MARIUSZ SKUPIEŃ
« Kostaryka, znana dawniej przede wszystkim z uprawy kawowców, ananasów i bananów, zmienia od lat swoje oblicze. Obok ciągle ważnego rolnictwa (eksport bananów, ananasów, kwiatów, cukru, wołowiny, kawy i kakao) oraz produkcji elektroniki, farmaceutyków i instrumentów medycznych to turystyka jest obecnie jedną z wiodących gałęzi gospodarki tego środkowoamerykańskiego kraju. Dzięki dbałości o ochronę przyrody od wielu lat znajduje się on w czołówce państw znanych z ekoturystyki. Obecnie to również niezmiernie popularny cel egzotycznych wyjazdów wakacyjnych Polaków. Gościnność mieszkańców, naturalne piękno tego zielonego raju, bogactwo przyrody, parki narodowe, spektakularne tropikalne plaże i wspaniały klimat sprawiają, że jest to idealny zakątek naszego globu na wypoczynek i ucieczkę od codzienności w zupełnie inny świat. Oprócz turystyki ekologicznej to także doskonałe miejsce na wyprawę dla miłośników mocnych wrażeń. »
Kostaryka to niewielki kraj (zajmuje obszar 51,18 tys. km²) położony w Ameryce Środkowej, między Nikaraguą (na północy) a Panamą (na południu). Od wschodu ten malowniczy ląd oblewają wody Morza Karaibskiego (część Oceanu Atlantyckiego), a na zachodzie rozciąga się Ocean Spokojny. Zamieszkuje go ponad 5,2 mln ludzi. Stolicą i największym miastem Kostaryki jest 400-tysięczne San José.
Ta kraina gęstej selwy, aktywnych wulkanów i dziewiczych plaż – dzięki niezmiernie urozmaiconemu krajobrazowi wydaje się większa, niż jest w rzeczywistości. Dzieli się na kilka regionów, z których każdy wydaje się całkowicie odrębnym krajem.
„PURA VIDA” I SZCZĘŚLIWI „TICOS”
Zwrot pura vida można usłyszeć w Kostaryce niemal na każdym kroku. W bezpośrednim tłumaczeniu znaczy „samo życie” lub „czyste życie”, jednak tak naprawdę ma wiele znaczeń. To maksyma, z którą spotykamy się często na powitanie, w ramach podziękowań czy na pożegnanie. Jest kwintesencją tutejszego stylu życia, szczęścia i czerpania radości z każdej chwili przez mieszkańców, zwanych Ticos. Ich określenie wzięło się z powodu skłonności do używania przez nich zdrobnień w hiszpańskim, który stanowi oficjalny język kraju (powstają one poprzez dodawanie do rdzenia wyrazu końcówki -tico lub -illo). Szczególnie jeden zwrot cieszy się tutaj wielką popularnością: Un momentico, por favor („proszę chwileńkę poczekać”). Ticos wyróżniają się swoją pogodą ducha, radością, optymizmem, niespiesznym trybem życia oraz życzliwością i gościnnością, które są wszechobecne, słowem – pura vida. To aktualnie najszczęśliwszy naród świata według rankingu Happy Planet Index.
Pura vida, która jest filozofią życiową Ticos, ma jeszcze jedno, bardzo ważne znaczenie – życie w zgodzie z otaczającą nas naturą, aby jak najdłużej pozostawała czysta i nienaruszona przez człowieka. Władze Kostaryki zdają sobie doskonale sprawę z tego, że to piękna, dziewicza przyroda przyciąga turystów i stanowi dobro narodowe, dlatego na ochronę środowiska kładziony jest tu szczególny nacisk.
SZWAJCARIA AMERYKI ŁACIŃSKIEJ
Kostaryka jest krajem wyżynno-górzystym, leżącym w aktywnej strefie sejsmicznej. W centralnej części tego środkowoamerykańskiego państwa (tzw. eje montañoso central) wyróżnić możemy cztery pasma górskie zwane Kordylierami.
Kordyliera Guanacaste rozciąga się w północno-zachodniej Kostaryce. Kolejne pasmo górskie to Kordyliera Wulkaniczna Środkowa (Kordyliera Środkowa). W centralnej części obszaru górskiego leży rozległe obniżenie (zajmujące powierzchnię blisko 3250 km²) – Meseta Centralna, nazywana też Doliną Centralną (Valle Central). Jest to najgęściej zaludniony obszar kraju. Mieszka tutaj niemal 2/3 ludności Kostaryki. Głównym miastem tego regionu jest stołeczne San José. Meseta Centralna oraz niewielka wyżyna Cartago rozdzielają Kordylierę Środkową od kolejnego pasma górskiego – Kordyliery Talamanca. Znajduje się tu Cerro Chirripó – najwyższy szczyt kraju (3821,25 m n.p.m.). Czwartym pasmem górskim rozciągającym się na długości 50 km z północnego zachodu na południowy wschód Kostaryki jest Kordyliera Tilarán (Sierra de Tilarán lub Sierra Minera). Obszary nizinne występują głównie na północy (wschodnia część Niziny Nikaraguańskiej) oraz wzdłuż wybrzeży. Na terytorium kraju znajduje się aż 112 wulkanów, w tym 7 aktywnych. Górski krajobraz, ale także stabilność polityczna i ekonomiczna oraz bogate tradycje demokratyczne w Kostaryce spowodowały, że nazywa się ją „Szwajcarią Ameryki Łacińskiej”.
