Wywiad z Izabelą Krzanowską, dyrektorką zarządzającą TBO.com na Polskę, Czechy i Słowację.

 

Redakcja: Izabelo, mijają właśnie dwa lata odkąd rozwijasz TBO.com w Polsce. Jak podsumujesz ten okres?

Izabela Krzanowska: To był niesamowicie intensywny, ale i satysfakcjonujący czas. Gdy zaczynałam, obecność TBO.com na polskim rynku była jeszcze bardzo ograniczona. Dziś możemy mówić o ugruntowanej pozycji, dynamicznie rozwijającym się portfolio klientów, a także o wspaniałym zespole, który budowałam krok po kroku w Warszawie, Krakowie i Poznaniu.

 

Red.: Zacznijmy od podstaw. Czym w ogóle jest TBO.com i komu służy?

I.K.: TBO.com to globalna platforma B2A, która wspiera biura podróży i agentów turystycznych w sprzedaży usług na całym świecie. Działamy w ponad 100 krajach, pomagając 150 tys. podmiotom z branży. Nasza platforma zapewnia dostęp do szerokiego portfolio hoteli, lotów, transferów, wypożyczalni aut, atrakcji, a w ostatnim roku także rejsów i pociągów.

 

Red.: Co sprawiło, że TBO.com zaczęło inwestować w polski rynek?

I.K.: Polska to ogromny i dynamicznie rozwijający się rynek turystyczny. Widzieliśmy rosnące potrzeby digitalizacji, automatyzacji procesów, ułatwienia dostępu do globalnych treści i elastyczności współpracy. Z mojej perspektywy kluczowe było również zbudowanie zaufania poprzez lokalne wsparcie, język polski na platformie, płatności w złotówkach, ale też silne relacje z biurami podróży. Ciągły wzrost liczby agentów korzystających codziennie z naszej platformy stanowi tego potwierdzenie.

 

Red.: Co sprawia, że TBO.com wyróżnia się na tle konkurencji?

I.K.: To kombinacja technologii, relacji i wsparcia. Nasze ceny należą do bardzo konkurencyjnych, bo korzystamy z wielu zintegrowanych systemów i bezpośrednich kontraktów z hotelami. Ale tym, co naprawdę robi różnicę, jest jakość obsługi i partnerskie podejście. Słuchamy naszych klientów, reagujemy na ich potrzeby, nie jesteśmy „tylko platformą” – jesteśmy partnerem w biznesie 24 godz. na dobę i siedem dni w tygodniu przez 365 dni w roku.

 

Red.: Jakim jesteś szefem? Jakie wartości przyświecają Ci w zarządzaniu?

I.K.: Zawsze mówię, że lider to nie ten, kto stoi z przodu i wydaje polecenia, tylko ten, kto potrafi słuchać, wspierać i inspirować. Staram się działać, opierając się na zaufaniu, autonomii i otwartej komunikacji. Nie boimy się popełniać błędów, bo na każdym uczymy się czegoś nowego. Wierzę w siłę współpracy i w to, że dobre wyniki biorą się z dobrze zbudowanych relacji w zespole.

 

Red.: W ostatnich miesiącach mocno komunikowałaś nowy interfejs platformy. Co się zmieniło?

I.K.: Nowy interfejs to odpowiedź na potrzeby naszych partnerów. Teraz jest bardziej przejrzysty, intuicyjny i dopasowany do codziennej pracy agenta. Dodatkowo usprawniliśmy wyszukiwarkę i filtry. A wszystko po to, żeby oszczędzić czas i podnieść jakość obsługi klienta.

 

Red.: Co z luksusowymi produktami? Platformy B2B często pomijają ten segment.

I.K.: W TBO.com luksus zajmuje ważne miejsce. Niedawno wprowadziliśmy kolekcję TBO Platinum – to starannie wyselekcjonowane hotele z dodatkowymi gratisami: darmowymi śniadaniami, spa credit, podwyższonym standardem pokoju czy późnym wymeldowaniem. To odpowiedź na rosnące oczekiwania rynku premium.

 

Red.: A co dalej? Co przyniesie 2025 r.?

I.K.: Ciągle wprowadzamy coś nowego. Na początku kwietnia np. płatności BLIKIEM. Wkrótce możliwe będzie wyszukiwanie hoteli przy pomocy sztucznej inteligencji, ale największym wydarzeniem jest ekspansja – po sukcesie w Polsce objęłam funkcję dyrektorki zarządzającej na Czechy i Słowację. Będziemy tam powtarzać model polski: lokalne wsparcie, relacje, jakość.