GRZEGORZ MICUŁA

« Kantabria (Cantabria) to trzecia najmniejsza hiszpańska wspólnota autonomiczna (zajmująca 1,05 proc. powierzchni kraju) położona w północnej Hiszpanii nad Zatoką Biskajską. Od zachodu graniczy z Asturią, od południa z Kastylią i Leonem, a od wschodu z Krajem Basków. Stolicą regionu jest ponad 170-tysięczny Santander. Kantabrię wymienia się jednym tchem z sąsiednią Asturią, a wraz z Galicją i Krajem Basków nazywa też Zieloną Hiszpanią (España Verde). Rzeczywiście, to zupełnie inna kraina niż reszta kraju. »

Miejscowość Potes położona jest u zbiegu czterech dolin, nad rzeką Quiviesa wpadającą tu do Devy

Charakterystyczne dla północnej Hiszpanii są gęste lasy i soczyście zielone doliny, ostre, górskie szczyty i strome atlantyckie klify. To również niezwykła kultura przesiąknięta tradycją celtycką z wpływami arabskimi. Maurowie władali niemal całym Półwyspem Iberyjskim, który nazywali Al-Andalus, z wyjątkiem ziem usytuowanych na północnym zachodzie (Królestwa Asturii, gdzie zostali pokonani w bitwie pod Covadongą w 718 lub 722 r.) oraz większości Kraju Basków w Pirenejach.

Wspólnoty autonomiczne położone na atlantyckim, deszczowym wybrzeżu Hiszpanii znacznie różnią się od reszty kraju. Dzikie i niedostępne Góry Kantabryjskie ciągnące się przez ponad 300 km wzdłuż północnego wybrzeża, od zachodniej granicy Pirenejów aż do Masywu Galicyjskiego w Galicji, skutecznie izolują wilgotną północ od wysuszonej, spalonej słońcem Mesety Iberyjskiej, co przyczyniało się do rozwoju lokalnych kultur z własnymi zwyczajami. Spływające do Atlantyku spienione rzeki płyną głębokimi dolinami wśród bujnych bukowych, dębowych i kasztanowych lasów, w których żyją niedźwiedzie brunatne i wilki iberyjskie.

Santander przyciąga 13 plażami, np. Virgen del Mar, El Sardinero, La Concha, El Camello i Los Peligros

URODA ZIELONEJ HISZPANII

Piękno tego regionu kryje się w różnorodności tutejszych krajobrazów – od stromych górskich szczytów po malownicze wybrzeże z urwistymi klifami i długimi plażami. Znajdują się tutaj jedne z najlepszych terenów do uprawiania surfingu, a także wind- i kitesurfingu. Na wybrzeżu powstało wiele eleganckich kurortów, a w głębi lądu przyciągają turystów zabytkowe miasteczka. Miłośnicy gór mogą wybrać się na zwiedzanie dzikiego pasma Picos de Europa. To tereny idealne na wspinaczkę lub spokojny trekking. Przygotowano tu liczne oznakowane szlaki turystyczne o różnej długości i skali trudności. Wilgotny klimat sprawia, że ten hiszpański region słynie z bujnej roślinności i pięknych lasów, stąd wzięła się jego nazwa – Costa Verde, czyli Zielone Wybrzeże. Terminem tym określa się malownicze atlantyckie brzegi nie tylko Kantabrii, ale i Galicji, Asturii i Kraju Basków.

Podziwiać można tutaj też przedromańską architekturę chrześcijańskich kaplic i kościołów, a także rozkoszować się wyśmienitym jedzeniem. Na uwagę smakoszy zasługują zwłaszcza sery i owoce morza. Pamiętajmy o tym, że Kantabria to przede wszystkim Atlantyk i góry. Ze względu na swoje położenie i klimat miejscowa kuchnia korzysta przede wszystkim z produktów pochodzących z morza, łąk i sadów. Szczególną popularnością cieszy się tu potrawa znana jako marmita de bonito (sorropotún lub marmite), czyli zupa rybna z tuńczyka z dodatkiem ziemniaków, cebuli, papryki i pomidora. Docenić należy również specjały typowo górskie, jak chociażby cocido montañés – sycące danie z białej fasoli, kapusty i różnych gotowanych mięs. A na deser warto spróbować quesada pasiega – tartę z sera podpuszczkowego.