OGRÓD AMERYKI ŚRODKOWEJ
Parki narodowe, rezerwaty i chronione siedliska zwierząt zajmują ok. 27 proc. powierzchni państwa. Pod tym względem z Kostaryką nie może równać się żaden inny kraj na świecie. Na jej terytorium żyje mniej więcej 6 proc. wszystkich zarejestrowanych naukowo gatunków roślin i zwierząt na naszej planecie, w tym m.in. ponad 1000 gatunków orchidei, 800 gatunków paproci, 50 tys. gatunków owadów, ok. 250 gatunków ssaków, blisko 920 gatunków ptaków, niemal 200 gatunków płazów i 230 gatunków gadów, 130 gatunków ryb słodkowodnych oraz tysiące gatunków ciem i motyli. Możemy zobaczyć tu np. żyjące w naturalnym środowisku tukany, ary, kwezale, kolibry, tapiry, szopy, leniwce, pumy, jaguary, mulaki białoogonowe, kapucynki czarno-białe, kojoty, pancerniki, żółwie morskie, kajmany okularowe, krokodyle amerykańskie i wiele innych. Na niewielkiej powierzchni Kostaryki znajduje się kilka ekosystemów. Do najważniejszych z nich należą: paramo (pokrywa najwyższe partie gór), las mgielny, las deszczowy, suchy las pacyficzny, mokradła namorzynowe czy rafy koralowe. Niesamowite bogactwo natury kraju powoduje, że nosi on jeszcze inny przydomek: „Ogród Ameryki Środkowej” (Jardín de Central America).

Chwytnica kolorowa (czerwonooka) ze smukłym tułowiem, cienkimi nogami i palcami zakończonymi przylgami
BOGATE WYBRZEŻE
Przed przybyciem Europejczyków na obszarze współczesnej Kostaryki rozwijały się kultury miejscowych Indian, które osiągnęły szczególnie wysoki poziom w obróbce złota. Kostarykę odkrył podczas swojej czwartej wyprawy do Ameryki we wrześniu 1502 r. Krzysztof Kolumb (1451–1506). Sądząc, że dotarł do legendarnej krainy złota, nazwał ją Costa Rica, czyli „Bogatym Wybrzeżem”. Podboju tych ziem dla Hiszpanii dokonał w latach 1562–1565 Juan Vázquez de Coronado (1523–1565). Kolonia była częścią Wicekrólestwa Nowej Hiszpanii (istniejącego od 1535 do 1821 r.) i formalnie podlegała pod utworzoną w 1542 r. Kapitanię Generalną Gwatemali. Rozwijała się bardzo powoli, a sami Hiszpanie niewiele uwagi poświęcali swojemu odległemu i ubogiemu terytorium. Kostaryka, podobnie jak inne kraje regionu, oddzieliła się od imperium hiszpańskiego we wrześniu 1821 r. W latach 1823–1838 wchodziła w skład Zjednoczonych Prowincji Ameryki Środkowej (Federacji Ameryki Środkowej), razem z Hondurasem, Salwadorem, Gwatemalą i Nikaraguą. Po rozpadzie tego federalnego państwa stała się niezależną republiką. Sytuację gospodarczą biednego kraju zmieniła uprawa kawowców oraz bananów w XIX stuleciu.
KAWA
Pierwsze sadzonki kawowców dotarły do Kostaryki z Kuby ok. 1808 r. Kawa szybko stała się symbolem dobrobytu, dlatego też nazywa się ją tutaj „złotym ziarnem” – grano de oro. Ci, którzy zajęli się jej uprawą bądź handlem nią, wkrótce dorobili się wielkich fortun. Do dziś Kostaryka jest jednym z głównych i najbardziej cenionych dostawców kawy na świecie. To istny raj dla miłośników tego czarnego napoju. Liczba rodzajów uprawianej i serwowanej tu kawy przyprawia o zawrót głowy. Aby poznać część z nich, warto udać się na jakąś plantację i skosztować jednej z najlepszych małych czarnych na naszym globie. Możemy wybierać wśród wielu miejsc. Polecam szczególnie wycieczkę Britt Coffee Tour w Mercedes Norte de Heredia na północ od San José (www.coffeetour.com).
