WOJCIECH KUDER

 

<< Ta magiczna kraina położona na południowo-wschodnich kresach Polski to jedyne w swoim rodzaju miejsce, gdzie dzika przyroda, wspaniałe średniowieczne czy barokowe budowle oraz pamiątki po wielkich wojnach sąsiadują ze sobą, tworząc harmonijną całość. Dlatego też ściągają do niej wszyscy bez względu na zainteresowania: wielbiciele architektury, poszukiwacze śladów historii dawniejszej i najnowszej, a nawet miłośnicy sportów wodnych. Przede wszystkim jednak Podkarpacie wabi swoim urokiem tych, którzy ponad wszystko kochają naturę i krajobrazy wciąż niezmienione przez człowieka. Dla nich wyprawa w te strony przypomina wkraczanie do cudownego świata Narnii z książek C.S. Lewisa, gdzie wszystko może się zdarzyć. >>

Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją (na południu) i Ukrainą (na wschodzie). Największą rzeką na jego obszarze jest San, biorący swój początek w Bieszczadach Zachodnich, już na terenie państwa ukraińskiego, w pobliżu przedzielonej granicą miejscowości Sianki (po stronie polskiej – niestety – opuszczonej). To na tym prawobrzeżnym dopływie Wisły utworzono dwa sztuczne akweny: Jezioro Solińskie i Jezioro Myczkowskie, między którymi wzniesiono najwyższą w naszym kraju zaporę wodną (81,8 m). Największe miasto w tym regionie – Rzeszów – ma ponad 183 tys. mieszkańców, a prawa miejskie otrzymało w 1354 r. od króla Kazimierza Wielkiego. Podkarpackie to jednak nie tylko piękna przyroda, wspaniałe krajobrazy czy wartościowe zabytki, lecz także nowoczesna gospodarka. W Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu w Specjalnej Strefie Ekonomicznej EURO-PARK MIELEC (najstarszej w naszym kraju, założonej w 1995 r.), produkuje się m.in. wielozadaniowe amerykańskie śmigłowce Sikorsky S-70i Black Hawk.

 

Trudno byłoby wybrać jeden najciekawszy zakątek w tym rejonie, tak wiele miejsc mogłoby ubiegać się o ten tytuł. Dlatego chcemy zaprezentować choć krótką listę atrakcji Beskidu Niskiego, Bieszczad, Kotliny Sandomierskiej, Pogórza Przemyskiego, Pogórza Strzyżowskiego i ich okolic, żebyście to Wy sami, drodzy Czytelnicy, sprawdzili, co zainteresuje Was najbardziej.

 

Kolekcja lamp naftowych w Krośnie

Podobnej placówki próżno szukać w całej Europie, bo żadne miasto na starym kontynencie nie jest w stanie pochwalić się równie bogatym i efektownym zbiorem eksponatów. W Muzeum Podkarpackim (w dawnym Pałacu Biskupim) w Krośnie obejrzymy ponad 600 kompletnych lamp naftowych, wśród których szczególne wrażenie robią te salonowe i kolumnowe powstałe na przełomie XIX i XX w. Cechują się one niespotykaną różnorodnością zdobień, barw i kształtów. Najcenniejsze z muzealiów włączono do stałej ekspozycji pod tytułem Historia oświetlenia, prezentującej źródła światła, jakich używali ludzie na przestrzeni ostatnich siedmiu tysięcy lat: lampki oliwne, świeczniki, a nawet zwykłe łuczywo oraz lampy naftowe z całego świata, gazowe i elektryczne. Wystawę uzupełniają elementy wyposażenia dawnych wnętrz i pamiątki po Ignacym Łukaszewiczu (1822–1882), wynalazcy lampy naftowej i ojcu polskiego przemysłu naftowego. Muzeum Podkarpackie to nie jedyne miejsce warte uwagi w Krośnie. W tym mieście koniecznie trzeba również odwiedzić Kościół Świętej Trójcy z barokową dzwonnicą, klasztor franciszkanów oraz unikatowe Centrum Dziedzictwa Szkła, prezentujące w interaktywny sposób temat hutnictwa szkła i szklanej sztuki.

