ANNA MARIA KRAJEWSKA

DAWID ZASTROŻNY

 

W różnorodności siła – to narodowe motto Indonezji wyjątkowo trafnie opisuje ten piękny kraj. Składa się na niego ponad 17,5 tys. wysp, z czego „jedynie” ok. 6 tys. jest zamieszkałych, 300 grup etnicznych, więcej niż pół tysiąca języków. To największe wyspiarskie państwo świata (mające powierzchnię ponad 1,9 mln km2) przyciąga turystów błękitem swoich wybrzeży, zielenią tropikalnych lasów, doskonałymi miejscami do nurkowania i tajemnicą groźnych wulkanów. Aż trudno w to uwierzyć, że te tysiące wysp u południowo-wschodnich krańców Azji, o zróżnicowanej geografii, historii, przyrodzie i tradycjach, należą do jednego kraju – Republiki Indonezji… Indonezyjczycy są niezwykle otwarci i tolerancyjni, bliska jest im postawa szacunku dla innych, dla różnorodności kulturowej. Nic więc dziwnego, że odwiedzający ich goście z całego świata czują się tutaj naprawdę dobrze i bezpiecznie.

 

Indonezję tworzą wyspy Archipelagu Malajskiego, oblewanego przez wody dwóch oceanów: Spokojnego i Indyjskiego. To tu azjatycka przyroda spotyka się z fauną i florą innego kontynentu – Australii. Tutaj również współistnieją ze sobą różne ludy, kultury i tradycje, które – mimo swej odrębności – potrafiły zjednoczyć się w jeden niezwykle barwny kraj. W Indonezji żyje ok. 250 mln mieszkańców, co daje jej czwartą pozycję na świecie pod względem liczby ludności. Panuje tu klimat tropikalny i równikowy ze średnią roczną temperaturą powietrza od 28 do 35 st. C. Na terytorium tego kraju wyróżnia się dwie pory roku: deszczową (od października do kwietnia) i suchą (od maja do końca września). Dominującą pozycję w Indonezji ma islam, który wyznaje ok. 86 proc. ludności tego kraju. Spotkać tutaj można również protestantów, katolików, hinduistów czy buddystów. Różnorodność, jak przystało na to państwo, jest więc ogromna…

Podróżując po tym wyspiarskim państwie, można skupić się na podziwianiu ogromnie zróżnicowanej przyrody lub wybrać zwiedzanie miejscowych zabytków. Na cokolwiek jednak się zdecydujemy, czeka nas cudowny wypoczynek wśród złocistych plaż i uspokajającego szumu oceanu… Indonezja oferuje dla każdego coś dobrego. Można tu nurkować w przepięknych i czystych wodach w okolicach Komodo, Sulawesi czy Papui, surfować przy brzegach wysp Bali, Lombok, Jawa, Sumbawa czy Sumba, udać się na wyprawę w głąb tropikalnych lasów deszczowych albo na safari na słoniach, wziąć udział w raftingu rwącymi rzekami czy wreszcie w canyoningu, podczas którego pokonamy wartkie górskie potoki. Indonezja to jednak nie tylko turystyka aktywna i ekstremalne przygody, ale także doskonałe miejsce na rodzinne wakacje w licznych komfortowych hotelach na Bali czy na wypoczynek na rajskich plażach z białym piaskiem. Kraj ten przyciąga również zakochanych, którzy decydują się tutaj często na ślub w wymarzonej, wręcz bajkowej scenerii, tudzież nowożeńców poszukujących spokoju oraz romantycznych klimatów idealnych do spędzenia miesiąca miodowego. Jedno jest pewne – wakacje w Indonezji będą egzotyczną i niezapomnianą przygodą dla wszystkich.

