Na Orawę najłatwiej dostać się przez granicę w Chyżnem lub Chochołowie. To pierwsze przejście graniczne obsługuje dużo ruchu tranzytowego, a to drugie jest dogodnie położone, żeby urlop na Orawie połączyć z wizytą w Zakopanem (lub odwrotnie). Trzcianę (słow. Trstená) i polską stolicę Tatr dzieli zaledwie 35 km. Ile to razy przekraczaliśmy granicę i jechaliśmy dalej, na południe Europy, nie zdając sobie sprawy, że mijamy region, który jest pełen atrakcji?

Pomysł na cały dzień na słowackiej Orawie może stanowić piękna pętla krajobrazowa obejmującą Lesek (słow. Liesek), Orawice (słow. Oravice), Zuberzec (słow. Zuberec), Podbiel i Twardoszyn (słow. Tvrdošín). Lesek to tzw. słowacki biegun zimna, ale w ciepłe letnie dni trudno będzie nam w to uwierzyć. Orawice z kolei to znane źródła termalne, tutejsze baseny u podnóża gór oferują relaks dla całej rodziny. W miejscowości zaczyna się też szlak prowadzący do Doliny Juraniowej (słow. Juráňova dolina), uznawanej za jeden z najefektowniejszych tatrzańskich wąwozów. A Zuberzec to dobra baza noclegowa i miejsce, gdzie można zrobić przerwę, aby posmakować regionalnych przysmaków w jednej z kolib. Na końcu doliny znajduje się wyciąg krzesełkowy. Jego górna stacja to początek trasy na Rohacze (słow. Roháče) – dwa wybitne, skaliste szczyty, wznoszące się nad dolinami: Smutną, Żarską i Jamnicką. Kilkugodzinny szlak pozwoli cieszyć się pięknem Tatr Zachodnich.

Podczas pobytu na Orawie miłośnicy tradycyjnej zabudowy na pewno nie będą zawiedzeni. Zuberzec (Polana Brestowa) zaprasza do skansenu Muzeum Wsi Orawskiej (słow. Múzeum oravskej dediny), gdzie zgromadzono ponad 50 drewnianych budynków. W niektórych z nich odbywają się pokazy niemal zapomnianych rzemiosł. W Twardoszynie zachował się drewniany Kościół Wszystkich Świętych z XV w. (w 2008 r. wpisany wraz z innymi drewnianymi świątyniami słowackich Karpat na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO), a tuż przy głównej drodze przecinającej Orawę, w miejscowości Podbiel, wznosi się tzw. Bobrova ral’a – interesujący kompleks domów zbudowanych w jednej linii.

Namiestów (słow. Námestovo) to centrum letniego wypoczynku położone nad rozległym, największym powierzchniowo na Słowacji, sztucznym zbiornikiem wodnym – Jeziorem Orawskim (słow. Vodná nádrž Orava). W latach 1941–1954 zbudowano zaporę, tworząc akwen. Pozostała niewielka wyspa, Slanický ostrov, nazywana wyspą artystów, na którą można dopłynąć statkiem. Latem Namiestów tętni życiem. Odbywają się w nim koncerty i są liczne atrakcje, które mogą zainteresować każdego.

Dobra baza wypadowa do odkrywania kolejnych atrakcji Orawy to Dolný Kubín, miasto powiatowe położone w dolinie Orawy. Jedynie 9 km od miasta znajduje się Kubińska Hala (słow. Kubínska hoľa). Zimą jeździ się tu na nartach, a latem można pożyczyć elektryczne rowery górskie, hulajnogi czy off-roadowe trójkołowce. Nie ma problemu, by zabrać je „krzesełkiem” na górną stację wyciągu, a potem zjechać w dół zbocza. Trzeba przyznać, że zjazd trójkołowcem zapewnia sporo adrenaliny. Pojazd można wprowadzać w lekki drift, gdyż prawe i lewe koło hamują niezależnie od siebie. Pod górną stacją wyciągu znajduje się początek trasy tyrolki. Podobno jest ona najdłuższy w Europie, ma ok. 1,5 km, a zjeżdżając nią, niemal 30 m nad ziemią, osiąga się prędkość nawet 80 km/godz.

