Nie trzeba pokonywać setek kilometrów, aby poczuć się jak w wielkim świecie. Są w Polsce miejsca, które wyglądają niemal tak samo, jak znane i odwiedzane przez miliony turystów zagraniczne atrakcje turystyczne. Rajskie krajobrazy niczym te na Malediwach, pustynne tereny przypominające Saharę czy labirynty skalne podobne do znajdujących się w Arizonie kanionów. Redakcja Magazynu Travelist poleca, co warto zobaczyć tego lata.
Jura Krakowsko-Częstochowska jak Szkocja
Słynąca z rozległych zielonych terenów, gęstych lasów, tajemniczych form skalnych i średniowiecznych ruin Jura Krakowsko-Częstochowska nosi miano “polskiej Szkocji”. A to za sprawą niezwykłych walorów krajobrazowych i największego w kraju skupiska starych warowni, które wyglądają niemal tak samo jak te szkockie, wykorzystane np. w ujęciach do „Gry o Tron”. Jura słynie m.in. ze Szlaku Orlich Gniazd, czyli 160-kilometrowej trasy, wzdłuż której znajduje się kilkanaście zamków – m.in. imponujące ruiny Zamku Ogrodzieniec, gdzie nakręcono część scen do serialu “Wiedźmin”. Będąc na Jurze, warto też zapuścić się w malowniczą Dolinę Prądnika, zajrzeć do Groty Łokietka oraz przymierzyć dłonie do Maczugi Herkulesa, znajdującej się w Ojcowskim Parku Narodowym. Obszar ten jest również znany i lubiany przez miłośników wspinaczki, bo znajdują się tam nie tylko pojedyncze ścianki, ale i zbiorowiska skał, na których można ćwiczyć swoją technikę.
Malediwy? Nie, to Jaworzno
Turyści marzący o odwiedzeniu Malediwów, którzy nie są w stanie się wybrać w tym kierunku tego lata, powinni pomyśleć o wizycie w… Jaworznie. Tamtejszy Park Gródek, którego otoczone skałami rozlewiska stworzyły krajobraz przypominający ten egzotyczny archipelag, może wyjść na zdjęciach równie atrakcyjnie. Kompleks powstał w 1997 r., gdy dawna kopalnia dolomitu została zalana turkusową wodą. To również odpowiednie miejsce dla osób chcących sprawdzić swoje siły w nurkowaniu. Jest tam punkt, w którym pod okiem zawodowca można obejrzeć tajemniczy, podwodny świat. Zaskoczeniem dla korzystających z tej atrakcji mogą być koparki, które zostały zatopione podczas powodzi i nigdy już nie opuściły swojego miejsca.
Zakrzówek, czyli krakowska namiastka Chorwacji
Uznawany za jedno z najpiękniejszych miejsc na terenie Krakowa zalew Zakrzówek co roku przyciąga zarówno mieszkańców, jak i turystów – stanowiąc wizualną namiastkę… Chorwacji. Ten sztuczny akwen, leżący w dzielnicy Dębniki, wygląda niemal tak samo jak niejedno miasteczko w Dalmacji, w którym można podziwiać błękitne morze w otoczeniu gór. Składa się z dwóch zbiorników wodnych, połączonych malowniczym przesmykiem, a najciekawszym zjawiskiem jest tamtejszy kolor wody, która swoją turkusową barwę zawdzięcza wydobywanemu tam niegdyś wapieniowi. Z wysokich brzegów zalewu rozpościera się piękny widok na miasto królów, a obok znajdują się Skałki Twardowskiego, stanowiące dobre miejsce do wspinaczki. Obecnie w otoczeniu kompleksu odbywają się prace rewitalizacyjne, których efektem ma być m.in. park, przestrzenie wspinaczkowe, trasy rowerowe czy tarasy widokowe.
Pustynia Błędowska niczym Sahara
Różnią się od siebie wielkością (33 km² kontra 9 064 300 km²), ale obie są największymi pustyniami w swoim regionie. Pustynia Błędowska, która położona jest na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, bez obaw może być nazwana mniejszą siostrą Sahary, bo w obu przypadkach zobaczymy malownicze, piaszczyste wydmy ze skromną roślinnością, które przypominają pozaziemski krajobraz. W Polsce jeszcze 100 lat temu obserwowano na tym obszarze zjawisko fatamorgany czy burz piaskowych. Dziś jest to obszar chętnie odwiedzany przez turystów, którzy choć przez chwilę chcą poczuć się jak w Afryce.
Góry Stołowe czy Arizona?
Na szczęście nie trzeba odbywać ponad 20-godzinnej podróży, aby znaleźć się w uwielbianym przez turystów kanionie Antylopy w stanie Arizona w USA. To malownicze skalne miasteczko ma swój odpowiednik w Polsce, a dokładniej w Górach Stołowych. Wystarczy udać się w podróż niezwykłym labiryntem na Szczelińcu Wielkim albo w Błędnych Skałach, aby poczuć nieziemską atmosferę w plątaninie wąskich przejść, monumentalnych załomów i zaskakujących konstrukcji. Skamieniały małpolud, wielbłąd, kura, słoń, a nawet mamut – to tylko część zwierzaków, jakie zobaczyć można na szczycie najbardziej baśniowej polskiej góry. Góry Stołowe doceniają zresztą nie tylko turyści, ale też filmowcy, którzy kręcili tam sceny do filmowej wersji „Opowieści z Narnii”.



