GRZEGORZ MICUŁA
« Współczesny Izrael to nie tylko miejsca święte, ale również jedno z najciekawszych państw na świecie, zamieszkałe przez twórczy naród, ziemia, o której w sumie niewiele wiemy. W tym niedużym kraju o powierzchni mniejszej od naszego województwa mazowieckiego, blisko 21 tys. km², znajdziemy niezmiernie piękne zakątki, malownicze krajobrazy, wspaniałości natury w parkach narodowych i rezerwatach przyrody oraz mnóstwo zabytków. To także jedno z najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata, przodujące w najnowocześniejszych technologiach. »

Ściana Płaczu to najświętsze miejsce judaizmu
Do Izraela przybywa co roku tysiące Polaków, wędrujących śladami ziemskiej wędrówki Jezusa. Ale nawet jeśli nie jest to typowa pielgrzymka, zwykle odwiedzają Bazylikę Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie czy Bazylikę Narodzenia Pańskiego w Betlejem, kupują wino w Kanie Galilejskiej i podziwiają wspaniały widok z Góry Błogosławieństw na Jezioro Tyberiadzkie (Jezioro Galilejskie) albo z Góry Oliwnej na kopuły i wieże Starego Miasta w Jerozolimie. Wędrują też ostatnią drogą Jezusa na wzgórze Golgota.
I chociaż w ostatnim czasie z powodu pandemii ruch turystyczny i pielgrzymkowy znacznie się zmniejszył, Izrael, którego rząd bardzo aktywnie walczy z koronawirusem, a jego społeczeństwo ma jeden z najwyższych poziomów zaszczepienia na świecie (blisko 70 proc. osób zaszczepionych pełną dawką), jest na dobrej drodze do pokonania epidemii oraz powrotu zagranicznych gości do tego niezwykle pięknego i ciekawego kraju.
MIASTO, KTÓRE NIGDY NIE ZASYPIA
Siedzibą władz i konstytucyjną stolicą Izraela jest Jerozolima, ale największy ośrodek miejski to Tel Awiw, co po hebrajsku znaczy „Wzgórze Wiosny”. To jednocześnie najmłodsze izraelskie miasto, ma niewiele ponad sto lat (powstało w 1909 r.). Założyli je na nadbrzeżnych wydmach przybyli z Europy Żydzi, tuż obok bardzo starej, biblijnej Jafy (Jafo, znanej w czasach antycznych jako Joppa, Ioppe). Tel Awiw stanowi ekonomiczne i kulturalne centrum kraju. W pobliskim mieście Lod znajduje się najruchliwsze międzynarodowe lotnisko Izraela – port lotniczy Ben Guriona (TLV). Z kolei Ramat Gan w dystrykcie Tel Awiw słynie z największej na świecie giełdy diamentów – Israel Diamond Exchange. Jej główna siedziba mieści się w 115-metrowej i 32-piętrowej Diamentowej Wieży (Diamond Tower, Torre Yahalom). W Tel Awiwie działają szkoły wyższe, interesujące muzea, przedstawicielstwa handlowe i większość ambasad. To jedno z największych centrów technologicznych i najbogatsze miasto Izraela. Swoje siedziby mają tutaj Giełda Papierów Wartościowych (The Tel-Aviv Stock Exchange – TASE) oraz liczne ośrodki badawczo-rozwojowe międzynarodowych firm. Jak mówią Izraelczycy, to miasto nigdy nie zasypia. Wielu mieszkańców to ludzie młodzi, pracują i chcą się bawić, stąd mnóstwo tu barów, kawiarni i tawern oraz przeróżnych lokali rozrywkowych, zwłaszcza w rejonie ulic Ratzif Herbert Samule oraz Dizengoff Square. Z kolei na północnym krańcu nadmorskiego bulwaru Charles Clore znajdują się najlepsze dyskoteki i nocne kluby. Wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego ciągnie się szeroka piaszczysta plaża zwykle pełna ludzi. Na południowym krańcu nadmorskiego bulwaru leży stara, niegdyś arabska Jafa, obecnie enklawa artystów. Jej symbolami są wieża zegarowa z czasów tureckich, wzniesiona w 1906 r. na cześć sułtana imperium Osmanów Abdülhamida II (1842–1918), XII-wieczny meczet z niewielkim minaretem zawieszony na nadmorskim klifie oraz katolicki Kościół św. Piotra Rybaka.

Dolina Timna z cudownymi filarami, łukami i grzybami skalnymi oraz mitycznymi kopalniami króla Salomona
MIASTO POKOJU
Jerozolima to jedno z najstarszych i najbardziej fascynujących miast świata. Święte miejsce dla wyznawców trzech głównych religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.
Dla rozproszonych po świecie Żydów pamięć i wierność wobec tego miasta były najwyższymi przykazaniami. Przez stulecia pozdrawiali się słowami: Do zobaczenia za rok w Jerozolimie. Kiedy w maju 1948 r. proklamowano państwo Izrael, jego stolicą została podzielona wówczas Jerozolima. Tu znajduje się siedziba rządu i Kneset – jednoizbowy parlament, który tworzy 120 deputowanych wybieranych na 4-letnią kadencję. Większość państw nie uznała tego kroku i swoje ambasady ma w Tel Awiwie. Palestyńczycy także protestują przeciwko traktowaniu miasta jako stolicy Izraela, uważając Jerozolimę za swoją stolicę.
To miejsce po trzykroć święte. Dla Żydów, ponieważ ich król Dawid wybrał je na stolicę, a jego syn Salomon, sprowadzając tutaj Arkę Przymierza, uczynił Jerozolimę centrum religijnym narodu wybranego. Tu znajduje się najświętsze obecnie miejsce judaizmu. Dla muzułmanów, którzy nazywają Jerozolimę Al-Quds (Świętą) i uważają ją za trzecie po Mekce i Medynie święte miasto islamu. I dla chrześcijan, ponieważ Jerozolima to miejsce procesu Jezusa, jego ukrzyżowania, pogrzebania i zmartwychwstania.
Jeruszalaim to hebrajska nazwa miasta. Składa się z dwóch słów: jerusza („miasto”) i szalom („pokój”). Ten ostatni, niestety, rzadko gościł w jej murach. Potężna twierdza Kananejczyków (Chananejczyków) przez kilka stuleci opierała się atakom plemion hebrajskich, aż wreszcie 3 tys. lat temu zdobyta została przez króla Dawida (ok. 1003 r. p.n.e.). Miasto było wielokrotnie podbijane i niszczone – przez Babilończyków, Aleksandra Wielkiego i Seleucydów (Seleukidów), wreszcie Rzymian, którzy po kolejnym powstaniu zdobyli je i zburzyli oraz spalili świątynię (w 70 r. n.e.), a później przez Persów, Bizantyjczyków, Arabów, krzyżowców, mameluków, Turków i Brytyjczyków.

