Podczas gdy jedni z utęsknieniem czekają na sezon letni, inni szukają okazji do wypoczynku już teraz. Zbliżające się święta wielkanocne i wypadająca zaraz po nich majówka są dobrą okazją, aby przy wykorzystaniu zaledwie kilku dni urlopowych, dać sobie dłuższą chwilę oddechu od codzienności. Eksperci portalu Travelist.pl sprawdzili, czy Polacy planują skorzystać z tej okazji i jakie kierunki wybiorą na przełomie kwietnia i maja. 

Okazja do długiego urlopu 

W tym roku Wielkanoc wypada wyjątkowo późno, bo 20 kwietnia. Wolny poniedziałek i dodatkowe cztery dni urlopu oznaczają aż 9 dni wolnych z rzędu. Niektórzy zapewne pokuszą się o jeszcze dłuższy wypoczynek, dobierając kolejne wolne dni, aby cieszyć się także z uroków majówki. 

Już od kilku lat obserwujemy, że Polacy nie czekają do wakacji, aby podarować sobie chwilę oddechu od codziennych obowiązków. Okazją do zaplanowania urlopu staje się Wielkanoc – gdzie coraz chętniej odchodzimy od tradycji, spędzając ją poza domem – oraz oczywiście długi weekend majowy. Ten drugi termin jest chętniej wyszukiwany przez naszych klientów, co znajduje odbicie w liczbie rezerwacji, która jest na ten moment o 57% wyższa niż na termin kwietniowy – mówi Eliza Maćkiewicz, Head of Commercial w Travelist.pl. Jak dodaje: Być może wynika to z ceny, ponieważ w czasie świąt wielkanocnych średni koszt noclegu w dwuosobowym pokoju hotelowym o standardzie 4 lub 5 gwiazdek z wyżywieniem w pakiecie wynosi 678 zł, podczas gdy w maju jest to 610 zł. 

Jednak jak podkreślają eksperci na oba terminy liczba rezerwacji jest aktualnie nieco niższa niż rok temu – co jednak może się zmienić w związku z licznymi rezerwacjami last minute, które w tym roku stają się coraz bardziej popularne. W przypadku ostatnich ferii okienko rezerwacji skróciło się przeciętnie aż o 2 tygodnie w porównaniu z poprzednim sezonem. Średnia długość pobytu zarówno dla Wielkanocy, jak i majówki wynosi nieco ponad trzy dni. Co ciekawe, aż o 75% wzrosła liczba klientów, którzy w tym roku zarezerwowali oba terminy równocześnie. 

Polacy coraz częściej wybierają góry 

Eksperci sprawdzili, które kierunki cieszą się największą popularnością wśród turystów. Wniosek może zaskakiwać – dla obu terminów znacząco wzrosło zainteresowanie górami. W Wielkanoc kierunek ten wybierze blisko 33% kupujących – to aż o 65% więcej niż przed rokiem. Karkonosze, Tatry czy Beskidy przejmują tych gości, którzy do tej pory wybierali city breaki albo wypoczynek nad jeziorem. I to mimo wzrostu cen o 17% w porównaniu do 2024 roku. Dla porównania na wyjazd nad morze na ten moment zdecydowało się nieco ponad 47% rezerwujących, co oznacza spadek o 3% względem 2024 roku. Jednocześnie ceny na polskim wybrzeżu w kwietniu wzrosły tylko o 2%. 

W przypadku majówki te regiony właściwie zbliżyły się do siebie, podczas gdy jeszcze w 2023 roku rezerwacji nad morzem było ponad 2 razy więcej. Aktualnie kierunki górskie wybiera 37% kupujących, a polskie wybrzeże – 41%. Wytłumaczeniem mogą być ceny. Te w górach na długi

weekend majowy wzrosły tylko o 5% w porównaniu do 2024 roku, a dla porównania nad morzem – o 14%. 

Najpopularniejszy kierunek? Jest zaskoczenie 

Wzrost popularności gór naturalnie wiąże się ze zmianą lidera wśród najchętniej odwiedzanych miejscowości. Już nie Kołobrzeg, a Szklarska Poręba jest najpopularniejszym celem wyjazdów w Polsce. Zarówno w przypadku Wielkanocy, jak i majówki Krainę Ducha Gór odwiedzi ok. 15% rezerwujących. Średni koszt noclegu w kwietniu wyniesie 782 zł, a w maju 604 zł. Drugie i trzecie miejsce na podium również jest identyczne dla obu dat. Kołobrzeg i Mielno w kwietniu wybierze odpowiednio 11% i 8% rezerwujących, a w trakcie majowego wypoczynku – 9% i 6%.