Chociaż kawa nie jest już najważniejszym towarem eksportowym kraju, pozostaje bardzo emocjonalnym tematem dla Ticos, ponieważ stanowi dużą część lokalnej tożsamości. Sadzonki kawowców kwitną na biało (od kwietnia do czerwca), tworząc gęsty kobierzec kwiatów, który mieszkańcy nazywają „kostarykańskim śniegiem”.

Isla Tortuga, 1,5 godz. łodzią od półwyspu Nicoya
SMAKI KOSTARYKI
Świeże owoce i warzywa, wołowina i obfitość sałatek to znaki firmowe lokalnej kuchni. Ze względu na położenie Kostaryki bardzo popularne są też ryby i owoce morza, takie jak kraby, krewetki i kałamarnice. Tutejsze stragany uginają się pod dostatkiem tropikalnych owoców: ananasów, bananów, mango, papai, melonów, arbuzów czy kokosów. Towarem eksportowym kraju są przede wszystkim ananasy i banany. W 2019 r. Kostaryka wyprodukowała ponad 3,3 mln t tych pierwszych. Czyni to z niej największego na naszym globie producenta i eksportera ananasów. Z kolei w 2020 r. udało się zebrać 2,5 mln t bananów. Kostaryka jest dziesiątym światowym producentem tych owoców i trzecim eksporterem. Do podstawowych składników kostarykańskich dań należą ryż i czarna fasola. Za danie narodowe można uznać gallo pinto (dosł. „malowany kogut”). Bazę tego posiłku stanowią gotowane osobno ryż i czarna fasola, które następnie podsmażane są razem z warzywami, ziołami i przyprawami. Najczęściej wykorzystuje się czerwoną paprykę, cebulę, czosnek i kolendrę. Dużą popularnością cieszą się również picadillos. To pokrojone w kostkę ziemniaki, fasola szparagowa zmieszana z drobno posiekanym mięsem, pomidorami, cebulą, świeżą kolendrą i papryką. Resztki picadillos odsmażane z ryżem podaje się na śniadanie, przeważnie z gorącymi tortillas (rodzaj płaskiego, okrągłego placka). W tej ostatniej postaci noszą one nazwę amanecido. Na obiad popularne jest casado – pożywna mieszanka ryżu, czarnej fasoli, pokrojonej kapusty, smażonych słodkich platanów (gatunek banana) oraz kurczaka, ryby, wołowiny lub wieprzowiny. Ulubione miejscowe trunki to piwo (popularną lokalną marką jest Imperial), rum (najbardziej znany w Kostaryce to Ron Centenario) i guaro (alkohol z trzciny cukrowej).
WAKACYJNY DOM, A MOŻE EMERYTURA W KOSTARYCE?
Kostaryka znajduje się na czołowych miejscach w wielu rankingach jako idealne miejsce do zamieszkania na emeryturze. W najnowszym zestawieniu magazynu International Living na 2022 r. znalazła się na drugim miejscu, tuż za sąsiednią Panamą.
Ten eden Ameryki Środkowej doceniany jest za tropikalny klimat, niskie koszty życia, wysoką jakość służby zdrowia (zarówno prywatnej, jak i publicznej), konkurencyjne ceny nieruchomości, naturalne piękno kraju oraz przyjazność mieszkańców. Dodatkowy atut stanowi sytuacja polityczna kraju, który w regionie nękanym dość często niepokojami politycznymi, pozostaje oazą stabilności, demokracji i spokojnego stylu życia. Kostaryka od 1949 r. nie ma armii. Dzięki temu dużą część budżetu państwa przeznacza się na edukację i opiekę zdrowotną, co zapewniło mieszkańcom najwyższy poziom życia w Ameryce Środkowej (Panama, która czerpie ogromne zyski z opłat za Kanał Panamski, ma porównywalne dochody na mieszkańca, oba kraje zajmują też podobną pozycję na światowej liście wskazującej rozwój społeczny – Human Development Index – HDI, tworzonej przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, agendę ONZ). Kostaryka według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) dysponuje najlepiej rozwiniętą służbą zdrowia w całej Ameryce Łacińskiej i znajduje się pod tym względem w pierwszej dziesiątce państw naszego globu.