Północna Trasa (Camino de Santiago del Norte), nazywana też Nadbrzeżną (Camino de Santiago de la Costa), oznaczona znakiem pielgrzymiej muszli i żółtymi strzałkami Drogi św. Jakuba (Camino de Santiago) przebiega przez Zieloną Hiszpanię wzdłuż brzegów Zatoki Biskajskiej (od Irun w Kraju Basków) do Santiago de Compostela w Galicji. W średniowieczu do tego najpopularniejszego miejsca pielgrzymek każdego roku przybywało pół miliona pątników, a i dzisiaj wędrują tędy setki tysięcy pielgrzymów. W 1987 r. Rada Europy ogłosiła Drogę św. Jakuba Pierwszym Europejskim Szlakiem Kulturalnym. Od 1993 r. znajduje się ona na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

Szczyty Europy

Pomiędzy Asturią a Kantabrią wznoszą się Picos de Europa, czyli Szczyty Europy, najwyższe, zbudowane z wapieni, pasmo Gór Kantabryjskich, położone zaledwie 25 km od Atlantyku. Nazwę tę nadali im powracający do domu z dalekich morskich podróży żeglarze, którzy już z daleka widzieli niebotyczne, ośnieżone wierzchołki, będące zwiastunem rodzinnych stron, europejskiej ziemi. Góry te znalazły się w granicach najstarszego w Hiszpanii parku narodowego – Parque Nacional de Picos de Europa. Utworzono go w 1918 r., a jego powierzchnia wynosi ponad 670 km². Najwyższym szczytem Picos de Europa jest Torre de Cerredo o wysokości 2648 m n.p.m. (na granicy prowincji León i Asturia).

Wysoko w górach znajduje się stacja narciarska Alto Campoo (Brañavieja) położona u stóp pięciu ponad dwutysięcznych szczytów: Pico Tres Mares (2172,6 m n.p.m.), Cuchillón (2174 m n.p.m.), Cueto de la Horcada (2111 m n.p.m.), Cueto Cordel (Pico Cordel, 2061 m n.p.m.) i Cornón (2125 m n.p.m.). Mają tu swoje źródła rzeki – Híjar, z której wód pochodzi Ebro, i Guares, główny dopływ tej pierwszej. W Alto Campoo oddano do użytku 23 trasy zjazdowe o łącznej długości ponad 27 km oraz snowpark.

Kolejką linową można w kilka minut wjechać na skalny płaskowyż, do nowoczesnego 3-gwiazdkowego paradoru Fuente Dé i punktu widokowego Áliva z piękną panoramą na szczyty Picos de Europa i wspaniałą przyrodę górzystej comarki Liébana. Tę ostatnią tworzą cztery doliny (Valdebaró, Cereceda, Valdeprao i Cillorigo), które zbiegają się w malowniczym Potes, centrum regionu.

Jaskinia Altamira z Wielką Salą (Gran Sala), to właśnie na jej stropie znajdziemy liczne malowidła

ELEGANCKA STOLICA

Pierwsze skojarzenie Polaka: Santander…? Jest taki bank, ale miasto?! Okazuje się jednak, że tę nazwę ma nie tylko jedna z największych grup finansowych na świecie – Grupo Santander, ale także jej główny bank, zresztą największy w Hiszpanii – Banco Santander. Dzieje tej instytucji zaczynają się w 1857 r. w… mieście Santander, od którego wzięła się jej nazwa i w którym w dalszym ciągu mieści się główna siedziba banku. Stolica Kantabrii, usytuowana malowniczo nad Zatoką Biskajską, na Costa Verde, stanowi przyjemne miejsce z nadmorską promenadą i szeroką gamą hoteli o różnym standardzie. To doskonała baza wypadowa do zwiedzania niewielkiego regionu, jakim jest Kantabria.

W czasach rzymskich miasto Santander nosiło nazwę Portus Victoriae Iuliobrigensium. Obecna nazwa pochodzi od imienia Świętego Emeteriusza (zmarłego 3 marca 298 r.) – legionisty rzymskiego, którego wraz z Kaledoniuszem (hiszp. Santos Emeterio y Celedonio) ścięto za wiarę, a ich głowy, według legendy, trafiły tutaj jako relikwie pod koniec III lub w IV stuleciu. Miejscowy port w średniowieczu był oknem na świat dla Królestwa Kastylii, a później ważnym ośrodkiem handlu Hiszpanii z Nowym Światem, choć w XVII w. dotknął go regres, m.in. przez epidemię dżumy. W drugiej połowie XIX stulecia miasto przekształciło się w jeden z najbardziej prestiżowych ośrodków wypoczynkowych na północnym wybrzeżu i stało się popularnym miejscem letniego wypoczynku przedstawicieli hiszpańskiego dworu. Dla króla Alfonsa XIII, zasiadającego na tronie od 1886 do 1931 r., Santander było ulubionym letniskiem. W latach 1909–1911 władze miejskie zbudowały i następnie podarowały władcy Palacio de La Magdalena.

