MICHAŁ DOMAŃSKI

 

Coraz większą popularnością wśród polskich turystów cieszą się podróże piwne (turystyka browarna) i winne (enoturystyka). Na razie na wyjazdy tego typu wybieramy na ogół bliskie nam kierunki, europejskie, rzadziej decydujemy się na dalekie, egzotyczne eskapady na inne kontynenty, m.in. do Ameryki Południowej – Argentyny, Chile i Urugwaju, czy do Afryki – RPA. Smakosze piwa z Polski jeżdżą najczęściej na specjalne wycieczki na Słowację, do Czech, Niemiec, Austrii, Belgii, Holandii, Danii i Irlandii. Te kraje znane są u nas z wyśmienitych browarów, jak choćby słowacki Pivovar Hurbanovo – producent słynnej marki Zlatý Bažant, czy też irlandzki Guinness Brewery (obecnie należący do międzynarodowej grupy Diageo) – wytwórca Guinnessa i Harp Lagera. Natomiast polscy wielbiciele wina wybierają się zazwyczaj na wyprawy enoturystyczne prowadzące na Słowację, Węgry, do Republiki Czeskiej, Niemiec, Austrii, Włoch, Francji, Hiszpanii i Portugalii.

Coraz modniejsze stają się również trochę dalsze podróże do Gruzji i Armenii, czyli do miejsc, gdzie przed 4 tys. lat zaczęto uprawiać winne grona. Jedno jest pewne – zarówno piwa, jak i wina nie można zrozumieć bez poznania ich tożsamości i pochodzenia. Trzeba zobaczyć miejsca, gdzie się narodziły i ludzi, którzy je stworzyli. Każdy z wyjazdów piwnych i winnych pomoże nam zgłębić tajemnice wyjątkowych zakątków globu, gdzie powstają najlepsze trunki świata. Dzięki podróżom tego typu będziemy mogli zamieszkać w magicznych miejscach i przeżyć przygodę życia. Poznamy także fascynujących ludzi, twórców wielkich piw i win, prawdziwych pasjonatów swojej pracy. Spotkanie z nimi jest niezapomnianym przeżyciem, czymś bezcennym…       

 

Wyprawy piwnymi szlakami oferują pobyt w miejscach, gdzie piwowarzy przygotowują najlepsze złociste trunki. Natomiast uczestnicy wyjazdów winiarskich zabierani są do wspaniałych regionów świata, na których terenie dojrzewały winne grona, z których powstał potem niepowtarzalny napój, zamknięty w kuszącej butelce. Coraz więcej polskich firm specjalizujących się w tzw. turystyce kulinarnej (np. Polka Travel, Kulisy Smaku – marka biura Nomada, czy też portal Foodlovers.pl) oferuje także podróże piwne i wycieczki do źródeł wina. Nic w tym zresztą dziwnego, bowiem stanowią one również doskonałą okazję, aby poznać zwiedzany kraj od kuchni (i to dosłownie!). Wizyty w miejscowych browarach i winiarniach połączone są z degustacjami produkowanych w nich trunków, którym towarzyszą często lokalne specjały kulinarne. Zainteresowane osoby mogą nauczyć się nawet przygotowywać te przysmaki. Poza tym piwo i wino to nieodłączne elementy dobrej kuchni, idealnie dopełniają smak wyrafinowanych potraw. Przekona się o tym każdy turysta, smakując w najlepszych browarach świeżo warzonego złocistego napoju z pianką, czy też próbując w cieszących się zasłużoną sławą winnicach najprzedniejszych szlachetnych trunków. Nie ma żadnej wątpliwości, że wyprawy piwnymi i winnymi szlakami są niezwykłymi podróżami, podczas których nie tylko zwiedzimy magiczne zakątki świata, ale poznamy także tajniki pracy słynnych piwowarów i winiarzy.

