Sezon letni od lat uchodzi za okres spowolnienia na rynku pracy. Wielu pracodawców odkłada decyzje o zatrudnieniu, zakładając, że urlopy i mniejsza aktywność kandydatów obniżają skuteczność rekrutacji. Tymczasem rynek coraz wyraźniej pokazuje, że to właśnie sierpień może stać się jednym z najbardziej strategicznych miesięcy dla planowania zatrudnienia. Mniejsza liczba równolegle prowadzonych procesów, ograniczona konkurencja o kandydatów oraz możliwość przygotowania organizacji na intensywny czwarty kwartał sprawiają, że firmy rekrutujące latem często zyskują przewagę, której nie da się odrobić jesienią.
Zmienia się nie tyle skala zatrudnienia, ile sposób prowadzenia rekrutacji. Przedsiębiorcy działają ostrożniej, planują z większym wyprzedzeniem i coraz częściej traktują politykę kadrową jako element strategii biznesowej, a nie wyłącznie odpowiedź na bieżące potrzeby. Potwierdzają to również dane Głównego Urzędu Statystycznego. Na koniec I kwartału 2026 roku w Polsce pozostawało 100,2 tys. wolnych miejsc pracy, czyli o 16,7 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Wskaźnik wolnych miejsc pracy wzrósł do 0,81 proc., co pokazuje, że przedsiębiorstwa nadal zgłaszają istotne zapotrzebowanie na pracowników, choć prowadzą rekrutacje bardziej selektywnie niż w okresie największej koniunktury.
Sierpień zmienia zasady gry. Mniej kandydatów nie oznacza gorszej rekrutacji
Najczęściej powtarzanym argumentem przeciwko prowadzeniu rekrutacji w sierpniu jest mniejsza aktywność kandydatów. W praktyce obraz rynku jest jednak znacznie bardziej złożony. Owszem, część osób wykorzystuje okres wakacyjny na odpoczynek i odsuwa decyzję o zmianie pracy na później. Jednocześnie wielu pracodawców wstrzymuje lub ogranicza procesy rekrutacyjne, zakładając, że wrzesień będzie lepszym momentem na rozpoczęcie poszukiwań.
To właśnie ten mechanizm powoduje, że konkurencja o aktywnych kandydatów często okazuje się w sierpniu mniejsza niż kilka tygodni później. W efekcie, organizacje, które utrzymują ciągłość rekrutacji, mogą szybciej dotrzeć do specjalistów i pracowników operacyjnych, zanim rynek ponownie przyspieszy po zakończeniu sezonu urlopowego.
Nie bez znaczenia pozostają również zmiany zachodzące po stronie samych kandydatów. Koniec kontraktów sezonowych, zakończenie roku akademickiego, przeprowadzki czy chęć rozpoczęcia nowego etapu zawodowego po wakacjach sprawiają, że właśnie latem na rynku pojawiają się osoby, które jesienią mogą być już niedostępne.– W praktyce rekrutacyjnej nie obserwujemy zatrzymania rynku w okresie wakacyjnym, lecz zmianę jego dynamiki. Kandydatów aktywnie poszukujących pracy jest nieco mniej, ale jednocześnie spada liczba nowych procesów uruchamianych przez pracodawców. Z perspektywy Gremi Personal jako agencji pracy oznacza to, że firmy prowadzące rekrutacje również w sierpniu często mają większą swobodę wyboru kandydatów i krótszy czas obsadzania stanowisk niż organizacje, które rozpoczynają działania dopiero po wakacjach – mówi Anna Dzhobolda, Doradca Strategiczny Działu Rekrutacji w międzynarodowej agencji zatrudnienia i usług HR Gremi Personal.
Największym ryzykiem nie są urlopy, lecz zbyt późne decyzje kadrowe
Zmieniające się otoczenie gospodarcze powoduje, że przedsiębiorstwa coraz ostrożniej podchodzą do planowania zatrudnienia. Nie oznacza to jednak rezygnacji z rekrutacji. Wręcz przeciwnie – rośnie znaczenie wcześniejszego przygotowania procesów oraz precyzyjnego określenia potrzeb kadrowych.
Szczególnie dobrze widać to w branżach produkcyjnej, logistycznej, magazynowej, spożywczej czy handlowej, gdzie druga połowa roku oznacza wzrost liczby zamówień i większe zapotrzebowanie na pracowników. Organizacje, które rozpoczynają poszukiwania dopiero we wrześniu, bardzo często konkurują o tych samych kandydatów z wieloma innymi pracodawcami. Efektem są dłuższe procesy, większa presja płacowa i trudności z obsadzeniem stanowisk w zakładanym terminie. Rynek pracy coraz rzadziej wybacza opóźnienia. Nawet jeśli proces rekrutacyjny przebiega sprawnie, nowy pracownik potrzebuje czasu na wdrożenie, poznanie organizacji oraz osiągnięcie pełnej efektywności. Odkładanie rekrutacji na jesień może więc oznaczać, że zespół będzie gotowy dopiero wtedy, gdy wzrost liczby zamówień stanie się faktem.
Coraz częściej przewagę budują więc firmy, które traktują wakacje jako czas przygotowania do intensywnej jesieni, a nie okres przeczekania. – Jako agencja zatrudnienia współpracująca z przedsiębiorstwami z całej Polski widzimy, że największym ryzykiem nie jest dziś wakacyjny spadek liczby aplikacji, a odkładanie decyzji personalnych. W praktyce oznacza to wejście w najbardziej konkurencyjny moment roku razem z dziesiątkami innych pracodawców. Firmy, które planują zatrudnienie z wyprzedzeniem, zyskują większą elastyczność i znacznie łatwiej budują zespoły gotowe do realizacji celów biznesowych w czwartym kwartale – podkreśla Anna Dzhobolda.
