Maksym Kempiński, Centrum Szyfrów Enigma, Poznańskie Centrum Dziedzictwa

Złamanie szyfru Enigmy przez kryptologówtanowi jedno z największych osiągnięć polskiej myśli naukowej, a jego znaczenie dla przebiegu II wojny światowej jest nie do podważenia. Czym dokładnie jednak było owo „złamanie szyfru”?

Enigma, najsłynniejsze w historii urządzenie szyfrujące, z zewnątrz przypominała maszynę do pisania z panelem podświetlanych liter. Pod pokrywą znajdował się jednak zestaw połączonych przewodami wirników z 26 literami. Po naciśnięciu klawisza (np. A) sygnał elektryczny przechodził przez wirniki, a w wersji wojskowej także przez łącznicę, i zapalał inną (zaszyfrowaną) literę na panelu (np. H). Przy ponownym wybraniu tej samej litery pojawiała się już inna (np. Z), ponieważ z każdym naciśnięciem klawisza co najmniej jeden wirnik obracał się i zmieniał drogę impulsu.

Historia złamania szyfru tej maszyny ma swoje początki w prekursorskim kursie kryptologicznym dla studentów matematyki Uniwersytetu Poznańskiego. Przeprowadzono go w 1929 r. na polecenie polskiego wywiadu z inicjatywy Maksymiliana Ciężkiego (1898–1951) i Antoniego Pallutha (1900–1944) – pochodzących z podpoznańskich miejscowości byłych powstańców wielkopolskich i specjalistów w dziedzinie łączności. To właśnie ten kurs wyłonił późniejszych pogromców Enigmy.

Po zakończeniu kursu w Poznaniu utworzono tajną ekspozyturę Biura Szyfrów (pierwotnie Referatu Radiowywiadu) Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego. Na miejscu jej ówczesnej siedziby dziś znajduje się gmach Collegium Martineum, w którym zlokalizowane jest Centrum Szyfrów Enigma. To tam swoje kariery rozpoczęli Marian Rejewski (1905–1980), Henryk Zygalski (1908–1978) i Jerzy Różycki (1909–1942), zajmujący się początkowo niemieckimi szyframi ręcznymi. Zdobyte w ten sposób doświadczenie miało istotny wpływ na późniejsze zmagania z szyfrem Enigmy.

We wrześniu 1932 r. ekspozyturę zlikwidowano, a trzech kryptologów przeniesiono do Sztabu Głównego Wojska Polskiego w Warszawie. Wtedy też Maksymilian Ciężki w tajemnicy przed pozostałymi kryptologami przedstawił Marianowi Rejewskiemu problem Enigmy.

Siła szyfru Enigmy wynikała z nieznajomości wewnętrznego okablowania maszyny oraz jej odpowiedniego ustawienia: kolejności i pozycji początkowej wirników i pierścieni, połączeń łącznicy oraz klucza indywidualnego depeszy. Liczba możliwych kombinacji, w obliczu których stanął Rejewski, była astronomiczna – rzędu 3 × 10¹¹⁴.

Podczas analizy podwójnie szyfrowanych kluczy wiadomości Rejewski odkrył zależności i cykliczną naturę szyfru. Opracował równania matematyczne pozwalające odtworzyć konstrukcję Enigmy, w tym sposób połączeń wirników, co było kluczowe dla zrozumienia, jak przekształca się litera na kolejnych etapach szyfrowania. Umożliwiło to również opracowanie metod ustalania kluczy dziennych i indywidualnych.

Przełomu dokonał Rejewski pod koniec grudnia 1932 r. – od tego momentu możliwe stało się odczytywanie pierwszych wiadomości zaszyfrowanych Enigmą. Krótko później dołączyli do niego Henryk Zygalski i Jerzy Różycki. W latach 30. polscy kryptolodzy konsekwentnie rozwijali swoje metody, reagując na modyfikacje w procedurze szyfrowania. Opracowali m.in. cyklometr, płachty Zygalskiego i bombę Rejewskiego. Po znaczących zmianach wprowadzonych przez Niemców na przełomie 1938 i 1939 r. skala koniecznych inwestycji okazała się tak duża, że Polacy postanowili do prac włączyć sojuszników. Podczas tajnej konferencji w Pyrach w lipcu 1939 r. przekazali Brytyjczykom i Francuzom cały swój dorobek, w tym działające repliki Enigmy.

Okazało się to niezbędną podstawą dla rozwoju metod dekryptażu opracowywanych w słynnym Bletchley Park. Brytyjczycy przejęli pałeczkę w dziedzinie łamania szyfru Enigmy, lecz bez polskich osiągnięć sukces aliantów w tym zakresie nie byłby możliwy.