Według danych Państwowej Służby Granicznej Ukrainy w pierwszej połowie 2025 roku cudzoziemcy przekroczyli granicę ponad 1,19 miliona razy. Polska niezmiennie znajduje się w pierwszej trójce: tylko w ciągu sześciu miesięcy tego roku granicę ukraińską przekroczyło ponad 116 tysięcy obywateli Polski.

Za tymi suchymi liczbami kryją się jednak prawdziwe ludzkie historie. Jedna z nich to historia Klaudii Brzezińskiej, polskiej specjalistki IT, która poznała Kijów już tylko jako miasto w stanie wojny. Mimo ryzyka przeprowadziła się tutaj, pracuje zdalnie i prowadzi zajęcia z akrobatyki powietrznej dla mieszkańców oraz weteranów, wspierając ich w rehabilitacji i reintegracji.

„Zawsze myślałam, że brakuje mi odwagi. Ale właśnie w Kijowie zrozumiałam, że odwaga to robienie kroku nawet wtedy, gdy jest strach. Tutaj odkryłam w sobie siłę, o której wcześniej nie miałam pojęcia” – mówi Klaudia.

Podobne historie mają także inni cudzoziemcy, którzy wybrali Kijów nawet w czasie wojny. Nie przyjeżdżają dla rozrywki, ale aby wspierać, poczuć miasto i być świadkami jego odporności.