Santander nie ma zbyt wielu zabytków, ponieważ w listopadzie 1893 r. w porcie zapalił się statek Cabo Machichaco wyładowany ponad 51 t dynamitu, a straszliwy wybuch spowodował zniszczenie części miasta i śmierć 590 ludzi. Następnie wielki pożar w lutym 1941 r. strawił większość historycznego centrum. Podsycany wiatrem ogień szalał przez dwa dni, ok. 10 tys. osób straciło dach nad głową i zniszczonych zostało 377 budynków, w większości bardzo starych.

Od wybrzeża miasto oddziela Paseo de Pereda. Przy tej eleganckiej, szerokiej ulicy mieści się główna siedziba Banco de Santander. Stworzył ją w 1940 r. ceniony kantabryjski architekt Javier González de Riancho (1881–1953), który zaprojektował również Palacio de La Magdalena. Pobliska gotycka trójnawowa katedra z romańską kryptą powstawała od końca XII do początku XIV stulecia w miejscu dawnego klasztoru. W XVI i XVII w. powiększono ją o nowe kaplice. Została poważnie uszkodzona w wyniku wybuchu dynamitu na parowcu Cabo Machichaco w 1893 r. Po przetrwaniu hiszpańskiej wojny domowej, strawił ją ogień podczas wielkiego pożaru w 1941 r. Po tych zniszczeniach świątynia wymagała odbudowy i rozbudowy, co udało się zrealizować w latach 1942–1953. Catedral de Santander uchodzi dzisiaj za jeden z najważniejszych zabytków miasta.

Za perłę stolicy Kantabrii uważa się majestatyczny Pałac La Magdalena usytuowany na półwyspie o tej samej nazwie, koło wejścia do zatoki Santander (Bahía de Santander). Umeblowano go w 1913 r. i od razu stał się ulubioną letnią rezydencją króla Alfonsa XIII (1886–1941) i jego rodziny.

W mieście są też interesujące placówki muzealne: Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej Santanderu i Kantabrii (Museo de Arte Moderno y Contemporáneo de Santander y Cantabria – MAS) oraz Muzeum Prehistorii i Archeologii Kantabrii (Museo de Prehistoría y Arqueología de Cantabria). To ostatnie eksponuje cenne znaleziska z kantabryjskich jaskiń oraz zabytki z czasów rzymskich.

Życie toczy się tu spokojniej niż w innych regionach kraju. Kantabryjczycy jednak, jak pozostali Hiszpanie, spędzają dużo czasu poza domem, w towarzystwie rodziny i przyjaciół. W Santander działa mnóstwo restauracji, pubów, kawiarni i barów. Warto także odwiedzić tutejsze kasyno (Gran Casino del Sardinero), wybrać się na rozległą piaszczystą plażę – Playa del Sardinero, ponoć jedną z najczystszych na świecie, i przejechać się kolejką łączącą ulice Río de la Pila i Prado de San Roque. Funicular de Río de la Pila słynie ze wspaniałych widoków na zatokę Santander.

Z kolei Bahía de Santander zaprasza na atrakcyjne rejsy statkiem. Uważa się ją za jedną z najładniejszych zatok na świecie. Z perspektywy wody widać doskonale całe miasto, Pałac Magdaleny oraz 21-metrową latarnię morską na Cabo Mayor – Faro de Cabo Mayor. W Santander trzeba odwiedzić również targ – Mercado de la Esperanza, gdzie sprzedawane są nie tylko świeże ryby i owoce morza, ale też wiele lokalnych specjałów.

Villa Quijano (El Capricho) stanowi przykład etapu orientalistycznego w twórczości młodego Gaudiego