 

POD CZUJNYM OKIEM BOGÓW NA BALI

Jedną z największych atrakcji stanowi przepiękna, bajeczna Bali, perła archipelagu Małych Wysp Sundajskich – chętnie wybierana jako miejsce błogiego wypoczynku, m.in. przez gwiazdy światowego formatu. Co ciekawe, jest ona prawdziwą oazą hinduizmu, który wyznaje jedynie ok. 2 proc. mieszkańców kraju. Rozsiane po wyspie starożytne świątynie, często obchodzone święta i gromadzące mieszkańców uroczyste procesje z bogato rzeźbionymi posągami składają się na jej niezwykle mistyczny klimat. Balijczycy wierzą, że góry – jako źródło oczyszczającej wody – są święte, dlatego uważają je za najważniejszy punkt odniesienia przy wznoszeniu budynków. Bali słynie poza tym z dynamicznej muzyki gamelanowej oraz fascynujących spektakli w oszałamiającej oprawie, łączących teatr i ekspresyjny taniec. Ten ostatni zawsze stanowił tutaj dworską rozrywkę. Niekiedy ma też za zadanie wprowadzić tancerzy w swoisty trans, podczas którego ich ciała są nawiedzane przez bogów i duchy zwierząt. W przedstawieniach natomiast każdy wykonany gest może mieć określone znaczenie, często opowiadają one klasyczne historie o miłości, wojnie oraz dobru i złu, zaczerpnięte z hinduskich eposów.

Po zaspokojeniu potrzeb ducha przychodzi czas na przyjemności ciała. Tradycyjna balijska kuchnia pełna jest urzekających smaków, wzbogaconych przyprawami i ziołami. Najpopularniejsze potrawy przyrządza się tu z mięsa kaczki oraz wieprzowiny, które przyprawia się lekko pikantnie i podaje z ryżem – podstawą miejscowych dań. Główny posiłek kończą rozmaite słodkości (na ogół na bazie bananów), a także orzeźwiające napoje z owoców. Błogi relaks gwarantuje nam wypoczynek na jednej z rajskich, tropikalnych plaż (najlepsze z nich znajdują się na południu wyspy), delikatnie obmywanych przez krystalicznie czystą błękitną wodę. Strudzone ciało z ulgą podda się także słynnym balijskim masażom oraz tradycyjnym zabiegom pielęgnacyjnym, przeprowadzanym przy użyciu naturalnych składników i akompaniamencie kojących dźwięków. Do poprawy samopoczucia wykorzystuje się tutaj również dobroczynne działania aromaterapii.

Na całej wyspie na każdym kroku spotykamy wciąż żywą tradycyjną religijność. Bali strzeżona jest przed złymi mocami przez 20 tys. świątyń. Dziewięć z nich ulokowano w strategicznych punktach, co ma zapewnić ochronę z każdej strony świata. Centrum tego osobliwego „duchowego systemu obrony” stanowi majestatyczna Pura Besakih, wzniesiona na zboczu aktywnego wulkanu Agung, zwana „Matką Wszystkich Świątyń”. Balijczycy mają też inne sposoby, żeby ustrzec się przed złymi duchami. Jednym z nich jest Dzień Absolutnej Ciszy. To doskonały przykład na to, jak nieodłączną część życia codziennego stanowią tu dawne zwyczaje. Podczas tego święta każdy (nawet turyści!) zobowiązany jest do pozostania w domu i zachowania milczenia. W tym szczególnym dniu ulice, place czy plaże są opustoszałe, dzięki czemu – jak przekonani są Balijczycy – demony opuszczą wyspę, sądząc, że nikogo na niej nie ma.

 

