Sierpniowy długi weekend to jeden z najgorętszych momentów sezonu wakacyjnego. To właśnie wtedy miliony Polaków ruszają nad morze, korzystając z ostatnich tygodni wakacji. Gdy plaże zapełniają się parawanami, a deptaki pulsują życiem, warto pamiętać, że wybrzeże Bałtyku to nie tylko nasza wakacyjna sceneria, ale przede wszystkim dom dla wielu dzikich mieszkańców: fok, sieweczek obrożnych i morświnów. Lidl Polska i Fundacja WWF Polska wspólnie przypominają, jak wypoczywać z poszanowaniem przyrody i co robić, by plaże były bezpieczne dla ludzi i dzikich zwierząt. Pomaga w tym dostępny online Błękitny Poradnik, zawierający praktyczne wskazówki dla turystów: link.
W tym roku, jak wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej, aż 75% Polaków zdecydowało się na letni wypoczynek w kraju, a ponad 60% z nich wybiera morze jako kierunek urlopu. Wysoka frekwencja turystów nad Bałtykiem niesie za sobą wyzwania dla mieszkańców nadmorskich rejonów. Dla fok, które potrzebują ciszy i lądu do odpoczynku. Dla sieweczek, które gniazdują wprost na piasku. I dla morświnów – skrytych mieszkańców głębin, których przetrwanie zależy m.in. od poziomu hałasu i zanieczyszczenia w wodzie. Dlatego tak ważna jest edukacja, uświadamianie, że każdy z nas może pomóc, nawet… nic nie robiąc. A dokładniej – nie podchodząc, nie hałasując, nie zostawiając po sobie śmieci.
– Wystarczy odrobina uważności, by nasze wakacje były komfortowe nie tylko dla nas, ale także dla dzikich sąsiadów. Bałtyk z foką na brzegu i sieweczką na piasku to nie luksus – to wartość, którą warto chronić. Dzięki współpracy Lidla i WWF edukacja staje się dostępna dla każdego. A plaża – bardziej przyjazna dla wszystkich – mówi Barbara Skuła-Dąbek, dyrektorka działu partnerstw strategicznych Fundacji WWF Polska.

Gdy spotkasz fokę – daj jej przestrzeń

Foka szara to największy drapieżnik Bałtyku, który pomaga utrzymać równowagę w łańcuchu pokarmowym, a także jest wskaźnikiem zdrowia środowiska morskiego. Ale jest też jednym z najbardziej wrażliwych bałtyckich zwierząt. Może spędzać wiele godzin na brzegu, po prostu odpoczywając. Niestety, wielu plażowiczów próbuje ją zbliżyć do wody, dotknąć, a nawet… zrobić sobie z nią zdjęcie.