ALINA DYBAŚ

www.toostowarzyszenie.org

Niesamowity widok rozciągający się z łukowatych okien warownego zespołu pałacowego Alhambra w Grenadzie

« Hiszpania od zawsze przyprawia podróżników o szybsze bicie serca. Gorąca krew, gorące rytmy i gorący temperament – to główne powody wizyty w tej części Europy. Na szczególną uwagę zasługuje położona na południu kraju Andaluzja, w której odnajdziemy mieszankę kultur arabskiej i chrześcijańskiej, a także żydowskiej, co tworzy jej niepowtarzalny klimat. »

 

Po wyjściu z samolotu na lotnisku w Maladze poczułam delikatny dotyk powietrza na twarzy. Intensywność zapachów przenoszona dzięki ciepłemu wieczornemu powiewowi wiatru zapowiadała wspaniałą przygodę. Z każdym dniem podróży po magicznym południu Hiszpanii z zachwytem odkrywałam tutejszą kulturę i poznawałam historię tego wyjątkowego regionu. Doskonałe lokalne wino, wyśmienite jedzenie i szalenie otwarci ludzie stanowią podstawę, esencję andaluzyjskości. Z każdym stawianym krokiem i kolejną obejrzaną budowlą w stylu mudéjar, pragnęłam więcej.

Słoneczna Andaluzja kojarzy się zazwyczaj z pięknymi plażami, a to jednak także prawdziwa kopalnia ciekawostek, historii i mieszanka kultur. Wspaniała Alhambra – warowny zespół pałacowy w Grenadzie – od lat przyciąga tłumy turystów pragnących rozkoszować się bogatymi dziejami, które rozpoczęły się w 1238 r. wraz ze zdobyciem miasta przez Muhammada I (1198–1273). Emir ten postanowił wówczas zbudować twierdzę, która po dziś dzień zachwyca kunsztem architektonicznym i precyzją wykonania. Dał również początek dynastii Nasrydów, która przetrwała do stycznia 1492 r. Alhambra na ponad 250 lat stała się siedzibą władcy niezależnego królestwa muzułmańskiego – Emiratu Grenady. Chrześcijanie weszli do niej dopiero po tym, jak wygrali walki i otrzymali klucze do Grenady. Ta niekwestionowana królowa Andaluzji i marzenie każdego podróżnika szczyci się niezmiernie interesującą historią. W okresie arabskiego panowania była unowocześniana, upiększana i wzbogacana. Pod koniec XV w., po definitywnym zwycięstwie Królów Katolickich (Reyes Católicos), tutejszy meczet został zastąpiony przez kościół, ale na szczęście mury Alhambry obroniły się pięknem i kunsztem wykonania. Pałace Nasrydów (Palacio de Comares, Palacio de los Leones i Mexuar) są bez wątpienia najwspanialszą i najchętniej odwiedzaną częścią kompleksu. W jego skład wchodzą też Generalife (letnia rezydencja emirów Grenady z ogrodami), domy arystokracji, twierdza i koszary wojskowe (tzw. Alcazaba), meczety, uniwersytet oraz medina, czyli dzielnica mieszkalna z trzema głównymi ulicami. Pochodzenie nazwy Alhambra jest ciekawe, ponieważ po arabsku al hamra oznacza dosłownie „czerwona”. Warowny zespół pałacowy w Grenadzie uzyskiwał właśnie taki kolor nocą, kiedy oświetlały go pochodnie. Spacerując po tym wspaniałym kompleksie, mamy wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie.

Koniecznie trzeba odwiedzić leżącą u stóp Alhambry klimatyczną i zabytkową Grenadę. Nie sposób nie wstąpić do położonej na wysokości 700–800 m n.p.m. dzielnicy Albaicín (Albayzín), ciągle pachnącej arabskimi przyprawami. Warto udać się tutaj na reprezentacyjny Nowy Plac (Plaza Nueva) oraz sąsiedni Plac św. Anny (Plaza de Santa Ana), przy którym wznosi się Kościół św. Anny (Iglesia de Santa Ana) w stylu mudéjar z wysoką wieżą zbudowaną w latach 1561–1563. Dar al-Horra to kolejne miejsce warte zobaczenia. Pałac ten zamieszkiwała przez pewien czas królowa Grenady – Aixa, matka nasrydzkiego władcy Muhammada XII, tzw. Boabdila (1459–1533). Pełne uroczych kawiarenek centrum miasta zaprasza na spacer oraz na chwilę zadumy w Bazylice Matki Boskiej z Las Angustias (Basílica de Nuestra Señora de las Angustias). Wizytę w Grenadzie warto uświetnić pobytem w Sacromonte. To położona malowniczo w dolinie Valparaíso i naprzeciwko Alhambry dzielnica cygańska. Wystarczy mniej więcej 30 km, żeby z tego niesamowitego miasta, będącego sercem gorącej Andaluzji, przenieść się do prawdziwego raju dla miłośników narciarstwa.