W HARMONII Z TRADYCJĄ

Stolicą Bali i jednocześnie głównym ośrodkiem miejskim jest położony na południu 800-tysięczny Denpasar. Tuż obok znajduje się międzynarodowy port lotniczy. To właśnie w tym rejonie rozwija się przemysł turystyczny i mieści się największa liczba hoteli. Tętniący życiem Denpasar oferuje turystom liczne atrakcje, a wśród nich przede wszystkim – interesujące Muzeum Bali, prezentujące kulturę i historię wyspy, sąsiadującą z nim świątynię Najwyższego Bóstwa czy Pasar Badung – największy miejscowy targ. Miłośników sztuk pięknych zainteresuje z pewnością Centrum Sztuki Werdhi Budaya, które organizuje również Festiwal Sztuki Balijskiej oraz tradycyjne pokazy tańca. Kawałek dalej na południe, ok. 11 km, mieści się Kuta, dawna kolonia trędowatych z targiem niewolników. Dziś jest to jedno z najmodniejszych miejsc wypoczynku, gdzie – poza odwiedzeniem wspaniałych plaż – spróbować można swoich sił w rozmaitych sportach wodnych. Równie dużą popularność zyskało wyróżniające się artystycznym charakterem miasto Ubud. Jego nazwa pochodzi od słowa ubad, co oznacza lekarstwo. Nic w tym dziwnego, bowiem niegdyś słynęło ono z ziołolecznictwa. Duży nacisk kładzie się tu na to, żeby – mimo ciągłego napływu turystów – tradycyjna kultura i okoliczna przyroda przetrwały w niezmienionej formie. W licznych muzeach w Ubud prezentują swoje dzieła miejscowi oraz zagraniczni artyści, osiedlający się tutaj chętnie już od początku XX w.

Drugim ważnym ośrodkiem miejskim na wyspie jest leżąca na północy ponad 80-tysięczna Singaraja, która zachowała do dzisiaj nieco kolonialny charakter. Na szczególną uwagę zasługuje w niej zabytkowa Biblioteka Gedong Kirtya, w której murach znajduje się aż 3000 rękopisów, w tym zbiór dzieł i kronik spisanych na liściach palmowych, zwanych lontar. Singaraja była niegdyś znaczącym centrum handlu, dlatego też stanowi mieszankę różnych grup etnicznych i religii. Inny jest tu także krajobraz – pola ryżowe ustępują miejsca sadom i plantacjom rozmaitych roślin. Wschodnia część Bali na pewno spodoba się tym wszystkim, którzy marzą o ciszy, spokoju i skupieniu. W tym rejonie wyspy turystów przyciąga głównie dawne małe Królestwo Klungkung, zamieszkiwane obecnie przez 180 tys. ludzi. Jego stolicą jest Semarapura, gdzie mieści się historyczna królewska siedziba z XVII w. – Pałac Klungkung. Niegdyś miejsce to było pełne arystokratów i artystów. Dziś można – niestety – podziwiać jedynie pozostałości okazałego kompleksu pałacowego, zniszczonego w 1908 r. podczas holenderskiej inwazji, oraz Pawilon Kertha Gosa z niezmiernie bogatymi malowidłami. Choć Bali jest najbardziej znanym i rozwiniętym turystycznie indonezyjskim regionem, prawdziwi podróżnicy nie powinni zapominać również o pobliskich wyspach. Oferują one także mnóstwo atrakcji. Warto je poznać bliżej, żeby móc odkryć wielką różnorodność Indonezji.

 

ARCHIPELAG OSOBLIWOŚCI

W archipelagu Małych Wysp Sundajskich znajdują się też inne interesujące miejsca warte odwiedzenia. Bali i Lombok oddziela od siebie linia Wallace’a, nazwana tak dla upamiętnienia odkrywcy niezwykłego fenomenu – brytyjskiego biologa i przyrodnika Alfreda Russela Wallace’a. Niewielki przesmyk stanowi granicę pomiędzy dwoma zupełnie różnymi światami zwierząt. Z krainy orientalnej (indomalajskiej) przenosimy się do Australii. Znajdziemy tu nie tylko charakterystyczne dla tego kontynentu gatunki fauny, ale też piękne plaże o drobnym, jasnym piasku, okalające całą wyspę. Jednak Lombok to nie tylko odmienna przyroda. Nie wypijemy tu alkoholu ani nie zjemy dań z wieprzowiny. Miejscowi konserwatywni muzułmanie poczęstują nas natomiast pikantnym kurczakiem, przyprawionym papryczką chili, od której wyspa wzięła swoją nazwę. U północno-zachodnich wybrzeży Lomboku znajdują się trzy nieduże wysepki Gili (Gili Trawangan, Gili Meno i Gili Air) – warto na nie zajrzeć, aby nacieszyć wzrok widokiem pięknych raf koralowych, a słuch ukoić ciszą, bowiem obowiązuje tutaj całkowity zakaz poruszania się pojazdami silnikowymi.