ZABYTKI SANTILLANY

Santillana del Mar, leżąca jedynie ok. 25 km na zachód od Santanderu, to pełna zabytków średniowieczna miejscowość, skupiająca się wokół romańskiej Kolegiaty św. Juliany (Colegiata de Santa Juliana) z grobem żyjącej na przełomie III i IV w. męczennicy, która ponoć pochwyciła samego diabła. Wydarzenie to przedstawiono na malowidłach w kościele. Kolegiata św. Juliany stanowi ważne miejsce pielgrzymkowe w Kantabrii, przyciąga tłumy wiernych oraz tysiące turystów. To bez wątpienia najcenniejszy zabytek Santillany del Mar i prawdziwa perła architektury romańskiej. Miasteczko i jego najbliższe okolice zachwycają także wspaniałymi wieżami obronnymi (np. Torre de don Borja, Torre del Merino, Torre de los Velarde czy Torre de don Beltrán de la Cueva) oraz renesansowymi pałacami (m.in. Palacio de Velarde i Palacio de Peredo). Wzdłuż brukowanych ulic stoją doskonale zachowane arystokratyczne domy i rezydencje ze złocistego kamienia, co nadaje im niepowtarzalny charakter. Muzeum Diecezjalne (Museo Diocesano) mieszczące się w dominikańskim Klasztorze Królowej Niebios (Convento Regina Coeli) z 1592 r. prezentuje bogatą kolekcję religijnych obrazów i polichromowanych figur świętych. To pierwsza tego typu placówka muzealna w Hiszpanii, utworzona już w 1967 r. Santillana del Mar jest uroczym średniowiecznym miasteczkiem, które Jean-Paul Sartre (1905–1980) w swojej pierwszej powieści Mdłości (1938 r.) nazwał najpiękniejszym w całej Hiszpanii.

 

KAPLICA SYKSTYŃSKA PALEOLITU

W pobliżu tej zabytkowej miejscowości znajduje się największy skarb Kantabrii – jaskinia Altamira, określana mianem Kaplicy Sykstyńskiej Paleolitu. W 1985 r. wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Turyści oglądają dzisiaj dość wierną replikę jaskini. Ci, którzy chcą obejrzeć oryginalne malowidła paleolityczne, mogą odwiedzić pobliskie stanowiska sztuki prehistorycznej we wnętrzu El Castillo koło miasteczka Puente Viesgo lub w Covalanas nieopodal Ramales de la Victoria.

Na jaskinię Altamira natrafił jako pierwszy w 1868 r. Modesto Cubillas. Z kolei jej naukowym odkrywcą był ówczesny właściciel tych terenów, hiszpański przyrodnik i prehistoryk Marcelino Sanz de Sautuola (1831–1888). Malowidła na ścianach i suficie jaskini zauważyła dopiero latem 1879 r. jego córka María (1870 lub 1871–1946). Znalezione przez nią wielobarwne rysunki należą do kultury magdaleńskiej.

Cueva de Altamira ma 270 m długości. W jej głównej części na stropie o powierzchni ponad 100 m² odkryto liczne sylwetki zwierząt. Kilkanaście żubrów, jelenie, sarny, konie i koziorożce, postacie antropomorficzne oraz znaki geometryczne namalowane zostały w trzech kolorach: czerwonym, czarnym i fioletowym. Malowidła zajmują 18 m długości i 9 m szerokości. Paleolityczny artysta wykorzystał naturalną powierzchnię skalną, wybrzuszenia i załamania, malując na nich sylwetki żubrów w różnych pozycjach: biegu, klęku, skoku, upadku. Na ścianach znajdują się również ryty antropomorficzne oraz odciski i kontury dłoni. Większość rysunków powstała ponad 15,5 tys. lat temu.

Malowidła w Altamirze są największą znaną grupą postaci stworzonych przy użyciu kilku kolorów pigmentu: ochry, tlenków manganu, węgla i węglanu żelaza. Te duże, niektóre z nich mają po dwa metry, rysunki najlepiej oglądać, leżąc na plecach. Udostępnioną jaskinię odwiedzały rocznie setki tysięcy turystów, przykładowo w 1973 r. zwiedziło ją 174 tys. ludzi. Wydychany dwutlenek węgla, para wodna, pył z odzieży oraz zmiany temperatury zagrażały malowidłom, co doprowadziło do zamknięcia Altamiry dla publiczności w 1977 r. Ponownie otwarto ją w 1982 r., lecz dostęp był ograniczony do mniej więcej 25 zwiedzających dziennie, aby nie przekroczyć progu 8,5 tys. osób rocznie. Z końcem 2001 r. zamknięto znowu jaskinię, zezwalając na wstęp do niej jedynie naukowcom i konserwatorom. W tym samym roku w nowo otwartym Museo Nacional y Centro de Investigación de Altamira udostępniono replikę jaskini, którą nazwano neocueva. To wspaniałe dzieło stworzyli rysowniczka Matilde Múzquiz Pérez-Seoane (1950–2010) i fotograf Pedro Alberto Saura Ramos, urodzony w Murcji w 1948 r.

W interesującym Museo de Altamira można obejrzeć nie tylko kopie słynnych malowideł, ale także odwiedzić wiele wystaw pokazujących m.in. życie codzienne ludzi paleolitu oraz zobaczyć, w jaki sposób wyprawiano skóry, łowiono ryby i polowano. W nowej jaskini ujrzymy zarówno symulację prac archeologicznych, jak i przedmioty używane przez paleolitycznych myśliwych. Organizowane są też ciekawe warsztaty wprowadzające uczestników w fascynujący artystyczny świat paleolitu.

