W najświeższym, jesienno-zimowym wydaniu magazynu „All Inclusive” w ramach działu „EuroPodróże” zamieszczamy interesujący artykuł Michała Kolankiewicza przybliżający Wilno i Troki podczas różowego, widowiskowego Festiwalu Chłodnika Litewskiego. Jak pisze nasz autor: „Wilno to nie tylko miejsce, w którym tradycja spotyka się z nowoczesnością, lecz także miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, również podczas nietuzinkowego Festiwalu Chłodnika Litewskiego, którego tegoroczna edycja miała miejsce 31 maja. Była to 3. edycja tego wydarzenia, ale z pewnością nie ostatnia! Tegoroczne obchody Vilnius Pink Soup Fest stały się i moim udziałem, dzięki zaproszeniu od Go Vilnius, czyli oficjalnej agencji rozwoju miasta Wilna. Celebrowanie święta najsłynniejszej litewskiej potrawy dostarcza licznych atrakcji, które czekają nie tylko na turystów z Europy i całego świata, lecz także na samych mieszkańców stolicy Litwy, odkrywających na nowo uroki swojej małej ojczyzny. Chłodnikowe świętowanie zacząłem już 29 maja 2025 r. kolacją w restauracji „Džiaugsmas”, szczycącej się gwiazdką Michelin, którą otrzymała w czerwcu 2024 r., jako wyróżnienie za wysokiej jakości gotowanie, spójność dań, styl szefa kuchni oraz w uznaniu za to, że stanowi „miejsce warte zatrzymania się”. Lokal ten, usytuowany przy ulicy Vilniaus 28, mieści się w zabytkowym domu w samym centrum Wilna, charakteryzującym się klasyczną fasadą kontrastującą z nowoczesnym industrialnym wnętrzem. Restauracja serwuje zarówno dania à la carte, jak i starannie skomponowane menu degustacyjne. Miałem przyjemność uczestniczyć w wyjątkowej kulinarnej podróży od delikatnej bezy cytrynowej z musem z przegrzebków, wodorostami i kawiorem z limonki, przez tradycyjne bliny z tatarem z wołowiny, barbecue z selera, z serem i kremem yuzu kosho (tradycyjną, fermentowaną japońską pastą przyprawową, która łączy aromatyczną skórkę cytrusa yuzu, papryczki chili i sól) po polędwicę jagnięcą z sosem z jagnięciny, grzybami maitake i purée z grzybów. Na zakończenie delektowałem się deserem z lodów z palonego masła, musu z korzenia mniszka lekarskiego, panna cotty z orzechów laskowych i kruszonki z białej czekolady oraz migdałów. Smak i aromat serwowanych dań dopełniła ich efektowna prezentacja, która stanowiła prawdziwą ucztę dla zmysłów. Polecam to miejsce wszystkim odwiedzającym Wilno, pragnącym odkryć wyjątkowe oblicze litewskiej kuchni w nowoczesnym wydaniu.”

Michał Kolankiewicz kończy swój wciągający litewski artykuł w poniższy sposób: „Po pełnym wrażeń locie balonem wróciliśmy do Wilna i przyszedł czas na ostatni posiłek w mieście, czyli brunch w restauracji „Baleboste” przy ulicy Pylimo 58. Baleboste (balebuste lub balabusta) to określenie pochodzące z języka jidysz, oznaczające zdolną i wydajną gospodynię, dbającą o utrzymanie dobrze zorganizowanego i prowadzonego domu. Wileńska restauracja nawiązuje do tej tradycji, serwując smaki litewskiej kuchni żydowskiej, znanej również jako kuchnia litwacka. W menu natrafić można na przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, a obsługa lokalu wita gości z uśmiechem, pomaga w wyborze dań i w razie potrzeby nakarmi jak w domu. Hasło „Baleboste” brzmi „Dobre jedzenie, dobra atmosfera, dobrzy ludzie” i naprawdę odzwierciedla panujący w tym miejscu klimat. Ciepła, rodzinna atmosfera, domowe bajgle i kwas chlebowy sprawiają, że opuszczenie restauracji bez uśmiechu jest praktycznie niemożliwe. To było idealne, kulinarne dopełnienie naszego pobytu.

Wilno w różowym wydaniu to wyjątkowe wydarzenie, które można śmiało porównać do słynnych kwietniowych obchodów Dnia Króla (Koningsdag) w Amsterdamie. Tego majowego dnia litewska stolica rozkwita kolorami, a atmosfera przypomina wielkie narodowe święto pełne radości, muzyki i pozytywnej energii. Tegoroczny Festiwal Chłodnika Litewskiego przyciągnął tłumy turystów nie tylko z Łotwy, Estonii, Polski, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, lecz także z dalekich zakątków świata, takich jak Chiny czy Japonia. To doświadczenie, które warto przeżyć na własnej skórze. Do zobaczenia zatem w Wilnie za rok. Go Vilnius, wielkie gratulacje za Vilnius Pink Soup Fest!”

Cały obszerny tekst Michała Kolankiewicza o weekendzie z Festiwalem Chłodnika Litewskiego w Wilnie można przeczytać tutaj (na str. 98–107):

https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/