Wyspa Sumbawa była niegdyś domem kultury Tambora, która zniknęła z powierzchni ziemi w jeden dzień w wyniku wybuchu wulkanu Tambora w 1815 r. Dziś mieszkają tu niezmiernie pobożni muzułmanie, którzy ortodoksyjny islam godzą z dawnymi wierzeniami. Poza tym jest to obecnie jedno z najlepszych miejsc na świecie dla surferów.

Miłośnicy nieznanych zakątków świata powinni wybrać się na Sumbę. Wyspa ta nie została jeszcze odkryta przez masową turystykę. Soczyście zielone tereny sąsiadują tu z pustkowiami nieporośniętymi roślinnością. Jej mieszkańcy trudnią się wyrobem przepięknych tkanin o charakterystycznych wzorach, które można kupić na miejscu. Ich wykonanie stanowi skomplikowany wielomiesięczny proces. Znajdziemy tu także wiele tradycyjnych wiosek z megalitycznymi grobowcami oraz domkami o dziwnych, szpiczastych dachach.

Niepozorna, słabo zaludniona (jedynie ponad 2 tys. mieszkańców) i ustronna Komodo słynie przede wszystkim z waranów, nazywanych smokami z Komodo. Są to największe żyjące jaszczurki na świecie. Dla ich ochrony założono w 1980 r. Park Narodowy Komodo, który 11 lat później wpisano na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Na wyspie panuje klimat suchy, dlatego jej mieszkańcy utrzymują się głównie z połowu ryb. Komodo cieszy się poza tym ogromną i zasłużoną popularnością wśród miłośników nurkowania z całego świata.

 

WYSPA KONTRASTÓW

Mimo iż stanowi jedynie 7 proc. powierzchni kraju, jest jego sercem, a zarazem najgęściej zaludnioną wyspą świata. Na Jawie na powierzchni prawie 130 tys. km2 żyje ok. 140 mln mieszkańców, co daje nam 1064 osoby na 1 km2. To tutaj właśnie Indonezyjczycy ulokowali swoją stolicę – Dżakartę – polityczne, administracyjne, kulturalne i biznesowe centrum państwa. Mieszkańcy nazywają tę ogromną, 10-milionową metropolię „Wielkim Durianem” – kto zna ten wydzielający nieprzyjemny zapach egzotyczny owoc i odważył się go skosztować, od razu zrozumie analogię. Pierwsze wrażenie bywa odpychające, ale jeśli je przezwyciężymy i damy Dżakarcie szansę, zachwyci nas tak samo, jak pełen sprzeczności durian, który po spróbowaniu okazuje się pyszny w smaku…

Jawa jest krainą kontrastów: strzeliste, nowoczesne wieżowce stolicy i jej nocne rozrywki stanowią zupełne przeciwieństwo małych, spokojnych wiosek. Ich mieszkańcy, wzorem swoich pradziadów, korzystając z doskonałych warunków do upraw, trudnią się rolnictwem. Nowoczesność i zachodnie wpływy współistnieją tu z wiekowymi, wciąż chętnie kultywowanymi tradycjami: spektaklami teatru cieni, dworskim tańcem jawajskim i muzyką gamelanową.

