Tuż przed startem nowego połączenia lotniczego z Wrocławia do Paryża, Air France ogłasza promocję lotów.

Blisko 30 miast w Europie i na świecie w cenach od 419 PLN.

Konkurs Air France na antenie Radia Eska – do wygrania przeloty do Paryża i wycieczki do Disneyland.

 

 

Już wkrótce (26 maja b.r.) pierwsi pasażerowie odlecą z Wrocławia do Paryża na pokładach samolotów Air France. Już teraz mieszkańcy Śląska mogą skorzystać ze specjalnej promocji cenowej, aby kupić bilety do stolicy Francji i do innych ciekawych miejsc na świecie. Taniej polecimy oczywiście do Paryża, ale też m.in. do Nowego Jorku, Tokio, Los Angeles, Bordeaux, czy na wyspę Mauritius. Oferta jest w sprzedaży na aifrance.pl od dziś do 24.05.2018 na wyloty do grudnia b.r. Poniżej prezentujemy wybrane kierunki, dokąd polecimy nie tylko tanio, ale też wygodnie, dzięki optymalnie krótkiej przesiadce w Paryżu. Dodatkowo radzimy jak odbyć tranzyt i przyjemnie spędzić czas na paryskim lotnisku Charles’a de Gaulle’a. Od dziś trwa też konkurs na antenie Radia Eska, w którym można wygrać bilety do Paryża, wycieczki do Disneyland Paris i gadżety podróżnika.

 

 

 

TOP 5 inspirujących lotów z Wrocławia

 

#1 - Paryż – od 419 PLN (w obie strony)

Wylot z Wrocławia o 12:15, przylot do Paryża: 14:10

Turystycznych walorów Paryża nie trzeba zachwalać. To najpopularniejsza stolica europejska, którą rocznie odwiedza ponad 15 milionów turystów. Nie bez powodu, bo Paryż to kolebka kultury i sztuki europejskiej z niezliczoną liczbą cennych zabytków Starego Kontynentu jak Wieża Eiffla, Łuk Triumfalny, Katedra Notre-Dame, Bazylika Saint-Denis, czy Luwr. Miasto nad Sekwaną to niepowtarzalna atmosfera, którą znamy z filmów, książek i obrazów, źródło inspiracji twórców i artystów od wieków. Stolica mody i gastronomii, gdzie mamy szansę zjeść żabie udka i przymierzyć oryginalną kreację od Diora.

 

#2 - Mauritius – od 2399 PLN

Wylot z Wrocławia o 12:15, przylot do Paryża: 14:10

Wylot z Paryża o 16:20, przylot na Mauritius o 5:35 następnego dnia

Wyspa Mauritius – perła ciepłych wód Oceanu Indyjskiego, oddalona prawie tak samo daleko od Afryki, jak i od Indii. W skład niezależnego państwa – Republiki Mauritiusu wchodzą: Mauritius, Reunion i wyspy: Rodrigues. To wyspiarskie państwo stanowi część archipelagu Maskarenów i  jest bez wątpienia najlepsza definicją udanych wakacji „3 razy S”  czyli Słońce – Piasek – Morze  (ang. Sun – Sand – Sea). To raj zarówno dla tych, którzy kochają nurkowanie w otaczających wyspę rafach koralowych, jak i tych, którzy poszukują ciszy podczas pieszych wędrówek po górzystej części wyspy, czy leniuchowania na białych plażach. Na wyspie jest dużo luksusowych, malowniczo położonych hoteli, ale też wiele niedrogich pensjonatów i miejsc noclegowych na każdą kieszeń. Obok najdroższych jachtów na świecie i drinków „z palemką” na hotelowym tarasie jest tu też mnóstwo lokalnego kolorytu – na gwarnych, pachnących targowiskach, w sztuce i muzyce. Jednak najlepiej poznać charakter wyspy przez jej kuchnię, w której odzwierciedla się cała kolonialna i burzliwa przeszłość Mauritius i mieszają smaki holenderskie, francuskie, indyjskie i kreolskie.

 

#3 - Nowy Jork – od 2189 PLN

Wylot z Wrocławia o 12:15, przylot do Paryża: 14:10

Wylot z Paryża o 16:45, przylot do Nowego Jorku o 19:10


Podobnie jak Paryż - Nowy Jork to miejsce kultowe. Nie ma chyba nikogo, kto by go nie znał z setek nakręconych tu filmów, z obrazami Woody'ego Allena na czele. Między innymi dzięki temu miasto to cieszy się niesłabnącą popularnością wśród turystów. Obowiązkowymi punktami na mapie zwiedzania jest oczywiście Statua Wolności i Times Square, nazywane Skrzyżowaniem Świata, gdzie znajduje się  jedno z najbardziej ruchliwych przejść dla pieszych na Ziemi. Podczas wycieczki nie może też zabraknąć Wall Street, dzielnicy Chinatown i Central Parku. Trzeba też wjechać na szczyt Empire State Building, obejrzeć spektakl na Brodway’u przejść się Mostem Brooklińskim, Piątą Aleją i przystanąć w Ground Zero. Big Apple robi wrażenie o każdej porze roku swoją niepowtarzalną atmosferą, znanymi restauracjami, żółtymi taksówkami i wielonarodowościową mieszanką mieszkańców.