 

Zagubione wśród lasów Bieszczady

Trudno wyobrazić sobie bardziej rozpoznawalną wizytówkę Podkarpacia niż położone na granicy trzech państw Bieszczady przecięte korytami licznych rzek i rwących potoków. Fascynują dziewiczym pięknem krajobrazu i ciszą, którą z rzadka przerywa głos dzwonów cerkwi i kościołów. Tutaj naprawdę czuje się bliskość natury. Wśród prastarych lasów i rozległych połonin Bieszczadzkiego Parku Narodowego żyją w spokoju wilki, rysie, żbiki i niedźwiedzie brunatne oraz żubry, które introdukowano na tym obszarze w latach 60. XX w. Podczas obowiązkowej wędrówki na Tarnicę (1346 m n.p.m.) szczęśliwcy natkną się m.in. na puchacza, orlika krzykliwego, fantazyjnie ubarwioną salamandrę oraz największego węża w Europie Środkowej – węża Eskulapa. Na miłośników przyrody czekają rzadkie okazy flory, np. karłowate buki i kosodrzewina. Najlepszą nagrodę za dotarcie na sam szczyt tej najwyższej góry polskich Bieszczadów stanowi jednak spektakularny widok na dolinę rzeki Wołosaty i Przełęcz Goprowską – tak urzekający, że zapada w pamięć na zawsze. W tym rejonie naszego kraju nie brakuje również ciekawych wsi i miasteczek. Warte odwiedzenia są z pewnością Ustrzyki Dolne, gdzie znajduje się kirkut, czyli cmentarz żydowski, z wieloma zdobionymi macewami, Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz Muzeum Młynarstwa i Wsi z młynem parowym z 1925 r. Można tu też spróbować regionalnej kuchni: słynnych placków bieszczadzkich, żuru z mąki owsianej czy pielmieni z mięsnym farszem. Najlepszym miejscem na spalenie nadmiaru kalorii po tak obfitym posiłku będzie Jezioro Solińskie, nazywane „Bieszczadzkim Morzem”. Ten potężny zbiornik zaporowy (o powierzchni 22 km²) znany jest z olbrzymich i walecznych ryb oraz doskonałych warunków do uprawiania najróżniejszych sportów wodnych. Dzięki porywistym wiatrom świetnie czują się na nim zarówno wind- czy kitesurferzy, jak i amatorzy żeglarstwa, szczególnie licznie przybywający nad Solinę w czerwcu oraz na przełomie września i października. W okresie wakacyjnym pojawia się tutaj także wielu fascynatów kolejnictwa, a to za sprawą wąskotorowej Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która zabiera turystów w podróż szlakiem niezwykłych atrakcji tego olśniewającego zakątka Polski. Z okien pociągu ciągniętego przez wiekową lokomotywę podziwiają oni górskie doliny, puszczę bukową, szczyty Łopiennika (1069 m n.p.m.) i Falowej (968 m n.p.m.) oraz czarującą panoramę przełęczy Przysłup (620 m n.p.m.) i najwyższe połoniny bieszczadzkie. Zabytkowa kolejka przenosi swoich pasażerów do bajkowej krainy zagubionej pośród gór, z dala od zgiełku dużych miast, ruchliwych autostrad i zatłoczonych centrów handlowo-rozrywkowych, gdzie niebo błyszczy tysiącami gwiazd, a łąki porasta gęsty dywan żółtych kaczeńców.