W tym wydaniu magazynu All Inclusive postanowiliśmy skoncentrować się na wyjazdach enoturystycznych do znanych z uprawy winorośli i produkcji wina dwóch europejskich krajów – Republiki Słowackiej i Hiszpanii. Oczywiście, zajmiemy się teraz jedynie wybranymi regionami winnymi, które rozsławiają oba te państwa na całą Europę (i nie tylko!). W kolejnym numerze, już pod koniec listopada br., zaprezentujemy inne atrakcyjne europejskie szlaki dla miłośników szlachetnych trunków, przeniesiemy się także na Węgry, do Czech, Niemiec, Austrii, Włoch, Francji i Portugalii oraz do Gruzji i Armenii. Przybliżymy również szerzej tematykę podróży piwnych (turystyki browarnej) oraz związanych z nimi słynnych festiwali odbywających się na naszym kontynencie, m.in. wrześniowo-październikowego Oktoberfest w Monachium czy majowego Czeskiego Festiwalu Piwa w Pradze.

 

PODRÓŻE WINNE W POLSCE

Jak wygląda obecnie rynek organizatorów wyjazdów enoturystycznych w naszym kraju? Otóż oprócz biur specjalizujących się w szeroko rozumianej turystyce kulinarnej pojawiły się też ostatnio firmy zajmujące się przede wszystkim organizacją profesjonalnych wypraw winiarskich, jak krakowska Wine Service czy przedstawicielstwo holenderskiej Wine & Dine Travels. Poza tym kilku rodzimych touroperatorów wzbogaciło swoje oferty o programy wycieczek dla miłośników zwiedzania winnic, np. Holiday Travel (oryginalny projekt Podróże do źródeł wina, który powstał we współpracy z Winarium Marka Kondrata), Klub Podróży Horyzonty, Klinika Biznesu czy wspomniana już przeze mnie Polka Travel. Dzięki temu możemy pojechać z Polski m.in. do węgierskiego regionu Villány i na wrześniowy Międzynarodowy Festiwal Wina w Budapeszcie, do francuskich Alzacji, Bordeaux i Burgundii, do włoskiej Toskanii czy też do Portugalii. My tymczasem udamy się najpierw do naszych południowych sąsiadów – na Słowację, a potem na Półwysep Iberyjski – do Hiszpanii. Czas więc rozpocząć naszą letnio-jesienną wyprawę z winem…

 

MAŁOKARPACKI SZLAK WINNY

  FOT. BRATISLAVAREGION.EU

Słowacy mogą się pochwalić niezmiernie interesującym Małokarpackim Szlakiem Winnym, który ciągnie się przez liczne malownicze wioski i historyczne miasteczka na południowym zachodzie Słowacji (np. Pezinok i Trenczyn) – od stołecznej Bratysławy aż do zabytkowej Trnawy, nazywanej „Małym Rzymem”. Jego jedną z największych atrakcji stanowią od kilku lat tzw. Dni Otwartych Piwnic odbywające się dwa razy w roku – pod koniec maja i w listopadzie. Ponad 130 winiarzy otwiera wówczas podwoje swoich starych, uroczych piwnic, aby turyści mogli delektować się smakiem produkowanych przez nich szlachetnych, regionalnych trunków. Wystarczy jedynie nabyć bilet wstępu, który kosztuje obecnie 40 euro (w tej cenie znajduje się talon o wartości 20 euro na kupno win). Przy jego zakupie otrzymuje się kieliszek do degustacji, winny paszport, mapę turystyczną z wykazem wszystkich piwnic biorących udział w programie oraz inne niespodzianki.

