Mimo że już 75% Polaków miało w ostatnim roku styczność z narzędziami AI (wzrost z 57% w 2024 r.), w branży turystycznej nie doszło jeszcze do nagłego zastąpienia tradycyjnych wyszukiwarek przez boty. Zamiast rewolucji mamy ewolucję: AI staje się „cichym doradcą”, który filtruje tysiące ofert, by podać użytkownikowi tę idealną. Portal rezerwacyjny Triverna.pl odnotowuje wzrosty ruchu z modeli LLM, ale kluczem do sukcesu okazuje się nie sama technologia, a zaufanie do danych i siła marki.

Polska mapa AI – gotowość vs. rzeczywistość

Rynek sztucznej inteligencji w Polsce dynamicznie rośnie, jednak większość organizacji wciąż znajduje się na etapie projektów pilotażowych i eksperymentów. Jak wynika z najnowszego raportu „Rynek sztucznej inteligencji w Polsce 2026” przygotowanego przez PMR Market Experts by Hume’s, zaledwie 10,2% firm deklaruje pełną gotowość do wdrożenia AI w całej organizacji (spadek z 11,8% w 2024 r.). W branży hotelarskiej wyzwaniem jest dodatkowo ogromne rozdrobnienie systemów rezerwacyjnych oraz fakt, że wielu graczy – od gigantów OTA (Online Travel Agencies), przez systemy direct booking i touroperatorów, aż po tzw. bed banki (hurtownie miejsc noclegowych) – oferuje ten sam produkt w różnych cenach i konfiguracjach. To rozdrobnienie sprawia, że dla pojedynczego obiektu próg wejścia do ekosystemu AI jest niezwykle wysoki.

Aby skutecznie zaistnieć w świecie AI, hotel musi spełnić trzy kluczowe warunki, które promują dużych graczy. Po pierwsze: autorytet. Modele LLM częściej cytują marki rozpoznawalne i obecne w mediach. Pojedynczy hotel ma znacznie mniejszą szansę na bycie „zauważonym” przez algorytmy – wyjaśnia Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl. Jak dodaje: Po drugie: technologia. Agentom AI znacznie łatwiej eksplorować ofertę agregatora, który ma ustrukturyzowane dane dla tysięcy obiektów. I po trzecie: infrastruktura. Poukładanie danych pod kątem AI wymaga kompetencji, których mniejszym podmiotom często brakuje in-house.

Zdaniem Dębskiego, ostatnia rezygnacja OpenAI z bezpośrednich integracji silników rezerwacyjnych z GPT tylko potwierdza tę tezę. – Mało realny jest scenariusz, w którym marketplace’y tracą na znaczeniu. Wręcz przeciwnie: ich rola w ekosystemie będzie jeszcze większa, bo to one biorą na siebie ciężar technologiczny, stając się dla AI wiarygodnym partnerem – podsumowuje ekspert.

Efekt „0-click” i nowa ścieżka klienta

Nowym zjawiskiem, z którym uczy się funkcjonować branża, jest tzw. efekt 0-click. Choć ogólny ruch z zapytań o charakterze czysto informacyjnym spadł w sieci od 10 do 30%, Triverna odnotowuje aż 40-procentowy wzrost konwersji wśród użytkowników przychodzących z modeli LLM. Na stronę trafia użytkownik będący znacznie bliżej decyzji zakupowej, co sprawia, że proces rezerwacji staje się bardziej efektywny. Koreluje to z danymi PMR Market Experts by Hume’s, według których główną motywacją Polaków do korzystania z AI jest właśnie oszczędność czasu (50% wskazań).

Zjawisko 0-click zostanie z nami na dłużej. Zamiast więc postrzegać je w kategoriach zagrożenia, musimy nauczyć się je wykorzystywać. W Trivernie widzimy to wyraźnie: użytkownicy korzystający ze wsparcia modeli LLM spędzają na naszej stronie aż o 1/3 mniej czasu niż średnia, a mimo to o 10% częściej decydują się na zakup. Ta oszczędność wynika ze skróconego researchu, którego użytkownik nie musi już wykonywać samodzielnie. To dzięki tak wysokiej jakości ruchu odnotowujemy 40-procentowy wzrost konwersji z tego kanału – dodaje Dębski.

Agent zamiast chatbota: przyszłość rezerwacji

Raport PMR Market Experts by Hume’s wskazuje, że rynek AI w Polsce przechodzi z fazy entuzjazmu do fazy pragmatycznej kalkulacji. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji wychodzą z etapu „zabawek” i muszą zacząć przynosić mierzalny efekt oraz realną pomoc. Triverna odpowiada na ten trend, budując własnego agenta AI, który ma wspierać klientów w wyborze ofert przy użyciu naturalnego języka w każdym kanale komunikacji.

Dzisiaj wybieramy dla klientów tylko najlepsze, sprawdzone hotele. Podczas gdy największy na świecie portal rezerwacyjny zasypuje użytkownika tysiącem ofert w samych Międzyzdrojach, my proponujemy 16 starannie wyselekcjonowanych obiektów. To ogromna pomoc w decyzji, którą teraz potęgujemy dzięki AI. Nasz asystent zna te oferty „na wylot” i w ułamku sekundy dopasowuje je do specyficznych potrzeb klienta. Jako agregator integrujemy z AI jeden system, zamiast zmuszać hotele do indywidualnej walki z technologią. Dzięki danym z channel managerów zarządzamy dostępnością live, uwalniając użytkownika od przeglądania 50 kart w przeglądarce – podsumowuje Dębski.

Profil „AI-Travelera”: mobile i precyzja

Dane ekspertów Triverna.pl pozwalają nakreślić profil nowoczesnego turysty korzystającego z AI. Prawie 80% ruchu z modeli LLM pochodzi z urządzeń mobilnych (wobec 70% średniej dla całego serwisu), co potwierdza, że wsparcia asystenta szukamy głównie „w biegu”. Ta mobilność wymusza konkret: użytkownicy rezygnują z wielowątkowych dyskusji z botem na rzecz precyzyjnie skrojonych zapytań. Dawne frazy typu „hotel z basenem góry tanio” ustępują miejsca zapytaniom typu long-tail: „Szukam hotelu na rocznicę w Karkonoszach, gdzie jest cicho, akceptują psy i mają dobre śniadania wege”.

Co ciekawe, udział AI rośnie głównie wieczorami i w godzinach pracy, a spada w czasie dojazdów. Sugeruje to, że gdy mamy najmniej czasu na samodzielny research, najchętniej delegujemy go sztucznej inteligencji. Choć rynek AI w Polsce wciąż dojrzewa (już 55% firm formalizuje zasady korzystania z tych narzędzi), to właśnie w turystyce widać dziś jej najbardziej praktyczne zastosowanie. O ile AI świetnie radzi sobie z prostą analizą danych, o tyle w branży turystycznej – gdzie proces decyzyjny jest złożony i wielopłaszczyznowy – staje się realnym wsparciem. Cały proces wyboru noclegu możemy dziś oddać w ręce sprytnego asystenta, który zamieni żmudne przeszukiwanie ofert w trafną rekomendację.