Osiedleniu się w tym środkowoamerykańskim kraju sprzyja ciepłe i przyjazne nastawienie Ticos. Kostaryka promuje zdrowy tryb życia. Większość osób, które zdecydowały się na zamieszkanie w tym państwie, potwierdza, że prowadzi zdrowszy tryb życia, pełen aktywności fizycznej i bliższego kontaktu z naturą. Łatwiej jest także przejść tutaj na dobroczynną dietę składającą się z mniej przetworzonych produktów żywnościowych i obfitego wyboru lokalnie uprawianych tropikalnych owoców, warzyw, ekologicznych jaj, ryb i owoców morza. Dlatego też od lat nieruchomości w Kostaryce kupuje wielu Amerykanów i Kanadyjczyków, ale i Europejczyków, w tym również Polacy. Część osiedla się tu na stałe, inni traktują to miejsce jako dobrą inwestycję i doskonałe miejsce na wakacje.
Pandemia koronawirusa wywróciła świat do góry nogami. Kostaryka także odczuła jej skutki. Aby przyspieszyć ożywienie gospodarcze, tutejszy rząd wprowadził nowe inicjatywy w postaci ułatwień dla cyfrowych nomadów i nowelizacji prawa (niższy próg dla inwestorów, obniżony do 150 tys. z 200 tys. USD), mające na celu przyciągnięcie nowych mieszkańców.

Leniwiec pstry został uznany za symbol narodowy
KLIMAT
Kostaryka leży w strefie klimatu podrównikowego, wybitnie wilgotnego. Charakteryzuje się on wysokimi przez cały rok temperaturami powietrza i opadami deszczu. W środku kraju klimat jest nieco łagodniejszy. Mamy tutaj dwie pory roku. Od grudnia do kwietnia trwa pora sucha, a od maja do listopada – deszczowa. Opady na obszarze całego kraju są wysokie. Największe ich wartości notuje się we wschodniej (na wybrzeżu Morza Karaibskiego) i północnej części państwa, gdzie dochodzą one nawet do 5 tys. mm rocznie. Opady są całoroczne, co typowe dla wilgotnego i tropikalnego klimatu. W porze deszczowej najwięcej przypada ich na okres od września do listopada. Czynnikiem mającym najistotniejszy wpływ na pogodę jest wysokość. Na terenach górskich, leżących pomiędzy 1 tys. a 2 tys. m n.p.m., temperatury należą do umiarkowanych (średnio ok. 22°C rocznie), a na nizinach i obszarach do 1 tys. m n.p.m. panuje gorętszy klimat, ze średnimi rocznymi temperaturami dochodzącymi nawet do 30°C. Mimo niewielkiej powierzchni kraju, różnice w pogodzie występują również w zależności od regionu. Na wybrzeżu karaibskim wiatry pasatowe przynoszą mocne opady przez cały rok, a na zachodzie, od strony Pacyfiku, jest ich mniej – od 1,5 tys. do 2 tys. mm rocznie. Na górskich szczytach i w rejonie wulkanicznych stożków temperatura znacznie spada. Planując więc trekkingi na większych wysokościach, musimy zabrać ciepłe ubrania.
MAŁY KRAJ, WIELE ATRAKCJI
Kraj podzielony jest na 7 prowincji. Te z kolei na 83 kantony i 488 dystryktów. Nad Pacyfikiem rozciągają się dwie prowincje: Guanacaste (tak nazywa się też narodowe drzewo Kostaryki i popularny taniec) i Puntarenas. Od strony Morza Karaibskiego leży prowincja Limón. Z kolei pozostałe cztery – Alajuela, Heredia, San José i Cartago – obejmują Mesetę Centralną, liczne wulkany i góry. Na terytorium tego niewielkiego państwa znajdziemy piękne kolonialne zabytki, gorące źródła i spektakularne wodospady. Możemy tu zjeżdżać na linach wśród bujnej selwy, wspinać się i wędrować wśród majestatycznych gór i wulkanów, nurkować w wodach Pacyfiku i Morza Karaibskiego oraz wypoczywać na urokliwych plażach. Wszystko to w towarzystwie bioróżnorodnej i unikatowej fauny i flory.

Wiszący most w Rezerwacie Las Mgielny Monteverde, gdzie doliczono się ponad 2,5 tys. gatunków roślin
MESETA CENTRALNA – KOLONIALNE PERŁY, WULKANY I MALOWANE WOZY
W środkowej części kraju warto zobaczyć przede wszystkim dwa zabytkowe kolonialne miasta: starą i obecną stolicę Kostaryki. Tę pierwszą, Cartago, Hiszpanie założyli w 1563 r. Zachowało się w niej kilka wartościowych zabytków architektonicznych, mimo iż zniszczona była przez trzęsienia ziemi (w 1822, 1841 i 1910 r.) i wybuch wulkanu. Cartago, które pełniło rolę stolicy państwa przez ponad 260 lat (aż do 1824 r.), to miejscowość ważna dla kostarykańskiej kultury oraz popularne miejsce pielgrzymek. Miasto słynie z Bazyliki Matki Bożej Anielskiej (Basílica de Nuestra Señora de los Ángeles). To tutaj co roku 2 sierpnia przybywają tysiące pielgrzymów, aby oddać cześć Virgen de los Ángeles (inaczej La Negrita, Nuestra Señora de los Ángeles czy Reina de los Ángeles) – Anielskiej Dziewicy (mała kamienna figurka Czarnej Madonny), która właśnie 2 sierpnia w 1635 r. objawiła się młodej wieśniaczce, żeby potem stać się patronką kraju. W 2019 r. dotarły tu ponad 2 mln wiernych z całej Ameryki Środkowej (i nie tylko!).
