Od kultowej pączkarni działającej od dekad, przez lokale pełne nostalgicznego uroku, aż po restaurację wyróżnioną przez przewodnik Michelin, mieszczącą się w XVII-wiecznym klasztorze. Kowno, dawna stolica Litwy, zaprasza do odkrywania miejsc, które od pokoleń współtworzą jego kulinarną tożsamość. Co więcej, ta wielopokoleniowa tradycja pozostaje zaskakująco przystępna cenowo.
Dla polskich podróżników poszukiwanie wrażeń kulturalnych i kulinarnych staje się z roku na rok bardziej popularne niż tradycyjne zwiedzanie. Według raportu Mastercard „Travel Trends 2026”, jedzenie, kultura i podróże niosące głębsze wartości to w tym roku kluczowe czynniki kształtujące turystykę na Starym Kontynencie. Kowno, swego czasu tymczasowa stolica Litwy, do której z Polski można łatwo dotrzeć samochodem, bo zajmuje to zaledwie 4 godziny jazdy z Warszawy, oferuje właśnie takie doświadczenia.
To drugie co do wielkości miasto Litwy, idealne do zwiedzania pieszo. Historyczne targowiska, lokale z duszą i nowoczesne restauracje tworzą tu wspólną opowieść o litewskiej kulturze kulinarnej, nie nadwyrężając przy tym portfela.
„Kowno to miasto, które najlepiej poznawać posiłek po posiłku. W jednej chwili delektujesz się ciepłymi pączkami twarogowymi w kawiarni, która zdaje się zatrzymana w czasie, a chwilę później jesz pod wielowiekowymi gotyckimi sklepieniami lub ustawiasz się wraz z mieszkańcami w kolejce po ich ulubione lody. Wieczorem króluje współczesna kuchnia litewska, często serwowana z rozległym widokiem na miasto” – powiedziała Kristina Šneiderė, przewodniczka po historii i kulinariach.
Osoby poszukujące doznań kulinarnych na najwyższym poziomie również znajdą tu coś dla siebie: w Kownie działa sześć restauracji wyróżnionych w przewodniku Michelin, a kilka kolejnych zostało docenionych przez przewodnik Falstaff.
Spurginė. Niektóre z najbardziej zapadających w pamięć smaków Kowna pochodzą z miejsc, które pielęgnują swoją tożsamość. Podobnie jak kultowe polskie bary mleczne czy słynne wiedeńskie kawiarnie z XIX wieku, lokal Spurginė pozostał niemal niezmieniony od lat 80. Wnętrze wykończone lakierowanym drewnem i ciepłe, żółte lampy sprawiają wrażenie, jakby czas się tu zatrzymał. Niektóre kelnerki obsługują klientów jeszcze od czasów radzieckich. Goście ustawiają się w kolejce po legendarne pączki z twarogiem i wytrawne bułeczki, a zestaw kawa plus pączek wciąż kosztuje tylko 3 euro (13 złotych).
Višta puode. Jedno z najlepszych miejsc, by skosztować prawdziwej kuchni litewskiej, przywodzącej na myśl smaki z domu babcinego. Kultywując dawne wiejskie tradycje, szefowie kuchni wciąż przygotowują swój popisowy stek z kurczaka „Astra” według receptury z 1971 roku (koszt: 19,90 euro / 86 złotych). Menu ma zaskakiwać, a zarazem przywracać dawne smaki: w ofercie znajdziemy m.in. świeże kiełbaski wołowe z purée ziemniaczano-selerowym, chrupiące placki ziemniaczane z łososiem czy lody ogórkowo-limonkowe.
Monte Pacis. Ta wyróżniona przez przewodnik Michelin restauracja mieści się w XVII-wiecznym klasztorze z widokiem na Zalew Kowieński. Szef kuchni Raimundas Dambrauskas wykorzystuje tu doskonałe litewskie produkty, z których większość pochodzi z lokalnych, przyklasztornych ogrodów. Wyjątkową przystawką (w cenie 25 euro / 108 złotych) jest tatar z ekologicznej sarniny podawany w chrupiących koszyczkach pszennych. To danie stanowi ukłon w stronę jednej z najstarszych upraw na Litwie. Danie uzupełniają: tradycyjna pasta kastinys (na bazie ubijanej kwaśnej śmietany), lokalne piwo, galaretka z pędów sosny (pozyskiwanych z wiekowych drzew rosnących na terenie klasztoru w Pożajściu) oraz delikatny kawior ze ślimaków.