 

Zapierający dech w piersiach Arłamów

Na terenie Pogórza Przemyskiego, na obszarze gminy Ustrzyki Dolne, leży tajemnicza osada Arłamów. Jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od osiedlonych tutaj w czasach księstw ruskich jeńców tatarskich, tzw. arłamanów, czyli włóczęgów. W latach 20. XX stulecia wieś ta miała ok. 900 mieszkańców. Uległa jednak zniszczeniu w 1945 r. Większość mieszkańców wysiedlono w 1946 r. na Ukrainę, a ostatnią grupę 200 osób w ramach Akcji „Wisła”. Pod koniec lat 60. XX w. na terenach Arłamowa i sąsiednich wsi (Borysławka, Sopotnik, Paportno, Grąziowa, Jamna Górna, Jamna Dolna, Krajna, Kwaszenina, Łomna i Trójca) stworzono Ośrodek Wypoczynkowy Urzędu Rady Ministrów, nazywany państwem lub księstwem arłamowskim, oznaczony w czasach PRL kryptonimem W2. Zajmował on obszar o powierzchni ok. 25 tys. ha. Było to popularne miejsce polowań ówczesnych elit partyjno-rządowych i ich gości. W ośrodku bawili m.in. ostatni szach Iranu Mohammad Reza Pahlawi, król Belgii Baldwin I Koburg, prezydent Jugosławii Josip Broz Tito czy prezydent Francji Valéry Giscard d’Estaing. W Arłamowie internowany był od maja 1982 r. przewodniczący „Solidarności” Lech Wałęsa. Przetrzymywano go tu przez pół roku. Dzisiaj w tym zapierającym dech w piersiach miejscu o niezwykłej historii czeka na odkrycie przez turystów prawdziwa perła – 4-gwiazdkowy Hotel Arłamów, którego oficjalne otwarcie zaplanowano na 27 grudnia br. Jest to oszałamiający swoim rozmachem kompleks wypoczynkowo-konferencyjno-sportowy, mogący się pochwalić również nowoczesną i luksusową 3-poziomową strefą spa & wellness z zewnętrznym basenem z ciepłą wodą (podgrzewaną za pomocą własnej elektrociepłowni na biomasę), różnorodnością saun i łaźni oraz mnóstwem innych atrakcji. W okazałym budynku hotelowym znajduje się 213 pokoi z pięknym widokiem na okoliczne góry, lasy i doliny, w tym 197 2-osobowych oraz 16 apartamentów, wśród których są 2 prezydenckie wyposażone w prywatne windy dowożące gości wprost z podziemnego garażu. Poza tym Hotel Arłamów, jako jedyny tego typu obiekt w Polsce, posiada własne lotnisko, oddalone od niego o 14 km. Mogą na nim lądować nie tylko małe awionetki, ale także samoloty czarterowe do 80 osób na pokładzie.

FOT. HOTEL ARŁAMÓW S.A./WWW.ARLAMOW.PL

Hotel Arłamów zapewnia piękne widoki na okoliczne góry, lasy i doliny

Hotel Arłamów zapewnia piękne widoki na okoliczne góry, lasy i doliny

 

Natomiast zaledwie 600 m od budynku hotelowego powstał heliport z trzema stanowiskami. Do największych atrakcji tego rozległego kompleksu należy zaliczyć też: 9-dołkowe pole golfowe, wielofunkcyjne boiska, halę sportową ze strzelnicą, ścianką wspinaczkową, kortami tenisowymi i do gry w squasha, krytą ujeżdżalnię wraz z kompleksem jeździeckim, trzy stoki i dwa wyciągi orczykowe, wypożyczalnię sprzętu i szkółkę narciarską oraz wiele innych atrakcji dla miłośników sportu i rekreacji. Poza tym posiada on również potężne i nowoczesne zaplecze konferencyjne pozwalające na organizację nawet dużych kongresów (aż do 1500 osób). Hotel Arłamów jest bez wątpienia doskonałym miejscem na luksusowy wypoczynek w malowniczych Bieszczadach.