W maju 1737 r. w odległości ok. 20 km od Cartago ufundowano drugie duże miasto, późniejszą stolicę Kostaryki (definitywnie od 1838 r.) – San José. To tętniący życiem ośrodek miejski, uważany za jeden z najładniejszych w Ameryce Środkowej. Również, mimo zniszczeń spowodowanych trzęsieniami ziemi, zachowały się w nim cenne zabytki. Znajdują się tutaj m.in.: Muzeum Prekolumbijskiego Złota (Museo del Oro Precolombino należące do Museos del Banco Central de Costa Rica) z jedną z największych kolekcji prekolumbijskiego złota w całym regionie, piękny eklektyczny gmach Teatru Narodowego (Teatro Nacional) z końca XIX stulecia, neoklasycystyczna i barokowa Katedra Metropolitalna św. Józefa (Catedral Metropolitana de San José), neogotycki Kościół La Merced (Iglesia de La Merced) oraz liczne pałace z XIX w.
W San José, ale i innych miejscach w Kostaryce, zwłaszcza w miasteczku Sarchí Norte (i jego okolicach), które jest stolicą stolarskiego rzemiosła, spotkać można drewniane, malowane w kolorowe wzory wozy. Kanton Sarchí nosi tytuł „Kolebki Kostarykańskiego Rękodzieła” (Cuna de la Artesanía Costarricense). Tutejsze tradycje pasterskie i wozy zaprzężone w woły wpisano w 2008 r. na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Las carretas, zwane najczęściej z języka angielskiego oxcarts (od wołów, które je ciągnęły), pojawiły się tu w połowie XIX stulecia. To nimi transportowano ziarna kawy z usytuowanej w centrum kraju doliny, przez tereny górskie, do Puntarenas na wybrzeżu Pacyfiku. Podróż taka zajmowała od 10 do 15 dni. Wozy te stały się częścią kultury Kostaryki i uważane są za jeden z jej symboli narodowych. We wspomnianym kantonie Sarchí wyrabia się je we wszystkich rozmiarach (aż po miniaturki wielkości zabawek).
Inne miasta warte odwiedzenia to Heredia i San Rafael. Oba położone w alpejskiej scenerii w pobliżu wulkanu Barva (2906 m n.p.m.) i Parku Narodowego Braulio Carrillo. To też znane tereny upraw kawy. Heredia, stolica prowincji o tej samej nazwie (a nawet krótko całego kraju – od 1835 do 1838 r.), nazywana jest „miastem kwiatów” (La ciudad de las flores). San Rafael z kolei słynie z widowiskowych procesji wielkanocnych. Znajduje się tutaj jeden z największych neogotyckich kościołów w Ameryce Środkowej (Iglesia de San Rafael).
Kostaryka to też majestatyczne wulkany. Trzy najsłynniejsze z nich to: Poás, Irazú oraz Arenal. Parque Nacional Volcán Poás, położony ok. 45 km na północny zachód od San José, stanowi jeden z najlepiej zagospodarowanych i cieszących się największą popularnością parków narodowych w kraju. Jego największą atrakcją jest stratowulkan Poás, który wznosi się na wysokość 2708 m n.p.m. Główny krater ma średnicę ok. 1,5 km (największy na świecie krater typu gejzer) i głębokość 300 m. Prowadzi do niego piękna krajobrazowo droga wiodąca przez Dolinę Centralną.
Irazú o wysokości 3432 m n.p.m. to najwyższy czynny wulkan w Kostaryce. Znajduje się ponad 30 km na północ od miasta Cartago. Posiada kilka kraterów, z których główny wypełnia jezioro o pięknej zielonej barwie. Ze szczytu przy dobrej pogodzie widać zarówno Ocean Spokojny, jak i wody Atlantyku.
