| Zlarin – złota, zielona i koralowa wyspa
U wejścia do kanału św. Antoniego, niedaleko Szybenika, znajduje się wyspa, która jakby wymknęła się pośpiechowi współczesności. Zlarin przyciąga nie tylko zapachem sosen i dźwiękiem fal, ale też ciszą, która tutaj naprawdę ma znaczenie. To jedno z wyjątkowych miejsc, gdzie samochody nie mają wstępu – ich rolę pełnią traktory do przewozu towarów oraz ciche elektryczne wózki.
Zlarin nazywana jest złotą, zieloną i koralową wyspą. Złotą – bo słońce zdaje się tu świecić inaczej, dłużej i cieplej. Zieloną – bo niemal całą wyspę porastają bujne sosnowe lasy.
A koralową – bo od XV wieku mieszkańcy wyspy trudnią się połowem i obróbką korali, tworząc z nich ręcznie unikalną biżuterię. Dziś tradycję tę możesz poznać odwiedzając lokalne muzeum korali – dojdziesz do niego pieszo, albo… złapiesz „stopa” w postaci wózka elektrycznego.
Zlarin zachwyca także architekturą– znajdziesz tu XVII-wieczne kościoły, wieżę zegarową Leroj oraz urokliwe, wąskie uliczki, w których łatwo się zgubić i jeszcze łatwiej odnaleźć.
Żeglarze uwielbiają Zlarin za naturalnie osłonięty port i dobre warunki do kotwiczenia, a ci, którzy raz tu przypłyną, często wracają – po spokój, po zachody słońca, po coś, czego nie da się do końca opisać. Może właśnie po milczenie, które słychać najlepiej tam, gdzie nie ma samochodów.
Zapomnij o pośpiechu. Chorwackie wyspy bez samochodów to więcej niż urlop – to powrót do siebie. Gotów na prawdziwy reset? |