Widok z Góry Oliwnej we Wschodniej Jerozolimie
W MURACH SULEJMANA
Zabytkowe Stare Miasto, otoczone murami w czasach sułtana Sulejmana Wspaniałego (1494–1566), podzielone jest na cztery dzielnice: muzułmańską (największą), żydowską, chrześcijańską i ormiańską. Nawoływania muezzinów mieszają się tu z dźwiękiem dzwonów kościelnych. Żydzi modlą się (oddzielnie mężczyźni i kobiety) pod Ścianą Płaczu (zwaną także Murem Zachodnim) – najważniejszym świętym miejscem judaizmu. Wtykają karteczki z modlitwami i prośbami do Boga pomiędzy kamienie starożytnego muru, wierząc, że jest to „miejsce najbliższe Bogu”.
Chrześcijańscy pielgrzymi wędrują śladami ostatniej drogi Jezusa po Via Dolorosa (Drodze Cierpienia). Syn Boży musiał ją przebyć z krzyżem na ramionach, w tłumie przekupniów i gapiów. Dzisiaj przechodzi się obok trudnych czasem do zauważenia stacji Męki Pańskiej do Bazyliki Grobu Świętego w dzielnicy chrześcijańskiej na Starym Mieście Jerozolimy. Pielgrzymi klękają pod ołtarzem na wzgórzu Golgota i dotykają skały w miejscu, gdzie stał Krzyż Prawdziwy (Święty Krzyż). Bazylika stanowi zlepek budowli z różnych epok. Do znajdującego się pod kopułą Grobu Świętego wchodzi się nisko sklepionym wejściem. W środku jest bardzo mało miejsca. Nie ma niestety czasu na żadne refleksje, gdyż grecki mnich pogania pielgrzymów, bo w kolejce czekają już następni…
Najwspanialszy widok na Stare Miasto Jerozolimy i pozłacaną Kopułę na Skale rozciąga się z Góry Oliwnej (818 m n.p.m.). W krużgankach Kościoła „Ojcze Nasz” (Pater Noster) wmurowano ceramiczne tablice z modlitwą Ojcze Nasz w ok. 130 językach świata, w tym po polsku i kaszubsku. Poniżej, pośród pozostałości starych nekropolii żydowskiej i chrześcijańskiej, stoi piękna katolicka kaplica Dominus Flevit (Pan zapłakał). Kościółek ten został wzniesiony w miejscu, gdzie według Ewangelii Łukasza Jezus zapłakał nad losem Jerozolimy, której przepowiedział zniszczenie. Na zboczu Góry Oliwnej mieści się stary cmentarz żydowski. Miejsca na nim są tak drogie, że mogą sobie na nie pozwolić tylko najbogatsi. Żydzi wierzą, że w dzień Sądu Ostatecznego powstaną z martwych i znajdą się blisko tronu Bożego, który stać będzie na szczycie Góry Moria (Wzgórza Świątynnego, 743 m n.p.m.).
Przez środek Starego Miasta biegnie częściowo zrekonstruowana główna ulica rzymskiej i bizantyjskiej Jerozolimy – Cardo Maximus. W dzielnicy żydowskiej pełno jest drogich sklepów z antykami i biżuterią, galerii malarstwa i srebrnych judaików, butików z wyrobami ze skóry i futrami. Jeśli mamy nadwyżkę gotówki, możemy się tutaj wybrać na ciekawe zakupy.
MIASTO ZA MURAMI
Nowy Dom Polski prowadzony przez polskie elżbietanki stoi w dzielnicy ortodoksyjnych Żydów – Mea Szarim (Mea Sharim), tuż przy granicy z dzielnicą arabską, kilka minut pieszo od Bramy Damasceńskiej i Starego Miasta. Spotkamy tu mężczyzn z długimi pejsami ubranych w czarne chałaty i kapelusze oraz kobiety w długich sukniach, z zasłoniętymi włosami, i dzieci odziane jak dorośli. Mea Szarim to typowy żydowski sztetl (sztetł), w jakich przed wojną mieszkali Żydzi w Europie Wschodniej. Wydaje się, że czas się tutaj zatrzymał.
Centrum żydowskiej Jerozolimy to ulice King David i King George. Mieszczą się tu biura, banki, domy handlowe i najbardziej luksusowe hotele Jerozolimy, jak np. 5-gwiazdkowy The American Colony przy ulicy Louisa Vincenta, dawna rezydencja paszy tureckiego. Wspaniała orientalna architektura, piękny ogród i basen oraz świetna kuchnia sprawiają, że wielu woli ten historyczny arabski hotel od bardziej znanego King David (przy ulicy King David, należącego do sieci Dan Hotels), którego pokoje oferują cudowny widok na Stare Miasto, a dodatkową atrakcją jest możliwość spotkania znanego monarchy czy polityka.
Ulicę Ben Yehuda oraz sąsiednie uliczki zamieniono na deptak z dziesiątkami knajpek, kawiarenek, galerii, sklepów z pamiątkami, księgarni i antykwariatów. Pomiędzy ulicami Aggripas a Jaffa znajduje się największy żydowski bazar w Jerozolimie – Machane Yehuda (Shuk Machane Yehuda). Stoiska ponad 250 sprzedawców oferujących m.in. owoce, warzywa, marynaty, sery, ryby, ciastka, przyprawy, kawy czy ubrania oraz oryginalne typy ludzkie sprawiają, że wizyta na tym targu stanowi jedną z atrakcji miasta.
NOCNE ŻYCIE JEROZOLIMY
Jeśli chodzi o rozrywki, to największą według miejscowych atrakcją nocnego życia w Jerozolimie jest wyprawa do pobliskiego Tel Awiwu, o wiele bardziej wesołego, a odległego zaledwie o niecałą godzinę jazdy samochodem. Zgodne jest to z tutejszym przysłowiem, że Hajfa pracuje, Jerozolima się modli, a Tel Awiw bawi.
Warto jednak zajrzeć do sali budynku YMCA przy ulicy King David, gdzie miejscowe zespoły folklorystyczne prezentują tradycyjne tańce izraelskie, jemeńskie, chasydzkie i arabskie. Za najlepszy jerozolimski klub jazzowy uchodzi Teatr Pargod. Koncertów chasydzkiego rocka posłuchać można nierzadko w ICC Jerusalem przy bulwarze Shazar (dużym i nowoczesnym centrum kongresowym). Miłośnicy muzyki nie będą zawiedzeni również występami w Beit Avi Chai w centrum miasta.