W okolicy miasteczka Puente Viesgo, znajdującego się ok. 30 km od stolicy Kantabrii, natrafimy na aż cztery prehistoryczne jaskinie (tzw. Cuevas del Monte Castillo): Cueva de La Pasiega, Cueva de El Castillo, Cueva de Las Chimeneas i Cueva de Las Monedas. Można w nich podziwiać piękne, fantazyjne formy naciekowe oraz równie wspaniałe malowidła, starsze nawet od tych w Altamirze (niektóre z nich mają ponad 65 tys. lat!).

Miejscowość wypoczynkową Comillas rozsławił Antonio López y López (1817–1883), pierwszy markiz Comillas, który zaprosił w 1881 r. na letnie wakacje w swoje rodzinne strony króla Alfonsa XII (1857–1885). Od tego czasu miasteczko stało się ulubionym miejscem wypoczynku arystokracji hiszpańskiej. Kataloński architekt Joan Martorell (1833–1906) zaprojektował tu ukończony w 1888 r. dla markiza Comillas neogotycki Pałac Sobrellano.

 

KAPRYS ANTONIA GAUDIEGO

W miasteczku największe zainteresowanie wzbudza jednak letnia rezydencja w stylu modernizmu katalońskiego – Villa Quijano. Budynek zaprojektował sam Antoni Gaudí (1852–1926). Pracami budowlanymi trwającymi w latach 1883–1885 kierował jego pomocnik, architekt Cristóbal Cascante (1851–1889). Stworzenie willi zlecił Máximo Díaz de Quijano (1838–1885), który wzbogacił się na Kubie, z zawodu prawnik, wielbiciel muzyki i botaniki. To jedna z nielicznych prac Gaudiego, jakie znajdziemy poza Katalonią. Budowla w Comillas otrzymała nazwę Villa Quijano, ale wkrótce, ze względu na jej fascynujący i oryginalny wygląd, zaczęto o niej mówić El Capricho („Kaprys”). Gaudí rozplanował ją w ten sposób, żeby mieszkańcy w życiu codziennym podążali zgodnie z ruchem słońca w ciągu doby. Po wschodniej stronie znajduje się sypialnia, dalej łazienka, a następnie pokój dzienny. Willa miała być niczym kwiat obracający się w ślad za światłem, stąd motywy słoneczników zdobiące fasadę oraz fantazyjną okrągłą wieżę przypominającą perski minaret. W El Capricho odnajdziemy też mnóstwo odniesień do muzyki, wielkiej pasji właściciela budynku. Sama nazwa rezydencji kojarzy się z zachcianką, ale zdaniem niektórych ekspertów pochodzi od kaprysu, czyli określenia popularnej w epoce romantyzmu formy utworu muzycznego. W zdobienia Gaudí wplótł motywy nut, w łazience umieścił witraż przedstawiający ptaka siedzącego na klawiszach fortepianu, a w słynnych muzycznych oknach – metalowe cylindry o brzmieniu kolejnych dźwięków gamy.

Widoczne są tutaj już cechy, które stały się charakterystyczne dla architektury genialnego artysty i nadają jego pracom baśniowy charakter. W El Capricho ujrzymy zamiłowanie Gaudiego do eklektyzmu i łączenia rozmaitych materiałów z wykorzystaniem barwnej ceramiki.

Z kolei Lluís Domènech i Montaner (1849–1923), następny słynny architekt, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli katalońskiej secesji, zaprojektował gmach dawnego Uniwersytetu Papieskiego (tzw. Antigua Universidad Pontificia), dominujący nad całym miasteczkiem. Comillas posiada malowniczą plażę o drobnym piasku, idealną do uprawiania sportów wodnych. Obok niej znajduje się Parque Natural de Oyambre, szeroki pas przybrzeżny z wydmami, klifami, mokradłami oraz ujściami rzek San Vicente i Rabia o dużym znaczeniu ornitologicznym.