Znakiem rozpoznawczym Kostaryki jest jednak wulkan Arenal (1670 m n.p.m.), uchodzący za najbardziej aktywny w kraju. Jego stożek zanurzony w chmurach, okoliczne zielone zbocza i pobliskie sztuczne jezioro Arenal tworzą niezmiernie malowniczą panoramę. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w Kostaryce. Park Narodowy Wulkanu Arenal znajduje się mniej więcej 8 km od miejscowości La Fortuna, w kantonie San Carlos, na terenie prowincji Alajuela. W okolicy warto zobaczyć wodospad La Fortuna (Catarata La Fortuna, Catarata Río Fortuna o wysokości ok. 70–75 m), zajrzeć do gorących źródeł Tabacón i zatrzymać się nad utworzonym w 1979 r. jeziorem Arenal. Zupełnie inną atrakcję stanowi Mistico Park. Spacer po wiszących mostach to jedno z najbardziej emocjonujących przeżyć w Kostaryce. Poza tym czeka tu na nas także ogromna różnorodność tras, które pozwalają wszystkim odwiedzającym cieszyć się bliskim kontaktem z naturą. W Mistico Park można ujrzeć wiele gatunków zwierząt, wspaniałe drzewa, interesujące rośliny, kolorowe kwiaty, tropikalne owoce i przede wszystkim nacieszyć się wspaniałymi widokami (www.misticopark.com).
WYBRZEŻE PACYFIKU – BAJECZNE PLAŻE I UROCZE PARKI NARODOWE
Kostaryka to również wspaniałe plaże, z których słynie zwłaszcza prowincja Guanacaste położona na wybrzeżu pacyficznym. To najdalej na północny zachód wysunięta część kraju, ciągnąca się od granicy z Nikaraguą aż po półwysep Nicoya. Stolicą tego regionu jest 70-tysięczna Liberia. To najmniej wilgotny i najbardziej słoneczny zakątek Kostaryki. Do najbardziej spektakularnych plaż należy tutaj Papagayo nad Zatoką Papug (Golfo de Papagayo). To niezwykłe miejsce, gdzie wakacje można spędzić na wiele sposobów. W pobliżu leżą parki narodowe Santa Rosa, Rincón de la Vieja, Palo Verde i Barra Honda, a ciepły Pacyfik zaprasza do nurkowania, snorkelingu i surfingu. To właśnie tu znajduje się najwięcej komfortowych resortów w formule all inclusive. Mówiąc o plażach, nie można nie wspomnieć o bardzo lubianej przez rodziny Hermosie (Playa Hermosa), El Jobo czy o przyciągających miłośników surfingu i nurkowania pacyficznych brzegach w okolicy urokliwego miasteczka Tamarindo. Na północ od niego zachwyca wspaniała piaszczysta Flamingo. Plaża ta otoczona jest bujną tropikalną zielenią.
Guanacaste, najbardziej turystyczny region Kostaryki, można zwiedzać na wiele sposobów: pieszo, na rowerach, koniach, pontonie podczas spływu rzeką czy kajakiem wzdłuż wybrzeża. Trekking w selwie, zjazdy na linie i wycieczki konne na terenie Parku Narodowego Rincón de la Vieja należą do najpopularniejszych aktywności.
Warto też wybrać się w rejs katamaranem na jedną z kostarykańskich wysp (jest ich razem blisko 80). Najpopularniejszą z nich jest Tortuga (Isla Tortuga lub Isla Tortugas), czyli Wyspa Żółwi, wchodząca w skład prowincji Puntarenas. Ważną atrakcję turystyczną kraju stanowi także Wyspa Kokosowa (Isla del Coco), na której w 1978 r. utworzono Parque Nacional Isla del Coco. Wpisano go w 1997 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Wyspa Kokosowa, oddalona o 550 km od wybrzeża pacyficznego Kostaryki, jest jedyną wyspą podzwrotnikowego wschodniego Pacyfiku, którą porasta wilgotny las tropikalny. Jej podwodny świat rozsławili liczni nurkowie, twierdzący, że Isla del Coco stanowi najlepsze miejsce na naszym globie do obserwacji wielkich gatunków ryb morskich, takich jak rekiny, manty (diabły morskie), tuńczyki i delfiny, oraz żółwi zielonych. Popularna gra wideo Trespasser (wyd. Electronic Arts, 1998 r.), nawiązująca do filmu Zaginiony świat: Jurassic Park (reż. Steven Spielberg, 1997 r.), wykorzystuje właśnie topografię Wyspy Kokosowej. Miejscem wpisanym w 1999 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO jest również tzw. Obszar Chroniony Guanacaste (Área de Conservación Guanacaste – ACG), gdzie występują środowiska naturalne istotne dla zachowania różnorodności biologicznej, w tym najbardziej charakterystyczny ekosystem lasu suchego strefy biegnącej od Ameryki Środkowej do północnego Meksyku. W prowincji Guanacaste powstał też w 1991 r. Park Narodowy Guanacaste. W jego obrębie znajdują się dwa stożki wulkaniczne: Orosí (1487 m n.p.m.) i Cacao (1659 m n.p.m.).