 

Sanok Beksińskiego

To leżące u podnóży Gór Słonnych (Słonych) i Pogórza Bukowskiego miasto słynie z niezmiernie klimatycznego historycznego centrum i tego, że urodził się w nim i mieszkał przez prawie 50 lat malarz, fotograf, rzeźbiarz i rysownik Zdzisław Beksiński, zamordowany w 2005 r. w swoim mieszkaniu w Warszawie. Artysta ten zostawił po sobie liczne dzieła. Wiele z nich obejrzymy dziś w sanockim Zamku Królewskim. Tam, gdzie niegdyś rezydowały czwarta i ostatnia żona Władysława II Jagiełły Zofia Holszańska (ok. 1405–1461) oraz królowa Węgier Izabela Jagiellonka (1519–1559), działa obecnie Muzeum Historyczne, w którym poza pracami Beksińskiego zgromadzono unikatowe eksponaty sztuki sakralnej i barwną ceramikę pokucką. Nie lada gratkę dla miłośników historii stanowi bogaty zbiór portretów sarmackich i artefaktów pochodzących z wykopalisk archeologicznych z epok kamienia łupanego, brązu i żelaza. Ze średniowiecznej budowli rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na leniwie meandrującą rzekę San i usiane zielenią buczyny karpackiej zbocza Gór Słonnych. Zaledwie kilkuminutowy spacer dzieli zamek od innych atrakcji miasta: Rynku z XVIII-wiecznym Ratuszem, neoromańskiego Kościoła Przemienienia Pańskiego, Soboru Świętej Trójcy i barokowego zespołu kościelno-klasztornego franciszkanów. Sanok jest tak piękny, że aż żal z niego wyjeżdżać!

 

Skansen w Kolbuszowej

Będący częścią Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej Park Etnograficzny (skansen) zajmuje powierzchnię ok. 30 ha i składa się z dwu sektorów: lasowiackiego i rzeszowiackiego. Każdy z nich odwzorowuje tradycyjną zabudowę dawnej wsi z elementami charakterystycznymi dla danej grupy etnograficznej (Lasowiaków i Rzeszowiaków). Znajdują się tu m.in. datowana na XIX stulecie chałupa dworkowa z Sędziszowa Małopolskiego, XVIII-wieczny spichlerz z Bidzin czy ul pawilonowy z Lubaczowa, stanowiący doskonały przykład połączenia rodzimej sztuki budowlanej z detalami typowymi dla architektury austriackiej. Warto zajrzeć na wystawę Zabawka ludowa Stanisława Naroga w chałupie z Wrzaw. Wśród 420 przedmiotów wykonanych ręcznie w drewnie zobaczymy np. żabki, bociany i różne pojazdy na kółkach. Przybywających do parku turystów urzeka również najbliższe otoczenie dawnych zabudowań: leśne zagajniki, przydomowe ogródki i zieleń oddzielająca sąsiadujące zagrody. Uroku temu muzeum na świeżym powietrzu dodaje 4-hektarowy staw hodowlany i leniwie przepływający przez teren skansenu potok Brzezówka. To trzeba zobaczyć na własne oczy!

FOT. PIOTR WOJNAROWSKI

Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej zajmuje obszar niemal 30 ha

Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej zajmuje obszar niemal 30 ha

 

Sakralny Leżajsk

Niezwykłe zabytki, piwo i muzyka organowa – to główne atrakcje, dla których warto przyjechać do Leżajska. O ile miejscowy browar zbudowano zaledwie ok. 35 lat temu, o tyle leżajskie perełki architektoniczne pochodzą z XVII w. Bazylika Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny przylegająca do klasztoru bernardynów według tradycji powstała na prośbę Matki Boskiej, która objawiła się w 1590 r. Tomaszowi Michałkowi z Giedlarowej. Kościół słynie dziś z olbrzymich organów. Należą one do najcenniejszych zabytków tego typu nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Organy główne mają aż 15 m wysokości i 7,5 m szerokości. W leżajskim kościele odbywa się także doroczny Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej. Impreza ta już od ponad 20 lat przyciąga na Podkarpacie gości z całego świata. Chórzystów i wirtuozów muzyki sakralnej, tak jak i zwykłych turystów, niezmiennie urzeka tutejszy krajobraz, piękno bazyliki i niezapomniane brzmienie znajdujących się w niej potężnych organów zbudowanych z ok. 6 tys. piszczałek. 