 

MALOWNICZE OTOCZENIE MORZA I GÓR

Mniej więcej 25 km od Santander, w pobliżu innych ciekawych miejscowości, jak Comillas czy Santillana del Mar, leży 50-tysięczna Torrelavega, drugie co do wielkości miasto w Kantabrii. Warto w nim zobaczyć monumentalny kompleks zabytkowych budynków w Viérnoles z pałacami i rezydencjami z XVII–XIX stulecia. Do ważnych budowli sakralnych należą tutaj: Convento de los Santos Reyes San Luis y San Fernando (klasztor karmelitanek), Iglesia de la Virgen Grande (zwana nowym kościołem) oraz Iglesia de Nuestra Señora de Asunción, czyli neogotycki Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Święto Virgen Grande, patronki miasta, obchodzi się w połowie sierpnia. Towarzyszy mu wyjątkowa Parada Karet Gali Kwiatowej (Desfile de Carrozas de la Gala Floral). Podczas niej nagradza się najbardziej oryginalnych twórców, a jej uczestnicy biorą udział w widowiskowej bitwie serpentyn i konfetti. Na miejscu warto także spróbować wykonanych z ciasta francuskiego lokalnych słodyczy – polkas.

Asón to niewielka wioska nad brzegiem rzeki o tej samej nazwie, płynącej pomiędzy wapiennymi masywami, które skrywają setki jaskiń, co czyni ten obszar prawdziwym rajem dla grotołazów i miłośników przyrody. Río Asón jest bogata w łososie i pstrągi, jej początek stanowi malowniczy wodospad o wysokości ponad 50 m. W okolicy znajduje się też skalna kaplica – Iglesia Rupestre de San Juan de Socueva – pochodząca prawdopodobnie z IX w. oraz podziemna sieć tuneli o nazwie sistema Cueto-Coventosa-Cuvera.

W miejscowości Santoña powstał pierwszy na Morzu Kantabryjskim port rybacki z zakładami przetwórczymi. Produkuje się tu konserwy z tuńczyka i słynne anchois w oliwie z oliwek. Historia miejscowości związana jest z dawnym benedyktyńskim klasztorem, założonym prawdopodobnie w VIII w. Pamiątkę po nim stanowi romańska świątynia z XIII stulecia – Iglesia de Santa María del Puerto. Wokół góry Buciero (376 m n.p.m.) zbudowano zachowane w stosunkowo dobrym stanie forty San Martín, San Carlos i Napoleón (nazywany wcześniej Mazo) świadczące o strategicznym znaczeniu portu. Miłośników natury przyciąga tutaj Parque Natural de las Marismas de Santoña, Victoria y Joyel. Na północy miejscowości wzniesiono latarnię morską El Pescador, a na wschodzie – Faro del Caballo.

Otoczone górami i oblewane wodami Morza Kantabryjskiego 10-tysięczne Laredo jest jednym z głównych miasteczek turystycznych na wybrzeżu Kantabrii. Posiada jedną z największych i najpiękniejszych plaż w regionie. La Salvé, bo o niej mowa, oferuje nam aż 4250 m drobnego, przyjemnego dla stóp piasku. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Iglesia de Santa María de la Asunción) to gotycka świątynia z XIII–XVI stulecia, z głównymi kaplicami powstałymi na początku XVII w.

Potes z jego pełnym zabytków historycznym centrum położonym nad rzeką Deva i wpływającą do niej Quiviesą to jedno z najciekawszych miasteczek w północnej Hiszpanii. Leży w samym sercu wspaniałej górzystej comarki Liébana, której jest stolicą. Potes słynie z żyznych ziem i śródziemnomorskiego mikroklimatu, co umożliwia uprawę winorośli, orzechów włoskich i wiśni. To także główna baza wypadowa do odkrywania atrakcji wschodniej części Picos de Europa. W XIV w. zbudowano tu wieżę obronną Torre del Infantado – jeden z najważniejszych zabytków miasteczka. Inne ciekawe budowle to m.in. Torre de Orejón de la Lama, późnogotycki Kościół św. Wincentego (Iglesia de San Vicente) z XIV–XVIII stulecia, o pięknej bryle i barokowych ołtarzach, oraz stare mosty San Cayetano i La Cárcel na rzece Quiviesa.

Potes jest świetnym miejscem do uprawiania turystyki pieszej oraz sportów, takich jak kolarstwo górskie, wspinaczka, paralotniarstwo czy wędkarstwo, a zimą – narciarstwo biegowe. Lokalny przysmak stanowi gulasz z dziczyzny – cocido lebaniego. Dużą popularnością cieszą się także miejscowe sery z mleka krowiego, owczego i koziego lub ich mieszanki, tzw. quesucos de Liébana. Warto również spróbować słynnego tutejszego alkoholu zwanego orujo, którego początki sięgają XIV w. Jego ojczyzną jest właśnie dolina Liébana. Orujo to destylat z przefermentowanych wytłoków i pestek winogron zawierający 40–50 proc. alkoholu (odpowiednik włoskiej grappy). 14 września Potes obchodzi jedno z dwóch najpopularniejszych świąt – Podwyższenia Krzyża Pańskiego (Exaltación de la Santa Cruz). Drugim z nich jest Fiesta del Orujo, która ma miejsce w drugi weekend listopada. W tym samym miesiącu odbywają się jedne z najważniejszych i najpopularniejszych targów bydła w całej północnej Hiszpanii. W dni targowe do Potes schodzą z gór pasterze, żeby sprzedawać swój słynny niebieski ser, pochodzący właśnie z comarki Liébana – tzw. Picón Bejes-Tresviso.