Przodkowie pierwszych ludzi osiedlili się na Jawie już prawie 2 miliony lat temu – to tutaj znajduje się ważny punkt na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO: Sangiran, stanowisko paleoantropologiczne, gdzie odnaleziono szczątki tzw. Człowieka z Jawy (Pithecanthropus erectus, pitekantropa, czyli małpoluda, obecnie klasyfikowanego jako Homo erectus – człowiek wyprostowany). Na wyspie znajdują się jeszcze trzy z siedmiu obiektów w Indonezji, które zostały wpisane na tę prestiżową listę. Pierwszym z nich jest imponujący Borobudur – odkopany z popiołu wulkanicznego jeden z największych buddyjskich zabytków na świecie, wzniesiony w VIII–IX w., mniej więcej 300 lat przed słynnym Angkor Wat w Kambodży, jako piękna alegoria Kosmosu. Pozostałe to Prambanan – największy hinduistyczny zespół świątynny w Indonezji – oraz Park Narodowy Ujung Kulon, obszar występowania niezmiernie rzadkich, zagrożonych wyginięciem nosorożców jawajskich (żyje tu jedynie ok. 50 osobników). W pobliżu Ujung Kulon znajduje się aktywny wulkan Krakatau (Krakatoa), którego najsłynniejsza erupcja miała miejsce w 1883 r. (w jej wyniku zginęło oficjalnie ok. 40 tys. ludzi) i została uznana za jedną z najgłośniejszych w nowożytnej historii (wybuch był słyszalny nawet z odległości 4,8 tys. km – na wyspie Rodrigues koło Mauritiusa na Oceanie Indyjskim).

 

NIEZLICZONE SKARBY NATURY

Jedną z głównych indonezyjskich wysp jest Sumatra. Porastające ją lasy deszczowe to wyjątkowy obszar, podzielony między trzy parki narodowe – Gunung Leuser, Kerinci Seblat i Bukit Barisan Selatan. Region ten nazwano „Dziedzictwem Tropikalnych Lasów Deszczowych Sumatry” i wpisano w 2004 r. na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Stanowi on schronienie dla zagrożonych form życia, wśród których znajduje się 10 tys. gatunków roślin oraz kilkaset gatunków zwierząt, w tym łącznie kilkadziesiąt organizmów, których nie spotka się nigdzie indziej na świecie z wyjątkiem Sumatry (np. słonia sumatrzańskiego). Co ciekawe, te wspaniałe tropikalne lasy deszczowe rosną na bardzo nieurodzajnej ziemi, którą użyźnia jedynie popiół wulkaniczny. Na wyspie znajduje się też jedno z najczystszych dużych miast w Indonezji – 900-tysięczne Pekanbaru. Już od 7 lat z rzędu wyróżnia się je za wyjątkowe dbanie o porządek.

Na wschód od Sumatry leży Borneo. Prawie 75 proc. tej jednej z największych wysp świata (ponad dwa razy większej od Polski, mającej powierzchnię ok. 745 tys. km2) stanowi terytorium Indonezji (reszta należy do Brunei i Malezji). W połowie jest ona porośnięta bujną dżunglą równikową, w której co roku odkrywa się nowe gatunki zwierząt i roślin. Lasy deszczowe Borneo są najstarsze na świecie – rosną nieprzerwanie od 130 milionów lat, dwa razy dłużej niż słynna puszcza amazońska. Znajdziemy tu nie tylko endemiczne orangutany borneańskie, lecz także niemal 20 tys. gatunków roślin i zwierząt, z których duża część nie występuje w innych częściach świata.

Kierując się jeszcze bardziej na wschód, trafimy na Sulawesi (wcześniej znaną jako Celebes). Ta niezwykła wyspa o kształcie przypominającym pająka lub skorpiona charakteryzuje się stromymi brzegami, mnóstwem naturalnych zatoczek i górzystym ukształtowaniem terenu. Zamieszkuje ją 16 mln ludzi i należy do jednych z najciekawszych przyrodniczo regionów Indonezji. Współistnieją tu gatunki azjatyckie i australijskie. Warto też wspomnieć, że na południowym krańcu Celebes żyje lud Toradżów, praktykujący osobliwe ceremonie pogrzebowe. Za zmarłą uznają oni tylko tę osobę, na której cześć wydano niezwykle kosztowną tygodniową stypę. Następnie podobiznę nieboszczyka wiesza się na skalnej półce nad wioską, żeby spoglądała na żyjących. Do czasu pogrzebu zmarłego traktuje się jak chorego. Zabalsamowane zwłoki umieszcza się w osobnym pokoju, do którego dostarcza się jedzenie, i gdzie przybywają goście z wizytą. Na północy wyspy leży ponad 400-tysięczne miasto Manado – doskonała baza wypadowa dla miłośników ekoturystyki, trekkingów górskich i nurkowania. Można stąd odkrywać uroki Sulawesi lub wyruszać na spotkania morskich stworzeń w czystych przybrzeżnych wodach.

