W najnowszym, letnim, aż 216-stronicowym, wydaniu magazynu „All Inclusive” – to już jest nasz numer 49., kolejne wydanie będzie jubileuszowe, 50., z mnóstwem atrakcji – w dziale „EuroPodróże” Alina Dybaś, prezes Turystycznej Organizacji Otwartej (TOO), wielka fanka Bawarii i marki BMW, zaprasza nas do Bawarii – szlakiem zamków, kawy, piwa i motoryzacji. Poniżej publikujemy początek jej artykułu. Cały tekst o niezmiernie ciekawej Bawarii można przeczytać na str. 122–133 najświeższego, letniego wydania magazynu „All Inclusive”, które dostępne jest pod poniższym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy z całego serca do interesującej lektury! Alina Dybaś pisze, że: „Dzisiejszy kraj związkowy Bawaria jest największym, najlepiej rozwiniętym gospodarczo i jednocześnie jednym z bardziej różnorodnych niemieckich landów. W jego skład wchodzą trzy historyczne krainy: Bawaria, Szwabia i Frankonia. Wolny Kraj Bawaria (Freistaat Bayern) słynie z wyśmienitego piwa, wybornej kawy, majestatycznych zamków, malowniczych pejzaży i… motoryzacji. Dla mnie, wielkiej fanki jednej bawarskiej marki samochodów oraz pasjonatki dziejów II wojny światowej to miejsce wyjątkowe i szczególne. Kryje w sobie historie, które nie powinny się wydarzyć, w dodatku napędzane zębatkami motoryzacyjnych piękności. Połączenie tych wszystkich elementów z wisienką na torcie w postaci jodłowania i charakterystycznego dialektu oferuje wspaniałą mieszankę doznań. Przez 112 lat, od 1806 do 1918 r., głównie na terenie współczesnego landu Bawaria istniało państwo pod nazwą Królestwo Bawarii (Königreich Bayern). Od maja 1808 r. posiadało ono własną konstytucję, a jej wdrażanie rozpoczęto w 1817 r. Jednak I wojna światowa spowodowała upadek królestwa i zakończenie spokojnego życia Bawarczyków. Niestety, mimo najszczerszych chęci ostatniemu bawarskiemu królowi Ludwikowi III (1845–1921), panującemu w latach 1913–1918, nie udało się wynegocjować odrębnego pokoju z Ententą (trójporozumieniem – sojuszem pomiędzy Wielką Brytanią, Francją i Rosją). Bawarię potraktowano na równi z agresorem niemieckim (Drugą Rzeszą). Rezydencja w Monachium (Residenz) została opuszczona przez Ludwika III i jego rodzinę w listopadzie 1918 r. Król Bawarii zmarł w październiku 1921 r. na emigracji w mieście Sárvár na Węgrzech. Wraz z żoną, Marią Teresą Habsburg-Este (1849–1919), spoczywa w głównej monachijskiej świątyni – Katedrze Najświętszej Marii Panny (Frauenkirche). Wznosi się ona w pobliżu reprezentacyjnego Placu Mariackiego (Marienplatz).”
I kończy swój artykuł o Bawarii, podążając fascynującym szlakiem zamków, kawy, piwa i motoryzacji, w taki sposób: „Romantyczne miejscowości, malownicze zamki, legendy motoryzacji i potężne przedsiębiorstwa, piękna stolica, dobre jedzenie, wyborna kawa i wyśmienite piwo… Te wszystkie elementy składają się na obraz Bawarii. Lecz czy to koniec? Nic bardziej mylnego! W regionie można zapuścić się w zieloną, pełną tajemnic przyrodę, spacerować nad brzegami cudownych jezior czy choćby udać się do Garmisch-Partenkirchen (GaPa), znanego alpejskiego uzdrowiska i ośrodka narciarskiego. To 27-tysięczne miasto zyskało światową sławę dzięki odbywającym się w nim w lutym 1936 r. IV Zimowym Igrzyskom Olimpijskim. Przejażdżka do zabytkowej Norymbergii, która stanowi kulturalną i gospodarczą stolicę Frankonii, także wywoła przyspieszone bicie serca. Warto również wiedzieć, że we wczesnym średniowieczu to właśnie tutaj przebiegała granica słowiańsko-germańska. Ale to już jest temat na inną opowieść…”.