Na zachód od Potes, w miejscowości Camaleño, położony jest słynny franciszkański Klasztor św. Turrybiusza (Monasterio de Santo Toribio de Liébana). To jedno z najbardziej czczonych przez katolików miejsc w Kantabrii, usytuowane malowniczo wśród Szczytów Europy. Tradycja chrześcijańska przypisuje założenie tego klasztoru św. Turrybiuszowi (ok. 402–476), biskupowi Astorgi (w prowincji León), który na początku V stulecia przywiózł do Hiszpanii Lignum Crucis („drzewo życia”), największy istniejący fragment krzyża Chrystusa. Przechowuje się go tutaj w srebrnym relikwiarzu. Szczątki św. Turrybiusza, zmarłego w Astordze, złożono ok. VIII w. w klasztorze. Św. Beatus z Liebany (ok. 730–ok. 798) napisał przed 789 r. słynne komentarze do Apokalipsy, zwane Apokalipsą Beatusa, których iluminacje należą do najwspanialszych osiągnięć sztuki mozarabskiej. Te wspaniałe rękopisy znajdziemy również w Monasterio de Santo Toribio de Liébana.

Piękne kantabryjskie miasteczko San Vicente de la Barquera identyfikuje się z ważnym rzymskim portem – Portus Vereasueca. Dzisiaj ta dawna rybacka osada oferuje jedne z najbardziej malowniczych widoków na wybrzeżu Kantabrii. Ujrzymy tu wspaniałe plaże, kolorowe łódki, zabytkowe domy i XIII-wieczny zamek (Castillo de San Vicente, znany też jako Castillo del Rey) na tle majestatycznych, pokrytych śniegiem wierzchołków Picos de Europa.

W średniowieczu był to ważny punkt przystankowy dla pielgrzymów podążających do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela. W San Vicente de la Barquera znajdują się interesujące zabytki, jak choćby Iglesia de Santa María de los Ángeles – piękny gotycki kościół z XIII–XIV stulecia. W świątyni tej mieści się nagrobek pochodzącego stąd kantabryjskiego inkwizytora Antonia del Corro (1472 – 1556). Warto też zobaczyć wspomniany już zamek z dwiema wieżami oraz pozostałości murów obronnych. Kolejny znak szczególny miejscowości stanowią kamienne mosty, np. aż 500-metrowy Puente de la Maza z 32 łukami, który został zbudowany w XV w. i przebudowany za panowania króla Hiszpanii Karola III (w latach 1759–1788), oraz siedmiołukowy Parral z 1799 r. Odwiedzić można tutaj także malownicze plaże, takie jak La Maza, El Tostadero (El Rosal), Oyambre czy aż 3,5-kilometrową Merón, oraz przepiękne zatoki La Rabia i San Vicente de la Barquera pełne kolorowych łodzi.

Parque de la Naturaleza de Cabárceno leży 17 km od centrum stolicy Kantabrii. Ten naturalny park ze zwierzętami żyjącymi w stanie półwolnym założony został w 1989 r. i od ponad 30 lat stanowi jedną z najciekawszych atrakcji regionu. Na tym terenie, zajmującym 750 ha, znajdowało się niegdyś kilka kopalń żelaza. Głównym celem założycieli Parque de la Naturaleza de Cabárceno była ochrona zagrożonych gatunków oraz edukacja ekologiczna. Zobaczyć tu można zwierzęta z całego świata żyjące w warunkach zbliżonych do naturalnych, m.in. adaksy pustynne, słonie afrykańskie, nosorożce białe, żyrafy, strusie, lwy, jaguary amerykańskie, gepardy, niedźwiedzie, dziki, jelenie, makaki berberyjskie, goryle, kangury czy uszanki kalifornijskie. Trasa zwiedzania ma długość ponad 20 km i pokonamy ją samochodem, rowerem, pieszo lub nowoczesną kolejką linową.

