drying incense in the traditional incense making village of Quang Phu Cau, Ung Hoa, Hanoi. On sunny days, incense is dried in the communal yards of the village. Photo taken in Ung Hoa, Hanoi in April 2022.

ALEKSANDRA PAKIEŁA

Wietnam jest coraz częściej wybieranym kierunkiem podróży przez tych, którzy pragną przeżyć prawdziwą azjatycką przygodę. Znaleźć tu można wszystko – oszałamiającą przyrodę, gościnnych ludzi i przepyszne jedzenie, a także spokój świątyń, gwar zatłoczonych ulic, strzeliste góry, podwodne jaskinie… To kraj kontrastów. Warto zanurzyć się w nim całkowicie i obudzić w sobie odkrywcę. Wietnam odwdzięczy się na pewno za zainteresowanie i na długo zapadnie w pamięć!

Czy można zaplanować krótsze wakacje w Wietnamie i zobaczyć przy tym jak najwięcej, uwzględniając również czas na odpoczynek i słodkie lenistwo? Tak, to możliwe! Podróż do tego kraju stała się niezwykle wygodna, dzięki lotom oferowanym z popularnych międzynarodowych portów lotniczych w Europie przez Vietnam Airlines – wietnamskie narodowe linie lotnicze z siedzibą w Hanoi. Ja wybrałam połączenie z warszawskiego Lotniska Chopina do Paryża. Następnie w stolicy Francji wsiadłam na pokład samolotu Vietnam Airlines i poleciałam do Hanoi.  

Dzięki szerokiej siatce połączeń można łatwo i szybko przemieszczać się między kluczowymi miastami Wietnamu, takimi jak Ho Chi Minh, Đà Nẵng czy Huế. Rozpocznijmy wycieczkę po Półwyspie Indochińskim od powrotu do przeszłości!

Niezłomny Wietnam na przestrzeni wieków

Historia Wietnamu, bogata i wielowarstwowa, sięga tysięcy lat wstecz. Według wietnamskich mitów ojcem narodu był Lạc Long Quân, półbóg pochodzący od smoka, a matką – Âu Cơ, niebiańska księżniczka. Ich synowie dali początek pierwszej wietnamskiej dynastii – Hungom (Hồng Bàng), która rządziła najstarszym państwem Văn Lang (początkowo nazywanym Xích Quỷ) już od 2879 r. p.n.e. To okres, w którym zaczynały się kształtować narodowa kultura i tożsamość, budując fundamenty pod przyszłe pokolenia.

W późniejszych stuleciach Wietnam był świadkiem rozkwitu licznych cywilizacji oraz wpływów zewnętrznych. Na szczególną uwagę w tym kontekście zasługuje dominacja Chin, która rozpoczęła się w III w. p.n.e., trwała przez ponad tysiąc lat i dotyczyła kultury, filozofii i administracji. Jest to czas wystarczająco długi, żeby można było wyróżnić w nim etapy łagodnych rządów, jak i okresy terroru. Jednakże tożsamość mieszkańców tych terenów nigdy nie została w pełni stłumiona (skutkowało to zresztą licznymi powstaniami narodowymi) i Wietnam odzyskał niezależność w 938 r., po bitwie na rzece Bạch Đằng, w której generał Ngô Quyền (897–944) pokonał flotę Południowych Hanów (późniejszej dynastii Han). To wydarzenie zapoczątkowało erę samodzielnych dynastii wietnamskich, z których każda kolejna przyczyniała się do rozwoju i zwiększania stabilizacji kraju. Najbardziej znaną z nich jest dynastia Lý (1009–1225).

