KRD / Gra o dług – choć większość przedsiębiorców zna przepisy pozwalające odzyskać pieniądze, to niewielu z nich korzysta
utworzone przez All-inclusive | mar 24, 2025 | Najnowsze wiadomości |
- Zaległości finansowe firm, widniejące w bazie danych Krajowego Rejestru Długów, sięgają obecnie 10,8 mld zł. Średnie zadłużenie wynosi 40,4 tys. zł. Na kumulowanie się nieuregulowanych zobowiązań ma wpływ zarówno aktualna sytuacja gospodarcza w kraju oraz koniunktura w poszczególnych branżach, jak i reagowanie przez firmy na brak płatności od kontrahentów.
- Polskie prawo daje przedsiębiorcom szeroki wachlarz możliwości dochodzenia należności i wywierania presji na dłużników. Są to m.in. wpisywanie ich do Krajowego Rejestru Długów, windykacja polubowna i sądowa, uzyskanie rekompensaty za opóźnienie w płatnościach czy obciążenie kosztami przeprowadzonej windykacji.
- Tylko co 4. wśród tych, wdrożyli u siebie to rozwiązanie, wskazał prawidłową odpowiedź, czyli że wierzyciel najpierw płaci za usługę odzyskania należności firmie windykacyjnej lub prawnikowi, a potem jej koszt jest przenoszony na niesolidnego kontrahenta.
- Przedsiębiorstwa, które decydują się obciążyć kosztami windykacji dłużnika, jako najważniejszy argument wskazują to, że skoro jest on odpowiedzialny za brak zapłaty, powinien także pokryć koszty procesu odzyskania pieniędzy. Tą zasadą kieruje się 54 proc. badanych.
- Natomiast wśród firm, które nie korzystają z możliwości przenoszenia kosztów na windykowanych, głównym powodem rezygnacji jest przeświadczenie, że dłużnicy zapłacą dobrowolnie. Jest o tym przekonanych 40 proc. z tego grona. Niestety w wielu przypadkach kończy się to na pobożnych życzeniach i prowadzi do przewlekłych problemów z płynnością finansową firmy
- Windykacja na koszt dłużnika jest możliwa za pośrednictwem firmy windykacyjnej czy kancelarii prawnej bądź na własną rękę. Przedsiębiorca wysyła wówczas notę obciążeniową dla dłużnika, która zawiera koszty, jakie poniósł w związku z odzyskaniem należności.
- Z praktyki Kaczmarski Inkasso wynika, że jeśli dłużnik ma pieniądze na spłatę zaległości, to ma też i na pokrycie dodatkowych kosztów.