• W naszym badaniu przedstawiciele firm z sektora MŚP wyrazili obawy dotyczące współpracy z dużymi kontrahentami. Oprócz bycia na przegranej pozycji, czy bycia traktowanym z wyższością, boją się sytuacji, w której będą musieli upomnieć się o należne im pieniądze. Ponad połowa uważa, że mogłoby to wpłynąć na pogorszenie relacji. Aż 44 proc. potwierdza, że lepiej w ogóle nie wchodzić w relacje ze znacznie większą firmą, bo to za duże ryzyko. Pytanie, ile z nich faktycznie ze strachu rezygnuje z takiej współpracy, odbierając sobie szanse i perspektywy na rozwój – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
  • Negatywne postrzeganie relacji MŚP z dużymi podmiotami nie kończy się na deklaracjach. Prawie 4 na 10 firm przyznaje, że jest ono zgodne z ich doświadczeniem, a 44 proc. potwierdza, że przynajmniej częściowo odczuło te nierówności na własnej skórze.
  • Budowanie zrównoważonych relacji jest jednak możliwe. Mikro, małe i średnie firmy same wskazały, które sposoby sprawdzają się najlepiej. Po pierwsze, podstawą jest przede wszystkim dokładne ustalenie zakresu współpracy w precyzyjnej umowie. Na tę potrzebę formalnego zabezpieczenia interesów obu stron wskazało 37 proc. zapytanych podmiotów. Niemal jedna trzecia zaleca także weryfikację kontraktu przez prawników. Drugim ważnym aspektem jest komunikacja. A w praktyce – ustalenie przejrzystych zasad porozumiewania się i rozwiązywania problemów, a także zaplanowanie regularnych, otwartych rozmów o jakości współpracy.
  • Kolejny, niezwykle istotny aspekt współpracy małego przedsiębiorstwa z dużym, to zadbanie o bezpieczeństwo finansowe. Prawie 30 proc. małych i średnich firm podkreśla znaczenie stosowania zaliczek i przedpłat, co może w pewnym stopniu zrekompensować skłonność do wydłużania terminów płatności. Podobny odsetek wskazał również na znaczenie zabezpieczenia płynności finansowej na przykład poprzez faktoring. Ryzyko, że kontrahent spóźni się z zapłatą lub jej nie ureguluje, jest zawsze, ale małe firmy odczuwają to szczególnie silnie, zwłaszcza gdy niepłacącym jest bardzo duży podmiot – mówi Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
  • Relacje pomiędzy dużymi a małymi podmiotami poprawiłoby przyjęcie standardowych, uczciwych wzorów umów stosowanych w branży – wskazało na to 4 na 10 respondentów. Niemal jedna piąta średnich firm i 14 proc. wszystkich twierdzi, że istotnym, systemowym wsparciem byłoby zniesienie zakazu cesji w umowach. Eksperci potwierdzają, że faktycznie jest to zmiana, która mogłaby pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo finansowe małych biznesów.
  • Stosowanie zakazu cesji w umowach uniemożliwia przeniesienie prawa do wierzytelności na firmę faktoringową. Taki zapis jest najczęściej stosowany przez duże przedsiębiorstwa w stosunku do małych, by mieć większą kontrolę nad przebiegiem współpracy i procesem regulowania należności. Małe firmy zwykle nie mają nic do powiedzenia w tej kwestii, a dodatkowo taki zapis w kontrakcie sprawia, że ich możliwości zadbania o własną płynność finansową są znacznie ograniczone. Nie dziwi więc fakt, że tak wiele z nich postuluje zniesienie zakazu cesji w umowach jako czynnik, który systemowo poprawiłby ich status w relacji z największymi firmami – dodaje Emanuel Nowak.