Złoty okres Wietnamu przypadł na wieki od X do XIV – to właśnie wtedy najbardziej dynamicznie rozwijała się kultura, powstało wiele tekstów literackich oraz nowych rozwiązań administracyjnych. Ten spokojny czas nie trwał jednak długo. Kolejne stulecia przyniosły ponowne akty agresji ze strony takich państw jak Chiny, Syjam (obecnie Tajlandia), a także Francja, która na początku XVII w. wkroczyła na arenę wielkich imperiów kolonialnych. Podczas francuskich rządów (trwających oficjalnie nieprzerwanie od lat 80. XIX stulecia do 1940 r.) Wietnam stał się sceną licznych powstań antykolonialnych. Dopiero wybuch I wojny indochińskiej (1946–1954), która zakończyła się zwycięstwem komunistycznych sił Việt Minhu (Ligi Na Rzecz Niepodległości Wietnamu) pod wodzą Hồ Chí Minha (1890–1969) w bitwie pod Điện Biên Phủ, miał zakończyć ten mroczny czas. Francuzi zostali zmuszeni do opuszczenia kraju, co otworzyło drogę do jego podziału na Północny i Południowy.

Po wycofaniu się Francji Wietnam stał się areną zimnowojennego konfliktu między komunistyczną Północą, wspieraną przez Związek Radziecki i Chiny, a prozachodnim Południem, skłaniającym się ku Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom. Wojna wietnamska (zwana też drugą wojną indochińską lub wojną amerykańsko-wietnamską, 1955–1975) była jednym z najkrwawszych konfliktów XX w. Po serii brutalnych kampanii, w tym ofensywie Tết w 1968 r. i bombardowaniach amerykańskich, w kwietniu 1975 r. siły północnowietnamskie wkroczyły do Sajgonu (dzisiejszego miasta Ho Chi Minh), co zakończyło konflikt. Po zjednoczeniu w 1976 r. kraj przyjął ustrój socjalistyczny.

Odkrywanie Hanoi: miasta historii, kultury i… zgiełku

Tysiącletnia stolica Wietnamu stanowi dobry punkt startowy wycieczki. To właśnie tu jest najwięcej historycznych śladów i wspomnień o początkach wietnamskiej państwowości. W 1010 r. cesarz Lý Thái Tổ (974–1028), założyciel dynastii Lý, przeniósł stolicę państwa do Đại La (obecne Hanoi) i nazwał ją poetycko Thăng Long, czyli Wzlatujący Smok. Miasto było stolicą do 1802 r., gdy Gia Long (1762–1820), ogłaszając się cesarzem, ustanowił swoją siedzibę w rodowym Huế. Do Hanoi stolica wróciła 2 września 1945 r. wraz z proklamowaniem republiki przez rząd Hồ Chí Minha.

W mieście tym cicho robi się… po 23.00. Nic dziwnego – stolicę zamieszkuje mniej więcej 8,6 mln mieszkańców (to stan na 2023 r.), rozmieszczonych na obszarze ponad 3,3 tys. km2. Hanoi pochłania turystów, początkowo można poczuć się tutaj zagubionym i przebodźcowanym, jednak w tym specyficznym klimacie bardzo łatwo jest się zakochać!

Zwiedzanie wietnamskiej stolicy warto rozpocząć od Mauzoleum Hồ Chí Minha – miejsca pielgrzymek wielu Wietnamczyków. To tu spoczywa ciało przywódcy rewolucji, który walczył o niepodległość kraju. Kompleks obejmuje również ogrody i liczne pomniki, które upamiętniają życie i działalność „wujka Hồ”. Miejsce to jest nie tylko symbolem historii, lecz także hołdem oddanym dziedzictwu prezydenta (1945–1969) Demokratycznej Republiki Wietnamu. Mauzoleum zbudowano z wielkim rozmachem – materiały sprowadzano z całego kraju w latach 1973–1975. Przy budowie wzorowano się na kwiecie lotosu, który w buddyzmie symbolizuje m.in. wytrwałość, dobro i piękno.

Sam Hồ Chí Minh spoczywa w centralnej sali budynku, w szklanym sarkofagu. Obok wybudowano również muzeum, w którym znajdują się kopie podpisanych przez niego dokumentów, fotografie i propagandowe plakaty.