Dolný Kubín to także świetny punkt wypadowy, żeby odwiedzić miejsca związane ze słynnym Janosikiem (1688–1713). Do wioski, gdzie się urodził – Terchovej – jest tylko 29 km, a do miejsca jego pojmania, miejscowości Valaská Dubová, niecałe 10 km (znajdują się one już na granicy Orawy i sąsiedniego regionu). W tej ostatniej wsi w lokalnej kolibie odnajdziemy dużo odniesień do słynnego zbójnika. Wystarczy nieco wyobraźni, żeby przenieść się w czasy, gdy „zabierał bogatym, a rozdawał biednym”. Legenda Janosika jest wciąż żywa po obu stronach polsko-słowackiej granicy.

Za najbardziej znaną atrakcję Orawy uchodzi Zamek Orawski (słow. Oravský hrad), który należy do najbardziej malowniczych zamków w całej Słowacji. To jedyne oblegane przez turystów miejsce na Orawie. Do pozostałych atrakcji regionu dostaniemy się niemal bez kolejki. W porównaniu do polskiej strony Tatr mamy wrażenie, że u południowych sąsiadów jest mniej tłoczno. Nawet koło południa znajdziemy bez problemu miejsce parkingowe w pobliżu danej atrakcji. Na Zamku Orawskim jest kilka tras, które prowadzą przez kaskadowo położone (na wielkiej skale) poziomy zabudowań fortecznych. W najniżej usytuowanych częściach zamku w 2018 r. zakończono prace renowacyjne. Odkryto podczas nich piękne renesansowe malowidła, a niektóre pomieszczenia wykorzystano na ekspozycje multimedialne. Czasami w komnatach zamkowych odbywają się koncerty. Na Zamku Orawskim Jerzy Passendorfer kręcił w 1973 r. siódmy odcinek serialu Janosik pt. Beczka okowity.

Pobyt na Orawie nie może się obyć bez skosztowania regionalnej kuchni. Jedzenie jest tutaj proste, bazujące na produktach, które wytworzy nieurodzajna gleba, ale smaczne, pożywne i autentyczne. Na pewno trzeba spróbować lokalnych mączno-ziemniaczanych klusków, którymi są haluszki (hałuski). Często podaje się je z bryndzą, ale również z kapustą kiszoną i skwarkami – wtedy zmieniają nazwę na strapaczki. Pyszne są także pierogi z bryndzowym nadzieniem. Najpopularniejsza zupa to kapustnica, czyli słowacki góralski kapuśniak. Jest też spory wybór dziczyzny. Dania można popijać lokalnym piwem, ale ja polecam spróbować Kofolę. Napój ten powstał w 1960 r. w Czechosłowacji, ale ta kopia zakazanej wówczas Coca-Coli ma się całkiem dobrze i schłodzona smakuje wybornie.

Z zakwaterowaniem na Orawie nie ma żadnego problemu. Są liczne pensjonaty wokół Jeziora Orawskiego, dobra i niedroga baza noclegowa w Zubercu, a Dolný Kubín i jego okolice oferują kilka hoteli do wyboru. Warto rozważyć również pięknie położony, zadbany ośrodek Oravský Háj Garden Hotel & Resort, który zajmuje olbrzymi teren na obrzeżach wioski Brezovica. Jest tu odkryty basen i rozbudowane zaplecze wellness, zasilany przez rzeczkę staw, stadnina koni, plac zabaw dla dzieci i restauracja serwująca urozmaicone posiłki. Na miejscu funkcjonuje ekofarma, gdzie uprawia się warzywa i owoce, które wykorzystuje się potem w kuchni. Ośrodek składa się z 8 drewnianych domów w tradycyjnym stylu Orawy. Uwagę zwraca pięknie zachowane i wkomponowane w główny budynek hotelowy potężne koło młyńskie z 1921 r. Wszystkie budowle są otoczone bujną zielenią.

Wyprawa na niedaleką, a wciąż nam nieznaną słowacką Orawę może być bardzo udana. Tatry Zachodnie, architektura drewniana, wspaniały Zamek Orawski, otwarte latem wyciągi, zawożące na szczyty gór, a także wiele możliwości aktywnego spędzania czasu są tutaj na wyciągnięcie ręki. Jeśli dodamy do tego smaczną i swojską kuchnię oraz dobrą bazę noclegową, mamy pewność, że kilka dni spędzonych na Orawie będzie miłym urlopem dla całej rodziny.