SPORTY, TROGLODYCI I FIESTY

Góry Śnieżne (Sierra Nevada) oferują wypoczynek i sportowe emocje w najbardziej wysuniętym na południe rejonie Europy umożliwiającym uprawianie narciarstwa. Łącznie przygotowano tu blisko 110 km tras dla wielbicieli białego szaleństwa. Jakże fantastyczne jest to, że do południa można szusować po stokach, a zaledwie po pokonaniu ok. 100 km wieczorem popijać sangrię nad brzegiem ciepłego morza (na Costa Granadina, Costa Tropical). Sierra Nevada stanowi wyśmienite miejsce dla wszystkich lubiących aktywny wypoczynek – wycieczki piesze, rowerowe czy wspinaczkę. Na południowych zboczach pasma górskiego ujrzymy domy zbudowane w charakterystycznej architekturze berberyjskiej. O różnorodności kulturowej tego obszaru świadczy położona nieopodal miejscowość Guadix, której charakterystycznym punktem są renesansowo-barokowa Katedra Wcielenia (Catedral de la Encarnación) i arabski zamek z XI w. (Alcazaba). Największą tutejszą atrakcją jest jednak dzielnica określana mianem Miasta Troglodytów (Ciudad Troglodita). To miejsce, w którym w dwóch tysiącach jaskiń do dziś mieszkają ludzie! Nasuwa się pytanie, czy wspomniani troglodyci przypominają wyglądem ludzi pierwotnych i polują kamieniami na zwierzynę? A może rozpalają ogień przy pomocy krzesiwa? Albo używają pisma obrazkowego, pozostawiając na ścianach rysunki? Nic bardziej mylnego. Niezwykłe groty mieszkalne wydrążone w skałach posiadają idealną, naturalną klimatyzację podczas 40stopniowych upałów oraz doskonałe ogrzewanie podczas chłodnych dni. Aby podtrzymywać atrakcyjność miasta, władze bardzo dbają o zachowanie wszystkich tradycji. Dlatego też, podróżując do Guadix w terminie 6–9 września, natrafimy na najsłynniejszą w regionie fiestę o nazwie Cascamorras. Jeden z mieszkańców przebrany za błazna (tzw. cascamorras) podejmuje się misji, której nie powstydziłby się sam James Bond. Jej celem jest odzyskanie figury Matki Boskiej Bolesnej (Nuestra Señora de la Piedad) z kościoła w miejscowości Baza położonej, bagatela, 50 km dalej. Następnie rzeźbę musi przynieść do Guadix. Pomijając odległość, którą ma do pokonania, jego misja nie byłaby może aż tak trudna, gdyby w jej realizacji nie przeszkadzało mu kilkanaście (!) tysięcy ochotników pomalowanych ciemną farbą. Rzucają oni w śmiałka jajkami, usiłują go oblać różnymi barwnikami, a przecież, żeby zabrać do Guadix trofeum, powinien dotrzeć do świątyni w Bazie czysty! I jak to w Hiszpanii bywa – zabawie towarzyszy radosna fiesta, pełna głośnej muzyki. Warto również wspomnieć, że w Guadix urodził się ok. 1499 r. Pedro de Mendoza – pierwszy gubernator hiszpańskiej prowincji Nowa Andaluzja w Nizinie La Platy i założyciel Buenos Aires (w lutym 1536 r.).

Andaluzja, jak każdy region, ma swoje gwiazdy, w których cieniu istnieją prawdziwe perły. Zaledwie kilkanaście kilometrów od słynnej Kordoby, w Almodóvar del Río, w strategicznym punkcie u ujścia rzeki Guadiato do Gwadalkiwir znajduje się wybudowana w VIII w. przez Berberów twierdza – Castillo de Almodóvar del Río. Wzniesiono ją na okrągłej górze, skąd wzięła się jej arabska nazwa al-Mudawar, co oznacza „okrągła” lub „bezpieczna”. Doskonale zachowany obiekt jest często odwiedzany przez miejscowych, turystów i ekipy filmowe. Można w nim zajrzeć m.in. do lochów, sali tortur, zbrojowni czy na jedną z wież.

Warto też udać się na północ od Malagi, koło miejscowości Ardales i Álora, gdzie znajduje się zainaugurowana przez króla Hiszpanii Alfonsa XIII (1886–1941) tzw. Ścieżka KrólaCaminito del Rey. Czeka tu na nas przygoda z dreszczykiem emocji w kanionie o urwistych zboczach. Należy rozpocząć przejażdżką do tamy Conde de Guadalhorce. Historia mówi, że pierwsza Ścieżka Króla (teraz oczywiście przystosowana do ruchu turystycznego), której pozostałości widać wszędzie podczas spaceru, została zbudowana przez budowniczych zapory. Tą drogą transportowano materiały z początku na koniec wąwozu. Nazwę swoją zyskała dzięki królowi Alfonsowi XIII, który przebył tę niebezpieczną drogę w czasie uroczystości otwarcia tamy w 1921 r. Uzbrojeni w kaski i sportowe obuwie możemy rozpocząć wyprawę, wędrując po zaledwie metrowej szerokości pomostach położonych 100 m nad ziemią i rzeką Guadalhorce. Ścieżka prowadzi w większości po prawej stronie głębokiego kanionu (Desfiladero de los Gaitanes). Naprzeciwko wybudowano w skałach linię kolejową, która łączy El Chorro z Malagą (podróż trwa zazwyczaj ponad 45 min). W odróżnieniu od pierwotnej ścieżki, dzisiejsza nie wymaga dużej odwagi ani specjalistycznego sprzętu, choć są nadal miejsca, gdzie serce zaczyna szybciej bić.