Kolejną ważną budowlą, która powinna znaleźć się w planie wycieczki po wietnamskiej stolicy, jest Cytadela Cesarska. To tutaj, aż do 1802 r., mieszkali władcy Wietnamu. Została wybudowana na początku XI stulecia, a potem była sukcesywnie modyfikowana. Pod wpływem Chin nabrała symetrycznego kształtu, dzięki Czampie zyskała płaskorzeźby hinduistycznych bóstw. Niestety, w drugiej połowie XIX w. została zniszczona przez francuskich kolonizatorów i nigdy nie wróciła do swojej dawnej świetności. W 2010 r. została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

„Hanojski Hilton” – niech ta nazwa nikogo nie zmyli. Tak sarkastycznie mówi się o więzieniu Hỏa Lò, w którym w latach 1964–1973 przetrzymywani byli głównie amerykańscy piloci, których zestrzelono lub aresztowano podczas bombardowania Wietnamu. Ten niepozorny z zewnątrz budynek stał się koszmarem dla setek osób. Początkowo planowano przetrzymywać w nim do 460 osób, jednak – koniec końców – stłoczono w nim prawie 2 tys. ludzi. W latach 90. XX w. powstało w tym miejscu muzeum przedstawiające przede wszystkim więzienie z okresu kolonializmu francuskiego, w tym salę gilotynową, z oryginalnym wyposażeniem z tamtej epoki, oraz kwatery dla wietnamskich więźniów politycznych – zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Jedną z najsłynniejszych osób przetrzymywanych w „Hanojskim Hiltonie” był późniejszy amerykański senator John McCain (1936–2018). Przeniesiono go do więzienia Hỏa Lò w grudniu 1969 r.  

Szukając odpoczynku i ciszy, warto wybrać się do Świątyni Literatury – tu cały zgiełk Hanoi cichnie, a zwiedzający mogą odbyć podróż do wnętrza swoich dusz. To świątynia konfucjańska – założona w 1070 r. – która bardzo szybko zaczęła funkcjonować też jako Akademia Cesarska (Quốc Tử Giám), pierwszy uniwersytet w Wietnamie (istniejący w latach 1076–1779), przeznaczony dla najbardziej ambitnych studentów – musieli oni znać doskonale tzw. Pięcioksiąg konfucjański!

Świątynia Literatury jest zbudowana zgodnie z zasadą konfucjańskiej równowagi – została podzielona na pięć dziedzińców, żeby każdy, kto do niej wstępuje, mógł stopniowo wyciszać swój umysł. To tutaj znajduje się pawilon Khuê Văn (Khuê Văn Các) z 1805 r. – symbol Hanoi, widoczny na fladze miasta oraz na banknocie o nominale 100 tys. dongów wietnamskich (VND).

Turyści, którzy chcieliby w przyszłości wrócić do Wietnamu, powinni wrzucić monetę na dach ostatniej pagody, którą otaczają kamienne posągi Konfucjusza i jego uczniów. Według legendy każdy, kto zostawi datek, w najbliższych latach znów się tu pojawi!

Jak przybliżyć turystom wietnamskie dzieje? Nieodłączny element kultury Hanoi stanowi tradycyjny pokaz lalek wodnych, który odbywa się w Thang Long Water Puppet Theatre. Ten unikatowy rodzaj sztuki narodził się w wiejskich rejonach Wietnamu, gdzie przedstawienia wystawiane były na zalanych polach ryżowych. Spektakle, które dziś można oglądać w Hanoi, opowiadają historie o życiu codziennym, obrazują mity i legendy, a wszystko to za pomocą pięknie wykonanych marionetek unoszących się na wodzie. Pięćdziesięciominutowe przedstawienie umila muzyka z wykorzystaniem tradycyjnego instrumentu składającego się z jednej struny (đàn bầu) oraz śpiew na żywo.