 

#4 - Tokio – od 2039 PLN

Wylot z Wrocławia o 12:15, przylot do Paryża: 14:10

Wylot z Paryża o 17:20, przylot do Tokio o 12:15 następnego dnia

O Tokio mówi się jako „doświadczeniu z innej planety”. Miasto, gdzie podróżni zazwyczaj zaczynają swoją przygodę z Krajem Kwitnącej Wiśni i miejsce, gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością w ekstremalnym wydaniu. 13 milionów mieszkańców sprawia, że życie w Tokio jest bardzo intensywne, a szczególne wrażenie robi nocą, gdy ulice są pełne ludzi, świateł, reklam i gwaru. Ale nawet tutaj w Tokio są spokojne zakątki w których można się poczuć jak w wiosce, stare świątynie i oazy zieleni. Nie zapominajmy, że poza stolicą, Japonia ma do zaoferowania dużo więcej tym, którzy szukają historii, tradycji, zabytków i odpoczynku na łonie natury.

 

#5 - Montreal – od 2669 PLN

Wylot z Wrocławia o 12:15, przylot do Paryża: 14:10

Wylot z Paryża o 16:10, przylot do Montrealu o 17:50

Kanada to coś dla miłośników dzikiej przyrody, syropu klonowego i hokeja! Ale nie tylko. Montreal to drugie po Paryżu francuskojęzyczne miasto na świecie. To kanadyjskie miasto w południowo-wschodniej części kraju jest położone na ogromnej wyspie pośrodku rzeki św. Wawrzyńca. Stąd można ruszyć w podróż po niezwykle interesującym przyrodniczo kraju, ale i sam w sobie Montreal ma sporo do zaoferowania. Ciekawym miejscem jest między innymi „underground” – swoiste miasto w mieście, ale pod ziemią. Korzystając z underground można się przemieszczać po mieście, zjeść, zrobić zakupy – wszystko bez wychodzenia na powierzchnię, co bywa wygodne szczególnie zimą. Warto jednak wyjść z podziemi, ponieważ w Monteralu jest wiele miejsc do zobaczenia. Obowiązkowym punktem zwiedzania jest stara część miasta „Vieux-Montréal”, neogotycka Katedra Notre Dame, nieco mniejsza kopia watykańskiej Bazyliki św. Piotra – Katedra Marii Królowej Świata oraz najsłynniejszy park - Park Mont Royal, który został zaprojektowany przez autora nowojorskiego Central Parku. Po zwiedzeniu Montrealu na odwiedzających czeka bezkresna Kanada ze swoimi dzikimi lasami, niedźwiedziami, jeziorami górskimi, lodowcami i setkami kilometrów pieszych szlaków.

 

Lista miast w promocji Air France z Wrocławia

miasto docelowe:

cena biletu w obie strony z Wrocławia (w PLN)

USA i Kanada

Boston

od 2579

Detroit

od 2819

Los Angeles

od 2519

Nowy Jork

od 2189

Waszyngton

od 2269

Montreal

od 2669

Świat

Amman

od 1599

Bejrut

od 1259

Kair

od 1229

Tokio

od 2039

Mauritius

od 2399

Europa

Paryż

od 419

Bordeaux

od 1263

Clermont-Ferrand

od 1221

Montpellier

od 1094

Marsylia

od 587

Nantes

od 883

Tuluza

od 587

Amsterdam

od 567

Barcelona

od 560

Bazylea

od 558

Kopenhaga

od 554

Hamburg

od 562

Lyon

od 728

Strasburg

od 561

Turyn

od 645

Podane powyżej przykładowe ceny promocyjne dotyczą lotów w obie strony z wylotem z Wrocławia i zawierają wszystkie opłaty i podatki oprócz opłat transakcyjnych, które przy zakupie na stronie airfrance.pl wynoszą 0 PLN. Rezerwacja do 24.05.2018. Szczegóły promocji dostępne na stronie airfrance.pl oraz z biurach podróży w całej Polsce.

 

Co w cenie biletu?

