Na samym środku Morza Śródziemnego usadowił się mały archipelag. Niewielki gabarytowo, ale ogromny dzięki swoim mieszkańcom i niezwykłym dziejom. Na pierwszy rzut oka wygląda jak z pocztówki. Znajduje się tu jednak najwięcej zabytków na metr kwadratowy powierzchni, w tym trzy wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO – Hypogeum Ħal Saflieni, miasto Valletta i świątynie megalityczne. Republika Malty, bo o niej mowa, jest jak wielki, otwarty podręcznik historii. Zamiast przewracać kartki, czyta się ją w kamieniu, ulicach i murach.

 

Wyspy Maltańskie leżą ok. 81 km na południe od włoskiej Sycylii, blisko 300 km na północny wschód od Tunezji i 580 km na zachód od greckiej wyspy Zakintos. Malta jest główną wyspą archipelagu – obejmuje niemal 78 proc. powierzchni całej republiki (246 km²) i mieszka na niej ok. 90 proc. ludności państwa (ponad 500 tys. osób).

Zapraszam do podróży przez kolejne warstwy dziejów, które na przestrzeni tysiącleci odcisnęły swój ślad na krajobrazie Wysp Maltańskich. Od tajemniczych świątyń megalitycznych po czasy rycerzy, imperiów i wielkich przemian – każdy rozdział odsłania inny fragment opowieści o tym archipelagu w centrum Morza Śródziemnego.

Magalithis site in Mnajdra and Hagar Quim on Malta

PIERWSZA WARSTWA: MEGALITYCZNE ŚWIĄTYNIE

Zanim Malta stała się fortecą zakonu joannitów i miejscem bitew wielkich imperiów, mieszkali tutaj tajemniczy budowniczowie megalitycznych obiektów kultu. Zatem pierwszym moim przystankiem w stolicy – Valletcie (Il-Belt Valletta) – było Narodowe Muzeum Archeologii (Mużew Nazzjonali tal-Arkeoloġija). Już sam budynek (Zajazd Prowansalski – ang. Auberge de Provence) jest zabytkowy – pochodzi z XVI w. i stanowił miejsce zamieszkania pochodzących z Prowansji rycerzy Zakonu Maltańskiego, a właściwie Suwerennego Rycerskiego Zakonu Szpitalników św. Jana Jerozolimskiego (pot. zakon joannitów). W środku czeka na nas jeden z najważniejszych symboli kultury megalitycznej, czyli tzw. Śpiąca Dama (Sleeping Lady), nazywana też Śpiącą Kapłanką – maleńka, 12-centymetrowa gliniana figurka kobiety leżącej na boku. Została odnaleziona w Głównej Komnacie w kompleksie podziemnych grobowców Hypogeum Ħal Saflieni w miejscowości Paola. Z zaciekawieniem oglądam pozostałe artefakty wydobyte podczas wykopalisk archeologicznych. Czas pokaże, że megality jeszcze nas zaskoczą.

Małe Gozo (Għawdex) ukrywa niezwykły skarb – Ġgantiję (Tempji tal-Ġgantija), dwie megalityczne świątynie uznawane za jedne z najstarszych wolno stojących budowli świata, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Kompleks powstał ok. 3600 r. p.n.e., co czyni go starszym od słynnych piramid w Gizie. Kim byli ludzie, którzy z zadziwiającą precyzją ustawili te gigantyczne bloki skalne? Legenda mówi, że nazwa pochodzi od gigantki, której symbole płodności przetrwały tu do dzisiaj.

To jednak nie koniec niezwykłych ciekawostek megalitycznych. We wspomnianej nekropolii Hypogeum Ħal Saflieni odkryto tzw. Świętą Salę (Komnatę Wyroczni), która działa jak starożytna ceremonialna komora akustyczna. Pomieszczenie ma niezwykłe właściwości – męski głos brzmi tutaj nawet osiem razy głośniej. Z kolei w kompleksie Mnajdra znajduje się najstarsza znana w Europie mapa nieba, datowana na okres ok. 3000–2500 r. p.n.e. Najniższa z tutejszych trzech prehistorycznych świątyń służyła prawdopodobnie jako miejsce obserwacji astronomicznych. Podczas równonocy wiosennej i jesiennej światło słoneczne przechodzi przez jej główne wejście i oświetla ołtarz. Bardzo prawdopodobne, że maltańska kultura megalityczna obserwowała niebo znacznie wcześniej, niż zbudowano słynne Stonehenge (ok. 2500 r. p.n.e.).