 

Zagroda Garncarska w Medyni

Medynia Głogowska to niemal 2-tysięczna wieś w powiecie łańcuckim. Jej największy skarb leży… w ziemi. Chodzi o tutejsze złoża gliny wykorzystywanej na tym terenie od wieków do wyrobu ludowej ceramiki. Co ciekawe, tradycja ta pozostaje wciąż żywa. Wszystko za sprawą powstałej w 2001 r. Zagrody Garncarskiej, którą tworzą XIX-wieczne budynki mieszkalne z dawnym wyposażeniem oraz tradycyjny piec służący do wypalania. To miejsce stanowi prawdziwą gratkę dla turystów! Na odbywających się tu warsztatach nauczą się oni m.in. toczyć naczynia na kole, rzeźbić w glinie, a także wypalać ceramikę. Poza tym uczestnicy zajęć mają okazję przejechać się bryczką i spróbować typowej chłopskiej kuchni, a każdy zostanie ugoszczony zgodnie ze starym polskim powiedzeniem: Czym chata bogata, tym rada. Dobra zabawa w Zagrodzie Garncarskiej jest gwarantowana!

 

Renesansowy Krasiczyn

Datowany na przełom XVI i XVII w. zamek wraz okalającym go malowniczym parkiem krajobrazowym uchodzi za największą perłę położonego na Pogórzu Przemyskim Krasiczyna. Budowla ta, po Wawelu i twierdzy w Baranowie Sandomierskim, stanowi najcenniejszy zabytek architektury obronno-prezydenckiej okresu renesansu w Polsce. Jest przykładem wielkopańskiej rezydencji z cechami charakterystycznymi dla budownictwa i zdobnictwa włoskiego. Zamek w Krasiczynie warto odwiedzić z co najmniej kilku powodów. Znajdują się w nim doskonale zachowanerysunki sgraffitowe na elewacjach przedstawiające cesarzy rzymskich, królów polskich, sceny biblijne oraz myśliwskie, a także bogato rzeźbione wspaniałe portale i arkady oraz Kaplica Zamkowa Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Baszcie Boskiej, porównywana często do Kaplicy Zygmuntowskiej z Katedry na Wawelu. Również otoczenie Zamku w Krasiczynie zasługuje na uwagę, w szczególności zjawiskowy park z rozległym stawem, po którym nieśpiesznie pływają łabędzie i kaczki, romantyczna promenada oraz polana otoczona przez rozłożyste lipy i wielowiekowe dęby sadzone przez szlacheckich właścicieli tych włości z okazji narodzin kolejnych potomków. Trudno wyobrazić sobie bardziej malowniczy zakątek na całodniową wycieczkę dla miłośników historii, a także wszystkich, którzy kochają ciszę, spokój i piękno natury.     

 

Twierdza Przemyśl

Mimo iż w przemyskim herbie widnieje dumnie kroczący niedźwiedź brunatny, to nie faunę okolic miasta uważa się za jego największą atrakcję. Nie są nią również miejskie zabytki, choć ten leżący nad Sanem ośrodek obfituje w historyczne budowle i niezwykłe miejsca kultu religijnego, takie jak renesansowy Zamek Kazimierzowski czy Klasztor Karmelitów Bosych i Nowa Synagoga. Międzynarodową sławę zawdzięcza on swoim potężnym fortom. Twierdza Przemyśl, bo tak określa się ten zespół obiektów obronnych, jest jednym z największych tego typu kompleksów w całej Europie. Składają się na niego liczne szańce piechoty, fortyfikacje ziemne oraz stanowiska artyleryjskie. Powstały w większości w drugiej połowie XIX w. w reakcji na pogorszenie się stosunków pomiędzy Austrią a Rosją. Dziś przyciągają miłośników historii, a w szczególności I wojny światowej, podczas której toczyły się tu niezmiernie krwawe i zażarte walki. W 1914 r. twierdzę bronioną przez Austriaków oblegało ponad 90 tys. rosyjskich żołnierzy. Przy pierwszym natarciu atakujący ponieśli druzgocącą klęskę. Dopiero drugie podejście Rosjan zakończyło się sukcesem, okupionym jednak śmiercią kilkunastu tysięcy własnych ludzi.   

