W najnowszym, już 58., aż ponad 270-stronicowym, numerze „All Inclusive”, w dziale „EuroPodróże” Tomasz Otocki przybliża nam atrakcje turystyczne i polonika na Łotwie. Poniżej zamieszczamy początek jego niezmiernie interesującego artykułu. Cały tekst o atrakcjach turystycznych i polonikach na Łotwie można przeczytać na str. 108–119 najświeższego, jesienno-zimowego wydania magazynu „All Inclusive”, które dostępne jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy z całego serca do wciągającej lektury! Tomasz Otocki pisze, że: „Jesienią 2024 r. pisaliśmy w kontekście Łotwy głównie o Rydze i Jurmale, dwóch miastach „błyskotkach”, które najczęściej odwiedzają polscy turyści udający się do tego kraju. Dziś, mając za bazę wypadową te atrakcyjne miejscowości, chcielibyśmy zabrać was też w dwa inne łotewskie rejony: do dawnych Inflant Polskich (Księstwa Inflanckiego) i Kurlandii, a także pokazać trochę poloników. Początek stosunków łotewsko-polskich przypada na XVI w., kiedy to ostatni mistrz zakonu inflanckiego Gotthard Kettler (1517/1518–1587) oraz arcybiskup ryski Wilhelm Hohenzollern (1498–1563) w obliczu zagrożenia ze strony cara moskiewskiego zwrócili się o ochronę do króla Polski Zygmunta Augusta (1520–1572). W dziejach Łotwy rozpoczęły się wówczas tzw. czasy polskie. Same Inflanty Polskie (województwo inflanckie) aż do 1772 r. były częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Kurlandia i Semigalia (jako księstwo lenne Korony Królestwa Polskiego) zostały nawet z nami na dłużej, aż do III rozbioru, który wydarzył się w 1795 r. Dziś te tereny, również ze względu na działalność tanich linii lotniczych, stają się coraz bardziej popularne wśród naszych rodaków. Jednak nie wszyscy turyści z Polski zdają sobie sprawę z tego, jak ściśle związana jest ze sobą historia obu krajów.”
I kończy swój ciekawy tekst o Łotwie w poniższy sposób: „Kończymy już naszą kolejną podróż po tym atrakcyjnym bałtyckim kraju. Staraliśmy się tym razem pokazać przede wszystkim najważniejsze polonika. Odwiedziliśmy dwie z pięciu historycznych krain składających się na współczesną Łotwę, a więc Łatgalię oraz Kurlandię. Kiedyś wrócimy jeszcze do szerszego pisania o dumnej, stołecznej Rydze, a może zabierzemy was również do Semigalii (łot. Zemgale), której stolicą jest dość ciekawe miasto – Jełgawa (do 1918 r. Mitawa). Warto odwiedzać Łotwę, niezależnie od wybranego środka komunikacji. Obecnie można dotrzeć do niej (do Rygi) samolotem z Warszawy (PLL LOT), Gdańska i Krakowa (Ryanair), o połączeniu z Poznaniem myślą łotewskie linie lotnicze airBaltic. Na szczęście funkcjonują także autobusy, a jeśli ktoś jest wytrwały – może do łotewskiej stolicy dojechać pociągiem, oczywiście z przesiadką w Wilnie, albo samochodem (własnym lub wypożyczonym). Z pewnością warto Łotwę poznawać, konfrontować się z bogatą lokalną kulturą, architekturą, przyrodą czy kuchnią. Zostaniemy wówczas po stokroć wynagrodzeni.”



