastizzi – chrupiące pierożki z ciasta francuskiego nadziewane aromatyczną ricottą lub groszkowym musem, a także arancini – smażone kulki ryżowe z serem i mięsem. Malta słynie z deserów, więc na koniec posiłku warto spróbować np. ciastek kannoli nadziewanych ricottą o różnych smakach albo tradycyjnego ciasta z figami, miodem i rodzynkami. Na głównej ulicy w Valletcie (Republic Street, Triq ir-Repubblika) koniecznie trzeba zjeść lody o fantazyjnym kształcie z lodziarni „Amorino”.

Na archipelagu pije się sporo wina, ale importuje się je głównie z Włoch. Lokalne produkty mają oznaczenie IGT Maltese Islands i DOK Malta lub DOK Gozo. Niestety, rzadko które zachwycają smakiem. Największe i najbardziej znane winnice to Marsovin (założona w 1919 r.) i Meridiana (istniejąca od 1987 r.). Malta nie jest jednak typowym celem wypraw enoturystycznych. Kto chce zapoznać się z miejscowymi tradycjami winiarskimi, może wybrać się na zwiedzanie winnicy połączone z degustacją. Oprócz wina Maltańczycy piją lokalne sznapsy, jak anyżowy likier anisette czy likier cytrynowy z Gozo.

Pragnienie najlepiej gasi piwo Cisk i bezalkoholowy, gazowany napój pomarańczowo-ziołowy Kinnie. Ten ostatni zwykle albo przypada komuś do gustu, albo zupełnie mu nie podchodzi. To zupełnie inaczej niż w przypadku Malty – w niej można się tylko zakochać.

Wydanie Wiosna 2018