Położony nieopodal Parque Nacional de la Sierra de las Nieves stanowi prawdziwą perełkę dla aktywnych osób. Łączy on wschodnie stoki Serranía de Ronda z Valle del Guadalhorce. Trekking w tej okolicy to radość dla zmysłów i ukojenie dla duszy. Można tu też wybrać się na wycieczki samochodami z napędem na cztery koła. Warto zatrzymać się w Alozainie. To urokliwe miasteczko otoczone wiekowymi drzewami oliwnymi jest także miejscem sztuki i rzemiosła. Jego historia wiąże się ściśle z położoną na wzgórzu pobliską miejscowością Tolox. W tutejszych jaskiniach odnaleziono pozostałości starożytnych fortyfikacji. W czasach fenickich kupcy musieli tędy przechodzić, aby dostać się ze swoimi towarami w okolice Rondy. W 711 r., gdy Maurowie, którymi dowodził Tarik ibn Zijad, pobili chrześcijańskich Wizygotów w bitwie nad rzeką Guadalete (pod Jerez de la Frontera), szczyt wzgórza został niedużą warownią o nazwie Aloçaina (Alozaina), co po arabsku oznacza „mały zamek”. W ten sposób rozpoczęła się historia całej miejscowości. Jej ozdobione kolorowymi kwiatami białe domy oraz imponujący Kościół św. Anny (Iglesia de Santa Ana) spowodowały, iż uchodzi za jedno z najpiękniejszych miasteczek Hiszpanii. Lokalni artyści prowadzą tutaj obecnie swoje warsztaty, a w Alozainie często natrafimy na liczne święta i koncerty.

Puente Nuevo w Rondzie powstał w latach 1751–1793

RONDA I JEJ TAJEMNICZE OKOLICE

Ronda należy do niekwestionowanych gwiazd Andaluzji. Dotrzemy do niej zarówno autobusem czy samochodem, jak i na dwóch kołach (po regionie warto podróżować motocyklem, a jego wypożyczenie jest banalnie proste). Miejscowość rozciąga się spektakularnie nad wąwozem nazywanym Tajo de Ronda, a jej dwie części łączą Nowy i Stary Most (Puente Nuevo i Puente Viejo). W samym centrum miasta znajduje się jedna z najstarszych aren do walki z bykami (ukończona w 1785 r.). Będąca przez wiele wieków (od 713 do 1485 r.) pod rządami Maurów Ronda posiada wspaniałe pozostałości dawnej architektury. Uwagę przyciąga nazywany Małą Alhambrą Palacio de Mondragón, w którym rezydowali władcy arabscy. Pałac posiada trzy patia obsadzone drzewami pomarańczowymi. Spacer po urokliwych, wąskich i brukowanych uliczkach miasta warto zakończyć w lokalnej bodedze na paelli i lampce wyśmienitego wina. Puente Nuevo należy do najczęściej fotografowanych obiektów w całej Hiszpanii. Warto jednak oderwać się na chwilę od aparatu i zadumać nad tym, że most służył niegdyś do wymierzania kary śmierci, przez zrzucanie więźniów, skazańców do głębokiego wąwozu.

Pełne atrakcji okolice Rondy zapraszają do eksploracji. Zaledwie 15 km na zachód znajduje się Cueva del Gato, czyli Jaskinia Kota. Według lokalnych legend jej nazwa wzięła się stąd, że wejście do niej przypomina pyszczek kota. Cueva del Gato to jeden z najbardziej unikatowych systemów jaskiniowych w Europie. W środku uwagę przyciągają spektakularne sale, stalaktyty oraz stalagmity. W tym 9-kilometrowym kompleksie ujrzymy studnie krasowe i aż 25 jezior! Chcąc eksplorować podziemne komnaty, należy skorzystać z usług profesjonalnego przewodnika. Ze względu na strukturę i powierzchnię, zwiedzanie Jaskini Kota na własną rękę jest szalenie niebezpieczne i nieodpowiedzialne.

Ok. 20 km na północ od Rondy wypijemy cortado (espresso zmieszane mniej więcej w proporcji pół na pół z ciepłym mlekiem w celu zmniejszenia kwasowości kawy), rozkoszując się wspaniałym widokiem wrośniętej w skały miejscowości Setenil de las Bodegas. Miasteczko zostało zbudowane pomiędzy ścianami wąwozu rzeki Guadalporcún, co dodaje mu tajemniczości i mistycyzmu. Jest niewielkie i urokliwe, pełne zabytków i bez wątpienia warte popołudniowego spaceru. Otocza je łańcuch górski Sierra de las Nieves z interesującymi jaskiniami. Kolejny przystanek powinno się zaplanować nad turkusowym jeziorem leżącym u stóp Zahara de la Sierra – Embalse de Zahara-El Gastor. W tym malowniczym i zabytkowym miasteczku na wzgórzu mamy okazję spróbować unikatowych bez (suspiros) oraz przetworów z pigwy.