Nawet na krótkich europejskich trasach Air France oferuje w czasie lotu bezpłatne napoje i przekąski,  każdy z pasażerów w Klasie Ekonomicznej  może ze sobą zabrać w cenie biletu duży bagaż podręczny + dodatkowe akcesorium (łącznie do 12 kg) a na rejsach międzykontynentalnych Air France dodatkowo bezpłatnie 1 sztukę bagażu rejestrowanego do 23 kg. Na trasach międzykontynentalnych linie Air France oferują bezpłatnie pełen serwis pokładowy, w tym posiłki do wyboru wraz z deserem i szeroką ofertę napojów. Dodatkowo podróżni mają możliwość zbierania Mil w programie lojalnościowym Flying Blue, które potem mogą wymieniać na przeloty czy dodatkowe udogodnienia podczas kolejnych lotów. W czasie odprawy on-line można dowolnie wybrać / zmienić sobie miejsce w samolocie bez dodatkowych opłat. Darmowa jest też prasa na pokładzie – do pobrania przed lotem w wersji elektronicznej dzięki aplikacji Media App. Podróże odbywają się z przesiadką w Paryżu, co może być dodatkową korzyścią. Odpowiednio dobierając loty, można poświęcić kilka godzin lub dni na wypad do miasta i zwiedzanie stolicy kultury, mody i gastronomii.

 

Przez Paryż w świat

Wszystkie loty Air France odbywamy z przesiadką na lotnisku bazowym linii w Paryżu (im. Charlesa de Gaulle’a), aby stamtąd dolecieć do prawie wszystkich zakątków świata. Paryskie lotnisko, to drugi pod względem ruchu pasażerskiego port lotniczy w Europie i jeden z ważniejszych węzłów komunikacyjnych na świecie. Rocznie przez Paryż podróżuje 40 milionów osób. Nic dziwnego, bo oferta i częstotliwość lotów z tamtejszego lotniska daje prawdziwy wachlarz możliwości – 1000 lotów dziennie. Taka skala wymaga nie tylko personelu naziemnego, którego Air France zatrudnia aż 6500 osób, ale też odpowiedniej infrastruktury. Tutaj ze specjalnych kilkupoziomowych bramek korzystają największe pasażerskie samoloty świata – Airbusy A380, a podróżni mają do dyspozycji innowacyjne rozwiązania samoobsługowe – kioski, do odprawy, druku kart pokładowych, wywieszek bagażowych i do nawigacji po lotnisku. Wszystko to skraca kolejki i ułatwia przesiadkę.  Co więcej wolny czas między samolotami możemy miło zagospodarować, aby nawet bez wychodzenia z lotniska poczuć klimat Paryża. Na podróżnych czeka 8 ekskluzywnych poczekalni biznesowych, stylowa strefa wypoczynku „Instant Paris”, francuskie Lotnisko de Gaulle’a mimo swojej skali, jest dobrze i wyraźnie oznakowane. Poza tym liczny personel czuwa nad płynnością przemieszczania się pasażerów i w razie potrzeby służy pomocą. Lotnisko stale się zmienia i usprawnia. W 2015 roku port bazowy Air France zdobył pierwsze miejsce w kategorii „najbardziej ulepszone lotnisko na świecie” w rankingu Skytrax. Ponadto paryskie lotnisko trafiło do pierwszej piątki w zestawieniu „Najlepszych Lotnisk na Świecie 2015” według Skytrax w kategorii „oferty zakupowej” i pierwszej dziesiątki „w zakresie jakości obsługi pasażerów”. 

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Hamburg – metropolia na wodzie

 

Magdalena Ciach-Baklarz


W tej charyzmatycznej i gwarnej metropolii z przepięknymi jeziorami położonymi w samym jej sercu działa prężnie olbrzymi port zapewniający jej bogactwo. Hamburg zawsze był i do dziś jest wolnym miastem, tak kulturowo, jak i obyczajowo i politycznie. To tu żyją najszczęśliwsi mieszkańcy Niemiec, choć z drugiej strony to podobno najmniej niemiecki ośrodek w kraju.Warto sprawdzić, jak dziś wygląda dawne centrum handlu należące do Hanzy.

Więcej…

Turcja w tyglu kultur

PAWEŁ SKAWIŃSKI

 

<< Turcja ma tyle twarzy, ile kultur, religii i ludów mieszało się na jej terytorium. Turystów czeka tu coś więcej niż tylko błogie lenistwo na pięknych plażach. Na obszarze półwyspu Azja Mniejsza już na długo przed narodzeniem Chrystusa rozgrywały się ważne wydarzenia dla dziejów ludzkości. Dziś my sami możemy odbyć wyprawę w czasie do miejsc, o których opowiadają starożytne teksty i piszą z pasją historycy. >>

Poszukiwanie śladów z początków rozwoju chrześcijaństwa i islamu oraz pozostałości po dawnych imperiach stanowi znakomity pomysł na podróż po tym niezmiernie interesującym kraju. Zdecydowanie się na taki właśnie temat przewodni naszej wycieczki do Turcji jest gwarancją udanego urlopu.

