Do najnowszego, już 59., aż ponad 330-stronicowego, wydania „All Inclusive”, do działu „Dalekie Podróże” Paweł Kunz (www.panpodroznik.com) przygotował artykuł pt. „Gruzińskie marzenia. W niewoli stereotypów”.

Poniżej publikujemy początek jego wciągającego tekstu o fascynującej Gruzji. Z całym artykułem można się zapoznać na str. 114–121 najświeższego, wiosenno-letniego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/

Zapraszamy gorąco do niezmiernie interesującej lektury o Gruzji! Paweł Kunz pisze, że: „Dla jednych to najtańsza „egzotyka” poza Europą, pozwalająca na odkrycie czegoś oryginalnego. Dla innych to mentalny powrót do czasów słusznie minionych. Są i tacy, którzy uśmiechają się na myśl o odwiedzeniu krainy wina, w której kilkudniowy pobyt nie nadwyręży zbyt mocno rocznego budżetu przeznaczonego na wyjazdy. Trudno pisać o Gruzji w sposób jednowymiarowy. Jeszcze trudniej przekazać, czym jest ten kaukaski kraj: rajem dla backpackerów z Polski czy skansenem zawieszonym w połowie drogi między umownym Wschodem i Zachodem. Zjeździłem Kaukaz wszerz i wzdłuż. W moich paszportach z ostatnich 20 lat znalazłoby się zapewne kilkanaście pieczątek wjazdowych, dokumentujących pobyt w Sakartwelo (Gruzji). Obserwuję zachodzące zmiany, stopniową, ale w specyficznym stylu, westernizację kraju. Rozmawiam z gruzińskimi przyjaciółmi, jestem uzależniony od chinkali. A jednocześnie z pewną nostalgią konstatuję, że tej stereotypowej Gruzji już nie ma. Czy wyprawa do Tbilisi, Gori, Batumi to podróż w czasie?”.

I kończy swój szalenie ciekawy gruziński artykuł w poniższy sposób: „Wracasz do nas. I będziesz wracać. Kto raz zaznał naszej gościnności, był na suprze, słuchał tamady i toastów, ten będzie już nasz. W sercu. Tak powiedział mi Szota, były policjant, który gościł mnie w 2014 r. i kilka lat później. Supra to tradycyjna gruzińska uczta, a tamada to swoisty mistrz ceremonii, który prowadzi suprę i inicjuje toasty, z których słyną Gruzini. Nauczyłem się kilku z nich. Jeden jest specjalny, zapada w pamięć:

Jeżeli w naszym smutku wspierają nas przyjaciele, to z tego smutku zostanie tylko połowa. Jeżeli w naszej radości jesteśmy razem z naszymi przyjaciółmi, to radość staje się podwójna. Wypijmy więc toast za przyjaciół, którzy są z nami na suprze, aby dzielić z nami smutki i mnożyć radości. I wiecie co? Szota miał rację.”

Czytaj dalej na: https://www.all-inclusive.com.pl/gruzinskie-marzenia-w…/