Puntarenas to ponad 40-tysięczna stolica kantonu i prowincji o tej samej nazwie. Miasto leży nad zatoką Nicoya i określane jest czasami mianem „Perły Pacyfiku” (La Perla del Pacífico) lub „kostarykańskiego Acapulco” (tak nazywa się zresztą jeden z tutejszych dystryktów). To duże kąpielisko, z luksusowymi hotelami, profesjonalnymi polami golfowymi i kasynami. Puntarenas stanowi również popularny port na trasie statków wycieczkowych, głównie podczas rejsów pływających przez Kanał Panamski.
Inną atrakcją pacyficznego wybrzeża jest 111-kilometrowa rzeka Tárcoles (río Tárcoles lub río Grande de Tárcoles). Wypływa ona z gór Kordyliery Wulkanicznej Środkowej przepływa przez Park Narodowy Carara i uchodzi do zatoki Nicoya. Jej wody zamieszkuje jedna z największych populacji krokodyli amerykańskich na świecie (ok. 25 tys.). Z kolei bagna położone przy ujściu Tárcoles tworzą dom dla ptactwa wodnego i ptaków brodzących. Wycieczka po tym terenie to niepowtarzalna okazja do obserwacji krokodyli w ich naturalnym środowisku (www.junglecrocodilesafari.com).
Na obszarze prowincji Puntarenas warto odwiedzić kilka parków narodowych, obszarów chronionych i rezerwatów. Park Narodowy Manuel Antonio to miejsce, w którym znajdziemy piękne, szerokie, białe plaże i górujące nad nimi porośnięte klify, a w pobliskich wodach amatorów nurkowania przyciągają dziewicze rafy koralowe. Po jednej stronie rosną bujne lasy tropikalne, a po drugiej Ocean Spokojny oblewa urocze wybrzeże. Nic więc dziwnego, że w wielu rankingach natrafimy na nazwę Manuel Antonio wśród najpiękniejszych parków narodowych na świecie. To w zasadzie jeden z nielicznych zakątków w kraju, gdzie gęsty las tropikalny schodzi w dół, aż nad samą wodę. Park zapewnia mnóstwo możliwości spędzania wolnego czasu. Tutejsze plaże stanowią atrakcyjne miejsce do opalania się, surfowania, pływania i nurkowania. Można także wynająć tu konie i wybrać się na wycieczkę przez tropikalny las poza granice parku, który zajmuje ok. 570 km² powierzchni, z czego jedynie 19,83 km² na lądzie. Innymi propozycjami dla turystów są m.in.: rejs łodzią żaglową, nurkowanie z rurką czy obserwowanie delfinów. Szlaki piesze i ścieżki dostarczają wielu okazji do podglądania zwierząt, np. kapucynek czarno-białych, sajmiri i czepiaków. Wśród ptaków żyje tu wiele gatunków morskich, jak głuptaki, fregaty, pelikany czy rybitwy. Często widuje się węże, jaszczurki, iguany, legwany czarne oraz leniwce. Teren parku obejmuje pierwotne lasy tropikalne i bagna z setkami gatunków flory i fauny. Do jeszcze innych form spędzania czasu w okolicach Manuel Antonio należą wyprawy rowerami górskimi, spływy rzekami lub wycieczki kajakowe wzdłuż malowniczej linii brzegowej. Jest to główne miejsce w regionie środkowego wybrzeża Pacyfiku, które oferuje szeroki wybór małych, kameralnych, butikowych hoteli artystycznie wkomponowanych w zielone zbocza porośnięte lasem tropikalnym. Manuel Antonio słynie ze spektakularnych widoków i oszałamiających zachodów słońca (www.nationalparkmanuelantonio.com).
Z kolei Marino Ballena to jeden z najmniejszych i najmłodszych parków narodowych Kostaryki. Zajmuje powierzchnię 54,85 km², z czego na lądzie zaledwie 1,1 km², a założono go w 1989 r. To w zdecydowanej większości park morski, który chroni miejscową rafę koralową oraz długopłetwce oceaniczne (humbaki), przypływające tu z półkuli północnej od grudnia do kwietnia i z półkuli południowej od lipca do listopada. Słynie on poza tym z pięknych plaż oraz lasów namorzynowych. Zamieszkują je m.in. jaszczurki, kajmany i szopy. To również tereny lęgowe żółwi oliwkowych i szylkretowych. Marino Ballena stanowi też wspaniałe miejsce, aby wybrać się w niezapomniany rejs w poszukiwaniu delfinów i humbaków (www.marinoballenaparkinfo.com).