GWIAZDY PÓŁNOCNEJ ANDALUZJI

Podróżując dalej na północ, napotkamy trzy ważne miasta, do których nie sposób nie wstąpić. Mnóstwo twierdz i zamków znajduje się w okolicach Jaén, które ze względu na strategiczne położenie na drodze z Kastylii do Andaluzji wielokrotnie było areną ciężkich walk w okresie rekonkwisty. Od 1246 r. znalazło się pod panowaniem chrześcijan i pełniło rolę ważnej twierdzy granicznej. Jaén, usytuowane wśród gór, pomiędzy rozległymi gajami oliwnymi, przy ważnym szlaku handlowym, przez stulecia stanowiło miejsce, w którym stykały się dwie kultury. Leży malowniczo niedaleko źródła 657-kilometrowej rzeki Gwadalkiwir (w Sierra de Cazorla), jednej z najważniejszych w Andaluzji. W mieście znajdziemy ślady po Iberach, Kartagińczykach, Rzymianach, Wizygotach, Arabach i Żydach. Z kolei prowincja Jaén słynie ze swoich obszarów chronionej przyrody, które zajmują powierzchnię ponad 300 tys. ha, aż ok. 20 proc. jej terytorium. Parque Natural de las Sierras de Cazorla, Segura y Las Villas to miejsce ważne nie tylko dla Andaluzyjczyków i Hiszpanów, ale i dla całej Europy. Zajmuje teren 2143 km², co czyni z niego największą przestrzeń podlegającą ochronie prawnej w Hiszpanii i drugą na całym kontynencie.

W centrum Jaén stoi ogromnych rozmiarów Katedra Wniebowzięcia (Catedral de la Asunción), która dominuje nad Plaza de Santa María. Podróżowały do niej tysiące Europejczyków, aby modlić się do relikwii św. Weroniki (chusty z wizerunkiem Jezusa Chrystusa). Główne cechy świątyni, budowanej w latach 1249–1724, to mnogość stylów. Znajdziemy w niej elementy gotyku, hiszpańskiego renesansu i baroku oraz architektury neoklasycystycznej. To jedna z najwspanialszych budowli w regionie. Położony na wzgórzu Zamek św. Katarzyny (Castillo de Santa Catalina lub Alcázar Nuevo) spogląda na miasto i opowiada swoją burzliwą historię. Został zbudowany w XIII i XIV w. w miejscu dawnej twierdzy Iberów (oppidum), Kartagińczyków (słynnego Hannibala) i Maurów. Chętni mogą obecnie zanocować w części hotelowej twierdzy (Parador de Jaén) i podziwiać z niej cudowne widoki na miasto. W samym sercu Starego Miasta (Casco Antiguo, Barrio Antiguo) warto zwiedzić prawdopodobnie największe w całej Europie łaźnie arabskie (Baños Árabes), które zajmują powierzchnię 450 m². Powstały one w XI i XII stuleciu. Znajdują się obecnie na terenie XVI-wiecznego Palacio de Villardompardo. Pałac ten pod koniec XVIII w. został przejęty przez Zarząd Hospicjum Królewskiego (Junta del Real Hospicio) i przerobiony na Hospicjum dla Kobiet (Hospicio de Mujeres). Zachowane w niemal idealnym stanie, składające się z czterech sal łaźnie, zachęcają do odwiedzin. W suficie nadal znajdują się ośmioramienne gwiazdy, dzięki którym światło księżyca oświetlało zażywających kąpieli nocą.

Z 10 na 11 czerwca 1430 r. doszło w Jaén do objawienia się Matki Boskiej, która wraz z niebiańskimi istotami przeszła z Katedry Wniebowzięcia do ufundowanej w 1248 r. (wówczas będącej małą kaplicą) Bazyliki św. Ildefonsa z Toledo (Basílica de San Ildefonso). Po tym cudownym wydarzeniu świątynia ta nabrała wielkiego znaczenia i stała się ważnym sanktuarium chętnie odwiedzanym przez wiernych.

Jaén warto odwiedzić w połowie stycznia, w czasie Fiestas de San Antón. To tradycja zapoczątkowana w XIII stuleciu. W całym mieście płoną wtedy ogniska, a mieszkańcy tańczą i świętują, zajadając się lokalnymi przysmakami popijanymi winem. Poza tym, biorąc pod uwagę fakt, że Jaén nosi zaszczytny tytuł „światowej stolicy oliwy z oliwek” (capital mundial del aceite de oliva), warto posmakować tutejszych wyśmienitych oliw, a także przywieźć z podróży do Andaluzji buteleczki złotozielonego, aromatycznego i zdrowego płynu.

