Niektórzy rodzice unikają podróżowania z najmłodszymi dziećmi. Obawiają się niedogodności związanych z koniecznością zabrania ze sobą dużej ilości niewygodnych przedmiotów, a także z noclegiem poza domem. Czy słusznie?

 

Wszystko zależy od odpowiedniego przygotowania. Podróżowanie z maluchem może być katorgą, ale może też stać się przyjemnością, szczególnie jeśli wcześniej przemyślimy każdy aspekt.

Zanim wsiądziemy do samochodu

W pierwszych tygodniach życia dziecka dalekie wyjazdy nie są zalecane, gdy jednak maluch ukończy trzeci miesiąc, bez obaw można zacząć myśleć o dalszych podróżach. Sama jazda samochodem nie musi oznaczać trudności. Ruch samochodu działa na dziecko jak kołyska, przez co może ono przespać nawet kilkugodzinną trasę. Pamiętajmy jednak, by początek wyjazdu planować wtedy, gdy dziecko będzie najedzone i tuż przed typowym dla niego czasem drzemki. Jeśli wyjeżdżamy daleko, podróż można rozpocząć wcześnie rano, np. ok. godz. 5-6.

Wybierając się w podróż nie zapominajmy, aby wziąć ze sobą książeczkę zdrowia oraz podstawowe leki, które mogą się przydać np. w przypadku nagłego przeziębienia. Warto też mieć ze sobą apteczkę. Zamiast kompletować ją samodzielnie, najlepiej od razu zdecydować się na zakup specjalnej, np. LittleLife Family First Aid Kit. Znajdziemy w niej 44 elementy, w tym m.in. instrukcję udzielania pierwszej pomocy, żel na oparzenia, płyn do przemywania oczu, różne rodzaje bandażów i opatrunków, termometr, a nawet woreczki na zużyte pieluchy.

Przed wyjazdem samochód powinien być dobrze przewietrzony, tak by nie było w nim intensywnych zapachów – na czas podróży z dzieckiem należy zrezygnować ze wszelkich pachnących odświeżaczy powietrza. Gdy podróż odbywa się w słoneczny dzień, warto zasłonić szybę osłonami przeciwsłonecznymi.

Jadąc z maluchem pamiętajmy, by mieć pod ręką (najlepiej nie w bagażniku!) pieluszki, chusteczki, pieluchy tetrowe, przegotowaną wodę w butelce, kocyk, dwa smoczki, krem przeciw odparzeniom oraz zapasowe ubranko do przebrania. Przyda się także podgrzewacz do butelek, który można podłączyć do gniazda zapalniczki w samochodzie. Niezłym pomysłem może być podgrzewacz Beaba, który sprzedawany jest od razu z torbą termoizolacyjną.

Wygodne spacery

Oczywiście podróżowanie nie sprowadza się do przejazdu samochodem z punktu A do punktu B. Kiedy chcemy pospacerować lub zwiedzić jakieś miejsce, zabieramy dziecko ze sobą. Postarajmy się więc, by spacery były komfortowe i dla nas, i dla malucha.

Foteliki samochodowe, choć mogą być używane także jako nosidełka, zazwyczaj są niewygodne do długiego noszenia. Znacznie lepiej sprawdzi się nosidełko zawieszane na ramionach jednego z rodziców. Przy wyborze odpowiedniego modelu warto kierować się nie ceną, ale jakością.

Szczególnie dobrze sprawdzi się nosidełko ergonomiczne, a takie ma w swojej ofercie np. Bondolino. Nosidełka tej marki charakteryzują się wygodnym dla dziecka, szerokim siedziskiem, dzięki czemu maluch zajmuje pozycję zdrową dla jego stawów biodrowych. Ciężar dziecka rozkłada się w takim nosidełku równomiernie, a pasy nie uciskają ramion osoby noszącej nawet przy długich spacerach.

Spokojny sen

Jeszcze jeden problem, który odstrasza niektórych rodziców przed kilkudniowymi wyjazdami, dotyczy miejsca do spania dla malucha. W sprzedaży można znaleźć co prawda łóżeczka turystyczne, ale i one ważą często 10-15 kilogramów!

Rozwiązaniem problemu może być łóżeczko Koo-di Sun&Sleep, które waży ok. 2,5 kg i można je spakować w jednej niewielkiej torbie, wygodnej do zawieszenia na ramieniu. Waga oraz łatwość rozłożenia to nie jedyne zalety – łóżeczko posiada również moskitierę, która chroni przed owadami i słońcem. Specjalny materiał zapewnia przewiewność, jednocześnie zatrzymując do 93% promieniowania słonecznego. Oznacza to, że w takim łóżeczku maluch może nie tylko przenocować np. podczas nocy spędzanej w hotelu, ale także zdrzemnąć się podczas wycieczki na łonie natury.

– Wybierając rzeczy potrzebne podczas podróży z maluchem, warto zwrócić uwagę na to, żeby nie zajmowały wiele miejsca. Każdy bagażnik samochodu ma swoje granice, a jeśli wybieramy się w podróż samolotem, upchnąć wszystko w walizce będzie jeszcze trudniej – mówi Karolina Urbańska, która sama jest mamą, a poza tym prowadzi sklep z artykułami dla dzieci, Tublu.pl. – Zwróćmy też uwagę na to, żeby dany przedmiot naprawdę ułatwił nam podróż, czyli np. aby łóżeczko turystyczne nadawało się do użycia zarówno w pokoju hotelowym, jak i w ogrodzie lub na plaży. Dla rodziców znaczenie ma także to, że produkty markowe są miłe dla oka, ale najważniejsze, że są zazwyczaj bardziej bezpieczne i praktyczne od rzeczy, które wyróżnia tylko niska cena – dodaje Karolina Urbańska.

Pamiętajmy, że dobrze przygotowana podróż może dać wiele radości zarówno rodzicom, jak i ich pociechom. Dlatego nie warto rezygnować z wyjazdów „ze względu na dziecko”. Gdy wybór udogodnień możliwych do wykorzystania w podróży jest tak duży, tłumaczenia, że „przez dziecko nie można nigdzie wyjechać” stają się po prostu niewiarygodne.