Zatoka Hạ Long – lazurowa perła Wietnamu

Podróżując po Wietnamie, warto zafundować sobie rejs po zatoce Hạ Long – prawdziwym klejnocie znajdującym się od 1994 r. na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Jest to zdecydowanie jedna z najważniejszych wietnamskich atrakcji turystycznych! Oczarowuje majestatycznymi krajobrazami, krystalicznie czystą wodą i wapiennymi ostańcami – często przedstawianymi na zdjęciach i pocztówkach.

Ewolucja krasu w skalny labirynt wysepek (jest ich blisko 2 tys.!) trwała 20 mln lat (pod wpływem wilgotnego tropikalnego klimatu). Wiąże się z tym wiele legend. Jedną z nich jest historia o smoku. Mówi ona o tym, że gdy w zamierzchłych czasach Wietnamczycy musieli odpierać ataki najeźdźców z północy, bogowie zesłali im na ratunek smoczą rodzinę, która zaczęła ciskać (pluć) w statki wroga wielkimi szmaragdami (perłami). To właśnie one, wbijając się w morze, utworzyły labirynt wysp i mur chroniący przed napastnikami. Na dowód wdzięczności Wietnamczycy nazwali zatokę Hạ Long, czyli „lądujący (schodzący) smok”.

Warto spędzić tutaj przynajmniej dwa dni. Wiele lokalnych firm oferuje dwu- lub trzydniowe rejsy, podczas których można zobaczyć najciekawsze formacje skalne, zjeść posiłek na pokładzie statku i podziwiać piękno lazurowej wody.

Huế – miasto cesarzy, pagód i królewskich mauzoleów

Po relaksującym rejsie po wodach zatoki Hạ Long można polecieć samolotem Vietnam Airlines z lotniska Nôi Bài do znajdującego się w środkowej części Wietnamu, nad rzeką Hương, Huế. Lot trwa zazwyczaj 1 godz. 5 min.

A w Huế znaleźć się warto, ponieważ pełno tu pałaców, pięknych pagód i grobowców. Wielu poetów nazywa je miastem mistycznym. Jest idealne, żeby odpocząć – przy Rzece Perfumowej (Hương) rozciąga się wiele parków, ścieżek spacerowych i uroczych, klimatycznych lokali. Jak wyglądała XVIII-wieczna stolica cesarstwa? To tutaj, w samym sercu miasta, znajduje się ogromna cytadela, pełna skarbów należących niegdyś do cesarzy – dwór Nguyễnów rezydował w niej do 1775 r.

Cytadela Cesarska – wpisana w 1993 r. wraz z całym zespołem zabytkowym Huế na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – należy do najważniejszych miejscowych symboli. Jej odporność i potęgę podkreśla fakt, że nie poddała się całkowicie ani upływowi czasu, ani dwóm wojnom indochińskim oraz innym konfliktom zbrojnym. To tutaj od końca stycznia do początku marca 1968 r. toczyła się krwawa bitwa o ważne strategicznie Huế, które stało się celem ataku sił komunistycznych z północy. Walki o miasto zakończyły się zwycięstwem oddziałów amerykańskich i południowowietnamskich. Ze 160 zabytkowych budowli po bitwie pozostało jedynie 10 cennych obiektów, takich jak świątynie Thái Hòa i Cần Thanh oraz Thế Miếu i Hiển Lâm Các. Cytadelę można zwiedzać samodzielnie, należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że jest ona rozmieszczona na wielkiej przestrzeni (prowadzi do niej aż 10 bram) i zastanowić się nad skorzystaniem z meleksa.

Będąc w Huế, warto zobaczyć imponujący grobowiec cesarza Minh Mạng (1791–1841) z dynastii Nguyễn – wzniesiony w 1841 r. przez jego następcę – Thiệu Trị (1807–1847). Miejsce to zachwyca otoczeniem – zielenią i pięknymi stawami, symetrycznymi rozwiązaniami architektonicznymi oraz licznymi rzeźbami mandarynów (urzędników) i żołnierzy strzegących władcy. Budowla jest imponująca, a sam cesarz… nie cieszył się niestety zbyt dobrą sławą. Otóż Minh Mạng zasłynął m.in. z okrutnych prześladowań chrześcijan w swoim kraju.