W połowie I w. n.e. w Antiochii nad rzeką Orontes (tureckie Asi), gdzie nauczał Paweł z Tarsu, pojawił się apostoł Piotr (zwany Kefasem). Przed przybyciem reszty swoich towarzyszy z Jerozolimy nie unikał kontaktu z tutejszą wspólnotą niedawno nawróconych, ale nie przestrzegających żydowskich zwyczajów chrześcijan.

Więcej…

Bali – perła Indonezji

Balijki w bogato zdobionych kostiumach w trakcie tańca legong

Photo Balinese - Kopia

© AMBASADA REPUBLIKI INDONEZJI W WARSZAWIE

 

MARTINA ZAWADZKA

http://lovelajf.pl/

 

Bali od stuleci przyciąga turystów i podróżników z całego świata. Odwiedzają oni wyspę ze względu na jej wielowiekową kulturę, zapierające dech w piersiach krajobrazy i egzotyczną przyrodę. Pragną osobiście przekonać się, czy wszystko, co słyszeli na jej temat, jest prawdą. Po kilku dniach od przybycia na miejsce wiedzą już, że na Bali czeka ich dużo więcej. W tym niezwykłym zakątku ziemi mieszkają przecież przyjaźni, uśmiechnięci ludzie i od samego początku daje się wyczuć panującą w nim specyficzną atmosferę duchowości. Większość obcokrajowców w chwili wylotu zdaje sobie sprawę, iż nie była tu po raz ostatni i na pewno wróci odkrywać kolejne sekrety tego fascynującego lądu.

 

Tworzące piękne tarasy pola ryżowe nawadniane systemem przelewowym

rice flields Bali Mkhail Tsyganov

 

© VISIT INDONESIA TOURISM OFFICE/MKHAIL TSYGANOV

 

Indonezja leży na 17 508 wyspach, z których w przybliżeniu jedna trzecia – ok. 6 tys. – pozostaje stale zamieszkana. Zdecydowanie najpopularniejsza jest Bali, wchodząca w skład archipelagu Małych Wysp Sundajskich, położonego na granicy Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego. Znajduje się ona między znacznie większą od siebie Jawą (dzieli je cieśnina Bali) a nieco mniejszą Lombok (odseparowane są cieśniną Lombok). Stolicę prowincji stanowi 850-tysięczne miasto Denpasar, w linii prostej oddalone od Warszawy o ok. 11 tys. km. Bali ma powierzchnię zaledwie 5780 km2 (razem z sąsiednimi wysepkami Nusa Penida, Nusa Lembongan czy Nusa Ceningan), czyli trochę mniej niż połowa województwa świętokrzyskiego, jednego z najmniejszych w naszym kraju. Maksymalna długość wyspy z północy na południe wynosi mniej więcej 112 km, a szerokość – jakieś 153 km.

 

Aby dostać się z Polski do tej części Indonezji, trzeba przekroczyć linię równika. Ze względu na położenie geograficzne przez cały rok panuje tutaj stabilny klimat. Przewodniki turystyczne ostrzegają przed występującą w tym regionie porą deszczową, która trwa zwykle od października do kwietnia. Jednak z doświadczenia wiem, że sytuacja nie wygląda wówczas tak źle. Deszcz i burze pojawiają się głównie wieczorem bądź w nocy, rzadko w ciągu dnia, ale nawet jeśli pada, wciąż jest ciepło. Średnia roczna temperatura powietrza na wybrzeżu wynosi 28°C, w głębi lądu osiąga wartość 26°C, a wyżej w górach – 23°C. Dlatego można wybrać się tu praktycznie zawsze.

 

INNY ŚWIAT

 

Ta perła Indonezji wyróżnia się na tle reszty kraju. W przeciwieństwie do innych wysp, na których żyją głównie wyznawcy islamu, dominującą religię w tym rejonie stanowi hinduizm w odmianie balijskiej. Nie znaczy to jednak, że nie spotkamy w nim muzułmanów (ponad 13 proc. tutejszej ludności) czy chrześcijan (niemal 2 proc. Balijczyków). Miejscowi traktują się nawzajem z szacunkiem. Dużą przyjemność sprawia obserwowanie, jak bardzo tolerancyjne społeczeństwo tworzą. Podczas mojej podróży dookoła świata miałam szansę przez kilka tygodni mieszkać u tradycyjnej rodziny z Bali. Ketut i jego żona Puspa wyznawali właśnie hinduizm balijski. To najpopularniejsza odmiana tej religii na wyspie. Łączy w sobie również elementy buddyzmu i animistycznych wierzeń lokalnych.

