W najświeższym, jubileuszowym, już 50., aż 228-stronicowym, wydaniu magazynu „All Inclusive”, w dziale „Cyfrowy Nomadyzm” specjalistka od Meksyku – Aleksandra Synowiec, www.mexicomagicoblog.blogspot.com – przedstawia nam temat na czasie dotyczący cyfrowych nomadów w Meksyku. Poniżej publikujemy początek jej obszernego artykułu. Z całym obszernym tekstem można się zapoznać na str. 212–222 najnowszego, jesienno-zimowego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy z całego serca do noworocznej, fascynującej lektury o cyfrowych nomadach w Meksyku! Aleksandra Synowiec pisze, że: „Meksyk podczas pandemii w 2020 r. stał się jednym z trzech najczęściej odwiedzanych państw świata. Obecnie staje się on także globalnym centrum cyfrowego nomadyzmu. Pracownicy zdalni pokochali go za przyjazne wizy, niskie ceny w porównaniu do jakości produktów i usług, za w miarę szybki i stabilny internet, prężną scenę startupową oraz atrakcyjną bazę miejsc coworkingowych. A także za to wszystko, co można robić tu po pracy – za rajskie plaże, idealne warunki do nurkowania, snorkelingu i surfingu, bogatą ofertę kulturalną, fascynujące rdzenne kultury, wspaniałe kolonialne miasteczka oraz przedhiszpańskie zabytki. Szacuje się, że w 2035 r. pracowników, którzy są location independent, będzie nawet miliard. O ile termin „cyfrowy nomadyzm”, oznaczający pracę zdalną z podróży, został ukuty już na początku lat 90. XX w., to rozwój tego zjawiska przybrał na sile dopiero w ostatnich kilkunastu latach. Źródłem wzrostu jego popularności okazała się pandemia koronawirusa, przez którą wiele zakładów pracy wydelegowało swoich pracowników do pracy zdalnej. To właśnie w tym czasie, w 2020 r., Meksyk zaczął stawać się nowym centrum dla digital nomads z całego świata.”
I kończy swój pasjonujący artykuł o cyfrowym nomadyzmie w gościnnym Meksyku w następujący sposób: „Meksyk to ogromny kraj, liczący prawie 2 mln km2 i zamieszkany przez 130 mln ludzi, a poziom bezpieczeństwa w poszczególnych regionach jest zróżnicowany. Rząd meksykański za najniebezpieczniejsze stany w 2022 r. uznał Colimę, Kalifornię Dolną (Baja California), Zacatecas, Morelos, Sonorę i Michoacán, czyli te, które nie cieszą się aż tak dużą popularnością wśród turystów. Najbezpieczniejszym stanem od lat pozostaje Jukatan (Yucatán), choć nieźle wypadają też inne leżące w obrębie tego półwyspu (Campeche i Quintana Roo), a także te położone na południu – Oaxaca i Chiapas. Są to ukochane miejsca osób odwiedzających ten kraj. Warto wiedzieć, że w ostatnich latach zwiększyła się niestety przemoc w miejscowościach na wybrzeżu Morza Karaibskiego, dlatego należy unikać w tym rejonie podejrzanych klubów nocnych i ryzykownych rozrywek. Zawsze warto pytać mieszkańców o aktualną sytuację w okolicy. Podczas długich przejazdów autobusami należy uważać na swój bagaż, szczególnie podczas nocnych kursów, ponieważ nierzadko dochodzi do kradzieży bagażu podręcznego zostawionego na sąsiednim siedzeniu albo na górnej półce na pokładzie pojazdu (rabunki z bagażnika raczej się nie zdarzają).”