                Małokarpacki Szlak Winny jest bez wątpienia najbardziej znaną trasą turystyczną, jaką przygotowano na Słowacji dla miłośników zwiedzania winnic. Co roku rośnie liczba Polaków poznających wielkie atrakcje tego regionu. We wrześniu zaczyna się tutaj zazwyczaj winobranie, które trwa na ogół do listopada. Na jego zakończenie można już spróbować pierwszego, młodego wina. Podczas całego roku czekają na nas na Małokarpackim Szlaku Winnym ciekawe imprezy, oprócz słynnych Dni Otwartych Piwnic, organizuje się tu również w maju Wino na zamku w XVI-wiecznym Czerwonym Kamieniu (Červený Kameň) górującym nad miejscowością Ĉastá, we wrześniu warto wziąć udział w Dniu w Winnicach, a w marcu i grudniu zapraszają do regionu Kobiety, wino i zapachy (do zabytkowych miasteczek Pezinok i Trenczyn). Na początku i końcu szlaku znajdują się duże słowackie miasta, Bratysława i Trnawa, pełne atrakcji, oczywiście, nie tylko winiarskich. W okolicy natkniemy się także na malowniczo położone zamki, jak Devín w stolicy Słowacji czy wspominany już Czerwony Kamień. Możemy zwiedzić piękne historyczne winiarskie miasteczka – Pezinok, Modrą, nazywaną „Perłą Karpat”, oraz Svätý Jur. Na uczestników wypraw enoturystycznych czekają tutaj Narodowy Salon Win na Zamku Pezińskim i winoteka na Zamku Smolenickim koło Trnawy. Poza tym nie mogą oni ominąć największych w Małych Karpatach rozległych piwnic winnych Fuggera. Znajdą je na zamku Czerwony Kamień w miejscowości Ĉastá niedaleko Modrej. Należał on do znanego niemieckiego kupca i bankiera Antona Fuggera (1493–1560), który kazał wybudować pod nim w 1540 r. ogromny skład winny. Miejscowe wspaniałe piwnice miał zaprojektować ponoć sam Albrecht Dürer (1471–1528). Na tutejszym szlaku uwagę zwracają liczne winnice usytuowane malowniczo u podnóża Małych Karpat. Rozciąga się z nich przepiękny widok na okolicę. Na miłośników wina czeka tu mnóstwo piwniczek z tym szlachetnym trunkiem, które mieszczą się w uroczych wioskach i miasteczkach. Nic więc dziwnego, że podróż Małokarpackim Szlakiem Winnym zapewnia wszystkim turystom dużo radości oraz pozwala poznać jeden z najpiękniejszych regionów Słowacji i sympatycznych, fascynujących ludzi.       

 

HISZPAŃSKA LA RIOJA

Przenieśmy się teraz na Półwysep Iberyjski – do jednej z 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii, jaką jest położona na północy kraju La Rioja. Nie ma lepszej lub gorszej pory roku na odwiedzenie tej malowniczej hiszpańskiej prowincji. Tajemnice jej największego skarbu – czerwonego wina Rioja – można odkrywać zarówno w czasie jesiennego winobrania, jak i w trakcie chłodnej, deszczowej zimy, czy też w promieniach ciepłego wiosennego i letniego słońca. La Rioja leży nad rzeką Ebro, a swoją nazwę wzięła od jej dopływu – río Oja. Charakterystyczną cechą tutejszego krajobrazu są pagórkowate wzgórza pokryte winnicami. Uprawom winorośli na tym terenie sprzyja łagodny klimat doliny Ebro i odpowiednio żyzna gleba. Wino wytwarzano tu już w czasach starożytnych. Rzymianie rozwinęli jego produkcję na wielką skalę, dopiero Maurowie częściowo ją ograniczyli. O wysoką jakość szlachetnego trunku zadbali średniowieczni mnisi. Kultura wina w prowincji La Rioja jest wszechobecna, np. w malowidłach ściennych Klasztoru Yuso w San Millán de la Cogolla, we wnętrzach lokalnych restauracji, ale przede wszystkim na tzw. Ruta del Vino, czyli Szlaku Wina. Ta niezmiernie interesująca trasa biegnie pośród najpiękniejszych zakątków regionu, malowniczych winnic oraz klimatycznych bodeg (szczególnie polecamy te w Haro). Ponad 500 miejscowych winiarni oferuje turystom, oprócz trunków pochodzących z własnych piwnic, noclegi i wyżywienie.