 

Balijczycy uważają, że każdego z nich od urodzenia obciążają trzy długi (Tri Rna), które muszą spłacić w trakcie swojego życia. Pierwszym z nich jest Dewa Rna (dług życia). Należy za niego wynagrodzić bogu Sang Hyang Widhi Wasa, który stworzył człowieka. Drugi dług to Pitra Rna (dług miłości i oddania). Za niego trzeba uczynić zadość swoim przodkom. Trzeci – Rsi Rna (oznaczający nabytą mądrość) – spłaca się kapłanom. Większość obrzędów i ceremonii religijnych na Bali dotyczy realizacji tych zobowiązań. Balijczycy liczą, iż bogowie i zmarli krewni uznają ich starania po śmierci.

 

Poza tym dla mieszkańców wyspy bardzo ważna jest karma. Wierzą, że wszystko, co człowiek daje innym, zarówno dobro, jak i zło, wraca do niego z podwojoną siłą, czyli czyny mają wpływ na nasze życie. Jeśli więc siejemy nienawiść, możemy być pewni, iż prędzej czy później takie działanie wyda plony i to, na co pracowaliśmy, zostanie zniszczone.

 

Oprócz tego Balijczycy wierzą w dobre i złe bóstwa. Znajduje się tu kilkadziesiąt tysięcy różnych miejsc kultu. Mimo iż ta liczba wydaje się ogromna jak na tak niewielką wyspę, mieszkańcy praktykują swoją religię nie tylko w ich pobliżu. Sfera sacrum obejmuje znacznie więcej, co dostrzega się na każdym kroku.

 

W BALIJSKIM DOMU

 

Przygotowywanie ofiarnych koszyków

offiar

© AMBASADA REPUBLIKI INDONEZJI W WARSZAWIE

 

Podczas gościny u balijskiej rodziny miałam możliwość przyjrzeć się z bliska niektórym obrzędom oraz oddawaniu czci siłom przyrody i bogom. Niezmiernie dużą rolę odgrywają tutaj także kult przodków i wiara w demony. Puspa (podobnie jak większość kobiet na Bali) codziennie przygotowywała ofiarę złożoną z pięknych kwiatów, ryżu, świeżych owoców i pachnących kadzideł umieszczonych w małym koszyczku z liści palmowych. Jest to bardzo ważny rytuał. Czasem dorzuca się też drobne monety i papierosy. Cudownie przyozdobione kolorowe dary składane są w różnych intencjach zarówno dobrym, jak i złym bóstwom. Ofiarne koszyczki można zobaczyć prawie na każdym ulicznym rogu, chodnikach, przy domach i sklepach, a nawet na plażach.

 

Pewnego dnia Puspa i Ketut obudzili mnie z samego rana i poprosili, żebym wyprowadziła swój skuter, ponieważ chcieliby poświęcić pojazdy. Aby to zrobić, najpierw należało przyozdobić je kwiatami i ofiarami. Podeszli do tego niesamowicie poważnie. Powiedzieli, że po poświęceniu nie będą musieli się o mnie martwić, gdy wybiorę się gdzieś samodzielnie skuterem, bo nie zagrozi mi już żadne niebezpieczeństwo. Obrzęd wraz z przygotowaniami trwał mniej więcej godzinę. Na początek wspólnie pokroiliśmy owoce, przycięliśmy kwiaty i wykonaliśmy koszyczki z liści palmy, a następnie udekorowaliśmy nimi zaparkowane na podjeździe pojazdy. Po kilku minutach ich samochód i mój skuter przypominały przystrojone na święta Bożego Narodzenia choinki. Wtedy przyszedł czas na modlitwę. Poprowadziła ją najstarsza osoba z obecnych, czyli ojciec Puspy. Wszyscy, włącznie ze mną, byliśmy ubrani w tradycyjne koronkowe koszule i długie spódnice, a biodra przepasaliśmy sarongiem (chustą zasłaniającą nogi), który miał nas chronić przed demonami wychodzącymi z wnętrza ziemi. Ceremonia odbywała się na werandzie domu moich gospodarzy. Przed nią stały zaparkowane pojazdy, a w powietrzu unosił się zapach kadzideł. Siedzieliśmy ze skrzyżowanymi nogami i rękoma złożonymi na wysokości klatki piersiowej. Ojciec Puspy powtarzał słowa modlitwy, którą co jakiś czas przerywał, aby zadzwonić małym dzwonkiem, gdy my oddawaliśmy pokłon.

 

MUZYKA I TANIEC

 

Mimo iż Bali jest niewielką wyspą, może poszczycić się niezmiernie barwną kulturą. To nieprawda, że tutejsze budowle i wytwory artystyczne mają tylko przyciągać turystów. Przejawy sztuki dostrzeżemy praktycznie wszędzie, a jej cel stanowi zadowolenie bogów. Już po opuszczeniu samolotu na lotnisku w Denpasar orientujemy się, iż znaleźliśmy się w zupełnie innej, magicznej części świata. Atmosferę duchowości wyczujemy również w domach, świątyniach, budynkach rządowych, biurach i hotelach.