Jaką pamiątkę przywieźć z okolic Huế? Polecam kadzidełka z pobliskiej malowniczej wioski Thủy Xuân! To miejsce, które słynie z wielowiekowej tradycji ich wyrabiania. Od pokoleń tutejsi mieszkańcy produkują je ręcznie. Kadzidełka są wykorzystywane zarówno w ceremoniach religijnych, jak i w codziennym życiu. W Thủy Xuân można podziwiać ich kolorowe rzędy, rozstawione przed domami. Tworzy to naprawdę niezwykły, fotogeniczny widok. Thủy Xuân stanowi popularny cel dla turystów, którzy odwiedzają to barwne miejsce nie tylko po to, aby zakupić lokalne produkty, lecz także, żeby poznać tradycyjne techniki produkcji i wziąć udział w interesujących warsztatach.

Hội An – magiczny port, w którym zatrzymał się czas

Po wizycie w dawnej cesarskiej stolicy podróż do Hội An przenosi nas w zupełnie inną, choć równie fascynującą część historii Wietnamu. O ile Huế słynie z pięknych pałaców i królewskich mauzoleów, to Hội An zachwyca swoją wielokulturową przeszłością jako port morski i faktoria handlowa. Leży malowniczo nad rzeką Thu Bồn w środkowym Wietnamie. To miasto o bogatej historii, sięgającej setek lat wstecz. 

W okresie od XVI do XIX w. Hội An pełniło funkcję jednego z najważniejszych portów handlowych w Azji Południowo-Wschodniej, przyciągając kupców z Chin, Japonii, Indii, a także Europy. Różnorodne wpływy kulturowe odcisnęły trwałe piętno na architekturze i atmosferze miasta. Wędrując po tutejszych wąskich uliczkach, można podziwiać doskonale zachowane budynki, świątynie i domy kupieckie. W Hội An warto spędzić więcej czasu i zostać przynajmniej do wieczora, bo wtedy zapalają się piękne, ręcznie robione lampiony. Rozświetlają one historyczne centrum i okoliczne ulice.

W tym mieście można odnaleźć również polski akcent! W latach 90. XX w. lokalne władze postanowiły pozbyć się starych, zagrzybionych budynków w centrum Hội An i w ich miejsce zbudować bloki mieszkalne. Temu pomysłowi sprzeciwił się polski architekt Kazimierz Kwiatkowski (1944–1997), kierujący wówczas pracami konserwatorskimi w pobliskim sanktuarium hinduistycznym Mỹ Sơn. Za jego namową historyczne budowle i uliczki odnowiono oraz przystosowano do ruchu turystycznego. Kwiatkowski odwiedził Hội An po raz pierwszy w lipcu 1982 r. Miasto od razu go zauroczyło. Aż do swojej śmierci w marcu 1997 r. pracował w Wietnamie jako konserwator zabytków. Uchronił historyczny kompleks Hội An przed likwidacją, odrestaurował go i przyczynił się do sukcesu miasta. To właśnie jemu przypisuje się główną zasługę wpisania w 1999 r. tutejszego zabytkowego centrum na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. W 10. rocznicę śmierci zasłużonego Polaka odsłonięto tu pomnik ku jego czci.

Hội An znane jest nie tylko z tradycyjnego wyrabiania lampionów, lecz także z ceramiki i produkcji jedwabiu. Warto wybrać się na pokazy rzemiosła i zakupić pamiątki stworzone przez lokalnych artystów.

Ho Chi Minh – miasto, które nie śpi

Ostatni punkt mojej wycieczki po Wietnamie stanowi niezwykłe miasto, które nie śpi. Może ono zmęczyć, ale bez wątpienia może też sprawić, że odwiedzający zakocha się w nim bez pamięci. 

