Dawno i nieprawda – przedsiębiorcy nie wiedzą, kiedy przedawniają się długi, więc tracą pieniądze
utworzone przez All-inclusive | maj 23, 2025 | Najnowsze wiadomości |
- Przedsiębiorcy, obawiając się utraty klientów, często godzą się na odroczone terminy płatności mimo ryzyka pogorszenia płynności. W relacjach B2B to właśnie mniejsze firmy są zwykle słabszą stroną umowy: mają ograniczoną siłę przetargową, rzadziej stosują zabezpieczenia transakcji i w niewielkim stopniu korzystają z doradztwa prawnego, które pozwala skutecznie zadbać o wyegzekwowanie zapłaty od niesolidnych klientów.
- Dlatego ważne, aby przedsiębiorcy znali swoje prawa i z nich korzystali. Przepisy, w tym Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych i Kodeks cywilny, dają możliwość obciążania dłużników kosztami poniesionymi na windykację, a także uzyskanie od nich rekompensaty i odsetek za opóźnione płatności. Jednym z elementów tej biznesowej układanki jest także znajomość terminów przedawnienia faktur.
- Faktury wystawione przez właścicieli firm, a niezapłacone przez ich klientów, mają swoje terminy przedawnienia. Dla sprzedaży towarów i większości usług są to dwa lata, a dla usług transportowych rok. W badaniu tylko niespełna 1/3 przedstawicieli MŚP zaznaczyła obie te poprawne odpowiedzi. Prawie 2/3 wskazało błędnie, że termin wynosi 3 lata.
- Ważne jest jednak, aby wiedzieć, jak liczyć te dwa lata. Liczy się tu bowiem rok kalendarzowy, a nie dwa lata od terminu wymagalności faktury. Wie o tym zaledwie 32 proc. respondentów. Co 3. firma błędnie uznała, że przedawnienie następuje dokładnie po dwóch latach od daty wystawienia faktury, a 16 proc. – że liczy się moment dostarczenia towaru lub wykonania usługi.
- – Bieg przedawnienia można przerwać na trzy sposoby. Pierwszy to zawarcie ugody z dłużnikiem przed upływem terminu przedawniania. Przedsiębiorca może to zrobić samodzielnie lub z pomocą firmy windykacyjnej. Drugaopcja to wniesienie sprawy do sądu, zanim nadejdzie przedawnienie, co pozwala na dalsze dochodzenie roszczenia. Trzecia to doprowadzenie do pisemnego uznania długu przez klienta, które spowoduje, że termin przedawnienia będzie się liczył od nowa – wyjaśnia Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.