Przy granicy z Krajem Basków, zaledwie 35 km od Bilbao (i 75 km od Santanderu), usytuowane jest 30-tysięczne miasto Castro-Urdiales (rzymska Flaviobriga, ufundowana w 74 r. n.e.) z malowniczym portem. Castillo-faro (Castillo de Santa Ana) to widoczny z każdego miejsca zamek z latarnią morską z 1853 r., pięcioboczna twierdza z wysokimi murami i 15-metrowymi narożnymi wieżami. Tutaj chroniła się okoliczna ludność w przypadku zagrożenia. Castillo de Santa Ana rozpoczęto wznosić w XII stuleciu, później przeprowadzano różne modyfikacje, aby ostatecznie opuścić tę warownię w XVI w. To obecnie jeden z najlepiej zachowanych zamków w północnej Hiszpanii. W średniowiecznym centrum Castro-Urdiales, znanym jako Puebla Vieja, możemy podziwiać charakterystyczne kamienne budowle mieszkalne z drewnianymi balkonami. Zabytki z różnych epok kontrastują ze starymi domkami rybackimi, wzniesionymi wzdłuż wąskich uliczek. Za najciekawszy obiekt Castro-Urdiales uchodzi zbudowany między XIII a XV stuleciem Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Iglesia de Santa María de la Asunción). Uważa się go za najwybitniejszy w całej Kantabrii przykład gotyckiej architektury sakralnej. W mieście i jego najbliższych okolicach znajdziemy również liczne atrakcyjne plaże – ponad kilometrową Oriñón, kameralną Arenillas, 900-metrową Ostende (Urdiales), blisko półkilometrową Brazomar czy Dícido (Mioño) i El Berrón.

 

ŚWIĘTA I FIESTY

Kantabria, jak każdy region Hiszpanii, obfituje w święta i festiwale odbywające się w ciągu całego roku. Każda miejscowość ma swoje barwne lokalne zwyczaje, zabawy i uroczystości.

Santander jako stolica regionu gości kilka znanych festiwali o randze międzynarodowej, jak np. muzyczne – Festival Internacional de Santander (FIS), Santander Music, Concurso Internacional de Piano de Santander Paloma O’Shea i Encuentro de Música y Academia de Santander, czy filmowe – Santander Festival Internacional de Cine Independiente (SANFICI). W lutym w miejscowości Santoña odbywa się Karnawał Żeglarski (Carnaval Marinero), podczas którego ludzie przebierają się za ryby. W kwietniu lub maju (w drugą niedzielę po Wielkim Tygodniu – Semana Santa) w San Vicente de la Barquera ma miejsce La Folía. Według tradycji figura patronki miasta, Dziewicy z Barquera (Virgen de la Barquera), przypłynęła do zatoki San Vicente w łodzi bez załogi, żagli i wioseł. Na pamiątkę tego wydarzenia raz w roku płynie w udekorowanej kwiatami łodzi rybackiej na czele procesji, błogosławiąc morze. Z kolei fiesta Coso Blanco odbywa się w pierwszy piątek lipca w mieście Castro-Urdiales. To piękna kolorowa parada udekorowanych artystycznie platform przemierzających przy dźwiękach muzyki ulice miasta (park Amestoy). W drugą niedzielę sierpnia w miasteczku Cabezón de la Sal odbywa się Dzień Kantabrii (Día de Cantabria). To największa manifestacja folkloru tej fascynującej ziemi. Przez cały dzień rozbrzmiewa tradycyjna kantabryjska muzyka, organizowane są wystawy, a na rozstawionych straganach kupić można wyroby lokalnego rękodzieła artystycznego i spróbować miejscowych specjałów. Jedno z ciekawszych wydarzeń stanowi również coroczna Bitwa Kwiatów (La Batalla de Flores). W ostatni piątek sierpnia przez miasto Laredo przejeżdża kawalkada ukwieconych platform, którą zamyka wyrzutnia strzelająca kwiatami. O północy fiestę wieńczy widowiskowy pokaz fajerwerków nad zatoką.

Kantabria to wprawdzie trzecia najmniejsza hiszpańska wspólnota autonomiczna, ale wcale nie znaczy to, że nie ma zbyt wiele interesujących miejsc, rzeczy i wydarzeń do zaoferowania. Wręcz przeciwnie – to jeden z najbardziej fascynujących i intrygujących regionów na Półwyspie Iberyjskim. Większość z nas kojarzy Hiszpanię przede wszystkim ze wspaniałą i gorącą Andaluzją, Katalonią, Barceloną i Madrytem czy Białym Wybrzeżem (Costa Blanca). Dlatego tym bardziej warto zawitać do zielonej Kantabrii, gdzie czekają na nas malownicze góry i morze, żeby poznać zupełnie odmienne oblicze tego temperamentnego i pięknego kraju.