Ho Chi Minh – dawny Sajgon – jest handlowym i kulturowym centrum kraju. Pierwotnie była to mała rybacka osada usytuowana w bagnistej prowincji. W czasach kolonialnych Francuzi uczynili miasto stolicą swoich indochińskich kolonii i nadali mu nazwę Sajgon (po wietnamsku Sài Gòn), czyli „drzewo bawełniane”. Używano jej zresztą już wcześniej, ale nieoficjalnie. Po zakończeniu wojny z USA, w 1976 r., już w ramach Socjalistycznej Republiki Wietnamu, miasto przemianowano na Ho Chi Minh – na cześć wielkiego ojca narodu.

Dawny Sajgon był świadkiem wielu tragedii, m.in. II wojny światowej czy wojny amerykańsko-wietnamskiej w latach 1955–1975. To właśnie tutaj znajduje się Muzeum Pozostałości Wojennych (War Remnants Museum), które ukazuje okrucieństwa konfliktów zbrojnych. Niektóre piętra tej placówki przeznaczone są tylko dla osób o mocnych nerwach.

Zwiedzając miasto, zdecydowanie warto odwiedzić gmach Poczty Głównej – z wnętrzem przypominającym dworzec kolejowy i ogromnym, znajdującym się na samym środku, portretem „wujka Hồ”. Nadal można tu wysłać kartkę z podróży po Wietnamie lub kupić pamiątki.

Niedaleko okazałego budynku pocztowego znajduje się targ Bến Thành. To kultowe miejsce o powierzchni ponad 13 tys. m2! Znaleźć tu można dosłownie wszystko – od butów, tkanin i ubrań, przez owoce, warzywa, kwiaty i jedzenie, aż po przeróżnego rodzaju sprzęty AGD i pamiątki. Sprzedawcy namawiają turystów do zakupu alkoholu z zanurzonymi w nim jadowitymi wężami lub skorpionami. Warto pamiętać, że zabranie takich butelek do samolotu jest nielegalne!

Co robić nocą w Ho Chi Minh? Cóż, nie sposób zignorować 850-metrowej ulicy Bui Vien. To atrakcja turystyczna nocnego Sajgonu, która jest idealnym miejscem, żeby przeżyć… przebodźcowanie. Głośna muzyka, tancerki zachęcające turystów, aby weszli do klubu na drinka, uliczni sprzedawcy suszonych ryb, szemrane interesy, liczne restauracje, kawiarnie, hotele, puby, neony, kakofonia dźwięków. Tak, trzeba to przeżyć chociaż raz. Bez tego doświadczenia wizyta w Ho Chi Minh byłaby z pewnością niepełna! 

Jak smakuje Wietnam?

Każdy, komu choć raz udało się dotrzeć do Wietnamu, będzie chciał do niego wrócić. Chociażby ze względu na tęsknotę za pysznym tutejszym jedzeniem! Tak niebywale soczystych owoców i aromatycznych, świeżych ziół nie sposób znaleźć w Polsce.

Podstawową technikę przyrządzania potraw stanowi stir fry. Metoda ta polega na krótkotrwałym smażeniu produktów na silnym ogniu i bardzo mocno podgrzanej patelni, przy równoczesnym intensywnym mieszaniu. Dzięki temu żywność nie traci soków i najcenniejszych wartości odżywczych. Krótkie smażenie w oleju o wysokiej temperaturze pozwala zachować smak, teksturę i naturalny kolor produktów. Poza tym zyskują one lubianą przez wszystkich chrupkość. 

Wietnamczycy uwielbiają mięso, zwłaszcza wołowinę oraz wieprzowinę. Jednak również wegetarianie i weganie nie będą chodzić tu głodni. Wiele lokali oferuje sałatki ze świeżych warzyw, z ziołami i tofu (cudownie kremowym, rozpływającym się w ustach), a także wegetariańskie wersje słynnej zupy phở. To popularne danie kuchni wietnamskiej je się zarówno na śniadanie, jak i na obiad lub kolację. Przechadzając się uliczkami tutejszych miast, można zobaczyć Wietnamczyków w garniturach, którzy w pośpiechu spożywają rano (już ok. 8.00) parującą zupę. Phở zwykle je się pałeczkami, wypijając na koniec sam bulion. 