W szabat żydowska Jerozolima zamiera. Można za to wybrać się do jej arabskiej części, gdyż tutaj jest to dzień jak każdy inny, lub pod Ścianę Płaczu, zwaną też Murem Zachodnim. Pod tą przypuszczalną pozostałością Świątyni Jerozolimskiej w piątek o zachodzie słońca obejrzymy tłumy witające śpiewem i tańcem nadejście szabatu.
W centralnej części Jerozolimy, na terenie dzielnicy Giwat Ram, stoi gmach Knesetu, izraelskiego parlamentu, którego organizacja wzorowana była ponoć na polskim Sejmie. Naprzeciwko budynku znajduje się imponująca pięciometrowa Menora – symbol Izraela. Ten gigantyczny siedmioramienny świecznik ozdabiają płaskorzeźby przedstawiające dzieje Żydów. Poza tym rozciąga się tu też Ogród Różany z ponad 400 gatunkami tych pięknych kwiatów sprowadzonych z całego świata.
W pobliskim Muzeum Izraela zgromadzono wspaniałe zbiory archeologiczne i judaika. W Sanktuarium Księgi (Sanktuarium Biblii, Sanktuarium Zwojów), budowli przykrytej ceramicznym dachem w kształcie pokrywy dzbana, przechowywane są słynne zwoje znad Morza Martwego (rękopisy z Qumran). Po trudach zwiedzania można odpocząć pośród nowoczesnych rzeźb w Ogrodzie Sztuki.
A MY DO BETLEJEM…
Odwiedzający Jerozolimę chrześcijanie jadą także zwykle do Betlejem, miasta króla Dawida, z Bazyliką Narodzenia Pańskiego, jedyną zachowaną do dziś bizantyjską świątynią w Ziemi Świętej (ukończoną w 333 r.), wzniesioną nad Grotą Narodzenia. Pielgrzymi odwiedzają również Grotę Mleczną oraz położone 4 km na wschód od Betlejem nastrojowe Pole Pasterzy (Bajt Sahur, Beit Sahour), z katolicką kaplicą projektu włoskiego architekta Antonia Barluzziego (1884–1960), przypominającą namiot pasterzy, którzy ponad dwa tysiące lat temu podążyli stąd ze swoimi zwierzętami, aby pokłonić się narodzonemu właśnie Zbawicielowi.
Rodzice Jezusa przybyli do Betlejem na spis zarządzony przez cesarza Tyberiusza (42 r. p.n.e.–37 r. n.e.), ponieważ Judea znajdowała się wówczas pod panowaniem Cesarstwa Rzymskiego. Chrystus urodził się w grocie, jakich pełno jest w okolicy tego miasta. Do dziś arabscy pasterze chronią się w nich ze swoimi owcami i kozami. Tradycja chrześcijańska od samego początku wskazywała na te groty jako miejsce narodzin Zbawiciela, a pielgrzymki do Betlejem zaczęły się już w połowie I w.
Żeby im zapobiec, cesarz Hadrian (76–138) zamknął w 135 r. groty i stworzył nad nimi gaj poświęcony Adonisowi. Po edykcie mediolańskim (313 r.), wprowadzającym chrześcijaństwo jako religię państwową, do Palestyny przybyła Helena (Flavia Iulia Helena), matka cesarza Konstantyna (274–337), która ufundowała w tym miejscu Bazylikę Narodzenia Pańskiego, która szczęśliwie przetrwała do dziś. Według tradycji Persowie, którzy zajęli te ziemie w 614 r. i zniszczyli wszystkie kościoły, oszczędzili tę jedną świątynię, gdyż zostali poruszeni wizerunkiem Trzech Mędrców ze Wschodu w strojach perskich.
Ogromne wnętrze Bazyliki Narodzenia Pańskiego na pięć naw dzielą rzędy kolumn z brązowo-czerwonego kamienia. Do Groty Narodzenia schodzi się po 15 stopniach. W miejscu przyjścia na świat Jezusa, pod ołtarzem, na posadzce z białego marmuru błyszczy czternastoramienna srebrna gwiazda z łacińskim napisem: Tu z Maryi Dziewicy narodził się Zbawiciel (Hic de Virgine Maria Jesus Christus natus est).
Większością świątyni zarządzają ortodoksyjni Grecy, częścią Ormianie. Z lewej strony do bazyliki przylega klasztor franciszkanów oraz katolicki Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Wokół pełno kościelnych dzwonów. Według legendy, gdy w Betlejem rozdzwonią się dzwony, zlatują się aniołowie, żeby posłuchać ich głosów.
Aniołowie odwiedzają też pewnie Grotę Mleczną (Grotę Panny Maryi), gdzie w drodze do Egiptu zatrzymała się Święta Rodzina uciekająca przed siepaczami Heroda (73 r. p.n.e.–4 r. p.n.e.), który zarządził rzeź niewiniątek. Podczas karmienia Dzieciątka na podłogę jaskini spadło kilka kropli mleka z piersi Maryi i zmieniło kolor całej groty na biały. Sproszkowany tuf wulkaniczny jest ponoć niezwykle skuteczny na problemy z zajściem w ciążę. Opiekujący się grotą franciszkanie sprzedają torebki ze sproszkowaną skałą. Przy sanktuarium mieści się sala, w której prezentowane są fotografie dzieci z całego świata narodzonych lub uzdrowionych dzięki spożyciu proszku i żarliwej modlitwie do Matki Bożej z Groty Mlecznej.
W Wigilię z usytuowanego pomiędzy Betlejem a Jerozolimą Pola Pasterzy wyrusza uroczysta procesja prowadzona przez łacińskiego patriarchę Jerozolimy. Orszak przechodzi wśród przybranych lampionami gajów oliwnych i dociera do Kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej przy Bazylice Narodzenia Pańskiego. O zmierzchu rozpoczyna się uroczysta Pasterka celebrowana przez patriarchę i transmitowana przez radio na cały świat.
GALILEA – ZIEMIA JEZUSA
Przed dwoma tysiącami lat pośród tutejszych rybaków i rolników żył Jezus, który nauczał miejscowych i czynił cuda. Dzisiaj nadal jest to region o niezwykłym uroku i mistyce.
W Nazarecie, w miejscu, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował Maryi, że pocznie i porodzi Syna Bożego, stoi dziś wielka Bazylika Zwiastowania Pańskiego z kopułą wzniesioną ponad grotą, w której według tradycji chrześcijańskiej miało miejsce to zdarzenie. Już mniej więcej w 427 r. powstał tu kościół bizantyjski z trzema nawami i jedną apsydą. Prawdopodobnie ok. 1010 r. został on zniszczony. Obecna bazylika to już kolejna świątynia zbudowana w tym miejscu (w latach 1961–1969). Pełna jest symboli – kopuła w kształcie lilii symbolizuje czystość Marii Dziewicy, wszędzie widać literę M od imienia Marii. W Bazylice Zwiastowania Pańskiego znajdują się wizerunki Matki Boskiej z całego świata, w tym wielki ceramiczny relief Matki Boskiej Częstochowskiej. Sąsiedni Kościół św. Józefa szczyci się wspaniałą akustyką.