 

Gdy po raz pierwszy usłyszałam balijską muzykę, byłam zachwycona! Jednak po kilku dniach słuchania jej w kółko, zaczęłam mieć wrażenie, że towarzyszy mi ciągle ten sam utwór… Na wyspie rozwinął się wyjątkowy styl muzyczny i taneczny, rozpoznawany na całym świecie, a zwany gamelanem. Utwory gra się na tradycyjnych metalofonach, gongach, ksylofonach i bębnach. Zespołów tego typu można posłuchać na Bali przy każdej okazji – podczas pokazów artystycznych, występów tancerzy czy rozmaitych uroczystości, np. weselnych.

 

Według statystyk na tej niewielkiej wyspie funkcjonują setki grup tanecznych wykonujących więcej niż 200 rodzajów tańca tradycyjnego. Oryginalny układ choreograficzny wykorzystuje głównie mowę ciała, mimikę i ruchy palców, nadgarstka, stóp, szyi, a nawet ust i oczu. Jeden z najstarszych gatunków (jego dzieje sięgają XV stulecia) nosi nazwę gambuh, charakteryzuje się wolnym rytmem i swoistym mistycyzmem. Bez wątpienia taniec u Balijczyków należy do sfery sacrum.

 

Ze względu na bardzo duże zainteresowanie tym elementem kultury wśród turystów, pokazy odbywają się niemal wszędzie. Tancerzy coraz częściej można podziwiać w restauracjach, hotelach, a nawet centrach handlowych. Żeby zapobiec profanacji w przypadku religijnych odmian tańca balijskiego, w 1992 r. lokalne władze podjęły decyzję o całkowitym zakazie prezentowania niektórych gatunków w nieodpowiednich dla ich charakteru miejscach.

 

KRAINA SPOKOJU I PIĘKNA

 

Jak większość mieszkańców Azji Balijczycy są ludźmi raczej niskimi, lecz o wielkich sercach i szczerym uśmiechu. W odróżnieniu od Europejczyków żyją zdecydowanie wolniej. Z przyjemnością można przyglądać się, jak celebrują czas spędzany z rodziną i jak ogromnym szacunkiem obdarzają osoby starsze. Zdają sobie sprawę z tego, że wszystko, co mają, zawdzięczają swoim przodkom i tego uczą swoje dzieci. I nie oznacza to wcale majątku, a dar życia. Balijczycy skupiają się na codziennych zajęciach, nie rozmyślają o przyszłości i nie snują długoterminowych planów. Oprócz pracy rytm kolejnych dni wyznaczają im religijne obrzędy i święta. Żyją w zgodzie z tradycją.

 

Podróż na Bali dostarcza mnóstwa wrażeń.Na wyspie działa bardzo dużo ośrodków oferujących zajęcia z jogi i sesje poświęcone nauce medytacji. Najwięcej znajduje się ich w ponad 30-tysięcznym mieście Ubud. Stanowi ono tutejsze centrum kulturalne, a także jest ważnym duchowym ośrodkiem regionu. Powinna do niego zawitać każda osoba szukająca odpowiedniego miejsca, aby móc skupić myśli i odnaleźć wewnętrzną harmonię. Bali to idealny zakątek na skoncentrowanie się na przywróceniu równowagi w swoim życiu.

 

Miłośnicy sportów wodnych też bez wątpienia nie będą się tu nudzić. W pobliżu plaż (np. w sąsiedztwie miasta Kuta) miejscowi oferują wypożyczenie nart wodnych, sprzętu surfingowego, windsurfingowego i łodzi do żeglowania. Balijskie wybrzeże cieszy się wielką popularnością wśród surferów, zarówno tych początkujących, jak i zaawansowanych. Co więcej, wiele osób uważa je za najpiękniejszą okolicę do nurkowania na świecie. Tutejsze rafy koralowe bywają określane mianem cudu natury. Ich niesamowicie bogatą faunę i niespotykane kształty można podziwiać m.in. w południowym rejonie Bali – Nusa Dua, koło wysepki Nusa Penida i plaży Sanur, niedaleko miejscowości Padang Bai (Padangbai) i Candi Dasa (Candidasa), rybackiej wioski Tulamben i zatoki Cemeluk (Jemeluk) oraz wysepki Menjangan i osady Pemuteran.

 

ATRAKCJE WYSPY

 

We wspomnianym mieście Ubud leży Ubud Monkey Forest. To park z hinduistycznymi świątyniami położony w wiosce Padangtegal i zamieszkany przez liczne makaki krabożerne. Przed jego odwiedzeniem warto zaopatrzyć się w banany. Dzięki takiej przynęcie małpy będą bardzo chętnie do nas podchodziły.

