Dobra akustyka w sali konferencyjnej jest nie mniej ważna niż samo szkolenie i jego uczestnicy. Dlaczego? Nawet najlepiej przygotowana merytorycznie konferencja niewiele da jeśli użytkownicy pomieszczenia nie będą mogli skupić się przez pogłos, niechciany hałas wpadający z zewnętrz czy zbyt wygłuszone pomieszczenie przez co nie słychać mówców. Jak zadbać o przyjazną akustykę, ale nie rezygnować z wyszukanego designu wnętrz?
Na temat akustyki sal konferencyjnych pojawiło się w ostatnich latach wiele wątpliwości i mitów. Od 2015 roku oficjalne wytyczne czym się kierować w tym zakresie wskazuje polska norma PN-B-02151-4. Dotyczy ona akustyki budowlanej i ochrony przed hałasem w budynkach. Ale wielu projektantów i architektów mówi wprost: norma ogranicza nas w swobodzie aranżacji. Czy jednak na pewno? – Przepisy te są zaleceniami, a nie „twardymi” wytycznymi.Norma akustyczna nie daje gotowej recepty lecz diagnozę. Projekt wnętrza
i osiągniecie odpowiednich paramentów akustycznych nadal są w rękach mądrego architekta. Możliwości doboru materiałów, by wykreować designerskie pomieszczenia, nadal są ogromne – zauważa architekt Anna Baczkowska, doradca techniczny i specjalista od akustyki w firmie Knauf Armstrong.
Zgodnie z normą kształtowanie przyjaznej dla ludzi akustyki uzależnione jest od rodzaju pomieszczenia. Inaczej bowiem powinno się kalkulować parametry akustyczne dla dużych przestrzeni jak np. sale sportowe, a zupełnie inaczej dla sal wykładowych. Wnętrza przeznaczone do komunikacji słownej (klasy i pracownie edukacyjne, audytoria, sale wykładowe i konferencyjne) to kategoria A. Zgodnie z normą akustyczną zalecany poziom pochłaniania dźwięku zależeć w nich będzie od wielkości wnętrza. Dla sali wielkości od 250 do 500 m sześciennych powinno być na poziomie T (czas pogłosu) ≤0,8 sekund, a współczynnik transmisji mowy (STI, ang. Speech Transmission Index) ≥0,6.
I już tu pojawia się pierwszy mit – skrótowe myślenie, że skoro niwelowanie odbijających się dźwięków musi być w takich salach wysokie, to należy stosować materiały o najwyższym współczynniku pochłaniania – czyli w klasie A (współczynniku pochłaniania na poziomie alfa w >0,90). Tymczasem doskonałą akustykę, która pomoże uczestnikom komfortowo słyszeć wykład uzyskać można bardzo różnymi materiałami wykończenia wnętrz. Wyraźnie to widać w symulacji, którą przygotował Knauf Armstrong.
Testy normy akustycznej i designu
Firma porównała wyjściową salę konferencyjną na 80 osób i przygotowała kalkulację akustyczną dla kilku aranżacji z wykorzystaniem różnego rodzaju sufitów podwieszanych. Taka instalacja na suficie od lat jest najczęściej stosowana w biurach, hotelach i obiektach edukacyjnych czy zdrowotnych ponieważ najskuteczniej pomaga kształtować przyjazną dla ucha akustykę wnętrza.
Jak zatem sprytnie poprawić akustykę, ale móc „poszaleć” z wystrojem?
Kombinacje materiałowe metalowych, drewnianych i mineralnych sufitów ułożonych w jednej, gładkiej powierzchni z wyspowymi sufitami typu Canopy czy Baffles pozwalają na uzyskanie ciekawych i intrygujących efektów wizualnych, które jednocześnie spełniają wymagania normy i są dobre dla ucha użytkownika, chroniąc go przed stresem i zmęczeniem spowodowanym uciążliwym hałasem.
Takie próby aranżacji pokazują jak szerokie pole w doborze materiałów mają architekci. Knauf Armstrong poza klasycznymi płytami mineralnymi ma również sufity drewniane czy metalowe z perforacją i wkładami akustycznymi. – A to jedynie sufity. Tymczasem do wyboru są jeszcze wykładziny, okładziny ścienne, meble. I tu właśnie zaczyna się liczyć przede wszystkim kreatywność, pomysł na wnętrze, jego charakter i klimat,
a nie jedynie zalecenia normy pogłosowej – podpowiada Anna Baczkowska.
Producenci wielu materiałów pomagają architektom w wyliczeniach akustycznych. W Knauf Armstrong wspólnie z inżynierami akustyki i dźwięków z Politechniki Śląskiej stworzono nawet specjalny kalkulator https://tech-armstrong.com.pl
Myśląc o pochłanianiu hałasu architekt musi zmierzyć się jeszcze z jednym mitem. Idealnie pasuje tu zasada: więcej nie znaczy lepiej. Jeśli w sali konferencyjnej zastosuje się zbyt wiele elementów aranżacji silnie pochłaniających dźwięki, można przesadzić, i zamiast uzyskać przyjazne pomieszczenie, zrobimy wnętrze „głuche” co bardzo męczy użytkowników.