Godzinę drogi od miasta leżą wpisane w 2003 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO malownicze Úbeda i Baeza. Wyróżniają się doskonale zachowanymi renesansowymi zabytkami, które powstały w XVI w. Ta inicjatywa urbanistyczna była zgodna z wprowadzeniem do Hiszpanii włoskich idei humanistycznych. Wywarła również istotny wpływ na architekturę Ameryki Łacińskiej. Úbeda i Baeza stanowiły już ważne ośrodki za panowania Maurów. Ich tkanka miejska pochodząca zarówno z okresu muzułmańskiego, jak i z czasów po rekonkwiście (XIII w.), została przebudowana pod wpływem koncepcji wczesnego renesansu.

Kolejnym przystankiem na północy Andaluzji jest wspaniała Kordoba. Obowiązkowym spacerem szesnastołukowym dzisiaj mostem rzymskim (hiszp. puente romano) rozpoczyna się zwiedzanie miasta. MezquitaCatedral łączy w sobie pozostałości najwspanialszego w ówczesnej Europie meczetu, który miał wskazywać drogę do Mekki, z katedrą. Po odbiciu Kordoby z rąk Maurów w 1236 r., król Kastylii Ferdynand III Święty (1199–1252) i później jego następcy nie dokonali wyburzenia, lecz postanowili wykorzystać i przebudować jedyny w swoim rodzaju obiekt. Dzięki temu obecnie możemy cieszyć oczy zarówno wybudowaną przez muzułmanów kolumnadą, jak i dobudowaną przez chrześcijan zdobną kopułą. We wnętrzu prym wiodą suto zdobiona Kaplica Królewska (Capilla Real) oraz katedralny skarbiec mieszczący się w Kaplicy św. Teresy (Capilla de Santa Teresa). Dawny smukły minaret dziś pełni funkcję dzwonnicy. Spacerując po mieście, nie można opuścić wizyty w Palacio de Viana, który został zbudowany w XV w., a aż do połowy XX stulecia był rozbudowywany i modyfikowany. Pałac łączy kulturę rzymską z arabską. Jego charakterystycznymi elementami są wspaniałe patia, obfite w roślinność i dekoracje. Kolejnym wartym odwiedzenia miejscem jest,znajdująca się w historycznej dzielnicy żydowskiej (Judería de Córdoba) synagoga, działająca już od 1315 r. Wzniesiono ją w łączącym elementy sztuki arabskiej z chrześcijańską stylu mudéjar, posiada imponujące zdobienia, których nie spotka się w innych częściach Europy.

Podróżując po Andaluzji, nie możemy ominąć jej stolicy blisko 700-tysięcznej Sewilli. Na Plaza del Triunfo odnajdziemy aż trzy budynki wpisane w 1987 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO: Główne Archiwum Indii (Archivo General de Indias), Alkazar (Real Alcázar de Sevilla) i Katedrę Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de la Sede de Sevilla). Nad placem góruje położona przy tej ostatniej świątyni dzwonnica Giralda. Katedrę budowano przez ponad sto lat – od 1401 do 1507 r. Jest ona największym kościołem gotyckim na świecie. Powstała w miejscu dawnego meczetu. W jej wnętrzu znajdziemy nie tylko najpiękniejszy i największy w całej Hiszpanii ołtarz główny, ale przede wszystkim grobowiec Krzysztofa Kolumba. Kunsztowne ornamenty i majestatyczne obrazy zdobią miejsce spoczynku jednego z największych podróżników świata. Wspomniana już Giralda została przerobiona z minaretu. Spacer na jej najwyższe piętro zapewnia nie tylko zadyszkę, ale także wspaniałe widoki na miasto. Główne Archiwum Indii utworzono w 1785 r. z woli króla Hiszpanii Karola III (1716–1788). Trudno sobie wyobrazić wartość jego zbiorów, mając świadomość, że przechowuje się w nim m.in. akta i zapiski Krzysztofa Kolumba (1451–1506), Ferdynanda Magellana (1480–1521), Hernana Cortesa (1485–1547) czy też Francisca Pizarra (1478–1541). Real Alcázar to piękny i majestatyczny zespół pałacowy w Sewilii. Tutaj znów natkniemy się na pozostałości panowania dynastii Almohadów. Zbudowana przez nich Lwia Brama (Puerta del León) otwiera podwoje do wspaniałych labiryntów i monumentalnego pałacu w stylu mudéjar (Palacio de Pedro I lub Palacio Mudéjar).

Chwilę wytchnienia od upału warto spędzić w Parku Marii Ludwiki (Parque de María Luisa). Drzewka pomarańczowe, cyprysy, araukarie i palmy otaczają małe zbiorniki wodne pełne ptaków, które nie obawiając się turystów, pozują do zdjęć. Czas na moment zadumy pod pomnikiem konnym Simona Bolivara (1783–1830), przywódcy walk o wyzwolenie Ameryki Południowej spod władzy Hiszpanów, oraz przystanek przy fontannie lwów (Fuente de los Leones). Budynki, które wydają się zaledwie „parkowymi gośćmi”, były gwiazdami Wystawy Iberoamerykańskiej w Sewilli, która trwała od 9 maja 1929 do 21 czerwca 1930 r. Początkowo ogrody należały do barokowego Palacio de San Telmo, obecnie siedziby rządu wspólnoty autonomicznej Andaluzji (Presidencia de la Junta de Andalucía).