Gwarne i zatłoczone Stare Miasto w Nazarecie w niczym nie przypomina niewielkiej wioski, gdzie dwa tysiące lat temu dorastał Jezus. Dzisiaj jest to największe arabskie miasto w kraju (nazywane nawet „arabską stolicą Izraela”) i stolica administracyjna Dystryktu Północnego. Bardziej nowoczesne dzielnice, zbudowane na szczycie wzgórza, noszą nazwę Nazaret Illit (Nazaret Górne). Zamieszkują je głównie Żydzi, z których wielu przybyło tutaj z Polski jeszcze w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia. Z kolei w historycznej części Nazaretu żyje ludność palestyńska (to zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie), stanowiąca zdecydowaną większość mieszkańców miasta.
W pobliskiej Kanie Galilejskiej franciszkański Kościół Wesela stanął w miejscu pierwszego cudu Jezusa (w miejscowości Kefar Kanna), który podczas wesela zamienił wodę w wino. Pielgrzymi kupują tu certyfikaty potwierdzające śluby małżeńskie, a w sąsiednim sklepie można nabyć wino, słodkie jak małżeńska miłość. Z Kany Galilejskiej, według tradycji, pochodził też jeden z apostołów – Bartłomiej, zwany także Natanaelem, co po hebrajsku oznacza „Bóg dał”. W Kefar Kannie znajduje się poświęcona mu kaplica.
Niedalekie Cippori to antyczne Seforis, powstałe ok. VII w. p.n.e. miasto, które pełniło funkcje centrum administracyjnego w okresie panowania asyryjskiego i babilońskiego nad starożytnym Izraelem. W 104 r. p.n.e. zasiedlili je Żydzi. Zmienili wówczas jego nazwę na Cippori. Po śmierci w 4 r. p.n.e. Heroda, króla Judei z łaski Rzymu, mieszkańcy miasta zbuntowali się przeciwko panowaniu rzymskiemu. Rzymianie zniszczyli wtedy Cippori. Władca Herod Antypas (20 r. p.n.e.–po 39 r. n.e.) odbudował je w 1 r. n.e. pod nazwą Autocratis. Podczas pierwszej wojny żydowskiej (66–73 r. n.e.) mieszkańcy miasta nie poparli żydowskich bojowników i zawarli porozumienie z Rzymianami. Dzięki temu Autocratis nie zostało zniszczone. Józef Flawiusz (37–94) nazywał Cippori „Perłą Galilei”. Tu prawdopodobnie przyszła na świat Maria, matka Jezusa, tutaj był dom jej rodziców – Anny i Joachima. Dzisiaj o antycznym Seforis przypominają cenne wykopaliska archeologiczne, gdzie można obejrzeć m.in. ruiny teatru rzymskiego mogącego pomieścić 4,5 tys. widzów oraz pozostałości rzymskich willi ze wspaniałymi mozaikami, wśród których znajduje się pochodzący z IV w. portret pięknej kobiety nazwany Mona Lisą z Galilei.
W MIEŚCIE KABALISTÓW
Z daleka widać położone wysoko w górach Górnej Galilei, na wysokości ok. 850 m n.p.m., białe domy Safedu (hebr. Cefat, Tsfat), nazywanego miastem kabalistów i uważanego przez Żydów – obok Jerozolimy, Hebronu i Tyberiady – za jedno z czterech świętych miast judaizmu. Kiedy Jerozolima została zburzona przez rzymskich legionistów Tytusa Flawiusza (39–81 r. n.e.), osiedliło się tutaj wielu żydowskich uczonych i kapłanów. Safed stał się wkrótce centrum studiów biblijnych i jednym z najważniejszych ośrodków judaizmu.
Dzisiejsze miasto, malowniczo położone na trzech wzgórzach, zamieszkałe jest przez religijnych Żydów. W wąskich uliczkach znajdziemy dziesiątki niewielkich synagog, często z kilkusetletnią tradycją, z którymi wiążą się imiona sławnych rabinów, twórców i znawców kabały, duchowej mistyczno-filozoficznej szkoły judaizmu. Natkniemy się tu też na postacie odziane w tradycyjne chałaty i czarne kapelusze. Najważniejsze synagogi – Ari Aszkenazi, Abuhawa, Ba’na czy Karo – powstały w XV i XVI stuleciu. Ari Aszkenazi i XIV-wieczna Ari upamiętniają rabina Izaaka Lurię, znanego pod akronimem ha-Ari (1534–1572) – wybitnego przedstawiciela mistycyzmu żydowskiego i jednego z twórców kabały (kabały luriańskiej). Pierwsza z wymienionych synagog może się pochwalić barwną, bogato zdobioną szafą ołtarzową na Torę (Aron ha-kodesz), wyrzeźbioną z drzewa oliwnego, z dominującym motywem lwa, nawiązującym do przydomka Lew (Ari), którym określano Izaaka Lurię.
Każdego roku w połowie sierpnia na Międzynarodowy Festiwal Klezmerów w Safedzie (International Klezmer Festival in Zefat) ściągają tłumy turystów i wykonawców. Muzyka klezmerska, niegdyś związana z żydowskimi obrzędami religijnymi, z czasem przerodziła się w muzykę rozrywkową, wykonywaną w czasie ślubów i uroczystości, żeby wreszcie połączyć się z jazzem. Klezmerzy wykorzystują najczęściej następujące instrumenty: skrzypce, kontrabas, klarnet, cymbały, akordeon, trąbkę, flet, harfę czy lirę.
NA GOLANIE
U podnóża Hermonu, najwyższego szczytu pasma górskiego Antylibanu (2814 m n.p.m.), na granicy Izraela, Syrii i Libanu, w miejscowości Banjas (Banias, dawnej Cezarei Filipowej) ze skał wypływają obfite źródła rzeki Jordan, która kilka kilometrów dalej tworzy piękne wodospady. Ptolemeusze wybudowali na tutejszym podłużnym wzniesieniu świątynię ku czci greckiego boga opiekuńczego lasów i pól Pana. W 20 r. p.n.e. ówczesne Paneas (Panion) zostało przyłączone do królestwa Judei Heroda Wielkiego. Wzniósł on tu świątynię z białego marmuru na cześć cesarza Oktawiana Augusta (63 r. p.n.e.–14 r. n.e.). W 3 r. p.n.e. Filip Tetrarcha (Herod Filip II, ok. 26 r. p.n.e.–34 r. n.e.), syn Heroda Wielkiego i Kleopatry z Jerozolimy, założył w Paneas miasto, któremu nadano następnie nazwę Cezarea. Powstała ona na cześć cesarza Tyberiusza (Tiberius Caesar Augustus). Dla odróżnienia od Cezarei Palestyńskiej (Cezarei Nadmorskiej) miasto zaczęto określać mianem Cezarei Filipowej. Nieco wyżej, na niedostępnym skalnym grzbiecie (ok. 800 m n.p.m.), wznosi się twierdza Nimrod zbudowana przez muzułmanów na ważnej drodze prowadzącej z Tyru do Damaszku. Dziś są to imponujące ruiny, z których rozciąga się widok na rolniczą dolinę Hula (Emek ha-Chula), aż po Jezioro Galilejskie, a także na szczyt Hermon, najwyższy punkt Izraela i Syrii.