                                                                                                              FOT. TURISMOENFOTOS.COM

Doskonały punkt wypadowy do zwiedzania całej prowincji stanowi jej stolica – ponad 150-tysięczne Logroño, położone przy słynnej Drodze św. Jakuba (Camino de Santiago). Co roku pod koniec września w tym zabytkowym mieście odbywają się widowiskowe Fiestas de San Mateo. Podczas tego kilkudniowego hucznego święta ku czci św. Mateusza oraz wina mieszkańcy bawią się wspólnie przy najlepszych regionalnych szlachetnych trunkach i tapas (przystawkach). Miejscowi i turyści gromadzą się na ogół w okolicy ulicy Portales i przy Placu Targowym (Plaza del Mercado), gdzie wznosi się barokowa Konkatedra Santa María de la Redonda. Centralne uroczystości mają miejsce na deptaku El Espolón. Podczas nich sok z winnych gron wyciska się w ogromnych kadziach w tradycyjny sposób – gołymi stopami. Nikogo nie dziwi więc fakt, że związane tak mocno z kulturą wina Logroño otrzymało w lutym br. zaszczytny tytuł Capital Española de la Gastronomía 2012, czyli „Hiszpańskiej Stolicy Gastronomii 2012 r.”, pokonując w finale andaluzyjską Sewillę i asturyjski Gijón. Z ręką na sercu możemy polecić każdemu podróż pośród uroczych winnic regionu La Rioja, bowiem na pewno taka niezwykła wyprawa pozostanie na zawsze w naszej pamięci.             

 

 

PODRÓŻE WINNE PO EUROPIE OKIEM EKSPERTA

Poniżej przedstawiamy Państwu opinię na temat najpiękniejszego wyjazdu winiarskiego w Europie, którą podzieliła się z nami Majka Szura – właścicielka biura podróży Polka Travel, organizatorka wycieczek enoturystycznych, pomysłodawczyni oferty W 80 win dookoła świata.

Polecam hiszpański region La Rioja, nie tylko ze względu na wyborne wina, ale także wrażenia estetyczne. Wiele tutejszych bodeg zaprojektowali światowej sławy architekci, jak np. Santiago Calatrava, autor genialnie wkomponowanej w krajobraz, surrealistycznej Bodegi Ysios, czy też Frank O. Gehry, twórca Bodegi Marqués de Riscal. Ta ostatnia, oprócz winnicy, oferuje ultra awangardowy hotel, wyposażony m.in. w telewizory „Beovison”, telefony VOIP, oraz świetnie zaopatrzoną winotekę. Dodatkowo możemy skorzystać z zabiegów winoterapii w tutejszym SPA. Natomiast szalenie ciekawa Bodega Campo Viejo nie bez przyczyny otrzymała w 2003 r. międzynarodową nagrodę za najlepszą architekturę. Szlak winny w La Rioja stanowi więc prawdziwą ucztę dla ciała i ducha.

Dla osób zafascynowanych architekturą średniowieczną jest to także wymarzony cel wyprawy. La Rioja leży na liczącym ok. 2 tys. lat szlaku pielgrzymkowym do Santiago de Compostela i obfituje w wiekowe klasztory, zamki i kościoły. Biorąc udział w kursach enologicznych czy degustacjach, możemy zatrzymać się w romantycznych wnętrzach zabytkowych hoteli w miasteczkach Calahorra, Olite i Santo Domingo de la Calzada. Smakowanie wina w takim otoczeniu nabiera zupełnie wyjątkowej aury…

Lubię odwiedzać ten region jesienią, w trakcie winobrania, oraz latem, kiedy to 29 czerwca, w dniu św. Piotra, rozpoczyna się w Haro „Batalla de vino”, czyli „Winiarska bitwa”, podczas której uczestnicy fiesty polewają się nieudanym winem z ostatnich zbiorów. Można spontanicznie wziąć udział w tej zabawie. Nic więc dziwnego, że dzięki swoim licznym walorom La Rioja otrzymała w USA tytuł „Najlepszego Regionu Winnego w 2011 r.”.