Dzieci nie powinny znać zapachu szpitalnych korytarzy lepiej niż zapach choinki. A jednak rodzeństwa dzieci chorych onkologicznie doskonale wiedzą, czym jest lęk, tęsknota i ciche dorastanie „bok choroby. Ponad 40 z nich napisało swoje świąteczne listy. Jeśli nikt ich nie wybierze, zostaną tylko kolejną historią, o której łatwo zapomnieć.
11-letni Kacper jest starszym bratem Hani, która od ponad roku choruje na ostrą białaczkę. Od początku choroby to on – wraz z bratem Mikołajem – stał się jej jedynym towarzyszem zabaw. Organizuje jej czas tak, by choć na chwilę zapomniała o bólu i chemii. Sam marzy o kolorowej klawiaturze – drobiazgu, który pozwoli mu rozwijać pasję do informatyki i choć na moment wrócić do świata „zwykłego” dzieciństwa. Roczna Maja pisze o swoim braciszku Kacperku, który od roku walczy z medulloblastomą i zespołem Li-Fraumeni. Jest w remisji, ale wciąż przyjmuje chemię podtrzymującą. Maja „marzy o piesku-robociku”. Klara ma 4 lata i marzy o drewnianej kuchni. Jej starsza siostra Zuzia w kwietniu zachorowała na złośliwego guza mózgu. Przez pół roku dziewczynki nie mogły się widzieć – szpital i powikłania brutalnie przerwały ich wspólną codzienność. Teraz znów są razem i chcą nadrabiać stracony czas na wspólnej zabawie. Takich historii jest ponad 40. Każda z nich ma swój list. Każdy list czeka na kogoś, kto powie: „Widzę cię. Twoja odwaga też się liczy”.
Panda Claus – święta dla tych, o których łatwo zapomnieć

„Panda Claus” to przedsięwzięcie, które od pięciu lat przynosi uśmiech i wsparcie dzieciom z rodzin dotkniętych chorobą nowotworową. Akcja powstała z myślą o najmłodszych, którzy – często w cieniu bardzo trudnych doświadczeń – wspierają swoje chore rodzeństwo, rezygnując z własnych potrzeb, uwagi i beztroski.
– Panda Claus to nie tylko prezenty. To symbol pamięci o dzieciach, które z ogromną dojrzałością przeżywają chorobę brata lub siostry – mówi Filip Tarachowicz, założyciel i prezes Fundacji Panda Team im. Michałka Tarachowicza. – W tej chwili ponad 40 z nich nadal czeka na swoje marzenie. Każdy kolejny dzień zwłoki oznacza, że któreś z tych dzieci może nie poczuć w te święta, że ktoś naprawdę je dostrzega.
Czasu zostało bardzo mało – prezenty muszą dotrzeć do Fundacji do 8 grudnia.
Jak zostać Panda Clausem? To naprawdę tylko kilka prostych kroków. Wystarczy wejść na stronę pandaclaus.pl, odnaleźć wśród dostępnych listów ten, który szczególnie poruszy serce, zarezerwować go, a następnie przygotować paczkę zgodnie z instrukcją, którą darczyńca otrzyma mailowo, i wysłać ją na adres Fundacji. To zaledwie kilka minut przed komputerem i jedna przesyłka, która może odmienić czyjś grudzień – i sprawić, że dziecko, żyjące na co dzień w cieniu choroby rodzeństwa, poczuje się w tej historii nie „tylko dodatkiem do choroby”, ale kimś naprawdę ważnym.
Finał akcji już wkrótce
Kulminacja tegorocznej edycji „Panda Claus” odbędzie się 12–13 grudnia 2025 roku na Międzynarodowych Targach Poznańskich (hala 10). Setki prezentów zostaną tam wspólnie zapakowane przez wolontariuszy, darczyńców i zespół Fundacji, aby jeszcze przed świętami trafić do rodzin i choć na chwilę rozjaśnić czas, który dla wielu z nich jest naznaczony strachem, niepewnością i zmęczeniem.
Fundacja Panda Team im. Michałka Tarachowicza powstała z osobistego doświadczenia choroby i straty. Po śmierci Michałka w 2021 roku jego rodzina postanowiła przekuć ból w konkretne wsparcie dla innych rodzin mierzących się z onkologiczną codziennością. Tak narodziła się społeczność „Panda Team” oraz akcja „Panda Claus”, która z każdym rokiem gromadzi coraz większą grupę osób dobrej woli. Fundacja działa po to, by żadne dziecko – zdrowe czy chore – nie czuło się samotne w obliczu choroby lub żałoby. „Panda Claus” to jeden z najważniejszych projektów, który realnie zmienia ich codzienność – czasem jedną paczką, jednym spełnionym marzeniem, jedną wiadomością: „Jesteś ważny”.