Targ Rolny przy Zamku. W każdą sobotę rano plac obok XIV-wiecznego zamku w Kownie wypełnia się skrzynkami pełnymi sezonowych jagód i owoców leśnych, aromatycznych ziół, wędlin, serów zagrodowych oraz świeżo zebranych warzyw. To miejsce to coś więcej niż tylko punkt handlowy. Targ pozwala poczuć atmosferę prawdziwego Kowna; mieszkańcy wymieniają tu wieści, wybierając jednocześnie składniki na weekendowy obiad.
Kultūra. Podobnie jak warszawska Kulturalna, lokal Kultūra mieści się wewnątrz galerii sztuki i należy do miejsc, do których rzadko trafia się przypadkiem. W ciągu dnia goście wpadają tu na kawę specialty, solidne kanapki oraz domowe litewskie przysmaki w porze lunchu – takie jak kugelis, czyli złocista zapiekanka ziemniaczana serwowana z sosem grzybowym. Wieczorem dziedziniec zmienia się w jedno z najbardziej tętniących życiem miejsc w mieście. W blasku rozwieszonych girland artyści i miłośnicy sztuki raczą się cydrem i piwem rzemieślniczym z kranu (w cenie 5,50 euro / 24 zł), o oprawę muzyczną dbają DJ-e, a zachowane wnętrza z czasów radzieckich nadają kawiarni niepowtarzalny charakter.
Genys Brewing Co. Lokalnie znani jako „piwni chuligani” z Kowna, twórcy Genys stali się jedną z sił napędowych miejskiej rewolucji piwa rzemieślniczego. Z kranów płyną tu odważne, eksperymentalne piwa – od orzeźwiających kwaśnych wariantów z brzoskwinią i bergamotką, przez piwo z mango i marakują inspirowane tradycją kombuchy (6,50 euro / 28 zł), aż po mętną IPA o obniżonej zawartości glutenu (6 euro / 26 zł). Najlepiej smakują w towarzystwie obfitych przekąsek serwowanych do wspólnego podjadania. Goście jedzą je rękami, dzielą się nimi przy stole, a swobodna atmosfera sprawia, że każda wizyta szybko zamienia się w długi wieczór spędzony w gronie przyjaciół.
Knygnešys. Jeśli szukacie miejsca bardziej kameralnego i tajemniczego, ukryty bar typu speakeasy o nazwie Knygnešys (co po litewsku oznacza „przemytnik książek”) zapewni wam wrażenie odkrywania pilnie strzeżonego sekretu, a nie zwykłej wizyty w barze. Goście wchodzą przez ukryte drzwi wyglądające jak regał z książkami i schodzą do piwnic ze sklepieniami pamiętającymi jeszcze XVII wiek. Starannie zaaranżowane wnętrze kontrastuje z nowoczesnym podejściem do sztuki koktajlowej: barmani tworzą tu autorskie kompozycje (ceny od 12 euro / 52 zł) w atmosferze przesyconej litewską historią.
Kamerinis. Ukryty w budynku Kowieńskiego Teatru Kameralnego (Kauno Kamerinis Teatras), Kamerinis to stylowe laboratorium rzemieślniczych koktajli. Oprócz autorskich drinków i starannie wyselekcjonowanych alkoholi wysokiej jakości, bar słynie z tworzenia koktajli „szytych na miarę”, dostosowanych do indywidualnych upodobań gości, co czyni każdą wizytę swoistym eksperymentem. Dzięki przytulnej strefie zewnętrznej czynnej przez cały rok (i ogrzewanej nawet w chłodniejsze miesiące), w swobodnej atmosferze i przy wieczornej muzyce na żywo, Kamerinis stał się ulubionym miejscem spotkań kowieńskiej społeczności twórczej.
„Mieszkanie w Wilnie dało mi okazję do wielokrotnych odwiedzin w Kownie, a każda z tych podróży była niezapomnianym doświadczeniem kulinarnym. Najbardziej w pamięci zapadły mi nie tyle konkretne dania, co tętniące życiem ulice i kameralne kawiarnie – miejsca stanowiące autentyczną część codziennego życia miasta, a nie atrakcje stworzone wyłącznie z myślą o turystach. Aleja Wolności (Laisvės alėja) i Stare Miasto pełne są restauracji i lokali z duszą, które od pokoleń cieszą się sympatią mieszkańców. Jednocześnie prężnie rozwija się tu nowoczesna scena gastronomiczna, a niektóre lokale zostały docenione przez przewodnik Michelin.” – powiedziała Oliwia Szanajca-Kossakowska, graficzka z Polski, która mieszkała na Litwie przez blisko pięć lat.



