Autorem jest Piotr Mazek z Apartamentów Nadmorskich Hevenia. 

Obserwujemy dynamiczny rozwój rynku wynajmu krótkoterminowego, który w ostatnich latach stał się jednym z kluczowych czynników determinujących atrakcyjność inwestycji w nieruchomości nad polskim morzem. Wzrost popularności tego segmentu nie jest przypadkowy – zarówno w Polsce, jak i w całej Unii Europejskiej, rośnie popyt na elastyczne formy podróżowania, co potwierdzają dane Eurostatu. W lipcu 2024 roku liczba wynajętych nocy w obiektach krótkoterminowych wyniosła 135 mln (wzrost o 16,4% r/r), a w sierpniu 152,2 mln (+21,6% r/r). To zjawisko nie tylko umacnia rentowność inwestycji w apartamenty premium, ale także zwiększa stabilność tego rynku w dłuższej perspektywie.

Jednocześnie zmieniają się preferencje turystów i inwestorów. Wynajem krótkoterminowy przestaje być jedynie sezonowym źródłem dochodu – coraz częściej generuje zyski przez cały rok. Kluczową rolę odgrywa tutaj rozwój infrastruktury wellness, SPA oraz rosnąca popularność workation – modelu łączącego wypoczynek z pracą zdalną. To trend, który już teraz kształtuje popyt na luksusowe apartamenty nad Bałtykiem, a w przyszłości będzie miał jeszcze większe znaczenie.

Nie bez znaczenia pozostaje aspekt finansowy. Z danych Rentier.io wynika, że rentowność inwestycji w nadmorskie nieruchomości dorównuje, a w wielu przypadkach przewyższa największe polskie miasta – w Szczecinie stopa zwrotu wynosi 6,00%, w Gdańsku 5,96%, a w Gdyni 5,58%, co stanowi konkurencyjny poziom nawet w porównaniu z Warszawą (5,34%).

Długoterminowy potencjał rynku nieruchomości premium dodatkowo wzmacniają prognozy dotyczące ruchu turystycznego. Z raportu Marriott Bonvoy „Ticket to Travel” wynika, że w 2025 roku Polacy planują więcej podróży – aż 79% respondentów zamierza podróżować tak samo często lub częściej niż w 2024 roku, a 31% wskazuje Polskę jako główny kierunek wyjazdów. To wyraźny sygnał, że inwestowanie w luksusowe apartamenty w prestiżowych lokalizacjach będzie nadal opłacalne i odporne na wahania rynkowe.