Firma przedstawiła nową odsłonę Google Maps, wyposażoną w silnik AI Gemini, która ma uczynić nawigację bardziej intuicyjną, rozmowną i opartą na rzeczywistych punktach orientacyjnych.
Po pierwsze: dodanie obsługi głosowej i trybu „hands‑free”. Użytkownik może wydawać polecenia w trakcie jazdy: szukać miejsca na trasie, sprawdzić dostępność ładowarek EV, udostępnić ETA, dodać wydarzenie do kalendarza lub zgłosić zdarzenie drogowe („widzę wypadek”, „zalanie przed nami”).
Po drugie: nawigacja z wykorzystaniem punktów orientacyjnych („landmarks”) zamiast tradycyjnych instrukcji odległości. Nowe wskazówki mówią np. „skręć w prawo po restauracji Thai Siam”, co opiera się na analizie ponad 250 mln miejsc i danych z Street View.
Po trzecie: proaktywne alerty drogowe — system monitoruje trasę i może powiadomić o nagłym utrudnieniu (np. zamknięcie drogi, korek) nawet jeśli nie masz aktywnej nawigacji. Funkcja już rusza w USA na Androidzie.
Po czwarte: integracja ze Google Lens dzięki Gemini. Po dotarciu do celu możesz skierować kamerę na lokal (restauracja, kawiarnia, sklep, punkt orientacyjny) i zadać pytania typu: „Dlaczego to miejsce jest popularne?”, „Jaka jest atmosfera w środku?”, a system odpowie — jak rozmowa z lokalnym ekspertem.
Celem połączenia AI i rzeczywistych danych map jest uczynienie nawigacji bardziej produktywną i przyjemną. Podróżowanie ma być pewniejsze i mniej stresujące, ponieważ instrukcje są bardziej zrozumiałe, a system przewiduje objazdy i utrudnienia. Dla firm i instytucji to również zwiększona widoczność w wynikach Lens.
Podsumowując, Google Maps z Gemini to kolejny krok w stronę nawigacji AI‑asystowanej, w której mapa staje się rozmownym współpodróżnikiem, a nie tylko narzędziem do planowania trasy.