 

Miejscem godnym polecenia w pobliżu Ubud jest Satria Coffee Plantation (Satria Agrowisata).Podczas spaceru można tu obejrzeć nie tylko plantację wiecznie zielonych krzewów kawowca, ale również uprawy egotycznych owoców i przypraw. Za jedną z najlepszych i najdroższych kaw na świecie uchodzi kopi luwak. Powstaje ona w specyficzny sposób. Jagody kawowca stanowią pożywienie łaskuna muzanga (nazywanego cywetą, a lokalnie luwakiem). Ten drapieżny ssak z rodziny łaszowatych nie trawi jednak nasion, a jedynie miąższ. Wydalone ziarna, które zostały poddane działaniu enzymów w przewodzie pokarmowym, wybiera się z odchodów zwierzęcia, następnie suszy i pali. W Satria Coffee Plantation przyjrzymy się temu procesowi na własne oczy, a także spróbujemy tej pysznej kawy i innych indonezyjskich przysmaków.

 

Indonezja jest też trzecim największym producentem ryżu na świecie (po Chinach i Indiach). Ze względu na uprawianie różnych jego gatunków zbiory odbywają się co kilka miesięcy, a więc Balijczycy sadzą i zbierają plony przez okrągły rok.W centrum Bali nieodłączną częścią krajobrazu są zielone pola ryżowe. Pokrywają one wzgórza i tworzą piękne wielopoziomowe tarasy.

 

Egzotycznym i jednocześnie mistycznym przeżyciem będzie dla Europejczyków wizyta w Pura Tirta Empul, zwanej również Świątynią Świętej Wody. Pielgrzymi z całej wyspy przybywają do niej w celu oczyszczenia bądź uleczenia ciała i duszy. W odświętnych strojach zanurzają się w kamiennym basenie z fontannami. Po kolei podchodzą do każdej z nich i odmawiają modlitwy, po czym opłukują twarz i ciało tryskającą z otworu wodą. Ceremoniom towarzyszy zapach kadzideł unoszący się w powietrzu.

 

Do najstarszych świątyń na Bali należy XI-wieczna Pura Uluwatu (Pura Luhur Uluwatu). Wznosi się ona na 97-metrowym klifie, znajdującym się na południowym krańcu wyspy. Oprócz podziwiania samej budowli (niestety, turyści nie mogą wejść do środka) atrakcję w tej okolicy stanowi także spacer po przepięknym urwistym wybrzeżu.

 

Pierwszą świątynią, do której zabrali mnie Puspa i Ketut, była Pura Tanah Lot z XVI stulecia. Właśnie od niej polecono mi zacząć odkrywanie Bali i uważam, że to właściwy wybór. Miejsce kultu umieszczono tu na wspaniałej formacji skalnej, której osobliwy kształt wyrzeźbiły fale oceanu. Nazwa Tanah Lot oznacza po balijsku „Ziemię w morzu”. Jeżeli zdecydujemy się na odwiedziny w trakcie przypływu, to zobaczymy właśnie, jak całkowicie oddzielone od lądu skały oblewa z każdej strony woda. W pobliżu znajduje się poza tym słynna jaskinia węży morskich, które podobno chronią świątynię przed intruzami i złymi duchami. Warto też pamiętać, że w przypadku większości obiektów sakralnych przed wizytą na ich terenie trzeba zadbać o odpowiedni ubiór. Należy założyć ubranie zakrywające nogi albo osłonić je sarongiem, który można kupić przed wejściem.

 

W odległości niemal 2 km od świątyni Ulun Danu Bratan (Pura Ulun Danu Bratan) odkryłam miejsce, które skradło moje serce. Prawdopodobnie nie wspomina o nim żaden przewodnik, ale podczas pobytu w urokliwym rejonie miejscowości Bedugul bardzo polecam się tutaj wybrać. Mam na myśli majestatyczną bramę będącą kiedyś wejściem do pobliskiego miasta. Ciężko oddać słowami niecodzienny widok, jaki tworzy ona wraz z wznoszącymi się w tle malowniczymi zielonymi górami. W okolicy stoją wiejskie domy i leżą pola uprawne, a w środku tego sielskiego krajobrazu wyrasta samotny portal przypominający przejście do innego świata.

 

Istnieje mnóstwo powodów, aby odwiedzić Bali. Jednym z nich są bez wątpienia cudowne rajskie plaże. Najpiękniejsze i najbardziej zapadające w pamięć to według mnie Suluban, Padang Padang i Balangan.