Niech podniesie rękę ten, kogo choć odrobinę nie interesują walki bykówTo „sport”, który wzbudza cały wachlarz emocji – od bardzo pozytywnych po szalenie negatywne. Abstrahując od poglądów na ten temat i przywołując historyczny punkt widzenia, należy obejrzeć Plaza de Toros de la Maestranza, którą wzniesiono w XVIII stuleciu. Ten historyczny obiekt, mieszczący obecnie 11,5 tys. widzów, posiada również kaplicę, stajnię oraz Muzeum Corridy (Museo Taurino).

Sewilla wciąga turystę w zakamarki historii niczym najlepsza powieść. Święty Krzyż (Santa Cruz), miejsce narodzin legendarnego pożeracza damskich serc – Don Juana, to stara żydowska dzielnica. Po odbiciu miasta z rąk muzułmańskich przez króla Ferdynanda III Świętego (w 1248 r.), kupcy żydowscy wybrali to miejsce na swój dom. Powstały sklepiki, punkty usługowe i restauracje. Po antyżydowskich pogromach w 1391 r. duża część Żydów została wypędzona, a tutejsze synagogi przeszły we władanie chrześcijan.

Plaza de España w Sewilli ma powierzchnię ok. 50 tys. m², z czego na 19 tys. m² wznoszą się budynki

KADYKS – NESTOR WŚRÓD HISZPAŃSKICH MIAST

Pozostając w historycznym klimacie, przenieśmy się do Kadyksu, założonego jeszcze przez Fenicjan ok. 1100 r. p.n.e. (jako Gádir), najstarszego ośrodka miejskiego w Hiszpanii i na zachodzie Europy. Z resztą Półwyspu Iberyjskiego łączą go zaledwie trzy drogi. Już sam wjazd do miasta jest spektakularny. Od momentu otwarcia we wrześniu 2015 r. mostu La Pepa (oficjalna nazwa Most Konstytucji z 1812 r. – Puente de la Constitución de 1812) niemal cały ruch samochodowy został przekierowany na tę drogę. Na samym szczycie tomboli znajduje się Stare Miasto (Casco Antiguo). Tu każdy kamień ma swoją historię, którą chętnie opowie turystom. Wystarczy tylko przejść przez bramę miejską nazywaną Drzwiami Ziemi (Puerta de Tierra), wzniesioną w XVIII w. Na ten sam okres przypada powstanie Królewskiej Fabryki Tytoniu (Real Fábrica de Tabacos de Cádiz), która aktualnie pełni funkcję Pałacu Kongresów (Palacio de Congresos). Do zabytków historycznego centrum prowadzą urokliwe, kręte uliczki wijące się przez dzielnicę Świętej Marii (Santa María). Warto pamiętać, że to właśnie z portu w Kadyksie Krzysztof Kolumb rozpoczynał drugą ze swoich czterech wypraw (25 września 1493 r.).                    Tutejsza katedra (Catedral de la Santa Cruz de Cádiz) ma bogatą historię. Zbudowana w stylu gotyckim została spalona przez najeźdźców z oddziału brytyjsko-niderlandzkiego w lipcu 1596 r. Zdewastowana i porzucona, została poddana renowacji i odbudowie, która trwała od 1722 do 1838 r. Obecnie to budynek w stylu barokowym i neoklasycystycznym. Atrakcja, na którą niełatwo się dostać bez wcześniejszej rezerwacji, to Wieża Tavira (Torre Tavira) z 1778 r. Znajduje się w niej słynna Cámara Oscura, czyli camera obscura, pierwowzór aparatu fotograficznego. Można stąd podziwiać całe historyczne centrum Kadyksu i podglądać mieszkańców krążących po jego uliczkach czy też spędzających czas na tarasach i balkonach. W mieście jest zazwyczaj gorąco, dlatego też pod koniec XVIII w. powstał dający wytchnienie Parque Genovés. Elegancko zaprojektowana zieleń i miejsca do odpoczynku powodują, że chce się w nim zatrzymać na nieco dłużej. Kadyks warto odwiedzić w czasie świętowania Wielkiego Tygodnia (Semana Santa) i karnawału (Carnaval de Cádiz).  TARIFA – RAJ DLA WIND- I KITESURFERÓW

Na południe od Kadyksu leży blisko 20-tysięczna miejscowość Tarifa, uwielbiana przez wind- i kitesurferów. Doskonałe warunki do uprawiania tych sportów przyciągają ich miłośników z całej Europy. Ale to nie wszystko, co ma do zaoferowania Tarifa. Tutaj znowu natkniemy się na pozostałości architektoniczne z czasów panowania muzułmanów. Warto zobaczyć zbudowany w XVI stuleciu na ruinach dawnego meczetu Kościół św. Mateusza (Iglesia de San Mateo). Surowa budowla z barokową fasadą i dobudowanymi w XVIII w. okrągłymi kaplicami nie ma nic wspólnego z pięknem, ale jest szalenie interesująca. Do historycznego centrum miasta prowadzi XIII-wieczna Puerta de Jerez. Po jej przekroczeniu przenosimy się w epokę średniowiecza. To, co niegdyś było w zabudowie najważniejsze, to zamek zbudowany w 930 r. przez kalifa Kordoby Abd ar-Rahmana III (889–961). Surowa, mocno ciosana bryła miała chronić miasto. Dzisiaj Castillo de Tarifa (Castillo de Guzmán el Bueno) stanowi jedną z największych atrakcji Tarify.