Tutaj zaczynają się Wzgórza Golan zbudowane z czarnego bazaltu. W kilku wioskach mieszkają druzowie – przedstawiciele grupy wyznaniowej, która wyłoniła się w XI w. na Bliskim Wschodzie z egipskiego ismailizmu. W ich sadach rosną ponoć najsmaczniejsze jabłka w całym Izraelu. Warto spróbować miejscowego specjału, jakim jest cienki placek z kozim serem z ziołami.
Na Wzgórzach Golan, od wojny sześciodniowej (1967 r.) i wojny Jom Kipur (1973 r.) w większości znajdujących się faktycznie pod władzą państwa żydowskiego, poza druzami, mieszkającymi w tym górzystym regionie od czasów syryjskich, żyje kilkanaście tysięcy Żydów. Natkniemy się tutaj na dolmeny – megalityczne grobowce z wielkich głazów. Wzgórza Golan porastają też sady i winnice. W miejscowych niewielkich winiarniach wytwarza się doskonałe wina. Wszędzie widoczne są niestety ślady wojen, zniszczone wsie i miasteczka, ogrodzone drutem kolczastym pola minowe oraz stanowiska bojowe w kraterze uśpionego wulkanu Bental z widokiem na syryjską Al-Kunajtirę.
Na Wzgórzach Golan znajduje się kilka interesujących rezerwatów przyrody i ruiny wspominanych w Biblii starożytnych miast – Gamli, nazywanej Masadą Północy, słynnej z dramatycznej obrony żydowskich powstańców przed Rzymianami w 67 r. n.e., oraz Kursi, gdzie Jezus przepędził demony, które wcieliły się w stado świń, które następnie utopiły się w jeziorze (według Ewangelii Łukasza). Ponad głowami dostojnie szybują orłosępy. Wulkaniczna przeszłość przejawia się m.in. w bogactwie naturalnych źródeł termalnych, wykorzystywanych w lecznictwie uzdrowiskowym.
NAD JEZIOREM GALILEJSKIM
Na północnym brzegu Jeziora Galilejskiego, nazywanego także Genezaret, Kinneret lub Morzem Tyberiadzkim, leży Kafarnaum, gdzie Jezus mieszkał w domu swego ucznia Piotra. Archeolodzy odkopali to wówczas przygraniczne miasto, z miejscem poboru podatku celnego, wielokrotnie wspominane na kartach Nowego Testamentu. Dzisiaj wznosi się tu ośmiokątny nowoczesny kościół pielgrzymkowy wybudowany w 1990 r. (w miejscu, w którym miał stać dom apostoła Piotra), w pobliżu pozostałości murów tzw. Białej Synagogi z IV lub V w. Obok jest lapidarium antycznych rzeźb i kamiennych detali architektonicznych. Wszystko tonie w kaskadach różnokolorowych bugenwilli.
Pobliska Tabga (Tabgha) to biblijne miejsce, gdzie Jezus nakarmił dwoma rybami i pięcioma bochenkami chleba tysięczne rzesze ludzi. Przypomina o tym bizantyjska mozaika znajdująca się pod głównym ołtarzem starej bazyliki z IV–V w. Tzw. Bazylikę Rozmnożenia Chleba odbudowali niemieccy benedyktyni. W pobliżu, w pięknym ogrodzie nad samą wodą, stoi wzniesiony z bazaltowych bloków Kościół Prymatu św. Piotra oraz pomnik przypominający o słowach Jezusa, którymi zwrócił się do Piotra: Paś owce moje, powierzając mu kierowanie swoim Kościołem.
Góra Błogosławieństw (150 m n.p.m.) to wzgórze na północnym brzegu Jeziora Galilejskiego, w okolicach Kafarnaum. Tzw. Kościół Błogosławieństw został wzniesiony tutaj w 1938 r. według projektu włoskiego architekta Antonia Barluzziego. Jest on autorem wielu innych świątyń w Ziemi Świętej. Tradycja chrześcijańska wiąże Górę Błogosławieństw z nauczaniem Jezusa i wygłoszeniem przez niego Kazania na górze ze słynnymi ośmioma błogosławieństwami oraz modlitwą Ojcze nasz. Rozciąga się stąd wspaniały widok na Jezioro Galilejskie.
Zimą 1985 r. spadło wyjątkowo mało deszczu. Lustro wody w Jeziorze Galilejskim, największym rezerwuarze słodkiej wody Izraela (zajmującym powierzchnię 166 km²), opadło tak nisko, że koło kibucu Ginnosar odsłoniły się w 1986 r. sterczące z mułu belki, które okazały się być dobrze zachowaną starożytną łodzią rybacką datowaną metodą radiowęglową na okres między 100 r. p.n.e. a 67 r. n.e. Cenne znalezisko okrzyknięto łodzią Jezusa.
Odrestaurowane szczątki łodzi stanowią główną atrakcję kibucowego muzeum, a praktyczni Izraelczycy wybudowali na jej podobieństwo znacznie większą jednostkę pływającą i zaczęli wozić nią turystów. Taki rejs po Jeziorze Galilejskim jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Łagodna bryza daje wytchnienie od panującego tu zwykle upału, wokół łodzi latają mewy, czyhające na rzucany im chleb.
Od północy ponad bazaltowymi Wzgórzami Golan góruje ośnieżony najwyższy szczyt Antylibanu – Hermon. Na zachodzie widać charakterystyczne tzw. Rogi Hittinu, siodlaste wzgórze, na którym wojska sułtana Saladyna (1138–1193) rozgromiły 4 lipca 1187 r. armię krzyżowców, co zakończyło się utratą Jerozolimy i upadkiem założonego w 1099 r. Królestwa Jerozolimskiego.
