Niemiecka Droga Alpejska została wybrana najbardziej romantyczną samochodową drogą na świecie. Szlak poprowadzony u północnego podnóża Alp otrzymał 9,56 punktów na 10 możliwych i zajął pierwsze miejsce w rankingu. Jadąc 450 km z Lindau do Berchtesgaden mija się 25 zamków, klasztorów i pałaców.

Historia szlaku sięga roku 1879, kiedy po raz pierwszy użyto obowiązującej do dziś nazwy, ale dopiero w 1960 scalono wszystkie fragmenty Niemieckiej Drogi Alpejskiej. Od 2016 roku budowana jest świadomość wspólnych, skoordynowanych działań podmiotów znajdujących się wzdłuż drogi łączącej jezioro Bodeńskie i jezioro Królewskie.

Podróż najlepiej rozpocząć w Monachium, które jest bramą do niemieckiej części Alp. Ze stolicy Bawarii trzeba udać się w kierunku Lindau, gdzie alpejska przygoda się naprawdę zaczyna. Kierunek jazdy jest ważny – najlepiej jest jechać od zachodu na wschód. Zaczynamy od niższych partii gór, a kończymy w pełnym skalnych urwisk i stromych zboczy Parku Narodowym Berchtesgaden.

Lindau to urocze stare centrum znajdujące się na wyspie otoczonej krystalicznymi wodami jeziora Bodeńskiego. Pełno tam jest egzotycznej roślinności, a z ruchliwego portu wypływają statki wycieczkowe we wszystkie strony, także na austriacki i szwajcarski brzeg.

Kolejnym przystankiem może być gmina Scheidegg, która jest popularną destynacją wakacyjną. W okolicy miasteczka są piękne trzy wodospady i nowozbudowany tzw. skywalk, czyli drewniany pomost ponad koronami drzew. To atrakcje i dla dzieci, i dla dorosłych.

Warto odnotować, że wzdłuż Niemieckiej Drogi Alpejskiej jest dużo atrakcyjnych miejsc, które można zwiedzać w niepogodę. Są zamki, pałace i muzea. Jednym z najbardziej intrygujących miejsc jest Muzeum Kapeluszy w Lindenberg, które pokazuje różne mody na nakrycia głowy obowiązujące kiedyś i obecnie.

Jadąc Deutsche Alpenstrasse, bo tak oznaczona jest droga na brązowych tablicach, trafimy do Füssen. Tam krzyżują się najpiękniejsze drogi widokowe Niemiec: Droga Alpejska (wschód – zachód) i Droga Romantyczna (północ – południe). Miasto jest zawsze pełne turystów ze względu na położenie i zabytki, oraz fakt, że na jego obrzeżach leżą słynne zamki bawarskie jak bajkowy Neuschwanstein czy Hohenschwangau. Trzeba jednak dodać, że oba nie zostały w pełni ukończone, a jedyną rezydencją, którą udało się ukończyć Ludwikowi II jest willa Linderhof. By dojechać do tego pałacu trzeba nieco odbić od głównej trasy i przez ok. 10 km jechać coraz węższą doliną oferującą piękne widoki.

Bad Tölz daje nam kilka powodów, by je odwiedzić. Marktstrasse to zbiorowisko domów o pięknie malowanych fasadach. Jest tu zawsze gwarno, a turyści mieszają się z rolnikami z okolicznych wiosek, którzy sprzedają swoje plony. Przed przyjazdem warto sprawdzić czy nie odbywa się tu jeden z cyklicznych festiwali.

Nie sposób będą w Alpach pominąć możliwości „zdobycia” któregoś ze szczytów. Kolejka linowa Wendelstein została zbudowana 52 lata temu i cały czas przyciąga turystów, którzy chcą na Bawarię i Alpy „spojrzeć z góry”. Przy dobrej widoczności, z górnej stacji kolejki, dojrzymy najwyższy niemiecki szczyt – Zugspitze o wysokości aż 2962 metrów.

Jezioro Chiemsee jest największym jeziorem Bawarii. Latem to prawdziwy raj dla amatorów sportów wodnych, a jesienią jezioro przybiera bardziej nostalgiczną postać, gdy na pierwszy plan wychodzą zarośnięte roślinnością, pełne ptactwa wyspy i mokradła spowite mgłami. Mijamy ja po północnej stronie od naszej trasy – warto zatrzymać się i odbyć choćby rejs statkiem.

Ciekawym miejscem na szlaku jest muzeum Hans-Peter Porsche Traumwerk, które przyciąga miłośników kolekcji pieczołowicie wykonanych miniaturek w różnych skalach. Największe wrażenie robi olbrzymia makieta, gdzie zbudowano sieć miniaturowych torów o długości aż 2,7km, po których jeździ 180 pociągów, które obsługuje 80 mini samochodzików. Makieta jest tak zaprojektowana, że tworzy spektakl „dnia i nocy”.

Podróż po widokowym szlaku kończymy nad jeziorem Konigssee. Tu góry są największe i tu znajduje się jedyny park narodowy w niemieckich Alpach: Nationalpark Berchtesgaden. Obowiązkowo trzeba odbyć rejs po jeziorze, gdyż pozwoli on nam docenić piękno górskiej przyrody, zobaczyć kilka wodospadów i zrobić przystanek na półwyspie Bartłomieja, gdzie w malowniczej scenerii zbudowano w 1134r. kościół. Jeśli popłyniemy dalej to wysiądziemy na przystani, skąd poprowadzone są szlaki, pozwalające poznać dzikie i piękne oblicze Alp.

Najlepszą porą do odbycia przejazdu Niemiecką Drogą Alpejską jest okres od maja do października. Trasę możemy pokonać w ciągu czterech do siedmiu dni, zależnie od tego jakie tempo podróży przyjmiemy i ile postojów i wycieczek zaplanujemy. Mimo, że będziemy w górach to latem jest kilka możliwości plażowania nad jeziorami, więc strój kąpielowy jest jak najbardziej polecany. Bramą do Deutsche Alpenstrasse jest Monachium, początkiem trasy Lindau, a końcem Berchtesgaden.