Papua, największa i najdalej wysunięta na wschód prowincja Indonezji, wraz z Papuą Zachodnią (wcześniej znaną jako Irian Jaya Zachodni) zajmuje połowę wyspy Nowa Gwinea (reszta należy do Papui-Nowej Gwinei). Znajdujący się tutaj na południu Park Narodowy Lorentz jest największym tego typu chronionym obiektem przyrody w Azji Południowo-Wschodniej (ma powierzchnię ponad 25 tys. km2) i jedynym miejscem na świecie, gdzie na tym samym obszarze występują góry pokryte lodowcami, mokradła i tereny z tropikalną roślinnością.

 

DLA MIŁOŚNIKÓW SPORTÓW WODNYCH I MŁODYCH PAR

Okolice indonezyjskich wysp są prawdziwym rajem dla miłośników podwodnego świata. Na modnej Bali mieszczą się liczne szkoły nurkowania. Coraz więcej z nich pojawia się również na Sulawesi czy w Papui. Z kolei wody na terenie Parku Narodowego Komodo, pomiędzy wyspami Sumbawa i Flores, uważa się za jedno z najlepszych miejsc do nurkowania na świecie. Nieopisane bogactwo tutejszej morskiej fauny i flory wprawi w zachwyt każdego, a wspaniałe widoki na długo pozostaną w pamięci.

Na Bali, Flores i Komodo popularność zyskały rejsy tradycyjnymi drewnianymi szkunerami. Można z nich nurkować w miejscach nieosiągalnych dla masowych turystów. Z Bali możemy także wybrać się na całodniową wyprawę luksusowym katamaranem, podczas której zjemy smaczny posiłek, odpoczniemy i będziemy mogli wyruszyć na podbój morskich głębin.

Indonezja to również idealny zakątek świata dla amatorów surfingu. Jednym z najlepszych miejsc, zarówno dla początkujących, jak i bardziej zaawansowanych, jest miejscowość Kuta na wyspie Bali, gdzie można także wypożyczyć lub nabyć odpowiedni sprzęt. Należy jednak być ostrożnym, gdyż – jak wierzą Balijczycy – bóg morza w każdym roku musi zadowolić się przynajmniej jedną ofiarą i jest w tym, niestety, trochę prawdy.

Malownicze indonezyjskie wyspy, ze względu na swoją egzotykę i bogate atrakcje, często stają się celem podróży poślubnych. Dużą popularnością cieszy się zwłaszcza Bali – cudowne miejsce na spędzenie romantycznych chwil we dwoje. Wprawiające w stan błogości i zachwyt tropikalne krajobrazy, pyszne jedzenie, relaks w luksusowych centrach SPA oraz niezmiernie szeroka oferta doskonałych hoteli (wiele z nich oferuje specjalne apartamenty dla nowożeńców) – to wszystko potrafi skusić wiele młodych par. Ci, którzy chcieliby wziąć ślub w tym niezwykłym zakątku świata, również mają taką możliwość. Wystarczy tylko powierzyć organizację ceremonii sprawdzonym specjalistom.

Jeśli marzymy o wyprawie do spokojnych miejsc, gdzie czas zatrzymał się dawno temu, jeżeli kochamy różnorodność, to Indonezja jest doskonałym wyborem dla nas. W tym fascynującym kraju odpoczniemy od cywilizacji, zapomnimy o stresie, zrelaksujemy się w wyśmienitych centrach SPA i przeżyjemy cudowne przygody. To miejsce przyciąga ludzi o różnych gustach i zainteresowaniach, a wszyscy wyjeżdżają z niego zadowoleni.