Bazą większości posiłków jest – oczywiście – ryż, serwowany w bardzo wielu wersjach: podsmażany z warzywami i mięsem lub tofu; kleisty, jako dodatek do dań mięsnych i zup; w formie kleiku z dodatkiem mango – stanowiący wówczas pyszny deser. Warto skusić się również na nem rán (chả giò) – sajgonki z dodatkiem sosu rybnego, bánh bao – pierożki na parze, wypełnione różnymi farszami, oraz przepyszną pastę z ikry kraba – mắm rươi. Do picia (obowiązkowo!) trzeba zamówić wodę z młodego kokosa lub lokalne piwo.

5 ramek:

ŻÓŁW NA SZCZĘŚCIE!

Żółwie mają dla Wietnamczyków szczególne znaczenie. Istnieje przekonanie, że ten, kto zobaczy to zwierzę z charakterystycznym pancerzem chroniącym cały tułów, będzie szczęśliwy. Czasem, przechadzając się po parku, można zobaczyć, jak większa grupa mieszkańców Wietnamu pochyla się z radością nad żółwiem.

PODRÓŻUJ Z VIETNAM AIRLINES

Podróż z Polski do Wietnamu stała się niezwykle wygodna, dzięki lotom oferowanym przez Vietnam Airlines – wietnamskie narodowe linie lotnicze. Ten renomowany przewoźnik obsługuje m.in. bezpośrednie połączenie z Paryża do Hanoi, gwarantując wysoki standard obsługi oraz nowoczesne samoloty. Vietnam Airlines to idealny wybór nie tylko na dalekie podróże międzynarodowe, lecz także na przeloty na terenie kraju. Przewoźnik ten posiada rozbudowaną sieć połączeń w Wietnamie. Jego samoloty latają do ponad 20 miast (z Hanoi i Ho Chi Minh) – tych bardziej znanych, jak np. Huế, Đà Nẵng (w pobliżu Hội An), Nha Trang czy na wyspę Phú Quốc w Zatoce Tajlandzkiej, przy granicy z Kambodżą, ale i mniej popularnych, m.in. do Quy Nhơn (stolicy prowincji Bình Định), Tuy Hòa nad Morzem Południowochińskim i na archipelago Côn Đảo.

BUŁKA PARYSKA W WIETNAMIE

Bánh mì to kanapka (coraz bardziej popularna w Polsce), która jest efektem kolonialnej obecności Francji w Wietnamie. Mówi się, że po wyjściu Francuzów z okupowanego kraju, zostało po nich wiele bagietek. Wietnamczycy wykorzystali je więc do przygotowywania specyficznych kanapek. W wydrążonej bagietce umieszczają mięso, ogórki, kolendrę, marchewkę, a czasem także jajka i pasztet.

(2 ramki przy części o Ho Chi Minh):

KULTURA PICIA KAWY

Ho Chi Minh jest znane ze zwyczaju picia kawy, który zaszczepili tutaj w XIX stuleciu kolonizatorzy francuscy. W tym miejscu warto nadmienić, że obecnie wietnamski przemysł kawowy zatrudnia ok. 2,6 mln ludzi. Jeden z najpopularniejszych napojów – oprócz klasycznej kawy po wietnamsku – stanowi mała czarna z… pływającym na wierzchu surowym żółtkiem jajka (po wietnamsku cà phê trứng). Smakuje niczym polski kogel-mogel! To prawdziwy przysmak dla lokalnych mieszkańców i turystów odwiedzających dawny Sajgon.

UWAGA NA SKUTERY!

Ho Chi Minh słynie z ogromnej liczby skuterów. Szacuje się, że w całym mieście może być ich ok. 10 mln! To główny środek transportu i – niekiedy – utrapienie dla zagubionych turystów.