Tyberiada jest największym miastem nad Jeziorem Galilejskim, zamieszkanym przez 45 tys. ludzi. Stoi tutaj niewielki Kościół św. Piotra wzniesiony w XII stuleciu przez krzyżowców. Budowla ma kształt odwróconej łodzi rybackiej. Na jej dziedzińcu, obok posągu św. Piotra, wznosi się pomnik powstały pod koniec II wojny światowej ze składek polskich uchodźców, którzy wyszli ze Związku Radzieckiego z armią gen. Andersa i dotarli do Ziemi Świętej. Ten okazały postument dłuta por. Tadeusza Zielińskiego (1907–1993) obok podobizny Matki Boskiej Częstochowskiej, anioła, żołnierza i rycerza oraz dwójki polskich dzieci ma też herby Warszawy, Krakowa, Gdańska, Poznania, Wilna i Lwowa.
Tyberiada to kolejne święte miasto judaizmu. Tu mniej więcej w 200 r. rabin Juda ha-Nasi (ok. 135–217) przeprowadził ostateczną redakcję Miszny, jednego z najważniejszych dzieł rabinicznych, uzupełniających Torę. W Tyberiadzie znajduje się grób słynnego rabina Akiby ben Josefa (ok. 50–135). Zebrał on prawo ustne, co dało podwaliny pod powstanie Miszny. Dzisiaj do jego grobowca przybywają rzesze chasydów, którzy wierzą, że modlitwa w tym miejscu ma szczególną moc.
SOLANKA W DEPRESJI I PUSTYNIA
Krainą zupełnie odmienną od zielonej, kwitnącej Galilei jest pustynne południe. Góry Judzkie graniczą z Morzem Martwym. Pustynię Judzką przecinają głębokie i bezwodne jary, mnóstwo tutaj jaskiń. Do Izraela należy połowa fenomenu natury, jakim jest Morze Martwe (zajmujące powierzchnię 605 km²), wypełniające zapadlisko tektoniczne, najgłębszą depresję na Ziemi.
Lustro wody znajduje się obecnie na poziomie 434 m p.p.m. i stale się obniża. Dno kryptodepresji sięga 817 m p.p.m. To wielkie śródlądowe jezioro ma 50 km długości i szerokość dochodzącą do 15 km. Wpływa doń rzeka Jordan i kilka strumieni.
Kąpiel w Morzu Martwym stanowi niezapomniane przeżycie. Wypełniająca je ciepła słonawo-gorzka zupa ma zawartość soli dochodzącą do 34 proc. (dla przykładu – średnie zasolenie Morza Czerwonego wynosi 4,1 proc., a Morza Śródziemnego – 3,7 proc.) i jest tak gęsta, że leżąc w niej, można bez żadnego problemu czytać książkę lub gazetę, unosząc się jak korek na powierzchni. To doskonałe miejsce na wypoczynek i regenerację sił. Ostre promienie słoneczne są naturalnie filtrowane przez parującą solankę, a stężenie tlenu o 10 proc. większe niż na poziomie morza. Wpływa to korzystnie na zdrowie, podobnie jak kąpiele i okłady z bogatego w minerały czarnego mułu, ale ze względu na dużą ilość bromu w wodzie i powietrzu, raczej nie należy przyjeżdżać tu w podróż poślubną.
Kurort En Bokek (Ein Bokek), usytuowany na południowo-zachodnim brzegu Morza Martwego, to zgrupowanie hoteli, restauracji i centrów spa i wellness, z piaszczystą plażą zachęcającą do kąpieli. Warto wiedzieć, że chociaż nie można się tutaj utopić, bo nawet najlepiej zbudowane osoby spokojnie unoszą się na powierzchni wody, to jednak można się udusić, kiedy łyk tej solanki dostanie się do płuc. Wtedy potrzebujemy pomocy lekarza, ale przy uważnym korzystaniu z uroków kąpieli w Morzu Martwym nie ma niebezpieczeństwa, a wrażenia są fantastyczne.
Woda ta, a właściwie gęsta solanka, posiada właściwości lecznicze, podobnie jak wydobywane tu błoto pełne aktywnych minerałów. Także nasycone solą i tlenem powietrze oraz specyficzny mikroklimat sprawiają, że nad Morze Martwe przyjeżdża mnóstwo ludzi z całego świata na kuracje. Zdumiewające lekarzy wyniki uzyskuje się zwłaszcza przy leczeniu chorób skórnych, w tym łuszczycy, oraz chorób układu krążenia.
ESSEŃCZYCY I MASADA
Nad Morzem Martwym leży wiele ciekawych miejsc, jak Kumran (Qumran), ruiny starożytnej osady, zamieszkałej od połowy II w. p.n.e. do 68 r. n.e. przez esseńczyków, przedstawicieli żydowskiego stronnictwa religijnego, którzy kopiowali Torę. Zagrożeni przez Rzymian, ukryli przed nimi w jaskiniach pisma i dokumenty na pergaminach, słynne rękopisy z Qumran (zwoje znad Morza Martwego), a wśród nich najstarsze znane wersje ksiąg Starego Testamentu. Te uważane za archeologiczne odkrycie XX w. manuskrypty można oglądać obecnie w Muzeum Izraela w Jerozolimie (Sanktuarium Zwojów) oraz Muzeum Jordanii w Ammanie (The Jordan Museum).
Inne fascynujące miejsce to zbudowana na niedostępnym szczycie płaskiej góry Masada, otoczona murem z 37 wieżami obronnymi, potężna forteca Heroda Wielkiego z luksusowymi pałacami tego władcy. Do wielkich cystern wykutych w skale miano nosić wodę z odległych o 13 km źródeł En Gedi (Ein Gedi). Podczas pierwszej wojny żydowskiej przez wiele miesięcy w 73 r. n.e. w twierdzy bronili się fanatyczni zeloci i ich najbardziej radykalny odłam – sykariusze (sykaryjczycy). Aby nie wpaść w ręce wrogów, popełnili zbiorowe samobójstwo (wraz z kobietami i dziećmi). Zdarzenie to opisał Józef Flawiusz w Wojnie żydowskiej. Dzisiaj na tę płaską pustynną górę nad Morzem Martwym można wjechać kolejką linową.
Jedną z najpiękniejszych pustynnych oaz w Izraelu jest En Gedi (Źródło Koźlęcia). W dwóch sąsiadujących ze sobą dolinach powstały rezerwaty ze źródłami słodkiej wody, wodospadami i jeziorkami oraz bujną roślinnością podzwrotnikową. Na terenie Parku Narodowego En Gedi żyją m.in. koziorożce nubijskie z okazałymi rogami, góralki syryjskie, lisy afgańskie i mnóstwo ptaków. W sąsiedztwie znajdują się pozostałości tzw. Starej Synagogi z resztkami bizantyjskich mozaik oraz ogród botaniczny z unikatową roślinnością z różnych stron świata, np. bambusami i baobabami. W oazie En Gedi, o czym wspomina Biblia, ukrywał się Dawid, późniejszy król Izraela. Dziś podziwiać w niej można m.in. wodospad i studnię Dawida.