 

DRUGA WARSTWA: STAROŻYTNI RZYMIANIE

Kolejna warstwa historii pojawia się w 218 r. p.n.e., kiedy wyspa przechodzi pod panowanie Rzymu. Ślad tej epoki w szczególny sposób widoczny jest w ruinach eleganckiej rezydencji Domus Romana (Domvs Romana) z I w. p.n.e., znajdującej się na granicy Mdiny (L-Imdina) i Rabatu (Ir-Rabat). Budynek został przypadkowo odkryty w 1881 r., kiedy robotnicy podczas prac ziemnych natrafili na dobrze zachowane mozaiki przedstawiające geometryczne wzory i ptaki.

Obecnie, stojąc w sali z jedną z najpiękniejszych podłóg w regionie, naprawdę można wyobrazić sobie właściciela domu. Być może rzymski patrycjusz siedział tu w cieniu kolumnady, popijając wino, nieświadomy, że mniej więcej 2 tys. lat później ktoś będzie zachwycał się właśnie jego posadzką!

Zabytków rzymskich na wyspie Malta nie brakuje. W San Pawl Milqi odkryto villa rustica z przełomu II i I w. p.n.e., która jest największym znanym kompleksem rzymskiej posesji rolniczej związanej z produkcją oliwy z oliwek. Na terenie wykopalisk odsłonięto urządzenia do przetwarzania oliwek, m.in. młyn obrotowy do zgniatania owoców, duże prasy i zbiorniki do klarowania oliwy. Według ludowej tradycji to właśnie tutaj św. Publiusz (zm. ok. 112 r.), namiestnik rzymski Malty, miał przyjąć św. Pawła po rozbiciu się jego statku na wyspie ok. 60 r. n.e.

Old street of Valletta with red phone booth and traditional balconies and blue sky – Malta

 

TRZECIA WARSTWA: JOANNICI

Najbardziej wyrazistą warstwę historii pozostawili po sobie rycerze Zakonu Maltańskiego, czyli joannici, którzy przybyli tutaj w 1530 r. i uczynili z Malty twierdzę chrześcijaństwa.

W historii szczególnie zapisało się Wielkie Oblężenie z 1565 r., kiedy bracia po czterech miesiącach (od maja do września) ciężkich walk w zatoce Marsaxlokk (Bajja ta’ Marsaxlokk) odparli ogromną armię Imperium Osmańskiego pod wodzą wielkiego wezyra Lali Mustafy Paszy (ok. 1500–1580). Tym samym zahamowali ekspansję turecką na państwa w zachodniej części Morza Śródziemnego i wzbudzili podziw całej ówczesnej Europy.

Po zwycięstwie joannici zbudowali nową, potężnie ufortyfikowaną stolicę – Vallettę, przykład perfekcji układu urbanistycznego z prostymi ulicami przecinającymi się pod kątem prostym, groźnymi bastionami i głębokimi fosami czy pięknymi pałacami podzielonymi według narodowości braci zakonnych. Wszystko to było w XVI stuleciu projektem absolutnie przełomowym, ale i obecnie wciąż robi duże wrażenie.

Pałac Wielkiego Mistrza (Palazz tal-Granmastru) to dziś oficjalna rezydencja Prezydenta Republiki Malty, mieszcząca przy okazji jedną z najbogatszych kolekcji broni i zbroi rycerzy joannickich na świecie. To nie przypadkowa ekspozycja: wiele eksponatów znajduje się w tym samym miejscu już od XVII w. Widać tu zarówno bogato zdobione zbroje ceremonialne, jak i proste, ciężkie pancerze bojowe. Zobaczyć tutaj można również unikatowe gobeliny zamówione ok. 1710 r. w Brukseli. Przedstawiają egzotyczne zwierzęta z obu Ameryk, Indii i Afryki – dziesiątki gatunków, których nikt na Malcie wtedy nie widział.

Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie, z zewnątrz zupełnie niepozorna, Konkatedra św. Jana (Konkatidral ta’ San Ġwann). W środku olśniewa bogactwem dekoracji i największą na świecie kolekcją… barokowych nagrobków. Na podłodze nawy głównej mieści się ich ponad 400! I jak na płyty nagrobne są po prostu piękne – wykonane z kolorowego marmuru i bogato inkrustowane, przypominają o joannitach. Nic, tylko siąść i kontemplować.

W środku znajdują się także dwa oryginalne arcydzieła Caravaggia (Michelangelo Merisi da Caravaggio, 1571–1610). Pierwsze z nich – monumentalne Ścięcie św. Jana Chrzciciela z 1608 r. – zajmuje całą ścianę Oratorium i jest jedynym obrazem, który artysta podpisał. Kiedy stanęłam przed tą sceną, miałam wrażenie, że czas zatrzymał się dokładnie w chwili, którą Caravaggio uchwycił światłem i cieniem.

Drugie dzieło, Święty Hieronim piszący (z 1607 lub z 1608 r.), jest znacznie skromniejsze i prezentowane w oddzielnej części ekspozycyjnej, nie bez powodu jednak tak pilnie strzeżone. W grudniu 1984 r. zostało skradzione, ale po dwóch latach udało się je odzyskać i po konserwacji wróciło w 1987 r. do kościoła. Widok obu płócien w jednym miejscu sprawia, że człowiek ma poczucie obcowania nie tylko ze sztuką, lecz także z historią samą w sobie.

Valetta, Malta: St John’€™s Co-Cathedral a gem of Baroque art and architecture interior. Valetta, Malta

CZWARTA WARSTWA: NAPOLEON I BRYTYJCZYCY

W czerwcu 1798 r. Malta została zajęta przez Napoleona Bonapartego (1769–1821) podczas kampanii egipskiej. Co ciekawe, joannici poddali się prawie bez walki, dzięki czemu wojska francuskie dokonały inwazji w ciągu kilku dni. Rządy Napoleona trwały tu zaledwie dwa lata (do września 1800 r.). Już trzy miesiące po przybyciu Francuzów wybuchło potężne powstanie ludowe wywołane niezadowoleniem z reform i antyklerykalnej polityki rewolucyjnej. Oburzeni Maltańczycy doprowadzili do oblężenia sił okupantów w ufortyfikowanej Valletcie, co dzięki wezwanym na pomoc Brytyjczykom i Portugalczykom zakończyło się kapitulacją głodującego garnizonu francuskiego.

Wyspa w 1814 r. przeszła pod militarną i administracyjną kontrolę Imperium Brytyjskiego i pozostawała pod nią aż do uzyskania niepodległości we wrześniu 1964 r. Do dziś w Valletcie można natknąć się na charakterystyczne czerwone brytyjskie budki telefoniczne – mały ślad tej epoki.

Podczas II wojny światowej Malta była jednym z najbardziej bombardowanych miejsc w Europie. Jej strategiczne położenie między Sycylią a Afryką Północną uczyniło ją kluczową bazą aliantów. Bohaterski opór mieszkańców, którzy w sieci podziemnych schronów spędzili ponad dwa lata, uhonorował 15 kwietnia 1942 r. król Jerzy VI (1895–1952), nadając Malcie Krzyż Jerzego (George Cross) – najwyższe cywilne odznaczenie państwowe za odwagę przyznawane w Zjednoczonym Królestwie. To właśnie jego wizerunek widnieje w lewym górnym rogu flagi Republiki Malty.

 

PODSUMOWANIE

Najbardziej niezwykłe w Malcie jest to, że jej bogatych dziejów nie da się podzielić na rozdziały. Tutaj epoki historyczne przenikają się nawzajem. Kiedy spaceruję po wąskich uliczkach, mam wrażenie, że to miejsce cały czas żyje przeszłością – ale nie jak muzeum, lecz jak żywy organizm. Historia jest tu po prostu obecna na każdym kroku – w murach, w języku, w architekturze i w codziennym życiu. Może dlatego tak trudno o niej zapomnieć – niewielkie Wyspy Maltańskie to jeden z nielicznych archipelagów, gdzie 7 tys. lat wspaniałych dziejów naprawdę się zmieściło (i to zaledwie na 316 km²!).

AGNIESZKA PUSZCZEWICZ

www.puszczewicz.eu