Rezerwat Las Mglisty Monteverde (Rezerwat Las Mgielny Monteverde – Reserva Biológica Bosque Nuboso Monteverde) stanowi unikatowy ekosystem. Lasy mgliste stanowią zaledwie 1 proc. wszystkich lasów świata. Specyficzny mikroklimat oraz wysokości od ok. 800 do 1800 m n.p.m. (rozciąga się tutaj Kordyliera Tilarán, Sierra de Tilarán) sprawiają, że park cechuje się niezwykłą bioróżnorodnością. Selwa Monteverde, zajmująca powierzchnię ponad 105 km², przyciąga turystów także dlatego, że można w niej zobaczyć m.in. kwezala herbowego, najbardziej kolorowego ptaka tropików, przez wielu uważanego za najpiękniejszego na świecie. Dla Majów i Azteków był symbolem piękna i wolności, posłańcem bogów. Wśród koron drzew poprowadzono tu Sky Walk, czyli wiszące mosty pozwalające na obserwację leśnego życia. To jedna z najlepszych atrakcji tego typu na naszym globie. Taka wycieczka pozwala przemierzać pieszo tropikalną selwę, pokonywać wiszące mosty i zjeżdżać na linach nad koronami drzew (www.cloudforestmonteverde.com).
WYBRZEŻE KARAIBSKIE – KARNAWAŁ W LIMÓN I PARK NARODOWY TORTUGUERO
Limón jest 60-tysięczną stolicą kantonu i prowincji o tej samej nazwie. To także największy port kraju. W tym rejonie współczesnej Kostaryki wylądował Krzysztof Kolumb, który dotarł we wrześniu 1502 r. do położonej 1,4 km od obecnego portu w Limón wyspy Uvita (Isla Uvita lub Isla Quiribrí).
Prowincja Limón charakteryzuje się niską średnią gęstością zaludnienia – na 1 km² przypada tutaj zaledwie ponad 51 osób. Ten region Kostaryki ma w większości charakter nizinny (oprócz południowej części, gdzie wznosi się Kordyliera Talamanca z najwyższym punktem kraju – Cerro Chirripó), porośnięty jest tropikalną selwą, z pięknymi plażami rozciągającymi się na wybrzeżu.
Za główną atrakcję prowincji uchodzą tutejsze karaibskie karnawały, które odbywają się zawsze w październiku (tzw. Los Carnavales de Limón). Jak więc widać, najsłynniejsze imprezy w Kostaryce nie mają nic wspólnego z Wielkim Postem i Wielkanocą. Huczna zabawa połączona jest 12 października z Dniem Kultur (Día de las Culturas), upamiętniającym typowe śpiewy, tańce i muzykę afrokaraibską (na czele z rytmami calypso), przybyłe tu z Trynidadu i Tobago i Jamajki. Najważniejszy punkt karnawałowego tygodnia stanowi barwna parada. Mieszkańcy i liczni turyści wychodzą na ulice, żeby wziąć udział we wspaniałym spektaklu muzyki i tańca. Kolorowo odziany tłum przemieszcza się w rytm bębnów, tamburynów, gwizdów i grzechotek. Picie, śpiewy, tańce i radosna karaibska zabawa trwają przez ponad tydzień.
Na wybrzeżu Morza Karaibskiego polecam wizytę w Parku Narodowym Tortuguero. Utworzono go w 1970 r. w celu ochrony żółwi morskich – zielonych i szylkretowych – oraz skórzastych. Występują tu również m.in. manaty, iguany, małpy, leniwce, jaguary, oceloty, pumy i krokodyle. W Tortuguero żyje też mnóstwo innych gatunków zwierząt: zadziwiająco piękne żaby, ok. 375 gatunków awifauny, w tym zimorodki, czaple modre, papugi, pelikany czy barwne tukany, będące wizytówką Kostaryki. Park stanowi przystanek migracyjny dla niemal miliona ptaków rocznie. Miejsce to jest znakomitym przykładem tropikalnego lasu deszczowego, w którym rośnie ponad 400 gatunków drzew oraz ok. 2,2 tys. gatunków innych roślin. Po Tortuguero najlepiej poruszać się kajakiem, czółnem, łodzią lub motorówką (www.tortugueronationalpark.com).
KOSTARYKA WZOREM TURYSTYKI ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU
Kostaryka jako jeden ze światowych pionierów ekoturystyki promuje przede wszystkim powrót do natury. Stanowi w tym zakresie wzór dla reszty naszego globu. Dziewicze zasoby naturalne tej środkowoamerykańskiej republiki, dbałość o środowisko i rodzaj oferowanej ekologicznej turystyki zgodnej z zasadą zrównoważonego rozwoju to zdecydowanie kierunek, w jakim powinna podążać światowa turystyka.