Wzdłuż południowo-zachodniej części Morza Martwego rozciąga się Wzgórze Sodomskie, niemal w całości zbudowane z halitu (soli kamiennej). Rzadkie tutaj deszcze wymywają w nim fantazyjne kształty. Miejscowi przewodnicy pokazują turystom samotny słup z soli, w który zamieniona została ciekawska żona Lota. Wzgórze Sodomskie ma ok. 8 km długości i 5 km szerokości. Ze względu na zagrożenie do tutejszych jaskiń solnych można wchodzić wyłącznie z przewodnikiem.
W miejscu, gdzie według tradycji miały znajdować się biblijne miasta Sodoma i Gomora zniszczone przez ogień z nieba, są dzisiaj zakłady chemiczne, w których pozyskuje się minerały z Morza Martwego: sodę, fosfaty, magnez itp., oraz fabryka produkująca magnez dla przemysłu motoryzacyjnego. To jedna z ważnych gałęzi gospodarki zarówno Izraela, jak i sąsiedniej Jordanii.
SKARBY NEGEWU
Pustynia Negew, co po hebrajsku oznacza „suchą ziemię”, rozciąga się na południu Izraela i zajmuje powierzchnię ponad 13 tys. km², co stanowi powyżej 55 proc. terytorium państwa. Są tu piaskowcowe wzgórza i żyzne stepy poprzecinane suchymi dolinami rzecznymi – wadi (uedami). Najbardziej niezwykłymi formacjami są trzy, ponoć największe na Ziemi, kratery erozyjne, powstałe w wyniku trwającej przez miliony lat erozji. Największe wrażenie z nich robi Ramon – długi na 40 km, szeroki na 2–10 km i głęboki na 500 m. Istnieje tutaj zaledwie kilka miast, za to coraz więcej osiedli, kibuców i moszawów (spółdzielni rolniczych). Na pustyni żyją także Beduini, których liczebność szacuje się na ok. 160 tys. (ok. 25 proc. mieszkańców Negewu). Pocięty wąwozami kamienno-piaszczysty obszar stanowi świetne miejsce na kilkudniową wycieczkę z noclegami w beduińskich namiotach.
Stolicą i największym miastem tego pustynnego regionu jest przemysłowa i uniwersytecka Beer Szewa. Zamieszkuje ją 210 tys. ludzi. Według tradycji osiadł tu niegdyś Abraham. Nazwa Beer Szewa (Studnia Przysięgi) upamiętnia jego znane z Biblii spotkanie z królem Abimelkiem. Ruiny biblijnej Beer Szewy (Tel Be’er Szewa) leżą ok. 10 km na północny wschód od miasta.
Beer Szewa nazywana bywa również stolicą Beduinów. Słynny jest cotygodniowy, czwartkowy targ beduiński w południowej części miasta. Z życiem Beduinów zapoznamy się w Muzeum Kultury Beduińskiej w kibucu Lahav, położonym ok. 20 km na północ od Beer Szewy. Można w nim obejrzeć ciekawy spektakl audiowizualny oraz beduińskie stroje, sprzęty domowe, narzędzia i biżuterię. Coraz więcej Beduinów osiedla się tutaj czasowo lub na stałe. Ich interesująca kultura zanika. To już ostatni moment, żeby zapoznać się z ich życiem i obyczajami.
Turyści zwykle omijają Negew lub jedynie oglądają jej pustynne krajobrazy z okien autobusu do Ejlatu nad Zatoką Akaba (Morze Czerwone). Tymczasem wystarczy często oddalić się o kilka kilometrów od głównej drogi, żeby móc podziwiać piękną dziką przyrodę i odwiedzić ciekawe stanowiska archeologiczne.
Niesamowite wrażenie robi wspomniany już krater Ramon. Odsłaniają się tu skały sprzed 200 mln lat. To prawdziwy raj dla geologów i miłośników natury. Występują tutaj skamieniałe drzewa, warstwy zbudowane ze skorup amonitów i ślimaków, interesujące minerały oraz różne rodzaje roślin i zwierząt. Z tych ostatnich warto wymienić np. kułana azjatyckiego (osła azjatyckiego), onagera perskiego, gazelę pustynną, hienę pręgowaną czy lamparta arabskiego. Z tutejszą przyrodą najlepiej zapoznać się w muzeum w Mitzpe Ramon położonym na skraju kilkusetmetrowej skarpy ze wspaniałym widokiem na krater. Atrakcję Negewu stanowi też dość rzadko odwiedzany przez turystów Park Narodowy En Avdat (Ein Avdat National Park). W głęboko wciętym, malowniczym kanionie wyrzeźbionym przez wodę w wapiennych skałach znajduje się jeziorko lodowatej wody zasilane przez podziemne źródła. Na rozpalonej pustyni robi to niesamowite wrażenie.
Są tu świetnie zachowane ruiny miasta Oboda, znanego także jako Awdat lub Agdad, zamieszkiwanego przez Nabatejczyków, Rzymian i Bizantyjczyków, leżącego na szczycie wzgórza dominującego nad pustynią. Niegdyś było ono przystanią dla karawan (na starożytnym szlaku kadzidlanym) podążających z Petry i Ejlatu nad Morze Śródziemne. Do naszych czasów zachowały się skalne groby nabatejskie, rzymski obóz wojskowy, warsztat ceramiczny, łaźnia, dom bizantyński, prasa do wyciskania wina, bizantyjskie kościoły, mury obronne i forteca.
W kibucu Sede Boker (Sde Boker) znajduje się domek, gdzie mieszkał pierwszy premier Izraela Dawid Ben Gurion (urodzony w październiku 1886 r. w Płońsku), a także jego grób. Rozciąga się stąd wspaniały widok na pustynię i suchą dolinę rzeki Zin. Działa tutaj szkoła o profilu ekologicznym oraz instytut naukowy zajmujący się problematyką zagospodarowywania pustyni.
Jadąc dalej na północ przez pełną zaskakujących kolorów pustynię, docieramy do Parku Doliny Timna z cudownymi, wielobarwnymi formacjami skalnymi w kształcie grzybów, sfinksów, łuków i kolumn. Znajdują się tu najstarsze na świecie kopalnie miedzi eksploatowane przez Egipcjan już 5 tys. lat temu.
Wzdłuż granicy z Jordanią ciągnie się pustynna dolina Arawa (Ha-Arawa, Arabah lub Arava). Na rozległym, ogrodzonym siatką terenie 12 km² powstał Rezerwat Przyrody Biblijnej Hai-Bar (Hay-Bar Yotvata Nature Reserve) założony, żeby chronić przed wyginięciem wymienione w Biblii zwierzęta.