Podczas sprzyjającej pogody i przy dobrej przejrzystości powietrza warto wybrać się na dwa wspaniałe punkty widokowe: Mirador del Estrecho oraz Isla de las Palomas (Isla de Tarifa). Wtedy, wytężając wzrok, można ujrzeć północne brzegi kontynentu afrykańskiego leżące po drugiej stronie Cieśniny Gibraltarskiej. Mając przy sobie paszport, wystarczy wsiąść w porcie w Tarifie na komfortowy prom (FRS – Ferrys Rápidos del Sur) i już po 35 min napić się marokańskiej mięty w Tangerze.

 

MALAGA, CZYLI NA KAWIE U PABLA PICASSA

Udając się na wschód, czas skierować tym razem swoje kroki do majestatycznej Malagi. Zwiedzanie warto rozpocząć od Alcazaby – ufortyfikowanego pałacu zbudowanego przez muzułmanów w XI w., u stóp którego znajduje się doskonale zachowany teatr rzymski. Ze zboczy wzgórza Gibralfaro (130 m n.p.m.) rozciąga się widok na całe miasto, którego centralny punkt stanowi Katedra Wcielenia (Catedral de la Encarnación). Ze względu na pojedynczą wieżę mówi się na nią pieszczotliwie La Manquita, czyli „Jednoręka”. Zaczęto ją wznosić w 1528 r. na miejscu wielkiego Meczetu Aljama i była budowana przez ponad 250 lat (aż do 1782 r.). Główna część świątyni powstała w XVI stuleciu w stylu renesansowym, ale fasada i wykończenia pochodzą już z okresu baroku. Sercem i dumą katedry są wspaniałe stalle chóralne, dzieło hiszpańskiego mistrza rzeźbiarskiego Pedra de Meny (1628–1688). W świątyni odnajdziemy także kolumny korynckie i elementy gotyckie. To zbiór doskonale połączonych stylów, otoczony imponującymi ogrodami i z pięknym patio z drzewami pomarańczy.                   Malaga jest idealnym miejscem dla wielbicieli muzeów. Na pierwszym piętrze budynku przy Plaza de la Merced, w którym urodził się w październiku 1881 r. Pablo Picasso, znajduje się placówka muzealna (Museo Casa Natal Picasso Málaga), gdzie można obejrzeć prace artysty. Jego słynne obrazy, a jest ich aż ponad 230, odnajdziemy w historycznym Palacio de Buenavista – obecnie Museo Picasso Málaga. Kolejne muzeum mieści się w stojącym nad samym morzem kolorowym szklanym klocku, będącym filią paryskiego Centre Pompidou. Do odwiedzenia zapraszają również m.in. Kolekcja Muzeum Rosyjskiego (Colección del Museo Ruso), Centrum Sztuki Współczesnej (Centro de Arte Contemporáneo – CAC Málaga) oraz Muzeum Carmen Thyssen. W trakcie zwiedzania Malagi warto zatrzymać się w tutejszych kafejkach.

Wydawałoby się, że nie ma nic łatwiejszego niż zamówienie kawy. Nie w Maladze! W tym andaluzyjskim mieście będzie to nie lada wyzwanie. Pije się ją tutaj aż na dziewięć sposobów: solo – zupełnie czar, largo – 10 proc. mleka i 90 proc. kawy, semi largo – 30 proc. mleka, 70 proc. kawy, mitad – 50 proc. mleka i 50 proc. kawy, entrecorto60 proc. mleka, 40 proc. kawy, corto70 proc. mleka i 30 proc. kawy, sombra80 proc. mleka, 20 proc. kawy oraz nube – 90 proc. mleka i 10 proc. kawy. Po tak ciężkim zadaniu, jakim było zamówienie najlepszej kawy, zmęczeni słońcem i zwiedzaniem podróżni lubią pojechać do położonego ok. 50 km na wschód o Malagi miasta Nerja.

W tym malowniczym miejscu na modnym Wybrzeżu Słońca (Costa del Sol) zapach Morza Śródziemnego koi zmysły i zaprasza do błogiego odpoczynku. Spacerując wzdłuż klifu i przystając na słynnym Balkonie Europy (Balcón de Europa), można podziwiać piękno natury. Schody wykute wśród skał prowadzą wędrowca do spokojnych plaż. Wiele tutejszych lokali mieszczących się w historycznych budynkach oferuje w menu świeże ryby i owoce morza oraz lokalne wina. Miłośnicy podziemnych eskapad mogą skorzystać z wycieczki do pobliskiego wspaniałego zespołu jaskiń – Cueva de Nerja.