 

Tunel schronowy w Strzyżowie

W czasie II wojny światowej na Podkarpaciu prowadzono intensywne działania bojowe. Przypominają o nich liczne fortyfikacje i infrastruktura wojskowa, którą niemieccy okupanci zbudowali po zajęciu tutejszych ziem. Dowodem militarnej potęgi III Rzeszy może być tunel schronowy pod Górą Żarnowską w Strzyżowie, wchodzący w skład kompleksu kwatery głównej naczelnego wodza Anlage Süd (Obszar Południe). Ma on 438 m długości i średnicę 8,87 m, aby zmieścił się w nim pancerny pociąg sztabowy, taki jak słynna „Amerika”, który zatrzymał się tu w sierpniu 1941 r., gdy na spotkanie z Adolfem Hitlerem w pobliskiej wsi Stępina przybył Benito Mussolini. Trzy lata później podziemny schron opanowali partyzanci Armii Krajowej. Po wojnie ta niezwykła budowla, prawdziwy pomnik kunsztu niemieckich inżynierów, pełniła funkcję m.in. lodowni Centrali Rybnej oraz garażu Spółdzielni Transportu Wiejskiego. Dziś unikatowy w tej części Europy tunel mogą podziwiać turyści, a bilet wstępu kosztuje jedynie 2 zł.

 

Podziemny Rzeszów

To, co najciekawsze, często pozostaje ukryte przed ludzkim wzrokiem. Tę tezę znakomicie potwierdza Rzeszów, w którego rozległych podziemiach udostępniono niezwykłą trasę turystyczną (Podziemną Trasę Turystyczną „Rzeszowskie piwnice”). Szlak biegnący głęboko pod Rynkiem Starego Miasta liczy obecnie 369 m. Prowadzi przez średniowieczne piwnice wykorzystywane niegdyś przez kupców m.in. jako składy towarowe podczas odbywających się w mieście jarmarków. Nieregularna sieć komór i korytarzy zachowała się do dziś w doskonałym stanie. W odrestaurowanych pomieszczeniach podziwiać można obecnie nie tylko kunszt średniowiecznych budowniczych, lecz także ciekawe rekwizyty. Obejrzymy tu np. wystrój dawnego sklepu, kopie rycerskich zbroi oraz eksponaty związane z życiem codziennym mieszczan: butelki po alkoholu, stare gwoździe, najróżniejszą broń i dyby, w które zakuwano lokalnych przestępców. Kto nie lubi ciasnych wnętrz, również na powierzchni znajdzie coś dla siebie. Na terenie Rzeszowa zachowały się wszak setki zabytkowych obiektów. Do najsłynniejszych z nich należą m.in. Klasztor Bernardynów z Bazyliką Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, barokowy Kościół Farny św. św. Wojciecha i Stanisława oraz Zamek i Letni Pałac Lubomirskich. To największe miasto w południowo-wschodniej Polsce określane bywa często mianem „kulturalnej stolicy Podkarpacia”. Nic w tym dziwnego, bowiem co roku odbywają się tutaj takie znane wydarzenia, jak np. Międzynarodowy Festiwal Piosenki „Rzeszów Carpathia Festival” czy Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych, a także działa wiele muzeów, teatrów i galerii sztuki oraz słynna Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego.