Zapraszamy na dziesiątą edycję tradycyjnych koncertów świątecznych o nazwie Adwent między górami. Muzyka zabrzmi w kościołach w czterech miejscowościach czesko-polskiego pogranicza od 26 listopada do 17 grudnia 2016.


Pomysł, aby muzyka adwentowa połączyła mieszkańców żyjących po obu stronach granicy zrodził się w miejscowości Orlické Záhoří, przy granicy z Polską. Tam właśnie odbywa się corocznie inauguracja imprezy. Adwentowa muzyka rozbrzmiewa następnie kolejno w polskim Zieleńcu i w Bartošovicach w Górach Orlickich. Koncertom w Bartošovicach towarzyszy  tradycyjny jarmark bożonarodzeniowy, na którym można zakupić wyroby rzemieślnicze, specjały gastronomiczne czy oryginalne ozdoby świąteczne. Nie zabraknie także bogatego programu kulturalnego. Tutejszy barokowy kościół św. Marii Magdaleny, w którym odbywają się koncerty, należy do prawdziwych perełek architektury.


Ostatni z koncerów zabrzmi w magicznym kościele Wniebowzięcia NMP w Neratovie, znanym sanktuarium, słynącym także z wyjątkowej akustyki oraz niezwykłej atmosfety – przez szklany dach kościoła można oglądać niebo…


Koncerty odbywają się zawsze od godziny 14.

  • 26 listopada – inauguracja cyklu koncertów w kościele św. Jana Chrzciciela w miejscowości Orlické Záhoří, występ zespołu dziecięcego Petrklíč. Na gości czeka także jarmark adwentowy, uroczyste rozświetlenie choinki, drewniana szopka betlejemska z postaciami naturalnej wielkości.  
  • 3 grudnia – koncert w kościele św. Anny w polskim Zieleńcu
  • 10 grudnia – koncert w kościele św. Marii Magdaleny w Bartošovicach, występy zespołów dziecięcych Vlaštovičky, Orlička. Koncertowi towarzyszy jarmark świateczny.
  • 17 grudnia – ostatní z  cyklu koncertów - w kościele Wniebowzięcia NMP w Neratovie – wystąpienie zespołu Corale z Žamberka


Więcej informacji z regionu Gór Orlickich:

www.goryorlickie.cz

Najlepsze miejsca na długi weekend na przełomie maja i czerwca

Na przełomie maja i czerwca czeka na nas kolejny długi weekend – Boże Ciało w tym roku wypada 31 maja. Jeden dzień wolnego pozwoli na cztery dni wypoczynku.

Czytaj Więcej >>

Najlepsze pomysły na wyjazd rodzinny z okazji Dnia Dziecka

Wkrótce Międzynarodowy Dzień Dziecka. Wielu rodziców zastanawia się, w jaki sposób spędzić ten szczególny dzień ze swoimi pociechami, aby przyniósł jak najwięcej radości i pozostawił przyjemne wspomnienia. Możliwości na uczczenie tego święta jest naprawdę wiele. 

Czytaj Więcej >>

Najciekawsze pomysły na Majówkę

Już w marcu zaczynamy zastanawiać się, jak, a przede wszystkim, gdzie spędzimy Majówkę. W tym roku 1 maja wypada we wtorek, dodając do tego dwa weekendy plus 3 dni urlopu – szykuje się aż niemal 10 dni wypoczynku!  Czytaj więcej >

Najlepsze wiosenne wyjazdy typu city break

City break to alternatywna opcja dla tych wszystkich, którzy nie mają czasu wybrać się na dłuższy wypoczynek. Obejmuje ona wyjazdy weekendowe do najciekawszych miejsc w Europie. Krótkoterminowa wycieczka pozwala na wypoczynek oraz zapoznanie się z kulturą i kuchnią danego regionu.  Czytaj więcej >

Artykuły wybrane losowo

Kostaryka – podróż od wschodu do zachodu słońca

24182453665 8d5ff41d97 o Tortuguero

© COSTA RICAN TOURISM BOARD

 

Jerzy Pawleta

www.jerzypawleta.pl 

 

Gdzie w ciągu jednego dnia można zobaczyć wschód i zachód słońca nad dwoma różnymi oceanami – pierwszy nad należącym do basenu Atlantyku Morzem Karaibskim, a drugi nad Pacyfikiem? Szansę na to mamy w uroczej Kostaryce. Najmniejsza odległość, jaka dzieli oba malownicze wybrzeża w tym kraju, to ponad 100 km. Z karaibskich plaż nad pacyficzny brzeg dostaniemy się bez problemu samochodem albo autobusem. Szybciej pokonamy ten dystans, jeśli skorzystamy z usług lokalnych przewoźników – SANSA czy Nature Air – oferujących przeloty samolotami na kilka lub kilkanaście osób.

Więcej…

Madagaskar a sprawa polska

MAREK RACHOŃ

www.e-rachon.pl

Wyobraźcie sobie egzotyczny kraj, oddalony od Warszawy o jakieś 10 godzin lotu, gdzie pół Polski z całymi rodzinami wyrusza co roku na wakacje. Do tego bez przerwy świeci tam słońce i jest przyjemnie ciepło… Wyobraźcie sobie ląd, na którym tubylcy o skórze w kolorze przypieczonego chleba mówią po polsku. Takim miejscem mógł być Madagaskar. Oczywiście, gdyby historia potoczyła się nieco inaczej. Gdyby Francuzi w latach 30. ubiegłego wieku przekazali nam tę wyspę, a naszym rodakom udało się ją skolonizować. Mielibyśmy wówczas w Afryce trochę polskiej kultury i kuchni, na plażach swojsko brzmiące napisy, a w głębi lądu przewodników posługujących się językiem Miłosza i Gombrowicza. Nasze narodowe linie lotnicze obrałyby Madagaskar za jeden ze swoich głównych wakacyjnych kierunków, a dzieci w szkole uczyłyby się historii tego kraju. Szkoda wam trochę? Bo mnie tak.

Madagaskar ma jednak jeden polski akcent. Chodzi tu o Maurycego Beniowskiego (1746–1786). Malgasze obwołali go w 1776 r. królem wyspy. Chociaż urodził się w Verbó (obecnie słowackie miasteczko Vrbové), na terenie ówczesnych Węgier, uważał się za Polaka, co podkreślał w swoim Pamiętniku.  

Więcej…

Meksyk i trzeci ocean

MAGDALENA LASOCKA

<< Jeśli lubicie przygody i nowe doznania, na pewno nie będziecie zawiedzeni podróżą do Meksyku. Zwłaszcza jeżeli tak jak ja kochacie wodę i sporty wodne. W tym kraju czas płynie wolniej, zmysły odbierają więcej, słońce świeci jaśniej, a ludzie uśmiechają się radośniej. Jedyne ryzyko jest takie, że zakochacie się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia i zapragniecie pozostać w nim na zawsze. >>

Więcej…