 

ALMERÍA – NIEKWESTIONOWANA KRÓLOWA WARZYW

Udając się dalej na wschód, dotrzemy do niesłusznie niedocenianej Almerii. To prawdziwy kąsek dla fanów serialu Gra o tron (zwłaszcza szóstego sezonu), gdyż w miejscowej Alcazabie dokonano ekranizacji wielu scen pochodzących ze słynnego cyklu fantasy Pieśń lodu i ognia pióra George’a R.R. Martina. Budowę arabskiej twierdzy rozpoczął w 955 r. ówczesny kalif Kordoby – Abd ar-Rahman III. Po zajęciu Andaluzji przez Królów Katolickich była wielokrotnie modyfikowana. Dziś pełna dostojeństwa góruje nad miastem. Cóż ciekawego może być jeszcze w Almerii? Jak w każdym dużym mieście w południowej Hiszpanii, oczywiście katedra. Catedral de la Encarnación wzniesiono w latach 1524–1562, ale moim zdaniem zdecydowanie bardziej interesująca jest stara stacja kolejowa (La Antigua Estación de Ferrocarril de Almería). Stanowi wspaniały przykład architektury industrialnej z końca XIX w. To swoisty rodzynek pomiędzy dominującymi tu arabsko-gotycko-renesansowymi budowlami. Kolejny obowiązkowy punkt na mapie to również ciekawy obiekt inżynieryjny Cable Inglés (El Alquife). Został zaprojektowany w miejscowym porcie jako rampa załadunkowa na molo. Służył do ładowania na statki rud wydobywanych z kopalń żelaza w pobliskiej miejscowości Alquife. Almerię można nazwać wielkim warzywniakiem Europy. Na terenie zajmującym 33 ha znajdują się kilometry szklarni, z których pochodzi 3,5 mln t owoców i warzyw dostarczanych całej Europie. Jest to tak wielki obszar, że widać go z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Okolice Almerii, podobnie jak Malagi, Grenady czy Kadyksu, to wspaniałe miejsce do błogiego wypoczynku. Długie, 217-kilometrowe, piaszczyste wybrzeże Costa de Almería stanowi wytchnienie po wielogodzinnych wędrówkach w poszukiwaniu miejsc historycznych, kulturowych czy też cudów natury. My swoją podróż zakończymy w usytuowanym przy granicy z Ciepłym Wybrzeżem (Costa Cálida) w regionie Murcji malowniczym miasteczku Mojácar. Jadąc do niego z Almerii, warto zatrzymać się na spacer na przylądku noszącym nazwę Cabo de Gata. To wręcz idealne miejsce dla osób, które chciałyby wybrać się na trekking. Wchodzi w skład zachwycającego Parque Natural del Cabo de Gata-Níjar. Zaledwie 45 min stąd znajduje się Mojácar, które od razu chwyta za serce. Położone na stromej górze miasteczko zachęca do spacerów wąskimi uliczkami pomiędzy średniowiecznymi i renesansowymi budowlami. Warto tutaj obejrzeć m.in. wznoszący się przy Playa de Macenas XVIII-wieczny Castillo de Macenas (Torre de Macenas) czy ufortyfikowany Kościół św. Marii (Iglesia de Santa María) z 1560 r. Przepiękne bielone domki na zboczach i pięć kilometrów plaż sprawiają, że jest to miejsce doskonałe do wypoczynku i relaksu. Warto podjechać kilka kilometrów do pobliskiej miejscowości Garrucha, gdzie w małym, urokliwym porcie jachtowym można wypić sangrię, kontemplując pocztówkowe widoki.

Andaluzja to wspaniała historia, kultura i umiłowanie piękna. To bez wątpienia jeden z najciekawszych regionów w Europie. Nakładają się tu na siebie wpływy arabskie i chrześcijańskie, tworząc niepowtarzalną mieszankę, cudowne dzieła architektoniczne i pełne uroku miejsca. Andaluzja to także wyśmienita kuchnia. Jedząc, poznajemy ludzi, ich ulubione smaki i nawyki. Spacerując od bodegi do bodegi i próbując coraz to nowych potraw i trunków, wzbogacamy się kulinarnie. Andaluzja to przecież region wybornych win, świeżych ryb i owoców morza! Napój Bachusa z chronionym świadectwem pochodzenia (hiszp. Denominación de Origen Protegida – D.O.P.) wytwarzany jest m.in. w Condado de Huelva, Jerez de la Frontera, Sanlúcar de Barrameda, Maladze czy też Sierras de Málaga. Oprócz tego gorące południe Hiszpanii ugości nas całym wachlarzem win stołowych.

I tak przygotowani w wiedzę historyczną i odrobinę kulinarnej możemy wyruszyć na podbój fascynującej Andaluzji. Ziemi pełnej niespodzianek, sekretów i tajemnic, których nie sposób opisać w grubej książce, a co dopiero w jednym krótkim artykule… Są takie miejsca na świecie, które poruszają wszystkie zmysły, a ich zapachy i smaki pozostają z nami na zawsze. Należy do nich z pewnością gościnna, gorąca i słoneczna Andaluzja.