W szczycie sezonu turystycznego mBank zebrał pięć najważniejszych porad dotyczących finansów w czasie zagranicznych podróży. Dzięki nim wyjazdy będą bezpieczniejsze, wygodniejsze, a związane z nimi wydatki niższe. 

  1. Karta czy gotówka? Oczywiście karta, ale jak uniknąć prowizji za przewalutowanie? 

Czasy, gdy rulony banknotów chowaliśmy w zakamarkach ubrania, odchodzą w niepamięć. Korzystanie z karty jest wygodniejsze i bezpieczniejsze niż gotówka. W razie kradzieży można ją zastrzec, a niepowołanej osobie do pieniędzy z konta trudniej jest się dostać niż do banknotów w kieszeni.

Jaką kartę wybrać? Wyjeżdżając za granicę do walizki warto zapakować specjalną kartę wielowalutową albo włączyć usługę wielowalutową na swojej podstawowej karcie do rachunku. Dzięki temu nie zapłacisz prowizji za przewalutowanie transakcji. 

Do niedawna tego typu usługi były nowością oferowaną tylko w niszowych aplikacjach. Na szczęście dziś są już standardem we wiodących bankach. Dlatego, zanim ściągniesz kolejną aplikację i zamówisz nową kartę, sprawdź, na co możesz liczyć w swoim banku. 

Jak to działa? Usługi wielowalutowe pozwalają powiązać jedną kartę płatniczą (wydaną do rachunku złotowego) z kontami prowadzonymi w różnych walutach. Po aktywacji usługi, karta automatycznie wybiera konto walutowe, z którego ma pobrać środki, w zależności od waluty kraju, w którym aktualnie się znajdujesz. Natomiast karta wielowalutowa pozwala płacić za granicą nie tylko jednym plastikiem, ale też z jednego rachunku. Pieniądze pobierane są zawsze z jednego konta (złotowego) i konwertowane automatycznie tak, że sprzedawca otrzymuje środki w walucie lokalnej. Za przewalutowanie odpowiada organizacja płatnicza, która wydała kartę, czyli Visa lub Mastercard i realizuje je po swoich kursach. A te są jednymi z najlepszych na rynku. Dodatkowo większość kart wielowalutowych pozwala wypłacać środki z bankomatów na całym świecie bez prowizji. Tak jest np. w mBanku.  

 

  1. Jak uniknąć wizyt w kantorze i nie przepłacić?

Jeśli chcesz uniknąć chodzenia do kantoru, dziś masz do dyspozycji kantory internetowe, które pozwalają wymieniać waluty bez wychodzenia z domu i które oferują stawki atrakcyjniejsze niż punkty stacjonarne. W tym przypadku wymiana waluty polega na przelaniu pieniędzy z podstawowego konta w banku (złotowego) na inne konto (walutowe), za pośrednictwem kantoru online. 

Tu znów warto sprawdzić, czy twój bank nie ma takiej platformy. Bo skorzystanie z tej opcji pozwala dodatkowo przyspieszyć operacje. Transakcja realizowana jest bowiem między rachunkami w tym samym banku, niemal w czasie rzeczywistym. Nie musisz więc czekać aż jakaś inna instytucja wyśle ci przelew. Co może okazać się szczególnie ważne jeśli wymienimy za dużo i po wyjeździe będziemy chcieli szybko odzyskać pieniądze. 

 

  1. Płać zawsze w lokalnej walucie. 

Jeśli za granicą: płacisz kartą wielowalutową, na twoim plastiku masz włączoną usługę wielowalutową lub masz w portfelu kartę walutową odpowiednią dla danego kraju (np. we Włoszech kartę walutową w euro) nigdy nie zgadzaj się na usługę DCC (przewalutowanie poza bankiem, aktywowane na terminalu w momencie płatności). Takie działanie nie ma sensu, bo wszystkie wymienione rozwiązania służą właśnie temu, by płacić bezpośrednio w lokalnej walucie i omijać spread. Niestety jeśli zgodzisz się na DCC zagraniczne systemy płatnicze mogą zidentyfikować taką kartę jako polską. Wtedy zamiast rozliczyć transakcje w lokalnej walucie przeliczą ją ze złotych po mało korzystnym kursie operatora. 

Sprawdzaj też, czy bankomat, z którego chcesz wypłacić pieniądze, nie pobiera dodatkowej prowizji za przeprowadzenie operacji (poza prowizją banku). Jeśli to możliwe korzystaj z tych sieci bankomatów, które nie mają takiego obciążenia. Pozwoli to zaoszczędzić kilka złotych na każdej wypłacie. A żeby nie płacić prowizji bankowej, wypłacaj gotówkę z karty wielowalutowej (patrz wyżej).  

 

  1. Za rezerwacje płać kartą, zyskasz dodatkową ochronę 

Warto też wiedzieć, że przy każdej transakcji kartą chroni cię usługa chargeback. Dlatego rezerwując noclegi czy kupując bilety na lokalne atrakcje, warto zapłacić plastikową walutą. Daje to szansę na zwrot środków, np. gdy pokój w pensjonacie okaże się niezgodny z zamówieniem, a gospodarz umywa ręce, albo gdy biuro podróży zbankrutuje. W takiej sytuacji zgłoś reklamację w banku, który wydał kartę. On zajmie się resztą za ciebie. 

 

  1. Śledź swoje wydatki w telefonie 

Szansę na szybką reakcję w razie nieuprawnionej transakcji kartą daje śledzenie wydatków na bieżąco. Możesz to zrobić ściągając na smartfona aplikację mobilną twojego banku. Oprócz szybkiego podglądu stanu konta w aplikacji możesz też określać limity na liczbę i kwotę transakcji, także wypłaty z bankomatu oraz zablokować lub zastrzec kartę. 

Z opcji zablokowania karty warto skorzystać jeśli nie jesteśmy pewni, co stało się z naszym plastikiem. Zablokowaną kartę można bowiem dwoma kliknięciami z powrotem aktywować i dalej jej używać. Jej zastrzeżenie oznacza, że stracisz ją bezpowrotnie i musisz czekać na wydanie nowej. Wiedza, jaka jest różnica między tymi dyspozycjami, może okazać się bardzo przydatna, kiedy nasza „zguba” odnajdzie się, a my jesteśmy aktualnie tysiące kilometrów od domu i bank nie może nam przysłać nowego plastiku.