RAFY KORALOWE, DIAMENTY I DELFINY
Na niewielkim skrawku izraelskiego wybrzeża Morza Czerwonego (Zatoki Akaba) leży Ejlat. Przy ciągnącej się wzdłuż brzegu promenadzie stoi rząd ekskluzywnych, superluksusowych hoteli. Mieszczą się tutaj również restauracje, butiki i galerie handlowe, gdzie goście chętnie robią zakupy – cały kurort stanowi jedną wielką strefę wolnocłową. Ceny markowych ubrań, butów i innych luksusowych dóbr są naprawdę konkurencyjne. Ale nie tylko…
Koło portu lotniczego Ejlat (ETH) znajduje się szlifiernia spotykanych tylko tu, unikatowych zielono-niebieskich kamieni ejlackich, z których powstają oryginalne wyroby jubilerskie. A ponieważ Izrael słynie ze szlifowania diamentów i innych kamieni szlachetnych, w sklepie przy szlifierni można zakupić też piękną biżuterię z diamentami, szafirami, szmaragdami i perłami, a także oszlifowane już diamenty luzem.
Ceny brylantów są tutaj ponoć najniższe na świecie. Poza tym klient może jeszcze odebrać 17 proc. VAT przy wyjeździe z Izraela. Diamenty, a zwłaszcza brylanty, stanowią najlepszą i bezpieczną lokatę kapitału, szczególnie w dobie kryzysów. Ze Stanów Zjednoczonych i Japonii przylatują do Izraela samoloty pełne kupców. Przybywają tu oni tylko po to, żeby nabyć diamenty z izraelskim certyfikatem. Zamykają je potem do bankowych skrytek, gdzie z czasem nabierają wartości.
W Ejlacie działa słynne Podwodne Obserwatorium Morski Park (The Underwater Observatory Marine Park). Obejrzymy w nim barwne życie rafy koralowej, korale i ukwiały oraz bajecznie kolorowe ryby Morza Czerwonego. Chętni mogą wybrać się na wycieczkę żółtą łodzią podwodną lub popływać z delfinami w malowniczej zatoczce nazywanej Rafą Delfinów (Dolphin Reef).
SMAKI IZRAELA
Kiedy zmęczy nas włóczęga po mieście, warto usiąść w małej kawiarni i napić się mocnej i słodkiej kawy z kardamonem, zagryzając ją słodkim jak ulepek miodowym ciastkiem. U ulicznych sprzedawców można kupić bajgle z sezamem albo zdecydować się na izraelskiego hamburgera, jak mówi się o falafelu. Ten ostatni to smażone w oleju kulki lub kotleciki z mielonej ciecierzycy z dodatkiem przypraw. Falafel najczęściej podaje się w picie (okrągłym i płaskim chlebku, z którego formuje się kieszonkę na farsz), z dużą ilością warzyw oraz sosem. Inne miejscowe potrawy to humus, czyli przetarte nasiona z ciecierzycy lub innych roślin strączkowych z oliwą, albo tahini (tahina) – pasta sezamowa. Do tego wystarczy dodać chleb, oliwki oraz rozmaite sałatki i mamy wyśmienitą przekąskę albo nawet cały posiłek.
Mięso, przeważnie drób (zazwyczaj indyk), opiekane na pionowym rożnie, jadane jest najczęściej pod postacią szawarmy (szoarmy). Zwykle spożywa się je z sałatkami i chlebem lub w kanapce, jak falafel. Można również zamówić sobie szaszłyka lub kebaba z baraniny, wołowiny albo kurczaka czy doskonale przyprawione warzywa faszerowane ryżem, rodzynkami, orzechami lub mięsem.
Dzięki urozmaiconemu klimatowi rosną tu liczne odmiany mniej lub bardziej egzotycznych owoców, takich jak morele, pitaje (smocze owoce), winogrona, mango, klementynki, grejpfruty, nektarynki, papaje, brzoskwinie, hurmy (hebanowce, szarony), śliwki, granaty, pomelo, daktyle, melony, figi i awokado oraz sabra – kolczaste owoce opuncji figowej, które zyskały miano izraelskiego symbolu narodowego. Pragnienie najlepiej gasić wodą lub sokiem ze świeżych owoców. W arabskiej kafeterii można skosztować słodkiego napoju sahlab z dodatkiem mleka kokosowego, rodzynek, cukru, siekanych orzechów i wody różanej, serwowanego z kandyzowanymi wiśniami. Alkoholu pije się tutaj niewiele, chociaż na Wzgórzach Golan i górze Karmel (tzw. Winnicy Boga) produkuje się wyśmienite wina. Na tej ostatniej koniecznie trzeba spróbować słodkich likierów Sabra o smaku czekoladowo-pomarańczowym, wytwarzanych przez Carmel Winery. Z lokalnych piw warto skosztować Goldstar i Maccabee.
RELIGIJNA KUCHNIA KOSZERNA
Religia żydowska wymaga od swoich wyznawców ścisłego przestrzegania zasad kuchni koszernej pochodzących z interpretacji Tory – świętej księgi judaizmu. Zasady koszerności (kaszrutu) dotyczą nie tylko sposobu przyrządzania potraw i składników do nich używanych, ale także serwowania dań. Przykładowo w czasie święta Pesach restauracje koszerne nie podają chleba i ciastek.
Przepisy religijne zabraniają jedzenia mięsa razem z produktami mlecznymi. Nie wolno też spożywać wieprzowiny, krwi, skorupiaków i dziczyzny. Zwierzęta muszą być zabijane w sposób rytualny przez wykwalifikowanego rzezaka – szojcheta. Istnieje również zakaz spożywania zwierząt padłych lub ze skazą. Dozwolone są mleko i jaja. Muszą jednak pochodzić od koszernych zwierząt, czyli parzystokopytnych, należących do przeżuwaczy. Owoce można jeść z drzew mających co najmniej trzy lata.
Izrael jest niezwykłym zakątkiem naszego globu, gdzie sacrum spotyka się z profanum. To dla milionów ludzi miejsce święte, cel pielgrzymek, spotkań w wierze, żarliwych modlitw, poszukiwania nadziei i korzeni. To również bardzo nowoczesny świat, tętniący życiem, zachwycający kolorytem, stanowiący mozaikę kultur, kuszący niezwykłymi zabytkami oraz zapierającymi dech w piersiach widokami. Znajdą w nim coś dla siebie zarówno osoby poszukujące wrażeń duchowych, jak i miłośnicy turystyki aktywnej, kulturowej, kulinarnej czy przyrodniczej. A fakt, że w dobie pandemii to aktualnie jedno z najbezpieczniejszych miejsc, dodatkowo skłania ku temu, aby tegoroczny urlop spędzić właśnie w Izraelu.