 

OSOBLIWY SYSTEM

 

Pura Ulun Danu Bratan w górach nad jeziorem Bratan niedaleko Bedugul

15-photos-that-will-make-you-want-to-travel-to-indonesia

© VISIT INDONESIA TOURISM OFFICE

 

W trakcie mojego pobytu gospodarze domu kilkakrotnie próbowali mi wyjaśnić, dlaczego większość koleżanek i kolegów Ketuta nosi takie samo imię i skąd pochodzi jego własne. Muszę przyznać, że miałam duży problem ze zrozumieniem zależności w tutejszym systemie nazywania dzieci stosowanym przez Balijczyków żyjących zgodnie z tradycją. Zasady dotyczą głównie potomków mężczyzn pochodzących z najliczniejszych rodzin i najniższej kasty bądź mężczyzn z wyższej kasty, którzy poślubili kobiety z kasty najniższej. Oprócz przynależności kastowej o imieniu decyduje również kolejność urodzin. Pierwsze dziecko powinno nazywać się Wayan (co pochodzi od słowa wayahan oznaczającego „starszy”), Gede (Duży) lub Putu, czyli Wnuk. Płeć dziecka nie zawsze ma znaczenie. Imię Putu częściej nadaje się dziewczynkom, Wayan i Gede natomiast – chłopcom. Nie jest to jednak regułą. W innych przypadkach te same imiona mogą nosić zarówno synowie, jak i córki. W celu rozróżnienia płci Balijczycy stosują odpowiednie przedrostki. Gdy mówi się o chłopcach, należy użyć „i”, np. I Putu, kiedy wspomina się o dziewczynce, wstawia się „ni”, jak w Ni Putu.

 

Drugi w kolejności potomek to Made (imię zostało prawdopodobnie utworzone od słowa madya, czyli „środek”, „średni”), Nengah (tengah oznacza „w środku”) albo Kade czy Kadek (wyraz adik określa „młodszego brata”). Na trzecie dziecko zazwyczaj woła się Nyoman bądź Komang (co wywodzi się według pewnych hipotez od anom – „młody”, „mały” lub uman – „koniec”, „odpoczynek”). Ostatniego, najmłodszego malca nazywa się Ketut (przypuszczalnie od kitut, czyli „ogon”). Widać więc, że w pewnym uproszczeniu imię danej osoby zależy od kasty, kolejności urodzin, a czasem także od rejonu, z którego pochodzi rodzina. Trzeba przyznać, iż ten system nie jest łatwy i można się w nim pogubić.

 

POZA CZASEM

 

Życie na Bali upływa w swoim tempie i to nie tylko dlatego, że niemal zawsze świeci tu słońce, a w okolicy są same piaszczyste plaże, ciepły ocean i wysokie palmy kokosowe. Gdy mieszkałam u Puspy i Ketuta, codziennie rano obserwowałam, jak przeglądali gazetę i sprawdzali, kiedy będzie pełnia księżyca i jakie święta przypadają w najbliższym czasie według ich rachuby. Balijczycy mają swój własny tradycyjny kalendarz, na który składają się dwa systemy: 210-dniowy Pawukon (6 miesięcy po 35 dni) i księżycowy Saka (12-miesięczny). W każdym roku współistnieje ze sobą 10 osobnych cykli. Na podstawie ich wzajemnych zależności określa się m.in. daty ceremonii religijnych odprawianych w świątyniach.

 

Czas zatrzymuje się na wyspie w Nowy Rok, zwany Nyepi (wypada w marcu, niekiedy w kwietniu – w 2017 r. w dniu 28 marca). Ulice pustoszeją, sklepy, banki, a nawet urzędy są zamknięte. Lotnisko w Denpasar nie funkcjonuje i nie sposób dostać się tutaj w jakikolwiek sposób. Nie wolno jeździć samochodami i nikt nawet nie myśli o tym, aby wsiąść na skuter. Co więcej, w tym dniu Balijczycy rezygnują również z używania elektryczności, rozpalania ognia i wszelkich aktywności. Okna w domach pozostają zasłonięte, nikt nie wychodzi na zewnątrz. Mieszkańcy Bali wierzą, że w tym czasie nad wyspą przelatują demony, dlatego starają się je przekonać, iż cała okolica jest wyludniona, aby nie dać im powodu do zatrzymania się.

              

Ten tzw. Dzień Ciszy przeznacza się na medytację, rozmyślanie i pogrążenie się w zadumie. Stanowi on okazję do oczyszczenia umysłu, osiągnięcia wewnętrznej równowagi i zebrania myśli. Pozwala oderwać się od rzeczywistości, odseparować od świata zewnętrznego po to, aby odnaleźć spokój w sobie. Bali jest zresztą przez cały rok znakomitym miejscem na odkrywanie samego siebie. Panująca na wyspie atmosfera sprzyja błogiemu relaksowi i skupieniu się na swoim wnętrzu. Warto zatrzymać się choć na chwilę w codziennym pędzie, żeby odwiedzić ten wyjątkowy zakątek Indonezji.