Podczas ferii zimowych i świątecznej przerwy Polacy coraz chętniej wybierają aktywny wypoczynek w górach, szukając nowych form zimowej rozrywki. Pierwszy skok, chwila zawahania i nagły przypływ adrenaliny – dla wielu właśnie tak zaczyna się przygoda ze snowparkami. Jeszcze kilka lat temu kojarzone głównie z zaawansowanymi riderami, dziś zimowe parki freestyle’owe wyrastają na jeden z najmocniejszych trendów w turystyce narciarskiej. Z obserwacji portalu Triverna.pl wynika, że osoby planujące zimowe wyjazdy coraz częściej stawiają nie tylko na długość tras, ale także na kreatywną jazdę i możliwość rozwijania nowych umiejętności.
Snowpark – nie tylko dla profesjonalistów
Snowpark to specjalnie zaprojektowana przestrzeń do jazdy freestyle, wyposażona w boxy, raile, kickery i linie przeszkód o różnym poziomie trudności – od easy po pro. Nad ich jakością i bezpieczeństwem czuwają shaperzy, którzy codziennie przygotowują najazdy i lądowania. Co ważne, współczesne snowparki coraz częściej są miejscem otwartym także dla początkujących narciarzy i snowboardzistów.
– Freestyle przestał być niszą. Widzimy, że snowparki przyciągają nie tylko zaawansowanych riderów, ale też osoby, które po prostu chcą spróbować czegoś nowego na stoku. Linie easy i dobrze zaprojektowane fun-parki sprawiają, że próg wejścia jest dużo niższy niż kilka lat temu – mówi Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.
Gdzie w Polsce są najlepsze snowparki?
Choć w Polsce działa kilkanaście mniejszych fun-line’ów, prawdziwe, regularnie utrzymywane snowparki skupiają się w kilku sprawdzonych lokalizacjach, które od lat pojawiają się w rekomendacjach środowiska freestyle’owego.
Burton Snowpark Kotelnica Białczańska (Białka Tatrzańska)
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych miejscówek freestyle’owych w kraju. Na 300-metrowym odcinku czekają boxy, poręcze i skocznie o zróżnicowanym poziomie trudności, a dobre oświetlenie pozwala trenować również wieczorami. Kotelnica znana jest także z wydarzeń freestyle’owych, takich jak OSCYP Snowboard Contest, oraz zaplecza rekreacyjnego – w tym basenów geotermalnych.
Zieleniec Ski Arena (Sudety)
Ośrodek korzystający z unikalnego mikroklimatu, który zapewnia długi sezon narciarski. Snowpark w Zieleńcu oferuje łagodne przeszkody umożliwiające naturalny progres oraz jeden z nielicznych w Polsce torów snowcrossowych. To miejsce chętnie wybierane zarówno przez rodziny, jak i osoby chcące rozpocząć przygodę z freestyle’em.
Słotwiny Arena (Krynica-Zdrój)
Snowpark z przemyślanym układem, w którym trudność przeszkód rośnie stopniowo. Początkujący mogą korzystać ze strefy S-park, a bardziej zaawansowani – z 500-metrowego toru crossowego. Dodatkowym atutem są liczne atrakcje pozastokowe i oferta pobytowa w Krynicy-Zdroju.
Tiger Snowpark Czarny Groń (Beskid Mały)
Park ceniony za regularnie zmieniane ustawienie przeszkód oraz możliwość jazdy do późnych godzin wieczornych. Trzy linie o różnym stopniu trudności oraz nowoczesny ratrak ParkPRO sprawiają, że warunki pozostają powtarzalne przez cały dzień.
Snowpark Dwie Doliny Muszyna–Wierchomla
Jeden z najdłuższych snowparków w Polsce – liczący około 500 metrów. Oferuje szeroki wybór przeszkód jibowych i skoczni, a także osobny tor crossowy dla dzieci, co czyni go atrakcyjnym kierunkiem na rodzinne wyjazdy.
Snowpark jako element zimowego wyjazdu
Rosnąca popularność snowparków idzie w parze ze zmianą sposobu planowania zimowych urlopów. Coraz częściej są one jednym z elementów wyjazdu, obok stref wellness, spa czy spokojnego wypoczynku w górskich hotelach.
– Dla wielu osób snowpark nie musi być jedynym celem wyjazdu. To raczej dodatkowa atrakcja, która urozmaica pobyt w górach. W święta i podczas ferii zimowych coraz częściej planujemy krótsze, intensywne wyjazdy – wtedy liczy się bliskość hotelu przy stoku, możliwość regeneracji w spa i elastyczność dnia, dzięki której można połączyć jazdę na trasach z pierwszymi próbami freestyle’u – dodaje Krzysztof Dębski.
Zima pod znakiem kreatywnej jazdy
Snowparki w Polsce rozwijają się z sezonu na sezon, oferując coraz lepsze warunki zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych riderów. Niezależnie od tego, czy chodzi o pierwszy przejazd po boxie, czy trening bardziej wymagających trików, polskie ośrodki coraz śmielej konkurują jakością infrastruktury i atmosferą.