Dane potwierdzają: rynek pracy nie wszedł w wakacyjny zastój
Na koniec pierwszego kwartału 2026 roku liczba wolnych miejsc pracy w gospodarce wyniosła 100,2 tys., a National Employment Index (NEI), opracowywany przez Centrum Analityczne Gremi Personal, osiągnął poziom 50 punktów, sygnalizując stabilną sytuację rynku. Jednocześnie stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymywała się na poziomie 6,1 proc., co oznacza, że w wielu branżach pozyskanie odpowiednich pracowników nadal wymaga dobrze zaplanowanych działań. Z analiz rynku pracy prowadzonych przez Centrum Analityczne Gremi Personal wynika, że coraz większego znaczenia nabiera również struktura zatrudnienia. W wielu sektorach ważnym uzupełnieniem rynku pozostają pracownicy zagraniczni. W Polsce ubezpieczeniami społecznymi objętych było ponad 1,29 mln cudzoziemców, w tym ponad 860 tys. obywateli Ukrainy. Dla przedsiębiorstw z branży produkcyjnej, logistycznej i przemysłowej oznacza to konieczność prowadzenia długofalowej polityki zatrudnienia oraz odpowiednio wczesnego planowania procesów rekrutacyjnych.
– Dane pokazują, że rynek pracy nie funkcjonuje dziś w prostym podziale na miesiące „dobre” i „złe” dla rekrutacji. Coraz większe znaczenie ma przygotowanie organizacyjne, szybkość podejmowania decyzji i umiejętność przewidywania potrzeb kadrowych. Obserwujemy, że firmy osiągające najlepsze rezultaty nie rezygnują z działań rekrutacyjnych latem – wykorzystują ten okres do budowania przewagi przed jesiennym wzrostem aktywności rynku. Rekrutacja przestała być wyłącznie zadaniem działu HR. Coraz częściej jest elementem zarządzania organizacją, który bezpośrednio wpływa na zdolność firmy do realizacji kontraktów, utrzymania jakości obsługi klientów czy terminowości produkcji. Właśnie dlatego sierpień warto wykorzystać jako miesiąc przygotowań, a nie oczekiwania – dodaje ekspertka.
Dla wielu organizacji sierpień jest okresem względnego wyciszenia działalności operacyjnej. To właśnie wtedy łatwiej spojrzeć na potrzeby kadrowe z szerszej perspektywy i zaplanować zatrudnienie bez presji związanej z bieżącymi wyzwaniami biznesowymi. Coraz więcej przedsiębiorstw odchodzi od modelu, w którym rekrutacja rozpoczyna się dopiero po pojawieniu się wakatu. Zastępuje go planowanie wyprzedzające, uwzględniające prognozy sprzedaży, harmonogramy produkcji, sezonowość zamówień czy rozwój nowych projektów.
Kandydaci oceniają dziś nie tylko ofertę, ale także sposób działania pracodawcy
Zmieniają się również oczekiwania samych kandydatów. Decyzja o nowej pracy coraz rzadziej zależy wyłącznie od wysokości wynagrodzenia. Liczy się sposób prowadzenia procesu rekrutacyjnego, tempo komunikacji oraz profesjonalizm pracodawcy.
W praktyce oznacza to, że nawet atrakcyjna oferta może przegrać z konkurencją, jeśli proces trwa zbyt długo lub kandydat przez wiele dni nie otrzymuje informacji zwrotnej. Dotyczy to zarówno stanowisk specjalistycznych, jak i pracowników produkcyjnych czy logistycznych, gdzie czas reakcji pracodawcy również ma coraz większe znaczenie. Z perspektywy rynku pracy jest to jedna z najważniejszych zmian ostatnich lat.
– Kandydaci są dziś znacznie bardziej świadomi swojej pozycji na rynku pracy. Oceniają nie tylko warunki zatrudnienia, ale również sposób prowadzenia procesu rekrutacyjnego. Szybka informacja zwrotna, przejrzysta komunikacja i sprawne podejmowanie decyzji budują wiarygodność pracodawcy. Z doświadczeń Gremi Personal wynika, że organizacje, które potrafią utrzymać wysoki standard procesu także w okresie wakacyjnym, osiągają wyższą skuteczność rekrutacji niezależnie od sezonu – podkreśla Anna Dzhobolda.
Jak skutecznie rekrutować w sierpniu? Eksperci Gremi Personal wskazują pięć najważniejszych zasad
1. Nie czekaj do jesieni z uruchomieniem rekrutacji.
Mniejsza aktywność części pracodawców oznacza również mniejszą konkurencję o kandydatów. W wielu przypadkach sierpień daje większe możliwości dotarcia do wartościowych pracowników niż początek jesieni.
2. Traktuj rekrutację jako element planowania biznesowego.
Proces pozyskiwania pracowników powinien wynikać z planów rozwoju firmy, prognoz sprzedaży i zapotrzebowania operacyjnego, a nie wyłącznie z bieżących wakatów.
3. Skróć czas podejmowania decyzji.
Długie procesy kadrowe zwiększają ryzyko utraty kandydatów. Sprawność organizacyjna staje się dziś jednym z najważniejszych czynników decydujących o skuteczności zatrudnienia.
4. Zadbaj o doświadczenia kandydatów.
Profesjonalna komunikacja, przejrzystość procesu i regularny kontakt z kandydatem budują wizerunek pracodawcy i zwiększają skuteczność rekrutacji.
5. Myśl o kompetencjach długofalowo.
Najbardziej efektywne organizacje nie koncentrują się wyłącznie na szybkim obsadzeniu stanowiska. Budują zespoły, które będą wspierały rozwój firmy również w kolejnych miesiącach i latach.



